W ostatnich dniach, Papież Franciszek przebywał na dalekim wschodzie. W ramach swojej kolejnej pielgrzymki odwiedził on Tajlandię oraz Japonię i spotkał się w tych azjatyckich krajach z miejscowymi wiernymi Kościoła Katolickiego. W trakcie powrotu do Watykanu, Papież Franciszek przekazał depesze, w tym m.in. tą skierowaną do Prezydenta Polski- Andrzeja Dudy.

 

W przesłanej we wtorek wiadomości do głowy państwa polskiego, Franciszek przy okazji pozdrowień, zapewnił o modlitwie za nasz kraj oraz polski naród. Treść telegramów jakie w trakcie lotu zostały wysłane, udostępniono dziennikarzom będącym na pokładzie samolotu wraz z Papieżem.

 

Gdy przelatuję nad Polską w drodze powrotnej do Rzymu z Tajlandii i Japonii, przesyłam serdeczne pozdrowienia Jego Ekscelencji i Pana rodakom. Zapewniam Pana o moich modlitwach za kraj i jego naród i proszę Wszechmogącego Boga o błogosławieństwo pokoju i dobrobytu dla was wszystkich – przekazał Papież Franciszek w depeszy do Prezydenta Andrzeja Dudy, kiedy samolot z Tokio do Rzymu przemieszczał się nad Polską.

 

Swoje wiadomości Papież Franciszek przekazał też rządzącym w innych krajach, nad którymi przemieszczał się wracając z Tokio. Jedna z depeszy została przesłana również do prezydenta Federacji Rosyjskiej Vladimira Putina. Wcześniej Franciszek złożył również podziękowania cesarzowi Japonii Naruhito za to jak został przyjęty podczas swojej pielgrzymki.

 

 

Źródło: interia.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Ta informacja mogła szybko zaniepokoić wiele osób na świecie. Siły lotnicze Stanów Zjednoczonych zrzuciły bombę nad terytorium należącym do innego państwa. Amerykańskie wojsko postanowiło w oficjalnym komunikacie odnieść się do zaistniałej sytuacji.

 

Sprawa dotyczy terytorium należącego do Japonii. Amerykański myśliwiec F-16 zrzucił w niedalekiej odległości od japońskiej bazy lotniczej Misawa nieuzbrojoną, ważącą ponad 200 kilogramów bombę. Strona amerykańska informując o tym incydencie, stara się też wyjaśnić opinii publicznej i międzynarodowej przyczyny, przez które doszło do tego zdarzenia.

 

Jak poinformowali Amerykanie, nieuzbrojona bomba spadła w prefekturze Aomori w dniu wczorajszym, w godzinach wieczornych. Armia amerykańska przekazała, że miało to miejsce w pobliżu poligonu, który wykorzystywany jest zarówno przez żołnierzy japońskich i amerykańskich. Zdaniem armii USA do zrzucenia nieuzbrojonej bomby nad Japonią doszło przypadkowo.

 

Również strona japońska zabrała głos w tej sprawie, składając szybko po zdarzeniu protest do dowództwa amerykańskiej armii.

 

– Poprosimy o podjęcie skutecznych działań, żeby do takich zdarzeń nie dochodziło w przyszłości – zakomunikował Yoshihide Suga, pełniący obowiązki szefa gabinetu premiera Japonii Shinzo Abe.

 

 

 

 

 

Źródło: interia.pl ; Twitter/@USForcesJapan

Fot.: af.mil

 

W internecie niejednokrotnie transmitowane były na żywo sytuacje, które niestety zakończyły się tragicznie. W takich przypadkach zdarzało się też, że tragiczna śmierć spotkała osobę prowadzącą na żywo transmisję w sieci. Tak też było w tym przypadku.

 

Sprawa dotyczy pewnego YouTubera z Japonii, znanego jako TEDZU. Mężczyzna transmitował na żywo swoją próbę zdobycia szczytu góry Fudżi, która znajduje się w jego kraju. Młody człowiek zdecydował się podjąć się ryzykownego wyzwania, ponieważ podążał szlakiem, który otwarty jest jedynie od lipca do września.

 

Podążanie zamkniętą trasą okazała się dla YouTubera tragiczne w skutkach. W pewnym momencie, na zarejestrowanym z tej wyprawy nagraniu widać jak TEDZU zsuwa się ze zbocza góry, a nagranie urywa się.

 

Wcześniej podczas transmisji YouTuber narzekał na odmrażające palce. Niestety niedługo później zakończył on swój żywot.

 

Ciało mężczyzny zostało znalezione na wysokości 2987 metrów przez ratowników. Było to kilkaset metrów do szczytu góry.

 

Poniżej znajduje się nagranie, na którym zarejestrowane zostały ostatnie chwile japońskiego YouTubera.

 

 

 

 

Źródło: YouTube/Rijndael ; poinformowani.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Pierwsze damy często pełnią role drugoplanowe. Taki już ich los. Zauważane są najczęściej przy okazji wpadek lub niezręczności. Zdarza się jednak, że już samą swoją obecnością przyćmiewają swoich mężów-polityków i przykuwają uwagę mediów.

 

Tak właśnie stało się przy okazji ostatniej wizyty polskie Prezydentowej w Japonii. Agata Kornhauser-Duda reprezentowała nasz kraj na ceremonii koronacji nowego cesarza- Naruhito, która odbyła się 22 października,  a w uroczystości wzięły udział głowy państw z całego świata.

