Uroczystości zaślubin pary zakochanych oraz wesele w towarzystwie rodziny i znajomych to coś co kojarzy nam się z radosnym świętowaniem oraz huczną pozytywną zabawą. Tym bardziej wstrząsające są wiadomości o tym, że w trakcie wesela doszło do tragedii oraz śmierci którego z małżonków. Tak też niestety było w tym przypadku.

 

30-letni Joe Melgoza wraz ze swoją świeżo poślubioną wybranką świętowali w towarzystwie gości na swoim weselu. Wszystko to działo się w Chino na terenie stanu Kalifornia w USA. Niestety radosna zabawa weselników zakończyła się w dramatycznych okolicznościach po wtargnięciu nieproszonych gości.

 

Wszyscy byli tacy szczęśliwi. Po uroczystości w kościele poszliśmy do domu na przyjęcie. Jedliśmy, świętowaliśmy, wiwatowaliśmy. Wszystko było idealne. Nie zastanawialiśmy się za bardzo, kim są ci ludzie, ponieważ było tam tak wiele osób, których nie znaliśmy. Było już tak późno, że pozostali tylko najbliżsi członkowie rodziny. Zakładałem więc, że ktoś ich zna – opowiedział Andy Velasquez, brat zamordowanego pana młodego, w rozmowie z amerykańską stacją CNN.

 

Policja otrzymała niepokojące zgłoszenie około godz. 2:20 i funkcjonariusze zostali wysłani na miejsce zdarzenia. W późnej fazie wesela, doszło tam do ataku dwóch napastników, którzy nagle weszli na teren zabawy. Jak twierdzi rodzina byli to mężczyźni, których nie zapraszano na ślub i wesele.

 

Według medialnych doniesień, agresorzy najprawdopodobniej zostali wyproszeni z wesela, a później powrócili uzbrojeni w kije bejsbolowe i zaatakowali dwóch weselników. Pan młody chciał chronić swoich gości, jednak napastnicy odciągnęli go, a następnie brutalnie pobili. Funkcjonariusze odnaleźli 30-latka na podwórku, kiedy jeszcze żył. Został on przewieziony do szpitala, jednak tam niestety zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

 

Jako prawdopodobnych sprawców brutalnego ataku na weselu zidentyfikowano dwóch braci mieszkających niedaleko od domu, w którym odbywało się wesele. Są nimi 19-letni Josue Castaneda Ramirez oraz 28-letni Rony Castaneda Ramirez.

 

Zabity Joe Melgoza osierocił swoją kilkuletnią córkę, która teraz ma trafić pod opiekę jego bliskich.

 

Póki co nie ma oficjalnych informacji na temat dokładnych okoliczności krwawego zajścia. Nie jest wiadome czy sprawcy wcześniej znali swoje ofiary oraz czy ich jedynym motywem działania był fakt, że zostali wcześniej wyproszeni z wesela.

 

W internecie i mediach pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano ludzi bawiących się na tragicznie zakończonym weselu.

 

 

 

Źródło: o2.pl ; fakt.pl ; YouTube/Inside Edition

Fot.: pxfuel.com

Wspólne oglądanie meczy czy innych sportowych zmagań z reguły kojarzy nam się z pozytywnymi emocjami oraz miłym spędzeniem czasu w gronie znajomych lub krewnych. Niestety dla pewnej rodziny taka forma spędzenia czasu wolnego skończyła się w wyjątkowo tragiczny sposób. Ludzie ci padli ofiarą dokonanej z zimną krwią zbrodni. Był to kolejny atak z użyciem broni w Kalifornii po tym jak kilka dni temu w jednej ze szkół nastolatek zabił dwie inne młode osoby, a następnie popełnił samobójstwo.

 

Sprawa dotyczy pewnej rodziny mieszkającej na terenie miasta Fresno, znajdującego się w stanie Kalifornia w USA. Zorganizowana przez jej członków impreza, w której głównym elementem było wspólne oglądanie meczu footballu miała miejsce w ogródku. Familijnie spędzany czas przerwał jednak atak jednego lub grupy zbrodniarzy.

 

Kiedy rodzina oglądała w ogrodzie sportowy pojedynek, nagle wtargnął na ich teren uzbrojony napastnik/uzbrojeni napastnicy.

 

Otworzono ogień w kierunku członków rodziny, co doprowadziło do tak strasznej tragedii w miło zapowiadający się zapewne dla ofiar dzień. Strzelano do nich najprawdopodobniej z ukrycia. Miejscowa policja określiła to co wydarzyło się w Fresno jako masakrę i nie chciała początkowo podawać szczegółowych informacji dotyczącej tego ile jest ofiar śmiertelnych. Z czasem jednak przekazano, że zginęły 4 osoby. Troje ludzi poniosło śmierć na miejscu, a czwarta z ofiar zmarła w szpitalu. Dodatkowo rannych został miało sześcioro z zaatakowanych osób Jak informują przedstawiciele amerykańskich służb, ofiary to młodzi ludzie w wieku od 25 do 35. Wiadomo natomiast, że zaatakowani członkowie rodziny mieli być Azjatami.

 

Nie ma jednak oficjalnych i szczegółowych informacji dotyczących tego jakimi motywami kierował się sprawca lub sprawcy oraz czy funkcjonariusze tamtejszej policji dokonali już jakichś zatrzymań w tej sprawie.

 

W internecie i mediach pojawiły się zdjęcia, a także materiały filmowe z miejsca, w którym doszło do tragedii. Widać na nich policję oraz ratowników medycznych, prowadzących działania w miejscu, w którym rozegrał się krwawy dramat, jak również kwiaty składane w tamtym rejonie.

 

 

 

 

Źródło: fresnobee.com ; o2.pl ; Twitter