Świat na krawędzi wojny?! Izraelski minister ogłosił właśnie, że „militarne uderzenie na Iran jest możliwe.” Jest się czego bać?

Świat na krawędzi wojny?! Minister spraw zagranicznych – Israel Katz udzielił ostatnio wywiadu. Tam powiedział, że Izrael rozważa właśnie militarne uderzenie na Iran.

 

To jest opcja. Nie pozwolimy Iranowi na produkcję lub uzyskanie broni nuklearnej. Jeśli jedyną opcją, która nam pozostanie będzie opcja militarna, będziemy działać za pomocą środków militarnych.

-powiedział.

 

Dodał, że według niego Iran działa przeciwko Arabii Saudyjskiej, czuje się silny i jak widać zagrożenie sankcjami nic dla nich nie znaczy. Zaznaczył, że jedyną możliwością w takim przypadku jest militarne uderzenie.

 

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com

Robi się naprawdę niebezpiecznie. Okazuje się, ze miss Iranu nie czuje się dobrze we własnym kraju. Błaga o pomoc inne kraje. Kto pomoże miss?

Bahareh Zare Bahari to reprezentantka Iranu podczas konkursu piękności. Teraz jak twierdzi czuje, że jest w niebezpieczeństwie. Z tego powodu prosi o azyl na Filipinach. Aktualnie została zatrzymana na lotnisku Ninoy Aquino na Filipinach. Iran oskarża ją o napad. Według niej jest to kłamstwo i nic takiego nie miało miejsca.

 

Kobieta dodała, że to wszystko robione jest po to by ją ośmieszyć, ponieważ przez cały czas walczyła o prawa kobiet. Swoim problemem zainteresowała media, gdyż boi się, że po powrocie do Iranu zostanie zabita.

 

Jedynym powodem, dla którego była przetrzymywana na lotnisku – tak naprawdę nie nazywamy tego nawet aresztem – jest powstrzymanie jej przed wjazdem na terytorium Filipin.

-oświadczył Markk Perete, podsekretarz stanu na Filipinach.

 

Na razie nie wiadomo, czy Filipiny przyjmą jej wniosek o azyl. Kobieta wciąż czeka na decyzję.

 

Źródło: o2.pl

Foto: Facebook.com

 

Czy to oznacza wojnę?

Irańska Straż Rewolucyjna twierdzi, że zdobyła brytyjski tankowiec Stena Impero, który nagle skręcił z kursu i skierował się na wody Iranu.

Wydano oświadczenie, w którym stwierdzono, że „zbliżył się do nich niezidentyfikowany mały statek i helikopter podczas tranzytu przez Cieśninę Ormuz, podczas gdy statek był na wodach międzynarodowych”.

Brytyjskie ministerstwo obrony powiedziało, że pilnie przygląda się temu, co stało się ze Steną Impero, statkiem pod banderą brytyjską o pojemności 30 000 ton, który zmierzał do Arabii Saudyjskiej, gdy nagle opuścił międzynarodowe szlaki morskie przez cieśninę Ormuz i pokazały dane śledzenia kieruje się na północ w kierunku irańskiej wyspy Qeshm, gdzie irańska gwardia rewolucyjna ma znaczną bazę.

Rząd brytyjski dodał, że „poszukuje wyjaśnień” dotyczących zaistniałej sytuacji.

O przejęciu brytyjskiego tankowca poinformowała Press TV. Na pokładzie znajduje się 23 członków załogi.

Przejęcie brytyjskiego tankowca jest odwetem za decyzję Brytyjczyków, którzy przejęli irański Grace I w pobliżu Gibraltaru w związku z podejrzeniami o próbę naruszenia sankcji UE nałożonych na Syrię. Iran zażądał uwolnienia jednostki. Zagroził, że jeśli Brytyjczycy nie oddadzą tankowca, to oni w odwecie przejmą brytyjski tankowiec.

Źródło: Press TV

Tragiczny wypadek busa z imigrantami jadącego do Europy. W wyniku zdarzenia zginęło 17 osób, rannych jest aż 50. To najprawdopodobniej obywatele Afganistanu, Bangladeszu i Pakistanu.

 

Do wypadku doszło w Turcji, w prowizji Wan graniczącej z Iranem. Pojazd miał nielegalnie przekroczyć granice i jechać wprost do Europy. Okoliczności zdarzenia drogowego wciąż pozostają niejasne, jednak najprawdopodobniej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg.

