Donald Trump krytycznie wypowiadał się o rządzie chińskim. Zarzuca mu rozpowszechnienie pandemii koronawirusa. Prezydent Stanów Zjednoczonych na konferencji prasowej w Białym Domu, która odbyła się w piątek, oświadczył, że jego państwo zrywa relacje ze Światową Organizacją Zdrowia. Zarzuca jej, że ta działa na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej, a wręcz jest pod jej kontrolą. Niedawno zapowiadał, że jego państwo przestanie wpłacać datki na rzecz WHO. Jak informuje rmf24.pl, USA w poprzednim roku zasiliły WHO o 400 mln dolarów. Ma to być 15% całości jej budżetu.

 

„Chiny mają zupełną kontrolę nad WHO, mimo, że płacą na tę organizację jedynie 40 milionów dolarów rocznie wobec 450 milionów dolarów rocznie płaconych przez USA”- mówi Trump.

 

„Mówiliśmy o swoich oczekiwaniach i o potrzebie reform. Ponieważ jednak zdecydowali się nie wprowadzać pożądanych i wielce potrzebnych reform, zamierzamy anulować swoje członkostwo w WHO”– oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

Źródło: rmf24.pl, polskieradio24.pl

Kilka dni temu na łamach naszego portalu pisaliśmy o tym, że Wiceprezes Rady Ministrów i minister aktywów państwowych, Jacek Sasin trafił na kwarantannę, ponieważ miał kontakt z osobą zarażoną COVID-19. Sam zamieścił na jednym z portali społecznościowych wpis, w którym odniósł się do spekulacji związanych z jego osobą:

 

„Ucinając spekulacje: podczas roboczego spotkania z przedstawicielami górniczych związków zawodowych, jakich ostatnio wiele, miałem kontakt z osobą zakażoną #koronawirus. Obecnie odbywam kwarantannę. Odpoczynku nie planuję- pracuję na regularnych obrotach w formie zdalnej”– napisał na Twitterze Sasin.

 

Na ten post odpowiedziała posłanka do Parlamentu Europejskiego IX kadencji, Beata Mazurek, pytając kto z osób mających kontakt z Jackiem Sasinem, również powinien trafić na kwarantanne.

 

Pojawiły się zarzuty, że polityk Prawa i Sprawiedliwości celowo trafił na kwarantannę. To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Sprawę postanowił wyjaśnić w RMF FM, gdzie był gościem Roberta Mazurka.

 

„Nigdzie nie uciekłem, jestem tutaj. Byłem na komisji sejmowej, panie redaktorze, dokładnie w ten sam sposób, jak jestem dziś w studiu RMF FM. Pan poseł Nitras jak widać, nie przyjął do wiadomości, że w dzisiejszych czasach są inne możliwości uczestniczenia w życiu publicznym niż tylko osobiste. I ćwiczę te możliwości od pewnego czasu” – tłumaczył się wicepremier.

 

Artur Saboń w rozmowie z Money.pl podzielił się informacją dotyczącą wyniku na koronawirusa u ministra: „Dostałem radosnego sms-a od Jacka Sasina, wczoraj wieczorem, że jest zdrowy i wynik testu jest negatywny”.

 

 

źródło; money.pl,Twitter, rmf24.pl, money.pl

Fot: pixabay.com

Na takie wieści czeka w ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach sporo osób. W dniu dzisiejszym, podczas konferencji prasowej, w której udział wziął szef polskiego rządu, ogłoszono zniesienie kolejnych ograniczeń, jakie dotknęły nas w związku z hamowaniem rozprzestrzeniania się słynnego już wirusa z Wuhan. Kolejne zmiany oraz poluzowania nastąpią już w najbliższych dniach.

 

Przedstawione przez premiera Mateusza Morawieckiego zmiany dotyczące obowiązujących ograniczeń oraz informacje związane z tym na co już będzie można sobie pozwolić wynikają z IV już etapu odmrażania gospodarki podczas walki z epidemią koronawirusa.

