Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło wczoraj  rezolucję krytyczną wobec Polski. Przyczyną jest reforma sądownictwa, którą zamierza wdrożyć rząd PiS. Polskie władze oskarżane są o łamanie demokratycznych standardów.  Pozostaje jednak pytanie, w jakiej kondycji są inne europejskie państwa.

Brexit, awantury w hiszpańskiej Katalonii, masowe protesty „Żółtych kamizelek” we Francji – Europa ma dużo problemów, z którymi nie potrafi się zmierzyć. Na cenzurowanym jednak jest…Polska.

Można różnie oceniać zmiany w sądownictwie, jakie proponuje PiS. Dla jednych jest to niezbędna reforma, dla innych „ustawa kagańcowa”, kneblująca usta polskim sędziom. Jedno jest pewne – na ulicach naszego kraju jest dość bezpiecznie, a wszelakie protesty w miarę spokojne i niezbyt liczne.

Oto przykład protestów we Francji.

Francja. Policja bije strażaków.

Jakby kto pytał, to we Francji Gestapo Macrona właśnie tłucze strajkujących strażaków. To już mało kto wybaczy. No może poza Parlamentem Europejskim🇪🇺💙✌👨‍❤‍💋‍👨 Jak wiemy Unia nie widzi problemu w tym, by ta bezmózga banda kryminalistów tłukła przypadkowych ludzi, atakowała medyków udzielających pomocy rannym i dziennikarzy relacjonujących co się dzieje, zabierała telefony uniemożliwiając nagrywanie, strzelała granatami w twarze trwale okaleczając ludzi, czy też pacyfikowała sędziów.(tu jeszcze inne wideo ze starć policja-straż pożarna -> https://twitter.com/czarymarybum777/status/1222410181759393793)PS. Macron w następnym tygodniu przyjeżdża do Polski i prawdopodobnie będzie truł o praworządności.

Gepostet von Kamieni Kupa am Mittwoch, 29. Januar 2020

 

Niezależnie od poglądów politycznych trzeba przyznać, że w naszym kraju takie sytuacje miejsca nie mają. Całe szczęście.

Gdzie tak na prawdę łamane są standardy demokracji? Czym najpierw powinny się zająć europejskie instytucje? Niech każdy odpowie sobie sam.

 

Facebook żelazna logika/Red/Fot. YouTube

Z nienawiścią wymierzoną w chrześcijan spotykamy się w tych czasach zdecydowanie zbyt często. Do aktów agresji wobec osób wierzących dochodzi w licznym stopniu także na terenie rozwiniętych państw europejskich i co warte podkreślenia, niejednokrotnie za doprowadzanie do takowych sytuacji odpowiedzialne są osoby, które na ustach mają słowa o tolerancji i szanowaniu praw innych.

 

Tym razem zaatakowane zostały osoby biorące udział w pielgrzymce. Wśród nich obecne miały być także rodziny z dziećmi.

 

Pielgrzymujące tego dnia osoby to katolicy z francuskiego Caen leżącego w Normandii. Zmierzali oni do Mayenne, a dokładniej do tamtejszego Sanktuarium Pontmain. Obchodzona była tam wówczas kolejna rocznica objawień Najświętszej Maryi Panny, które miały miejsce w dniu 17 stycznia 1871 roku.

 

W momencie ataku, autokar z około pięćdziesięcioma pielgrzymami jechał w niedalekiej odległości od domu diecezjalnego w Caen. To wtedy rozegrał się ten dramatyczny moment. Nagle, pojazd został zaatakowany przez grupę około dwudziestu osób. Agresorzy ci byli ubrani na czarno i zakapturzeni.

 

Sprawcy ataku użyli pistoletu do paintballa, aby ostrzelać przednią szybę autokaru. Blokowali oni w ten sposób kierowcy możliwość wyjechania z parkingu. Osoby znajdujące się w pojeździe były zaskoczone faktem, że są w ten sposób atakowane w czasie, kiedy chcą udać się w celach religijnych do sanktuarium.

 

Najprawdopodobniej za ten bezmyślny czyn odpowiedzialne są osoby związane ze środowiskiem skrajnej lewicy. Jak wiele na to wskazuje, napastnikami byli przedstawiciele tzw. antify.

