Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało jednego z ważnych przedstawicieli środowiska pseudokibiców w Polsce. Mężczyzna był poszukiwany od miesięcy, a w tym okresie ukrywał się m.in. w Hiszpanii. Ostatecznie jednak wpadł w dość nietypowych okolicznościach, które u wielu mogą rodzić sporo pytań.

 

40-letni Paweł Ł. ps. „Master” to lider bojówki utożsamiającej się z Cracovią i określającej się jako „Jude Gang”. Jest to przykład kolejnej ekipy, która opierając się na środowisku pseudokibiców stała się zorganizowaną grupą przestępczą realizującą gangsterskie interesy nie tylko w Polsce, ale też poza granicami naszego kraju.

 

Za szefa grupy „Jude Gang” uznawany był przez długi czas Robert M. ps. „Metal”. Był on zamieszany w sprawę zabójstwa dokonanego na krakowskich Grzegórzkach w październiku 2004 roku. Później deklarował jednak, że nie zamierza angażować się już w gangsterskie porachunki. W ostatnich latach wśród fanów Cracovii pojawiły się nawet informacje, że miał on składać zeznania obciążające innych, w związku z czym wywieszono nawet na trybunach podczas meczu transparent obrażający dawnego lidera „Jude Gangu”. Inny z ważnych liderów tej grupy Tomasz C. ps. „Człowiek” został zamordowany w styczniu 2011 roku przez członków konkurencyjnej grupy „Wisła Sharks” na osiedlu Kurdwanów. Po tych wydarzeniach Paweł Ł. ps. „Master” miał wypracować sobie pozycję szefa „Jude Gangu” pomimo tego, że prawdopodobnie skonfliktowany był on z niektórymi również znanymi pseudokibicami krakowskich „Pasów”, takimi jak np. bracia Z., którzy stworzyli własną grupę przestępczą, o której również głośno bywało w ostatnim czasie, w związku ze śmiercią jednego z nich- Adriana Z. ps. Zielony przy okazji akcji antyterrorystów czy też poszukiwaniami Magdaleny Kralki będącej partnerką kolejnego z braci.

 

Jednak to właśnie „Jude Gang” stanowi grupę będącą oficjalnie uznawaną za bojówkę pseudokibiców Cracovii, a robiącą równocześnie poważne interesy przestępcze. Grupa „Mastera” zajmować miała się m.in. przemytem i rozprowadzaniem dużych ilości narkotyków po różnych krajach Europy, brutalnymi napadami na członków konkurencyjnych grup, przejmowaniem „bramek” w krakowskich lokalach, gdzie imprezuje wielu ludzi, a nawet przemytem imigrantów. Podobnych działań dopuszczała się wroga dla „Jude Gangu” grupa „Wisła Sharks”.

 

Choć dla wielu może być to kuriozalne, to chociaż w wojnie pomiędzy pseudokibicami Wisły i Cracovii dochodziło do często krwawych, a nawet tragicznych sytuacji, to nie przeszkadzało to niektórym z liderów krakowskich gangów w utrzymywaniu koleżeńskich relacji. Według relacji mediów i głosów pojawiających się w środowisku miejscowych kibiców, tak było w przypadku Pawła Ł. ps. „Master” i Pawła M. ps. „Misiek”. Liderzy konkurencyjnych gangów mieli bowiem niegdyś wspólnie odsiadywać wyrok w więzieniu co przełożyło się na to, że zachowali oni ze sobą dobry kontakt i wzajemnie nie atakowali, chociaż kierowane przez nich grupy toczą przez lata przestępczą wojnę.

 

To właśnie zeznania „Miśka” miały obciążyć nie tylko jego dawnych kompanów, ale też szefa konkurencji. Wskazuje na to m.in. fakt, że Paweł Ł. miał uciec z kraju i uniknąć aresztowania niedługo po tym jak zeznawać zaczął zatrzymany we Włoszech jego imiennik „Misiek”. Funkcjonariusze policji nie zastali szefa kiboli Cracovii w dniu, gdy zatrzymywano też bojówkarzy kojarzonych z „Białą Gwiazdą” i byłego członka zarządu klubu Wisła Kraków- Damiana D.

 

Trzeba jednak zaznaczyć, że „Master” miał nie stawiać się do odsiadki zaległego wyroku dwóch i pół roku więzienia oraz zapłaty grzywny w wysokości 14 tysięcy złotych. Sprawa, w której wyrok ten zapadł dotyczyła wprowadzenia do obrotu dużej ilości narkotyków (sprowadzonych do Polscki z Hiszpanii i Słowacji) oraz uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej.

 

Lider „Jude Gangu” miał uciec do Hiszpanii i tam się przez pewien czas ukrywać. Zdecydował się jednak wrócić do Polski, pomimo tego iż ciągle był poszukiwany przez CBŚP. Kuriozalne okazały się być ostatecznie okoliczności zatrzymania 40-letniego szefa bojówkarzy utożsamiających się z „Pasami”.

 

Paweł Ł. pojawił się bowiem w ostatni weekend w Warszawie, gdzie odbywał się szlagierowy mecz pomiędzy stołeczną Legią a Lechem Poznań, którego kibice utrzymują przyjazne relacje z fanami Cracovii. Według medialnych doniesień, prawdopodobnie to właśnie bojówkarze z Wielkopolski pomagali się ukrywać „Masterowi” po powrocie do Polski. Nie jest jednak wiadome do końca dlaczego mimo wszystko zdecydował się on udać na mecz Ekstraklasy, przy okazji którego zabezpieczenie przez policję utrzymane jest na wysokim poziomie.