 

– Od czasu kiedy wykryto w Polsce pierwszy przypadek koronawirusa minęły prawie trzy miesiące. Postawiliśmy sobie jasne cele – bardzo proste do przedstawienia, a bardzo trudne do zrealizowania – przesunąć falę zachorowań, by nie zabrakło respiratorów i łóżek

– Stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

 

Podczas spotkania z dziennikarzami zwrócono uwagę na fakt, iż Polska zdołała opanować sytuację związaną z pandemią sprawniej i efektywniej niż bogate państwa. Potwierdzają to m.in. dane dotyczące tego jaka jest liczba zachorowań na COVID-19 oraz zgonów po zakażeniu koronawirusem na milion mieszkańców w porównaniu z tym, jak przedstawiają się te dane na terenie innych krajów na naszym kontynencie.

 

 

– Powoli stajemy na coraz bardziej twardym gruncie. Każdy dzień to kolejne nowe wyzdrowienia. Wykonujemy jednocześnie coraz więcej testów – to już około 30 tys testów. dziennie. Dlatego możemy przejść do czwartego etapu znoszenia obostrzeń

– powiedział premier Morawiecki, przekazując pozytywne wieści dotyczące walki z epidemią.

 

W ramach odmrażania gospodarki i znoszenia kolejnych obostrzeń, od soboty 30 maja nie będziemy musieli zasłaniać ust oraz nosa przebywając na otwartej przestrzeni, jeżeli zachowany będzie odpowiedni dystans pomiędzy ludźmi. Zniesione w praktyce zostaną w najbliższy weekend też limity dotyczące ilości ludzi mogących przebywać w tym samym czasie na terenie kościołów oraz w galeriach handlowych i sklepach. Należy jednak pamiętać, że nadal w takich miejscach należy zasłaniać usta i nos, a także zachowywać odpowiednie odległości od innych.

 

Od 30 maja dozwolone zostaną również zgromadzenia na otwartej przestrzeni w grupach do 150 osób. Należy jednak i w tym przypadku zachowywać odpowiednie 2 metrowe dystanse pomiędzy zgromadzonymi oraz stosować się do nakazu zasłaniania ust i nosa. Tu jednak sytuacja nie będzie taka sama we wszystkich częściach kraju. Jak wiadomo, różnią się liczby dotyczące liczby zachorowań w poszczególnych województwach, dlatego to sanepid wydawał będzie rekomendacje co do organizacji danego zgromadzenia. Ostatecznie, decyzja dotycząca pozwolenia w tej kwestii znajdować będzie się w gestii władz samorządowych.

 

W czerwcu zostaną wprowadzone też ważne zmiany dla osób planujących wesela oraz inne ważne prywatne uroczystości. Tego typu rodzinne przedsięwzięcia będą mogły liczyć bowiem od 6 czerwca do 15 osób uczestniczących w uroczystości i przyjęciu. Dodatkowo warto zaznaczyć, że weselnicy nie muszą nosić maseczek.

 

Od tego samego dnia otwarte mają zostać ponownie siłownie, solaria, kina, teatry, place zabaw, kluby fitness, salony masażu, salony tatuażu, baseny oraz parki rozrywki. W miejscach tych obowiązywać będą jednak zasady wynikające z reżimu sanitarnego. Należy zaznaczyć również, że dyskoteki i kluby, w których ludzie gromadzili się w celach imprezowych pozostaną zamknięte.

 

Od najbliższego weekendu hotelowe bary oraz restauracje również mogą wydawać posiłki na sali obecnym tam ludziom. W punktach gastronomicznych zarówno w hotelach, jak i innych tego typu lokalach, zachowywać należy nakazane odległości.

