Ma za sobą wiele ról teatralnych, filmowych i serialowych. Użyczała swego głosu dubbingując między innymi w takich bajkach jak „Pszczółka Maja”, „Muminki”, czy „Tom i Jerry”. Ogromną popularność Teresie Lipowskiej przyniósł jednak serial „M jak Miłość”, gdzie zagrała Barbarę Mostowiak – seniorkę rodu Mostowiaków.

Aktorka ujawniła niedawno kwotę swej emerytury. Okazało się, że jest to 2 tysiące złotych.

Oczywiście, można dyskutować nad tym, czy jest to emerytura wysoka, czy niska, po 60 latach pracy te 2200, a 2000 złotych na rękę. Uważam, że to jest taka średnia emerytura, bo bywają gorsze

– wyznała aktorka w jednym z programów śniadaniowych

Lipowska przyznaje, że gdyby nie popularny serial „M jak Miłość” w którym występuje „byłoby cieniutko”. To zarobki z tej produkcji pozwalają jej na lepszy byt.

Mieliśmy jako seniorzy mieć leki darmowe, a ja byłam ostatnio w aptece i na dziewięć leków żadnego nie miałam za darmo. Także dziękuję za opiekę

– powiedziała gorzko Teresa Lipowska

Popularnej „Basi Mostowiak” życzymy dużo zdrowia!

dorzeczy.pl/Red/Fot. FB TVP

 

Rząd Mateusza Morawieckiego zaproponował budżet na 2020 rok. Duża zmiana dotyczy emerytur, których ma nastąpić duży wzrost. Coś nam się wydaje, że nie bez znaczenia jest tutaj fakt zbliżających się wyborów do europarlamentu. 

 

Na posiedzeniu Rady Ministrów rząd zaplanował budżet na przyszły rok. Rząd przewidział bowiem wzrost rent i emerytur w 2020 roku aż o 6,3 proc. Obecnie średnia emerytura wynosi 2422 złote brutto, w przyszłym roku wzrośnie o 153 złote i wyniesie 2575 złotych brutto.

 

Minimalna emerytura będzie wynosić 993,91 złotych i zwiększy się o 58,91 złotych do obecnej.

 

Źródło: se.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Już od poniedziałku rusza wielka reforma dotycząca Pracowniczych Planów Kapitałowych, czyli programu dodatkowego oszczędzania na naszą emeryturę. Rząd zachęca w ten sposób, że należne nam oszczędności dostaniemy do naszej emerytury ZUS. Oczywiście, nie ma nic za darmo i czeka nas wiele haczyków…

 

Wśród licznych „ale” będzie trzeba zapłacić 19 proc. podatku od zysków kapitałowych, do PPK nie mogli przystępować samozatrudnieni oraz rolnicy oraz osoby powyżej 70.roku życia.

 

Dość absurdalny jest przykład, gdy małżonkowie postanowią się rozwieść. W takim wypadku, mąż, który pracuje oraz płaci składki PPK i tak będzie musiał oddać połowę zgromadzonych środków żonie, mimo że ta nie spełniała żadnych należnych powinności.

 

Co ciekawe, po takie środki zgromadzone przez PPK nie będzie mógł sięgnąć komornik, pod warunkiem, że nie są to długi alimentacyjne.

 

Wypłata środków zaoszczędzonych dzięki programowi dodatkowego oszczędzania będzie możliwa po skończeniu sześćdziesiątego roku życia.

 

Źródło: Fakt24.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Gwiazdy minionych lat nie mogą liczyć na zbyt wysokie emerytury. Jakiś czas temu polskie media obiegła historia jednego z najpopularniejszych polskich piosenkarzy. Krzysztof Cugowski, bo o nim mowa, pomimo lat na estradzie i wielu sukcesów nie może liczyć na pokaźną emeryturę z ZUS.

 

Najwyraźniej przez lata  kariery gwiazdor raczej nie odprowadzał zbyt wysokich składek, a to wiąże się z wypłatą często minimalnych emerytur. Tak właśnie jest m.in. w przypadku Krzysztofa Cugowskiego. On sam z całej sytuacji żartuje i mówi, że przy takiej emeryturze będzie musiał pracować aż do śmierci.

 

Cugowski w 1969 roku założył Budkę Suflera, której był wokalistą. Po 7 latach opuścił zespół i pracował z innymi zespołami, by ostatecznie w 1984 roku powrócić do zakładanej formacji muzycznej.

 

Cugowski ma również na swoim koncie epizod polityczny – w 2005 roku zaangażował się w komitet poparcia Lecha Kaczyńskiego, a w tym samym roku ubiegał się również skutecznie o mandat senatora RP.

 

Po otrzymaniu wyliczenia emerytury z ZUS, okazuje się, że muzyk może liczyć na zaledwie 540 złotych.

 

Źródło: nczas.com
fot.zrzut z youtube.com
LS