 

Najbardziej zadziwia fakt, że busem przeznaczonym dla maksymalnie 18 osób jechało aż 67 ludzi. Kilkukrotne przeładowanie mogło mieć decydujący wpływ na rozmiar wypadku jak i sam poślizg pojazdu. Lokalne władze potwierdziły już, że śmierć poniosło aż 5 dzieci i sam kierowca.

 

Narodowość poszkodowanych nie jest jasna, jednak najprawdopodobniej są to obywatele Afganistanu i Pakistanu oraz Bangladeszu.

 

źródło: Poinformowani.pl

Amerykanie zestrzelili irańską jednostkę powietrzną w Cieśninie Ormuz na Bliskim Wschodzie. Jak poinformował sam Donald Trump, dron miał zbliżyć się na niecały kilometr od okręgu USS Boxer.

 

To właśnie z tego okrętu padł strzał. Trafił w irańskiego droga, który zdaniem Trumpa miał kilkukrotnie zignorować amerykańskie ostrzeżenia i wezwania do oddalenia się.

 

Jak poinformował prezydent USA, marynarze z USS Boxer zestrzelili drona gdy ten zbliżył się na niecały kilometr od okręgu US Marines.

 

Zdarzenie miało miejsce w Cieśnienie Ormuz. To właśnie tam dochodzi w ostatnim czasie do napięć i zestrzeleń. Wg mediów irańska marynarka wojenna miała tam o ostatnich dniach przechwycić okręt handlowy z ropą naftową.

 

Donald Trump wezwał sprzymierzone państwa regionu do reakcji. Prezydent USA podkreślił przy tym potrzebę obrony wolnego handlu i swobodnego przepływu towarów wobec irańskiej agresji i prób destabilizacji regionu.

 

Warto przypomnieć, że USA i Iran pozostają w stanie zimnej wojny odkąd Trump wypowiedział umowę nuklearną z tym państwem. Teheran wrócił także 8 lipca do programu wzbogacania uranu, co tylko zaognia spór.

 

źródło: Rzeczpospolita

W drugim meczu turnieju finałowego Ligi Narodów polscy siatkarze pokonali Iran! Tym samym zapewnili sobie grę półfinale.

 

Świetna passa siatkarzy trwa. Polacy, którzy od początku turnieju Ligi Narodów prezentowali świetną formę, po raz kolejny nie zawiedli. Podczas meczu w Chicago znów zagrali świetnie, mimo młodych i niedoświadczonych jeszcze w grze na najwyższym światowym poziomie zawodników. To drugie po Brazylii zwycięstwo Polaków w turnieju finałowym. Dzięki wygranej biało-czerwoni zapewnili sobie grę w półfinale.

 

Na początku meczu zawodnicy Iranu zlekceważyli Polaków. Znani z wybuchowych charakterów irańscy siatkarze rozpoczęli dobrze pierwszy set. Atmosfera pod siatką była gorąca, sędzia wielokrotnie zwracał uwagę zawodnikom na ich zachowanie. Mimo walki Polaków pierwszy set Iran wygrał 25:21.

 

Kolejne sety stanowiły popis gry polskich siatkarzy. Polacy zagrali dobrze w każdym elemencie, przewyższali Irańczyków, którzy zaczęli popełniać wiele błędów. Ostatecznie Polacy wygrali kolejne sety odpowiednio: 25:18, 25:20, 25:22, a całe spotkanie 3:1.

 

Nikt z ekspertów nie spodziewał się, że drużyna młodych Polaków zajdzie tak daleko. W półfinale zmierzą się oni z Rosją lub USA. Wszystko zależy od wyniku dzisiejszego spotkania rywali. Poniżej wideo z widowiskowych akcji biało-czerwonych.

 

 

Jak twierdzi Irańska agencja rządowa IRNA, Gwardia Rewolucyjna zastrzeliła amerykańskiego drona z powodu, jak tłumaczą Irańczycy, naruszenia ich przestrzeni powietrznej. Amerykanie zaprzeczają tym doniesieniom.

 

Zastrzelony dron to RQ-4 Global Hawk i namierzono go w południowej prowincji Hormozgan. Zapytano Billa Urbana, Rzecznika Centralnego Dowództwa sił USA i kapitan marynarki wojennej o autentyczność tego wydarzenia, jednak ten odmówił odpowiedzi. Agencji AP zdradził jednak, że żaden statek powietrzny nie krążył nad Iranem.