 

Szef „Jude Gangu” nie obejrzał jednak już meczu, gdyż został zatrzymany pod stadionem Legii zlokalizowanym przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie. Funkcjonariusze nie przewieźli jednak 40-letniego szefa bojówki do zakładu karnego w celu odbycia zaległego wyroku, ale przetransportowano go do siedziby Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

 

Paweł Ł. usłyszy prawdopodobnie kolejne zarzuty oparte o zeznania szefa „Wisła Sharks”- Pawła M.

 

Po wspomnianym zabójstwie Tomasza C. ps. Człowiek w rejonie ul. Wysłouchów w Krakowie, w telewizji TVN zaprezentowano reportaż „Superwizjera” dotyczący porachunków krakowskich pseudokibiców. Pokazane zostały w nim nagrania z kamer monitoringu, na których zarejestrowano akcje przeprowadzane przez członków gangów, a wśród nich atak właśnie na Pawła Ł. ps. „Master”, podczas którego został on ranny ale uniknął śmierci mimo ciosów zadawanych ostrymi narzędziami.

 

Opisana powyżej sytuacji ukazana została w 9 minucie poniższego materiału filmowego:

 

 

O porachunkach gangów w Krakowie pisaliśmy również w poniższych artykułach:

Bracia pseudokibice i ich brutalny gang. Jeden został zastrzelony, partnerki drugiego szuka cała Europa

 

Zatrzymano byłą prezes Wisły oraz żonę ważnego chuligana. Wiemy kto zaczął „sypać”!

 

Bojówkarz Wisły oskarżony o pedofilię?!

 

 

Źródło: se.pl ; tvn24.pl ; YouTube/RaidalloTV

Udaremniono ogromny przemyt narkotyków. Amerykańskie służby przechwyciły 7 ton zakazanych substancji. Duży sukces służb USA.

 

W sieci popularność zdobywa nagranie, na którym widzimy amerykańską straż przybrzeżną. Strażnicy podpływają w pobliże łodzi podwodnej, po czym krzyczą w kierunku okrętu każąc mu zatrzymać się. Sytuacja miała miejsce 18 czerwca na środku Pacyfiku.

 

Jak dowiadujemy się ze strony rp.pl, na pokładzie było aż 7 ton narkotyków o wartości setek milionów dolarów. Jest to największy sukces służb w ostatnich latach. USA stale boryka się z przemytami narkotyków z Ameryki Południowej. To właśnie stamtąd pochodzi znaczna część rozprowadzanych w Stanach Zjednoczonych nielegalnych substancji. Jedynie niewielki odsetek transportów udaje się przechwycić.

 

Narkotyki wciąż pozostają ogromnym problemem w Ameryce Południowej. Przestępczość związana z gangami oraz przemytem to ciągłe wyzwanie dla tamtejszych krajów, z którym od lat nie potrafią sobie poradzić.

 

źródło:  rp.pl

 

Od pewnego czasu polska policja coraz skuteczniej walczy z gangami pseudokibiców.  Nie tak dawno udało się rozbić struktury przestępczej organizacji powiązanej z chuliganami sympatyzujących z klubami piłkarskimi, których kibice stanowią koalicję zwaną WRWE.

 

Podczas zorganizowanej kilka miesięcy temu akcji zaangażowano ponad tysiąc funkcjonariuszy. Policja wspierana była przez jednostki antyterrorystyczne, straż graniczną, a także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ponad pół tysiąca funkcjonariuszy miało o świcie dokonać rewizji 30 mieszkań w Krakowie oraz innych miejscowościach na terenie głównie Śląska, a także Małopolski. Zatrzymano łącznie 39 osób. 38 podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzutów gangsterom stawia się jednak dużo więcej. Chodzi tu m.in. handel narkotykami i pobicia. Zatrzymani mogą być oskarżeni nawet o porwania i zabójstwa, których dokonania łączyły się ze środowiskiem pseudokibiców. Przykładem może być sprawa śmierci członka Torcidy związanej z Górnikiem Zabrze- Tomasza P. Krakowscy chuligani, mieli być zaangażowani swego czasu nawet w przemyt imigrantów do Niemiec.

 

Nie były to pierwsze zatrzymania dotyczące tych struktur przestępczych. Akcja jednak była jedną z największych jaką przeprowadziła policja w ramach walki z grupami z pogranicza środowiska pseudokibiców i działających w naszym kraju gangów.

 

Rozbite grupy miały działać aktywnie w świecie przestępczym od 2006 roku na terenie całego kraju. W sprawę zamieszani mogą być również chuligani związani z innymi sportowymi klubami, jak np. Widzew Łódź czy Elana Toruń.

 

Jak się okazuje do rozbicia kilku powiązanych grup przestępczych przyczyniły się zeznania ważnych chuliganów Ruchu Chorzów, którzy zdecydowali się pójść na współpracę z policją. To pogrążyło innych przestępców związanych z chuligańskimi bojówkami. Mówi się, iż na współpracę z policją zdecydowali się również niektórzy członkowie grupy „Wisła Sharks”. Ta sytuacja zdecydowanie ułatwia pracę służb.

 

Warto mieć również na uwadze, że także ważne osoby związane z przestępczymi procederami wśród chuliganów wrogiej Wiśle Cracovii zostały wcześniej zatrzymane przez policję. Wśród nich znalazł się m.in. Paweł M. ps. „Master”, mający stać na czele grupy bojówkarzy „Jude Gang”. Przy okazji jednej z akcji antyterrorystów mającej miejsce w grudniu ubiegłego roku, życie stracił Adrian Z. ps. „Zielony”, po tym jak próbował wyrwać broń jednemu z funkcjonariuszy. Powiązany ze środowiskiem pseudokibiców Cracovii gangster miał być zamieszany m.in. w porwanie ze szczególnym udręczeniem.

 

 

/red./

Foto: zrzut z youtube.com/zdjęcie poglądowe