W miejscowości Browary pod Kijowem z samego rana doszło do strzelaniny, w której udział brało 100 osób. Ukraińska policja zatrzymała już część uczestników.

 

Ukraińscy funkcjonariusze około 7 rano zostali zaalarmowani, że w miejscowości Browary pod Kijowem ma miejsce strzelanina. Doszło do niej na terenie osiedla mieszkalnego, a uczestniczyli w niej przedsiębiorcy zajmujący się przewozami pasażerskimi oraz nielegalni przewoźnicy.

 

Policja po przyjechaniu na miejsce wezwania zatrzymała 10 osób, które posiadały przy sobie broń. Z doniesień policji wynika, iż aresztowani pochodzili z różnych regionów kraju. Według wiceszefa MSW Antona Heraszczenki do strzelaniny doszło z powodu kryminalnych rozrachunków związanych z przewozami. Prawdopodobnie chodziło o brak przejrzystości w podziale tras.

 

Nagranie z zajść jakie miały miejsce pod Kijowem pojawiło się w Internecie.

 

 

Źródło: RMF 24, You Tube

Foto: You Tube/ 112 Ukraina (zrzut ekranu)

 

 

Chociaż polskie państwo, służby i społeczeństwo podejmują działania mające na celu ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa, to nie została zawieszona w ramach tego działalność sporego grona przestępców. W związku z tym, policja musi poświęcać uwagę nie tylko kwestii przestrzegania kwarantanny i obowiązujących obostrzeń w związku z epidemią, ale także standardowo zajmować się wykrywaniem sprawców przestępstw.

 

Niedawno funkcjonariusze doprowadzili do zatrzymania trzech mężczyzn w ramach zrealizowania policyjnej zasadzki. O sprawie poinformował portal Polsatnews.pl.

 

Co ciekawe, dwóch z nich miało powiązania ze słynnym „Gangiem Mutantów”. Grupa ta była znana w Polsce w minionych dziesięcioleciach. Największą sławę zapewniły jej wydarzenia w podwarszawskiej Magdalence, gdy w marcową noc 2003 roku, przy okazji akcji antyterrorystów na terenie jednej z posesji, doszło do wyjątkowo tragicznego starcia z gangsterami. Przez przygotowane ładunki wybuchowe oraz ostrzał ze strony dwóch członków „Gangu Mutantów”, życie straciło dwóch policjantów, a siedemnastu zostało rannych.

 

Tym razem, funkcjonariusze należący do wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji, prowadzili przez kilka tygodni działania mający doprowadzić do zatrzymania mężczyzn podejrzanych o próbę włamania do jednego z bankomatów na terenie powiatu wołomińskiego.

 

Policja przewidywała, że osoby te podejmą próbę kolejnego tego typu „skoku”, wnioskując to po wytypowaniu potencjalnych sprawców i przeanalizowaniu ich sposobu działania. Finalnie, trójkę mężczyzn udało się schwytać na gorącym uczynku.

 

Przestępcy zostali zatrzymani, kiedy pewnego dnia około godz. 4 nad ranem znów próbowali włamać się do bankomatu w jednej z miejscowości na Mazowszu. Policja znalazła przy zatrzymanych narzędzia, które miały im umożliwić przeprowadzenie włamania. Była to m.in. przecinarka plazmowa. Funkcjonariusze zabezpieczyli również pojazdy, którymi przemieszczali się gangsterzy oraz pistolet hukowy.

 

Jak się okazało zatrzymani to 49 i 41-latek, którzy niegdyś mieli uczestniczyć w działaniach „Gangu Mutantów”. Trzeci z mężczyzn to 24-latek, który wcześniej dopuszczać miał się innych włamań oraz kradzieży.

 

Mężczyznom grożą kary nawet do 10 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze ze stołecznego Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie.

 

Zobacz też:

Rozbito bojówkę polskich pseudokibiców! Działalność gangu może szokować

Przerażająca zbrodnia matki i jej konkubenta. Karmili dziecko karmą dla szczurów i petami papierosów.

