Od śmierci Dawida Kosteckiego minął niespełna miesiąc. Pełnomocnicy zmarłego boksera upierają się przy wersji, że to mogło być zabójstwo, jednak według ustaleń „Rzeczpospolitej”  – nikt nie wchodził do celi pięściarza, co potwierdza monitoring. 

 

Kostecki został znaleziony martwy 2 sierpnia w celi więziennej na warszawskiej Białołęce. W sprawie pojawiają się dwie hipotezy: zabójstwo lub samobójstwo. W to drugie nie wierzy rodzina zmarłego boksera, jednak według Służby Więziennej i prokuratury, wszystko wskazuje na to, że Kostecki sam targnął się na swoje życie.

 

Potwierdzają to ustalenia do których dotarła „Rzeczpospolita”. W nocy z 1 na 2 sierpnia nikt nie wchodził do celi zmarłego. Tak wynika z nagrań kamery monitoringu, która obejmuje korytarz i drzwi do pomieszczenia.

 

W gazecie pojawia się zapis wydarzeń z tamtej nocy. „Ostatni raz strażnik podszedł do drzwi i spojrzał do wnętrza o godz. 4:28 nad ranem, czyli około godziny przed tym, gdy współwięzień zaalarmował strażników, że Kostecki nie daje znaków życia”.

 

Przypomnijmy, że znany bokser ujawnił powiązania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego i polityków z agencją towarzyską na Podkarpaciu, co mogło stanowić duży pretekst do przyjęcia wersji o zabójstwie Kosteckiego.

 

Źródło: Rzeczpospolita

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Dawid Kostecki nie żyje. Informację o śmierci popularnego „Cygana” przekazał za pośrednictwem Twittera znany dziennikarz sportowy Mateusz Borek.

 

Dawid Kostecki występował na ringu od 2001 roku. Jego statystyki robią wrażenie: 41 pojedynków i 39 zwycięstw, w tym 25 przed KO. Przegrał jedynie dwa starcia, w tym jedno jako ostatnią walkę w zawodowej karierze w 2014 roku na gali Polsat Boxing Night z Andrzejem Sołdrą.

 

Kibice znali pięściarza jako łobuza, który przez własną determinację stał się swojego czasu topowym polskim bokserem.

 

Okoliczności zgonu Dawida Kosteckiego pozostają nieznane. Informacje o jego śmierci przekazał za pośrednictwem Twittera Mateusz Borek. Wpis dziennikarza spotkał się z bardzo smutną reakcją użytkowników mediów społecznościowych, którzy wyrażają kondolencje i wspominają najlepsze momenty kariery Kosteckiego.

 

 

Informacja o śmierci boksera wyszła od rodziny, której składamy szczerze wyrazy współczucia.

 

Publiczność lubiła popularnego „Cygana”. Dawid Kostecki zawsze mógł liczyć na wsparcie kibiców i subkultury hip-hop. Co więcej, popularna „Firma” nagrała nawet o nim niegdyś piosenkę „Czas na walkę”:

 

 

Poniżej przypominamy najlepsze nokauty Dawida Kosteckiego, których w bujnej karierze było naprawdę wiele:

 

 

źródło: Twitter, Youtube