 

Atak na RQ-4 Global Hawk nie był pierwszym atakiem na amerykańskie drony. Jak informują Amerykanie, w trakcie ostatniego ataku na tankowce, IRGC bez skutku próbowała zastrzelić znajdujący się nieopodal dron MQ-9 Reaper przy pomocy przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego (MANPADS).

 

Atak na Global Hawk może skutkować odpowiedzią ze strony armii USA.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikimedia Commons
EM

 

 

Od wczoraj świat obiegają kolejne niepokojące doniesienia o działaniach mogących być uznane za wojenne na Bliskim Wschodzie. Zaistniała sytuacja niemal natychmiastowo przełożyła się na wzrost cen ropy.

 

Wydarzenia z ostatnich godzin mają swoje źródło najprawdopodobniej w Jemenie, gdzie wciąż trwa wojna między rządem stworzonym przez sunnitów, a mniejszością szyicką reprezentowaną przez rebeliantów Huti. Obydwie strony konfliktu wspierane są przez silniejszych graczy w regionie. Stronę rządową wspiera Arabia Saudyjska, a szyicką mniejszość Iran. Jemen stał się w ten sposób swoistą areną rozgrywki pomiędzy tymi dwoma krajami. Zdaniem niektórych, pośrednio o swoje wpływy mogą rywalizować tam również Rosja oraz Stany Zjednoczone na kanwie trwającego konfliktu zbrojnego.

 

W dniu wczorajszym pojawiły się informacje o ataku przeprowadzonym przez jemeńskich rebeliantów Huti na jedno z lotnisk w Arabii Saudyjskiej. Przyznali oni się, do skierowania pocisku manewrującego na międzynarodowe lotnisko Abha. Strona saudyjska potwierdziła, że doszło do ataku rakietowego w pobliżu lotniska. Zdaniem władz Arabii Saudyjskiej, w wyniku wybuchu poszkodowanych miało zostać 26 cywilów, w tym również cudzoziemcy. Ośmiaro rannych miało trafić do szpitali, a wśród nich znalazły się kobiety i dzieci. Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo, a obrażenia wywołane są głównie przez odłamki.

 

Wojna w Jemenie trwa od 2015 roku. W tle konfliktu między rządem a rebeliantami reprezentującymi mniejszość tkwią napięcia religijne pomiędzy wyznawcami islamu sunnickiego a szyickiego. Choć strona rządowa wspierana jest przez Arabię Saudyjską, to w konflikt ten zaangażowana jest też Al Kaida również walcząca z rebeliantami Huti.

 

Dziś nad ranem doszło natomiast do ataku na dwa tankowce znajdujące się w Zatoce Omańskiej Płynęły one pod banderą Panamy, a także Wysp Marschalla. Przynajmniej jedna z jednostek stanęła w płomieniach. Załogi zostały ewakuowane, a w akcji ratunkowej wzięła udział Amerykańska V Flota, po otrzymaniu wezwania o pomoc od obydwu zaatakowanych jednostek. Zaniepokojona tym stanem rzeczy wyraziła strona irańska.

 

Tankowce wypłynęły wcześniej z portów w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Według informacji przekazywanych przez niektóre arabskie media, atak został przeprowadzony przy użyciu torpedy. Reuters poinformował natomiast, że jedna z jednostek ma uszkodzony kadłub, jednak nie grozi jej zatonięcie. To właśnie ta sytuacja w Zatoce Omańskiej wpłynęła na zwiększenie się dziś cen ropy.

 

Atak na tankowce nastąpił około miesiąc po sabotażu dwóch tankowców w tym samym regionie. Oskarżono wówczas o atak stronę irańską, a cały incydent poskutkował jeszcze większym zaostrzeniem relacji na linii Teheran-Waszyngton.

 

Iran ogłosił dziś jednak, że ocalił 44 członków załogi tankowców i zabrał ich na terytorium kraju. Do ataków doszło w czasie, kiedy premier Japonii odbywał wizytę w Iranie. Jak przekazał japoński minister handlu, transportowane ładunki miały być także związane z Japonią.

 

Kuwejt postawił swoje obiekty naftowe w wysokiej gotowości. Natomiast norweski urząd morski potwierdził iż doszło do ataku na Front Altair. Na jego pokładzie miały mieć miejsce trzy eksplozje.

 

 

 

 

Źródło: poinformowani.pl ; Al Jazeera ; Twitter