 

 

 

Źródło: Polskatimes.pl ; Facebook/@konfliktyPL ; Twitter/@PremierRP

Fot.: Flickr

Szef resortu zdrowia był gościem w program „Graffiti” w Polsat News. Wypowiedział się m.in. o burzy wokół jego osoby i jego rodziny, a także o obowiązku noszenia maseczek. Dziennikarz spytał się ministra jakby postąpił, gdyby ten miał ponownie wybór, czy wejść do polityki, czy do niej nie wchodzić.

 

„Dwa razy bym się zastanowił, bo po prostu trudno jest walczyć z koronawiruem i walczyć z nieprawdziwymi informacjami. Szczególnie że nie są one na mój temat, tylko na temat rodziny. Połowę czasu, zamiast skupiać się czy i jak odmrażać gospodarkę, czy i jak zwiększać możliwości testowania, czy i jak poprawiać system opieki zdrowotnej, odmrażać służbę zdrowia, to zajmuję się nieprawdziwymi różnymi danymi, które się pojawiają w przestrzeni publicznej”– odpowiedział.

 

Dziennikarz spytał także, czy przez to całe zamieszanie związane z jego rodziną, Łukasz Szumowski nie stał się obciążeniem dla obozu rządzącego. Minister podkreśla, że wszystkie oskarżenia są nie prawdziwe, a to czy szkodzi wizerunkowi rządu, zostawia ekspertom, politologom i Mateuszowi Morawieckiemu.

 

„Dzisiaj lub jutro będziemy komunikowali, od kiedy nie będzie obowiązkowe noszenie maseczek ochronnych w przestrzeni publicznej” – mówi Szumowski oraz zapowiedział podanie informacji dotyczące organizacji wesel.

 

„Są trzy województwa, które mają wskaźnik reprodukcji wirusa powyżej jednego. Tam możliwe, że będzie konieczność utrzymania obowiązku noszenia maseczek. W reszcie województw ten wskaźnik jest poniżej jedności, co oznacza, że liczba zakażeń spada” – powiedział minister.

 

Powiedział również, że Mateusz Morawiecki przez pełnienie funkcji publicznej nie ma obowiązku  noszenia maseczki.

 

„Natomiast jeżeli chodzi o zachowywanie dystansu, to z pewnością mogłyby być większe. Jeżeli ktoś się spotyka z wąską grupą osób obcych, to należy zachowywać dystans i mieć maseczkę, jeśli to nie jest spotkanie formalnie i nie odbywa się w związku z pełnioną funkcją”

 

Źródło: polsatnews.pl

Fot: Wikimedia Commons

 

W Stanach Zjednoczonych potwierdzono 1,66 mln przypadków zarażeń koronawirusem.  Z powodu pandemii, w kraju życie straciło ponad 97 tys. osób. W tym miesiącu opisywaliśmy, chociażby sytuację w nowojorskim Brooklynie. Mieszkańcy czuli rozkładające się ciała, które znajdowały się w zepsutych chłodniach w ciężarówkach oraz dostrzec mogli wypływającą krew z aut. W każdej ciężarówce znajdowało się 50 ciał, a jak twierdzi jeden ze świadków samochody te umiejscowione były tam od miesiąca. Ciała były zapakowane w plastikowych workach oraz były ułożone jedno na drugim. Powodem zaistniałej sytuacji był brak miejsca w domu pogrzebowym.

 

W poniedziałek tydzień maja w Stanach Zjednoczonych obchodzi się święto państwowe Memorial Day. W tym roku przypadło ono na 25 maja. Ma ono upamiętnić żołnierzy, którzy stracili życie podczas odbywania służby wojskowej. Z tej okazji mieszkańcy USA postanowili spędzić ten czas w różnych miejscach podczas długiego weekendu.

 

Internet obiegł film, który wrzucił na swojego Twittera Scott Pasmore Widać na nim tłum ludzi w basenie, którzy nie utrzymują dystansu i nie noszą zakrycia twarzy. Nagranie pochodzi z jeziora Ozarks w Missouri, lecz okazuje się, że to nie jedyne miejsce, w którym możemy dostrzec tłum amerykanów podczas pandemii.