 

Do zdarzenia odniósł się rzecznik diecezji- ksiądz Laurent Berthou, który zwrócił uwagę na fakt, że zapewne sprawcy ataku pomylili autokar przewożący pielgrzymów z tym, w którym znajdowały się osoby udające się manifestację obrońców rodziny- „Manif pour Tous”, organizowaną w ramach proponowanych zmian dotyczących tzw. metody in vitro dla par homoseksualnych.

 

Kapłan mówił przy tej okazji też o niepokojącym wzroście przemocy społecznej i zaapelował w imieniu diecezji „o pokój społeczny i wzajemny szacunek dla swoich opinii„. Jak zapowiedział, w związku z tym apelem, nie zostanie przez władze diecezji złożona oficjalna skarga w sprawie tego skandalicznego ataku.

 

Co warte zaznaczenia, w październiku ubiegłego roku, również miało dojść do tego typu ataku w Caen. Wtedy, w dzień manifestacji obrońców rodziny, zaatakowany został także autokar przewożący pielgrzymów, którzy wtedy zmierzali do Lourdes, miejsca odwiedzanego przez wielu katolików z całego świata.

 

 

Źródło: nczas.com ; polskaniepodlegla.pl

Fot.: Max Pixel

 

 

Podczas gdy Unia Europejska debatuje nad zmianami w polskim sądownictwie przeprowadzanymi przez PiS, we Francji trwa prawdziwa „idylla”. 

Protesty „żółtych kamizelek” nie ustają. Francuzi są tak wściekli na politykę swego prezydenta, że dochodzi do coraz poważniejszych czynów. Tym razem podpalono ulubioną restaurację Macrona o nazwie „La Rotonde”.

Jak podaje szef owej restauracji, policja która przybyła na miejsce pożaru, znalazła częściowo spaloną „żółtą kamizelkę” – atrybut protestujących przeciwko polityce Emmanuele’a Macrona. Śledczy nie potwierdzają jednak na razie tej wersji, wskazując jednak na zaprószenie ognia jako prawdopodobną przyczynę pożaru.

Jakby tego było mało, demonstrujący wdarli się do jednego z paryskich teatrów, w którym przebywać miał prezydent.

Macron, dymisja!

– skandowali demonstranci.

Według świadków zdarzenia, samochód prezydenta miał być obrzucony kamieniami.

 

tysol.pl/Red/Fot YouTube

Na zachodzie Europy rok 2019 zakończył się pewną niechlubną już „tradycją”. We Francji i w Niemczech po raz kolejny doszło do aktów wandalizmu, niszczenia mienia, napadów i ataków na tle seksualnym podczas nocy sylwestrowej. Agresja podczas „świętowania” była w niektórych miastach na tyle duża, że pojawiające się w sieci nagrania przypominać mogą bardziej odległe kraje, gdzie toczona jest obecnie wojna niż zachodnie państwa europejskie.

 

O aktach przemocy i zniszczeniach poinformowały zarówno media niemieckie, jak i francuskie. Jedne z pierwszych informacji jakie pojawiły się po Sylwestrze to te z Lipska, mówiące o zamieszkach wywołanych przez anarchistów oraz starciach z policją. W ulicznych starciach rannych zostało kilku policjantów. Jeden z nich musiał przejść nawet operację ratującą życie. W opinii szefa policji w Lipsku- Torstena Schulze, jego obrażenia były wynikiem zorganizowanego ataku, który jest traktowany jako próba zabicia funkcjonariusza. Przedstawiciele tamtejszych służb potwierdzili też, że dochodziło tam również do napadów na kobiety oraz molestowania seksualnego.

 

Również w stolicy Niemiec Berlinie, pomimo wzmożonych środków bezpieczeństwa i sporej ilości patroli policyjnych, doszło do przestępstw kryminalnych, jak również napaści na tle seksualnym.

 

Informacje na temat niespokojnego świętowania nadejścia nowego roku docierają również z Francji. Choć zdaniem miejscowych władz i mediów w Paryżu było stosunkowo spokojnie, a do wybryków chuligańskich dochodziło raczej na obrzeżach stolicy, to jednak w innych częściach kraju- sylwestrowa noc nie wyglądała już tak sielankowo.

