Elewarr wciąż jest na celowniku mediów, a właściwie jednego medium – Farmer.pl, gdzie jeden dziennikarz i przynajmniej jeden informator (były prezes Elewarru, Bogdan Drechna) pomstują na aktualnym prezesie Danielu Alain Koronie, a to od czasu, kiedy Drechna stracił posadę, a wraz z nim skończyła się współpraca Elewarru z Farmerem. Ciekawostka zaś zastawia się na tym, że obydwaj prezesi zostali nominowani za rządów PiS, tyle, że Drechna za Krzysztofa Juriela, a dr Korona, za czasów nowego ministra rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który – co do było przewidzenia – podobnie jak dr Korona ulubieńcem Farmera nie jest.

 

Od czasów słynnej afery w Elewarrze w 2012 r., za rządów PSL w spółce, sporo się zmieniło, ale tego Farmer.pl nie relacjonuje.

 

Sytuacja firmy jest dobra. Elewarr drugi rok z rzędu zamknie swój wynik finansowy wynikiem dodatnim, co nie zdarzyło się od lat 2011-2012. To były ostatnie lata, gdzie rok po roku był wynik dodatni. Kredyt spłaciliśmy na ponad dwa miesiące przed terminem, czyli w kwietniu, podczas gdy w zeszłym roku miało to miejsce w maju. Dlatego sytuację Elewarru oceniam bardzo dobrze. Elewarr wychodzi na prostą po długich latach kiedy sytuacja była, powiedzmy, delikatna

 

– mówił dr Korona, prezes Elewarru w najnowszym wywiadzie dla SwiatRolnika.info

 

Jak koronawirus wpłynął na tego typu działalność, jaką zajmuje się Elewarr, czyli skup, magazynowanie i sprzedaż zboża?

 

Epidemia koronawirusa jest oczywiście dotkliwa w całym kraju, bo spowodowała pewną zapaść gospodarczą i to było naturalne. W czasie epidemii na początku wstrzymaliśmy skup zboża i analizę laboratoryjną, ze względu na bezpieczeństwo pracowników. Gdyby chociaż jeden pracownik się zaraził musielibyśmy zamknąć cały elewator, a mieliśmy podpisane kontrakty w zakresie wydawania towaru. Część pracowników wysłaliśmy na pracę zdalną. (…) Dzisiaj powoli sytuacja wraca do normy

 

– stwierdził dr Korona.

 

Innym problemem jest susza, a przynajmniej takie zapowiedzi pojawiały się bardzo często w mediach.

 

Susza oczywiście jest. Zapowiedzi jeszcze miesiąc temu były bardzo złe, ale były ostatnio opady, które znacząco poprawiły sytuację. Jeszcze niedawno szacowano, że 20 proc. powiatów ma problemy z suszą, ale są dalsze opady, więc nie powinno być gorzej niż w roku ubiegłym. Są tylko dwa województwa, które są szczególnie dotknięte (przez suszę – dop. red.), wielkopolskie i lubelskie. Tutaj możemy się spodziewać, że będzie gorzej ze zbiorami

 

– prognozuje prezes Elewarru.

 

Ataki na Elewarr ze strony Farmer.pl dr Korona tłumaczy brakiem obiektywizmu i zawiścią, ale w 2019 r. popełnił bardziej dosadny wpis na jednym z blogów na ten temat:

 

Farmer.pl przyzwyczaił nas do publikowania rozmaitych oszczerstw i absurdów nt. Elewarru. W jednym z artykułów jednemu z pracowników Elewarru przypisał rolę rozdającego karty od kilkudziesięciu lat, czyli nie tylko w okresie w którym nie pracował w spółce, ale nawet gdy spółka nie istniała (Elewarr powstał w 1992 roku). Teraz pani redaktor Marzena Pokora-Kalinowska dopatrzyła się w artykule „Podwójne przywództwo prezesa Elewarru” (z 29 listopada 2019 r.) organizacji związkowej w Elewarrze, której nie ma.

 

Elewarr sp. z o.o. to spółka Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), do 2017 r. nieistniejącej już Agencji Rynku Rolnego (ARR). Zajmuje się magazynowaniem i przechowywaniem zbóż, rzepaku i innych surowców pochodzenia rolniczego oraz obrotem tymi surowcami. Świadczy usługi przechowywania dla podmiotów komercyjnych oraz Agencji Rezerw Materiałowych (rezerwy strategiczne). Te ostatnie trzymane są m.in. na sytuacje kryzysowe takie jak wybuch wojny czy pandemia, co było brane pod uwagę także w czarnych scenariuszach podczas pandemii Covid-19.

 

PS/ŚR/fot.