 

 

 

Źródło: Wikipedia, tvp.info, bakier.pl o2.pl, rmf24.pl,

Fot: Twitter/ @Scott Pasmore (zrzut ekranu)

Minister Zdrowia na konferencji prasowej przedstawił nam jak wygląda sytuacja w Polsce w związku z koronawirsuem. Mówi, że w naszym kraju liczba nowych zachorowań jest niska, pomijając województwo śląskie, gdzie jak wiemy występują tzw. ogniska. Jak podają statystyki prawie 30% wszystkich przypadków pochodzi właśnie stamtąd.

 

„W związku z tym podjęliśmy decyzję o sukcesywnym przywracaniu normalnej pracy w szpitalach jednoimiennych. Oczywiście zaczniemy od miejsc, gdzie jest najmniej nowych zakażeń, najmniej pacjentów”– mówi Łukasz Szumowski.

 

Spytany czy przywracanie normalnych warunków w szpitalach jednoimiennych jest jednoznaczne z końcem pandemii odpowiedział:

 

„Jestem daleko od tego. Mamy etap wypłaszczenia się i niewielkiej tendencji spadkowej, ale, jak widzicie państwo po kopalniach, takie ogniska mogą wybuchnąć w każdej chwili, jeżeli nie będziemy tego reżimu trzymać – jeżeli te zasady, choćby które są wprowadzone w szpitalach, gdzie wiemy, że pacjent zanim trafi na stół, musi być przebadany, że personel powinien się badać przy jakichkolwiek wątpliwościach. To pokazuje, że my ten reżim sanitarny będziemy mieli cały czas.

 

Epidemia nie znika, być może mamy dołek w przebiegu tej epidemii, ale z drugiej strony wykorzystajmy to do pracy na rzecz pacjentów zupełnie innych niż COVID, gdzie przecież oni cały czas czekają na to, żeby to wszystko ruszyło”.

 

Wielu zastanawia czy jest szansa na szybsze luzowanie, które będzie proporcjonalne do liczby zachorowań w danym województwie. Minister wskazał z kim będzie rozmawiał na ten temat:

 

Z wojewodami, z dyrektorami Narodowego Funduszu Zdrowia, z konsultantami wojewódzkimi, z personelem medycznym, w jaki sposób, po kolei które oddziały… W części można zmniejszać ilość łóżek, jeżeli szpital jest w pawilonach. Tutaj to trzeba indywidualnie przeprowadzić tak samo, jak wdrażaliśmy to indywidualnie, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i nie zrobić jakiegoś błędu, bo to naprawdę jest gigantyczna operacja przekształcania szpitali w zupełnie innym kierunku, niż one były, a teraz odwracanie tego procesu”.

 

Na pytanie dotyczące obowiązku zakrywania twarzy stwierdził:

 

„Jeśli się okaże, że te wskaźniki w województwach się utrzymują, to być może regionalnie będziemy wydawali taką decyzję, że w przestrzeni otwartej, na wolnym powietrzu, maseczki będzie można zdjąć, a w zamkniętych przestrzeniach, w komunikacji, w sklepach, we wszystkich miejscach, gdzie powietrze nie przepływa swobodnie, tam one pozostaną”.

 

Źródło: PAP, tvn24.pl

Fot: Wikimedia Commons

 

 

 

 

W czasie pandemii  oraz podejmowania przez rządy poszczególnych państw różnych strategii dotyczących walki z rozprzestrzenianiem się słynnego już wirusa z Wuhan, wywołanych zostało sporo kontrowersji i dyskusji względem oceny słuszności, a także adekwatności wprowadzanych obostrzeń do zaistniałej sytuacji. Dywagacji oraz różnych opinii na temat podejmowanych przez polski rząd działań nie brakuje również w naszym kraju. Dlatego też, ciekawa dla wielu będzie zapewne treść wypowiedzi pewnego szwedzkiego lekarza, który zabrał głos po jednej z ostatnich opinii wygłoszonych publicznie przez polskiego ministra zdrowia.