 

Zdaniem francuskiej rozgłośni France-Bleu, w płomieniach w wyniku działań agresywnych osób stanąć miało co najmniej 200 aut. Spora część tych podpaleń miała miejsce na terenie Alzacji. W okolicach Strasbourga atakowano nawet wozy strażackie, które też próbowano podpalać. W wyniku działań policji zatrzymanych miało zostać w tamtym rejonie około 40 osób.

 

Warto wspomnieć też o innym incydencie, w wyniku którego dwóch żandarmów zostało rannych. Na przedmieściach Miluzy bowiem, zostali oni ostrzelani petardami.

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: Twitter ; Interia.pl ; France-Bleu

 

 

 

 

 

 

Zmarła znana, francuska aktorka. Była to jedna z najpiękniejszych aktorek na świecie. Miała 78 lat. 

Zmarła znana, francuska aktorka –  Claudine Auger. Największą sławę przyniósł jej film „Operacja Piorun”, w którym grała z  Seanem Connerym dziewczynę Jamesa Bonda.

 

W 1958 roku zdobyła tytuł Miss Francji, a później pierwszą wicemiss w wyborach Miss Świata również 1958 roku.

 

W wieku 18 lat wyszła za mąż za starszego o 25 lat znanego reżysera – Pierre Gasparda-Huita.

 

Claudine Auger zmarła w swoim własnym domu w szpitalu. Miała 78 lat.

 

 

Źródło: popularne.pl

Wielu Francuzów jest wstrząśniętych tym co wydarzyło się we francuskiej armii. Całą sytuację ujawniła treść raportu, którego autorzy zgromadzili informacje na temat tego jak wielu żołnierzy zdecydowało się dołączyć do terrorystów i stać się wrogiem państwa, któremu mieli służyć w zakresie militarnym. To co wynika z raportu zostało przekazane opinii publicznej przez dziennik „Le Figaro”.

 

Całą sytuację można śmiało określić jako wyjątkowo skandaliczną. Okazuje się bowiem, że żołnierze należącej do NATO Francji odmawiali m.in. uczestnictwa w walce przeciwko osobom powiązanym z dżihadystycznymi ugrupowaniami, a to dlatego iż oni sami z nimi sympatyzowali.

 

Dołączanie francuskich żołnierzy do islamskich terrorystów jest dodatkowo niepokojące ze względu na fakt, że dżihadyści chętnie przyjmować mieli wojskowych w swoje szeregi. Stanowili oni dla terrorystów bowiem sporą wartość, jako osoby wyszkolone i posiadające sporą wiedzę o działaniach oraz procedurach realizowanych na rzecz bezpieczeństwa. Jak podają media, żołnierze mogli liczyć też na stosunkowo szybki awans w hierarchii terrorystycznych struktur.

 

Jak ma wskazywać treść raportu, na przestrzeni ostatnich 7 lat, aż 30 żołnierze miało zdecydować się na tak szalony krok jak pozostawienie armii dla związania się z siatkami dżihadystów na terenie Syrii i Iraku. Były to osoby pełniące służbę w 23 jednostkach francuskiej armii. Co warte podkreślenia, wielu z nich nie było wcześniej wyznawcami islamu.

 

Niektórzy z żołnierzy zdecydowali się przejść na islam i przyjąć jego ideologicznie radykalną formę jako swoją życiową drogę podczas prowadzenia działań militarnych, jednak część z nich przejawiała zainteresowanie terrorystycznymi organizacjami już wcześniej. Byli też tacy, którzy zdecydowali się w taki sposób odmienić swoje życie już po odbyciu wojskowej służby.

 

To co znajduje się w raporcie miało zostać podane do opinii publicznej w dniu 21 grudnia br., jednak dziennik „Le Figaro” dotarł do jego treści już wcześniej i przekazał swoje ustalenia francuskim obywatelom. Te doniesienia zbulwersowały dodatkowo lokalną społeczność w czasie, kiedy wiele osób wychodzi na ulice francuskich miast w związku z wieloma innymi problemami, z jakimi boryka się to państwo.

 

Jak twierdzą autorzy sporządzonego raportu, żołnierze przechodzący na stronę dżihadystów mogli uczestniczyć w przygotowywaniu ataków terrorystycznych na terenie Francji. Pomoc i wiedza osób wywodzących się z wojskowych struktur mogły być bowiem ważnym elementem skutecznego zaplanowania zamachów.