 

Źródło: Polsatnews.pl

Fot.: Flickr

Sport kojarzy nam się z pozytywnymi emocjami, współzawodnictwem oraz zdrową rywalizacją. To czego dopuścili się członkowie dwóch walczących gangów zaburza jednak ten obraz, a w umysłach świadków tych krwawych zajść, piłka nożna może już zawsze kojarzyć się w zdecydowanie zły sposób, przez wspomnienia tego zajścia.

 

Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie Meksyku, a dokładniej w miejscowości Cieneguillas. W znajdującym się tam więzieniu osadzeni rozgrywali między sobą mecz piłki nożnej, który przerodził się w coś co określić można jako wręcz „krwawa rzeź”.

 

Przestępcy z konkurencyjnych karteli Los Zetas oraz Golfo, wykorzystali tę sportową rozgrywkę do swoich krwawych rozliczeń.

 

Przez ponad dwie godziny na terenie zakładu trwały brutalne rozrachunki, które poskutkowały śmiercią szesnastu osób, z czego jedna zmarła dopiero po przetransportowaniu jej do szpitala.

 

Według informacji przekazanych przez osoby nadzorujące funkcjonowanie więzienia, niektórzy z zabitych zginęli w wyniku ran zadanych ostrymi narzędziami, a inni zostali pobici na śmierć.

 

Kiedy starcia zostały już zakończone, w zakładzie karnym odnalezione zostały noże, a także cztery sztuki broni palnej ukrywane w celach przez skazańców.

 

 

 

 

Źródło: sky.news ; BBC ; mafia.pl

Fot.: Pxhere ; Public Domain Pictures

Chwile grozy przeżyli minionej nocy osoby mieszkające w południowej części Krakowa. W późnych godzinach doszło tam bowiem do zdarzenia, które przypominać może sceny z filmów akcji opowiadających o mafijnych wojnach. Według relacji okolicznych mieszkańców, na terenie dzielnicy Podgórze Duchackie padły strzały z broni, a także miała miejsce eksplozja, będąca jak wszystko na to wskazuje wynikiem zamierzonego działania. Bardzo możliwe, że przeprowadzono detonację ładunku wybuchowego.

 

Zdarzenie rozegrało się między blokami na osiedlu Kurdwanów. Zdaniem świadków incydentu, słychać było najpierw odgłos jakby napastnik lub napastnicy oddali kilka z broni. Widać było też odjeżdżające ulicą Wysłouchów auto. Możliwe, że strzelano do tego właśnie pojazdu lub strzały padły ze strony osób znajdujących się w nim. Zaraz potem doszło do eksplozji na jednym ze znajdujących się nieopodal parkingów. W płomieniach stanęło auto marki BMW.

 

Według mieszkających w bloku obok ludzi, wybuchów w BMW miało być kilka w niedługim odstępie czasu. Pojazd stanął płonął, a dodatkowo uszkodzone mogły zostać też znajdujące się obok inne samochody. Siła eksplozji była na tyle duża, że na balkonach stojącego obok bloku wylądowały odłamki auta, a okna zatrzęsły się w budynkach nawet ulicę dalej. Na szczęście nikt z ludzi miał nie odnieść ran w wyniku tego zajścia.

 

Na miejsce przybyła straż pożarna oraz policja. Prowadzone są działania mające na celu doprowadzić do wyjaśnienia dokładnych okoliczności całego zdarzenia oraz zatrzymania podejrzanych w tej sprawie.

 

Policja jak na razie nie podaje dokładnych informacji dotyczących nocnego zajścia w rejonie ulic Halszki i Wysłouchów. Powołany ma zostać biegły ds. pożarnictwa w celu ustalenia przyczyny pożaru samochodu marki BMW.

 

Na niektórych osiedlach Krakowa niejednokrotnie dochodziło w przeszłości do krwawych przestępczych akcji w ramach gangsterskich rozliczeń. W tego typu porachunkach biorą w Małopolsce udział osoby wywodzące się ze środowiska pseudokibiców.

 

Również właśnie na osiedlu Kurdwanów miały miejsce już wcześniej sytuacje, które wywoływały niepokój mieszkańców Krakowa. Najgłośniejszą tego typu sprawą był brutalny atak na Tomasza C. ps. „Człowiek” w styczniu 2011 roku.

 

 

 

 

 

Źródło: cowkrakowie.pl ; Małopolska Policja