 

Podczas środowego spotkania z dziennikarzami, minister Łukasz Szumowski odniósł się do jednego z pytań dotyczących kontrowersji wokół tego, czy nie właściwsze byłoby podejście do tematu walki z pandemią takie jakie zastosowano w Szwecji. Polski minister zdrowia stwierdził wówczas, że podejście władz szwedzkich to model darwinistyczny. Zdaniem Łukasza Szumowskiego, nie moglibyśmy sobie pozwolić na takie postępowanie w Polsce, narażając przy tym życie starszych ludzi, których egzystuje u nas spora grupa.

 

Wypowiedź ministra odnotowali też szwedzcy dziennikarze. Choć tamtejsze media sugerować mają brak zasadności w tym co powiedział Łukasz Szumowski, to jednak inaczej na tę sprawę patrzy Jon Tallinger ze Szwecji,czyli lekarz który w ostatnim czasie zdecydował się ujawnić zalecenia władz w sprawie medycznego selekcjonowania ludzi przebywających w domach opieki. Rozmowę z nim przeprowadziło Radio Szczecin.

 

– To oczywiste, że koncepcja uzyskania odporności stadnej, jest w gruncie rzeczy modelem darwinistycznym. Pozwala przecież poświęcać życie słabszych. Władze starają się wmówić nam, że robią zupełnie coś innego. Jednak każdy zdrowo myślący człowiek wie, że zaniechanie przez Urząd Zdrowia Publicznego działań chroniących społeczeństwo przed koronawirusem, jest sposobem na uzyskanie odporności stadnej

– stwierdził szwedzki lekarz w wywiadzie udzielonym polskiej rozgłośni radiowej.

 

Jakiś czas temu Jon Tallinger postanowił upublicznić przesłane szwedzkim placówkom opieki zdrowotnej instrukcje dla pracowników. Władze zalecały w ich treści miejscowym lekarzom, aby ci nie kierowali do szpitali na terapię tlenową pensjonariuszy, którzy zostali zakażeni koronawirusem i zmagają się z problemami przy oddychaniu.

 

W opinii tego szwedzkiego lekarza, odmawianie starszym ludziom tak podstawowej terapii jak podanie tlenu skutkuje przedwczesną śmiercią wielu tysięcy mieszkańców Szwecji, będących w starszym wieku.

 

 

Źródło: Radioszczecin.pl

Fot.: Wikimedia Commons ; Wallpaper Flare

Na łamach naszego portalu, już kilkukrotnie informowaliśmy o śmierci lub chorobie znanych osób, u których źródłem problemu miało być zarażenie słynnym już koronawirusem z chińskiego Wuhan. COVID-19 nie unikał jak się już potwierdziło niektórych celebrytów, ludzi ze świata kultury, polityków czy sportowców. Z problemem spotykają się również jak można zaobserwować osoby odbywające wyroki w więzieniach i członkowie grup przestępczych, a nawet jak potwierdza ten przypadek, również szefostwa takowych organizacji.

 

W mediach pojawiła się informacja o śmierci ważnej persony w zorganizowanej przestępczości. Zmarły był bossem znanego kartelu oraz określany był jednym z narkobaronów ze względu na majątek jakiego się dorobił dzięki zaangażowaniu w proceder narkotykowy.

 

Mowa tu o 45-latku zajmującym się przemytem narkotyków. Moises Escamilla May, znany również jako „Gruby May” oraz „El Gordo May”, który stał się jednym z bossów znanego meksykańskiego kartelu Los Zetas. Mężczyzna odsiadywał wyrok więzienia za swoje nielegalne interesy. Został on skazany w 2016 roku za handel kokainą w Cancun, posiadanie broni, a także przynależność do gangu. Spędził jednak za kratkami łącznie około 11 lat oraz 5 miesięcy.