 

W związku z zaistniałą sytuacją, francuskie władze miały wprowadzić w ciągu ostatnich kilku lat większe kontrole w wojskowych jednostkach, co do których istnieje uzasadniona obawa o możliwość sympatyzowania żołnierzy z terrorystami. Miały miejsce również śledztwa administracyjne, które dotyczyły niejasności związanych z nawet zaufanymi ludźmi z armii. Działanie te mają pozwolić uniknąć radykalizacji żołnierzy i ich przejścia na stronę wroga w przyszłości.

 

 

 

Źródło: Le Figaro ; o2.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Opis tego co przydarzyło się w poniedziałek pewnej osiemnastolatce uczęszczającej do jednego z liceów w jednej z miejscowości leżących niedaleko stolicy Francji. W Villemomble dziewczyna podpaliła się podczas szkolnych zajęć, odbywających się w godzinach popołudniowych.

 

Jak informują francuskie media, 18-letnia uczennica liceum Georges’a Clemenceau, podpaliła się w trakcie jednej z lekcji. Jak opisywać mają świadkowie tego dramatycznego zajścia, dziewczyna miała wyglądać jak żywa pochodnia. Kiedy jej ubrania płonęły ona miała przeraźliwie krzyczeć słowa „pomóżcie mi”. Tak o tym zdarzeniu opowiedziała w rozmowie z dziennikiem „L’Express” inna uczennica.

 

Kiedy 18-latkę ogarniały płomienie i wykrzykiwała ona wezwania o pomoc, pracownicy szkoły mieli starać się ją ratować przybiegając z kocami, chcąc ich użyć do ocalenia uczennicy.

 

Francuska telewizja BFM TV poinformowała, że dziewczyna po podpaleniu się wyskoczyła przez okno na pierwszym piętrze. Strażacy szybko przetransportowali w śmigłowcu dziewczynę do szpitala. Niestety jednak, młoda kobieta jest w stanie krytycznym, ale udało jej się przeżyć tę wstrząsającą sytuację, jaką było podpalenie się oraz wyskoczenie przez okno.

 

Chociaż nie są znane oficjalnie szczegółowe motywy jakimi kierowała się dziewczyna robiąc sobie tak poważną krzywdę, to jednak według niektórych z uczęszczających do tej szkoły osób, nastolatka miała już wcześniej podejmować próbę samobójczą. Agencja AFP poinformowała, że uczennica ta cierpiała na zaburzenia psychiczne.

 

 

Źródło: Le Parisien ; BFM TV ; L’Express ; telewizjarepublika.pl

Fot.: Max Pixel

 

We Francji zawalił się most. Do wody spadła ciężarówka i samochody. Cały czas trwa akcja ratunkowa!

Do wydarzenia doszło we Francji w pobliżu Tuluzy po godzinie 8:00 rano. Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ do rzeki wpadła ciężarówka i dwa samochody. Jedna osoba nie żyje.

 

Jak poinformowała agencja APF zmarła nastolatka, która podróżowała akurat samochodem. Pięć osób zostało uratowanych. Mimo, że do wydarzenia doszło rano wciąż trwają tam poszukiwania oraz akcje ratunkowe. Niestety ofiar może okazać się o wiele więcej.

 

W akcję ratowniczą zaangażowanych jest aż 70 ratowników, trzy śmigłowce, nurkowie i policjanci.

 

Na Twitterze pojawiło się już wiele zdjęć z wydarzenia:

 

Źródło: popularne.pl

Foto: archiwum

Europa na krawędzi wojny?! Turcja chce odesłać dżihadystów do Europy. Ma już dosyć utrzymywania ich w tureckich więzieniach. 

Mimo, że Turcja już dawno ogłaszała, że odeśle dżihadystów do Europy – nie robiła nic w tym kierunku, by realizować swój plan. Europa również nie była zainteresowana.

 

Jednak od 11 listopada Turcja zaczęła operację repatriacji złapanych w Syrii i Iraku dżihadystów do krajów pochodzenia. Chodzi o te osoby, które są obywatelami Europy Zachodniej.

 

Największa grupa zostanie odesłana najprawdopodobniej do Francji. Wśród terrorystów pojawił się też Amerykanin oraz kilku Niemców.

 

Mówi się, że odsyłanie terrorystów z powrotem do krajów Europy Zachodniej to zemsta prezydenta Turcji – Erdogana za krytykę jego działań.

 

Europa na krawędzi wojny?

 

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com