Na całym świecie trwają zmagania związane z ograniczaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz niwelowania jego skutków. Wiele osób zwraca jednak uwagę na fakt, że w czasie konieczności siedzenia w domu i kwarantanny, można pozytywnie spędzić czas z rodziną i znów odkryć piękno relacji z bliskimi.

 

Nagranie opublikowane przez jedną z użytkowniczek Twittera, które ostatnio dosyć szybko zyskało popularność, uznawane jest za potwierdzenie faktu, że izolacja nie musi oznaczać zupełnej samotności.

 

Na zarejestrowanym filmie widzimy i słyszymy wyjątkowy występ zaprezentowany przez pewnego mężczyznę oraz jego wnuczka. Cała sytuacja miała miejsce w Irlandii, a dokładniej rzecz ujmując, w Dublinie- stolicy kraju.

 

73-letni Paul Browne wykonał wraz ze swoim wnukiem Jamesem popularny utwór zespołu Queen- „I want to break free”, którego przekaz można uznać za bardzo wymowny w czasie panującej pandemii.

 

Wiele osób wzruszać może prostota tego nagrania ukazująca zachowywanie rodzinnej bliskości na odległość, w czasie izolacji wynikającej z epidemii. James i jego dziadek śpiewają bowiem, widząc i słysząc się za pośrednictwem komunikatora.

 

Zobaczcie i posłuchajcie!

 

 

 

Źródło: Kobieta.pl ; Twitter/@carolinemgall

 

Ta historia jest wyjątkowo makabryczna, a jej opis może być nieodpowiedni dla osób wrażliwych i tych poniżej 18. roku życia. Sprawa dotyczy tragicznej śmierci 17- letniego Keanea Mulready-Woods. Został on brutalnie zamordowany, a jego ciało rozczłonkowano. Najprawdopodobniej przed śmiercią, znęcano się nad chłopakiem w okrutny sposób. Wszystko to miało być zapewne zemstą dokonaną przez członków jednej z grup przestępczych.

 

Te dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Irlandii.17-latek prawdopodobnie wmieszał się w wojnę lokalnych gangów, a przy okazji upokorzył jednego z bandytów. Na fakt, iż w tle sprawy tkwią takowe porachunki, wskazuje też to gdzie doszło do morderstwa, a było to w rejonie Droghedy, miejscowości leżącej niedaleko Dublina. Okolica ta jest w ostatnim czasie świadkiem ostrej rywalizacji grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami.

 

W sprawie zabójstwa prowadzone jest śledztwo. Według wstępnych ustaleń przytaczanych przez media, przed śmiercią Keane był torturowany w brutalny sposób.Pojawiają się informacje, że mógł mieć ucinane palce, kiedy jeszcze żył. Poćwiartowane zwłoki chłopaka zapakowane wraz ze sportowymi klapkami znaleziono w torbie leżącej w rejonie jednej z dublińskich ulic. W innej części miasta dokonano kolejnego makabrycznego odkrycia. W bagażniku płonącego samochodu znajdowała się bowiem… głowa zamordowanego.

 

Torba ze szczątkami Keanea miała zostać podrzucona niedaleko miejsca zamieszkania szefa jednego z gangów. Mogło być to swoiste ostrzeżenie ze strony konkurencyjnej grupy. Pojawiła się teoria, że okrutna śmierć nastolatka była zemstą za listopadowe zastrzelenie Richiego Carberry’ego- przestępcy uwikłanego w handel narkotykami oraz bronią. Wiele mówi się jednak również o tym, że 17-latek upokorzył jednego z gangsterów, kradnąc pod siłownią jego torbę z klapkami. Według „Irish Independent”, chłopak miał opublikować później zdjęcie w tym właśnie obuwiu, co zdaniem śledczych wprowadziło napiętą atmosferę w lokalnych konfliktach.

 

 

 

Źródło: The Independent ; radiozet.pl ; online-mafia.pl

Fot.: Facebook ; Pixabay

 

Decyzja o odebraniu sobie życia należy do tych najbardziej dramatycznych i z reguły ciężko sobie wyobrazić co dzieje się w psychice tak zdesperowanej osoby oraz to jak duże emocje nią targają. Tak też zapewne było w przypadku pewnej kobiety, która chciała zakończyć ziemską egzystencję, ale na szczęście trzeźwość umysłu i spokój zachował pewien kierowca, który postanowił ocalić jej życie. Sprawę opisał portal o2.pl.

 

Wstrząsające sceny rozegrały się kilka dni temu w Irlandii. 20 grudnia, na drodze N7 w stolicy kraju- Dublinie, przejeżdżające osoby zauważyły, że ktoś stoi po drugiej stronie balustrady nad tą ruchliwą drogą.

 

Jak się okazało, była to kobieta, która jak wszystko na to wskazuje, posunęła się do dramatycznej decyzji o popełnieniu samobójstwa. Pojawili się tam ludzie chcący jej pomóc. Otoczyli oni miejsce, w którym stała i starali się z nią rozmawiać, jednak bali się do niej zbliżyć.

 

Kluczowe w ratowaniu niedoszłej samobójczyni okazało się to co postanowił zrobić mężczyzna jadą tam ciężarówką. Zdecydował się on zatrzymać na środku drogi kierowany przez siebie pojazd w taki sposób, aby nie doprowadzić do tego, by kobieta skoczyła pod rozpędzone samochody.

 

Przez ten krok kobieta nie straciła tego dnia życia. W internecie udostępniono fotografię z tamtego zdarzenia i okrzyknięto kierowcę samochodu ciężarowego- bohaterem. Pojawiło się następnie wiele komentarzy pełnych podziwu dla zachowania mężczyzny.

 

Co za szybko myślący i bardzo odważny kierowca ciężarówki. Dobra robota, kolego – tego typu stwierdzenia odnaleźć można wśród komentarzy.

 

Sprawa nabrała rozgłosu dzięki nagłośnieniu jej przez świadków zajścia w mediach społecznościowych.

 

Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Jeśli czujesz, że chcesz zakończyć swoje życie, porozmawiaj z kimś, z kimkolwiek – napisała jedna z komentujących osób.

 

Warto przy tej sytuacji zwrócić uwagę na fakt, że w każdej sytuacji są inne wyjścia niż bezwzględne zakończenie swojego życia. Dlatego warto zawsze porozmawiać z kimś zaufanym lub skorzystać z możliwości telefonicznego kontaktu z Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie abo inną tego typu usługą, która może być dla nas w trudnych chwilach wsparciem.

 

 

 

Źródło: o2.pl

Fot.(poglądowe): pxhere.com