 

Jedna ze szczególnie makabrycznych spraw wiązanych z „El Gordo May” dotyczy zarzutów, które usłyszał on w sierpniu 2008 roku. Oskarżono go wówczas w sprawie morderstwa dwunastu ludzi, których ciała odnaleziono z odciętymi głowami.

 

Kiedy aresztowano mężczyznę, rozpoznano go jako jednego z liderów przestępczej frakcji Old School Zetas. Powstała ona po wewnętrznych napięciach w Los Zetas.

 

Śmierć narkobarona nastąpić miała w dniu 8 maja, kiedy przebywał on w więziennym szpitalu. Stwierdzono u niego obecność koronawirusa po tym, gdy mniej więcej na przełomie kwietnia i maja miał on skarżyć się na kłopoty przy oddychaniu.

 

Według informacji przekazanych przez departament zdrowia Jalisco, na terenie stanowego zakładu karnego stwierdzono ponad 70 przypadków zakażenia koronawirusem. Wśród chorych miał być właśnie też Moises Escamilla May.

 

 

 

Źródło: Online-mafia.pl ; Thesun.co.uk

Fot.: Pixnio.com ; YouTube/Grillonautas2 (zrzut ekranu)

Ostatnio tematem, który był na językach Polaków, było zakupienie przez Ministerstwo Zdrowia 5 milionów maseczek, które jak się okazało, nie spełniają norm. W wywiadzie przeprowadzonym dla portalu money.pl Szumowski postanowił odpowiedzieć na zarzuty związane z ich zakupem, a także związane z jego bratem Marcinem.

 

„Jeżeli spełniają normy medyczne, to dla mnie jest to po prostu sprzęt zabezpieczający życie. I nie ma znaczenia, kto go dostarczył. W tej chwili na rynku nie ma maseczek filtrujących o wysokiej i potwierdzonej klasie filtrowania. Po prostu nie ma. A ja bym chciał mieć w magazynie od 5 do 10 mln sztuk. Nie mam. Więc kupujemy, gdzie się da” – mówi o maseczkach szef resortu zdrowia.

 

Z niektórych mediów dowiedzieć się mogliśmy, że zakopiański przedsiębiorca, od którego nasze państwo kupiło maseczki, jest znajomym braci Szumowskich.

 

To nie jest mój przyjaciel. I nie jest to też przyjaciel mojego brata. To człowiek, który uczył nas jeździć na nartach i który organizował obozy sportowe. Nie ma i nie było żadnej bliskiej relacji. Od lat się z nim nie widziałem, wbrew temu, co sugerują niektóre media” – mówi Minister.

 

Wypowiedział się także o swoim bracie, który jest  współtwórcą i prezesem zarządu OncoArendi Therapeutic. Firma ta specjalizuje się w poszukiwaniu, rozwoju i komercjalizacji nowych leków stosowanych w terapii chorób zapalnych i nowotworowych. Jak pisze o2.pl, udziały w tej spółce ma mieć żona ministra.

 

„Po pierwsze to nie jest spółka medyczna. Zajmuje się biotechnologią. Nie ma nic wspólnego ze służbą zdrowia, nie sprzedaje żadnych leków, tylko próbuje je wynaleźć”

 

„Wcześniej mogła liczyć na 100 mln zł więcej. Moja działalność polityczna sprawiła, że brat ma problemy w biznesie. Tak wygląda rzeczywistość. Tak wyglądają te mityczne korzyści z bycia bratem ministra zdrowia- twierdzi Szumowski. – Drastycznie spadły możliwości uzyskania dofinansowania na prowadzone badania, zostali odcięci. Inne firmy działające w tym segmencie mogą liczyć niemal na 100 proc. finansowania. Marcin Szumowski nie” – mówi o trudnościach swojego brata.

 

Źródło: money.pl, o2.pl, oncoarendi.com

Fot: YouTube/ Wprost (zrzut ekranu)