Prowadzący od ponad ćwierć wieku popularny teleturniej „Familiada” musiał tłumaczyć się ze swoich słów, po których rozpętała się burzliwa dyskusja wśród części internautów. Niektórym widzom „Familiady” mogły nie spodobać się bowiem poglądy Karola Strasburgera, o których postanowił wspomnieć podczas jednego z odcinków.

 

72-letni prezenter telewizyjny, a także aktor, wygłosił w czasie prowadzonego przez siebie programu opinię, która mogła zdecydowanie podzielić opinie oglądających teleturniej osób oraz użytkowników internetu, ponieważ temat ten od lat rodzi różne reakcje wśród Polek i Polaków.

 

Przy okazji zmagań uczestników teleturnieju padło pytanie o jaka powinna być kara wymierzana dzieciom. Wśród odpowiedzi pojawiła się sugestia, że może być to uderzenie. W reakcji na te słowa, prowadzący stwierdził, że nie wolno bić dzieci, wtedy odpowiadający doprecyzował, że chodzi o pospolitego klapsa. Wówczas Karol Strasburger powiedział: „Taki kontrolny klaps, żeby dziecko wiedziało, gdzie jest jego miejsce„. To właśnie takie postawienie sprawy przez gwiazdora wywołało reakcje wśród niektórych internautów.

 

W związku z atakującymi go komentarzami, Karol Strasburger postanowił opublikować oświadczenie, w której odniósł się do całego zamieszania w dłuższej wypowiedzi, niż kilka słów podczas telewizyjnego programu.

 

W ‚Familiadzie’ padło pytanie dotyczące dzieci. Jedni mnie pochwalili, że zaprotestowałem, że dzieci bić nie wolno, a drudzy wyczytali z tego, że jestem za tym, że dzieci wolno bić i teraz mnie atakują. To jest znak czasów, gdzie ludzie wciskają się w jakieś niepotrzebne komentarze i próbują z tego zrobić jakąś zadymę medialną. Jako ojciec mogę ewidentnie stwierdzić, że dzieci bić nie należy i całą klamrą zamykam to, że bicie dzieci jest niewłaściwe. A oni mi tak przypisują różne pierdoły. Moje oświadczenie jest jednoznaczne w tej sprawie

– wyjaśnił prowadzący popularnego teleturnieju.

 

 

Źródło: Fakt.pl ; TVP 2

Fot.: YouTube/ŚMIECHU WARTE TV (zrzut ekranu)

Oglądanie telewizji jest obecnie najczęstszą formą spędzania wolnego czasu. Z tego powodu trzeba uważać, jakie treści oglądają widzowie, w szczególności ci najmłodsi. 

Dzieci i rodzice bardzo często oglądają razem telewizję. Nie da się ukryć, że jednym z takich rodzinnych programów na stacji TVP2 jest „Familiada”, która zapewnia rozrywkę wszystkim, niezależnie od wieku. Trzeba jednak uważać na to, co przekazuje telewizja. Zdarza się, że nieraz skandal, który trzeba zażegnać. Na szczęście prowadzący program, Karol Strasburger, szybko zareagował.

 

Ostatnia sytuacja wywołała niemałe poruszenie w internecie. Wielu widzów „Familiady” było oburzonych zachowaniem jednego z uczestników programu.

 

CZYTAJ TAKŻE: Mama 4-latki założyła kamerę w pokoju córki. Gdy zobaczyła co ojciec robi z dzieckiem zareagowała od razu!

 

„Familiada” polega na tym, że prowadzący odczytuje pytanie i uczestnicy mają znaleźć jak najlepsze odpowiedzi na nie, aby otrzymać możliwie wysoką liczbę punktów. Tym razem padło pytanie, jaka powinna być kara dla dziecka. Pierwszy uczestnik odpowiedział, że zakaz zabawy. Natomiast drugi stwierdził, że uderzenie.

 

Żaden z tych dwóch uczestników nie otrzymał punktów za odpowiedź, jednak wspomnienie o „uderzeniu” dziecka wywołało niemiłe emocje. Prowadzący program „Familiada”, Karol Strasburger, zareagował i powiedział, że przemoc nie jest wskazana, nie wolno bić dzieci. On sam został niedawno świeżo upieczonym ojcem. Na to uczestnik wytłumaczył, że chodziło mu o klapsa.

 

„taki kontrolny klaps, żeby dziecko wiedziało, gdzie jest jego miejsce”

 

-odpowiedział prezenter.

 

Obecnie większość jest przeciwna nawet dawaniu dzieciom klapsów. Zostało udowodnione, że przemoc nie jest dobrym środkiem wychowawczym i może mieć negatywny wpływ na psychikę dziecka. Natomiast niektórzy politycy nadal głoszą, że ich rodzice ich bili i to nie jest nic złego, np. Tadeusz Cymański z PiS.

 

 Gdyby ojciec z grobu wstał, to bym mu rękę, którą dawał klapsy pocałował. Bo rodzic, który kocha dziecko, nie zrobi mu krzywdy

 

– twierdzi Cymański.

 

 

Źródło: natemat.pl / foto Facebook.com Karol Strasburger

„Familiada” to jeden z kultowych programów emitowanych w telewizji. Mimo upływu lat niezmienną popularnością cieszą się batalie rodzin, którym przewodzi Karol Strasburger. Tym razem pytanie dotyczyło imion. Jak poradziła sobie bohaterka nagrania? Zobaczcie sami!

 

W jakim imieniu ukryta jest cząstka „sława”. Z pozoru proste pytanie sprawiło dużą trudność uczestniczce. W jej odpowiedź nie mógł uwierzyć nawet Karol Strasburger, a trzeba przyznać – słyszał już wiele.

 

 

YouTube

PJ