 

Reprezentowała to jednak złe słowo, zdaniem wielu dziennikarzy i obserwatorów błyszczała na tle wielu prominentnych gości z całego świata. Polska pierwsza dama nie tylko zachwyciła strojem. W tym dniu była to jasna stylizacja, ze srebrnym paltem a nade wszystko piękna i jakże na miejscu sukienka w kolorze kwiatu kwitnącej wiśni. Co równie ważne polska Prezydentowa zaprezentowała styl i nienaganne maniery, które postawiły ją w pierwszym szeregu uczestników ceremonii. Z takiej reprezentacji możemy być niewątpliwie dumni! Brawo!

 

Zdjęcia z ceremonii można obejrzeć pod poniższym linkiem:

 

/red./

Foto: Youtube.com/ zrzut z ekranu/zdjęcie poglądowe

 Do tragicznego wypadku doszło w Japonii na jednej z głównych tras do Tokio. W zderzeniu ciężarówki z pociągiem zginęła 1 osoba, a 35 zostało rannych.

 

Do wypadku doszło w Jokohamie, drugim największym mieście w Japonii, na trasie do Tokio. Na przejeździe kolejowym utknął kierowca ciężarówki. Motorniczy pociągu jadącego ponad 100 km/h nie zdążył wyhamować i uderzył prosto w samochód.

 

Siła uderzenia była tak duża, że pociąg wykoleił się. Lokomotywa i 3 wagony wypadły z torów. Z relacji pasażerów wynika, że doszło również do pożaru. Jak czytamy na portalu tvp.info jeden z pasażerów opowiadał, że dźwięk tłuczonego szkła był bardzo głośny, a wagon natychmiast stał się wrakiem.

 

W wypadku zginęła jedna osoba, 67-letni kierowca ciężarówki. Mimo natychmiastowego przewiezienia do szpitala jego stan był krytyczny. 35 osób zostało rannych, jedna kobieta jest w stanie ciężkim.

 

Aktualnie w sprawie toczy się śledztwo. Poniżej zdjęcia zamieszczone w internecie po wypadku:

 

 

 

Źródło: Tvp.info
Fot: YouTube/zdjęcie poglądowe

„Oficjalnie! Shoma Deguchi piłkarzem Prochowiczanki!” – z radością ogłosił klub. To wyjątkowo nieszablonowy transfer.

 

Japoński piłkarz w nadchodzącym sezonie będzie bronił barw IV ligowej Prochowiczanki Prochowice. Transfer umożliwiło nawiązanie przez obie strony kontaktu przez Facebooka. To zdecydowanie jeden z najoryginalniejszych transferów trwającego okienka, który wzbudził niemałą sensację.

 

Shoma poznał Prochowiczankę, gdy zobaczył na Facebooku informację, że klub z IV ligi zorganizował obóz przygotowawczy w Turcji. To nie lada osiągnięcie biorąc po uwagę warunki finansowe na tym szczeblu rozgrywkowym. Dlatego zdecydował się obserwować relacje klubu w mediach społecznościowych.

 

Z czasem obie strony nawiązały wzajemny kontakt. Japońskiemu piłkarzowi spodobał się klub i jego praca, dlatego spytał czy mógłby w nim grać. Shoma przyleciał nawet do Polski i zdecydował się na występy w Prochowiczance, mimo iż jest to klub amatorski. Gry kontrolne w których wziął udział Japończyk udowodniły jego wartości. Transfer został zatem sfinalizowany.

 

Deguchi Shoma to 28-letni lewy pomocnik. Grą w IV lidze chce zwrócić zainteresowanie klub z wyższych klas rozgrywkowych. Japończyk na co dzień pracuje przez internet i jak sam twierdzi, chciałby poznać Polskę, jej historię i kulturę.

 

Deguchi Shoma jest lewym pomocnikiem i obrońcą ważącym 68 kilogramów. Jest wychowankiem akademii piłkarskiej z Kyoto i zawodnikiem kilku japońskich klubów na poziomie 5 i 4 ligi. Następnie grał profesjonalnie w Mongolii, teraz zasilił szeregi Prochowiczanki Prochowice.

 

Oficjalnie! Shoma Deguchi piłkarzem Prochowiczanki! 💪💪🇯🇵🇯🇵Miło nam poinformować, że Klub Sportowy Prochowiczanka…

Gepostet von Prochowiczanka Prochowice am Montag, 29. Juli 2019

 

źródło: Facebook.com/ Prochowiczanka Prochowice

foto: Facebook.com/ Prochowiczanka Prochowice

Dziś przedpołudniem doszło do podpalenia znanego studia animacji w japońskim Kioto. W wyniku pożaru zginęło już 13 osób a wiele zostało rannych. Trwa akcja służb.

 

Budynek podpalił mężczyzna z nieznanych nikomu pobudek. Wszedł do budynku i rozlał w nim łatwopalną substancję. Następni wzniecił ogień i uciekł z miejsca zdarzenia. Policja już go ujęła, teraz będzie odpowiadał za spowodowanie krwawej tragedii.

 

Na miejscu znaleziono także wiele ostrych narzędzi, co może świadczyć że akcja była zakrojona jeszcze szerzej. Mężczyzna przyznał się do odpowiedzialności za przeprowadzenie ataku.

 

Portal Poinformowani.pl podaje, że wedle różnych źródeł zginęło co najmniej 13 osób, choć pada także liczba 24. Rannych zostało około 40 osób, choć ta liczba zapewne wzrośnie. W 3 piętrowym budynku znajdowało się więcej ludzi. W obu biurach „Studio nr 1 Kioto Animation” pracuje aż 160 osób.

 

Wytwórnia produkuje znane na całym świecie filmy anime, czyli japoński element popkultury. Do flagowych dzieł Studio nr 1 Kioto Animation należą m. in. takie tytuły jak Full Metal Panic, Lucky Star, Haruhi Suzumiyi czy K-On. 

 

 

źródło: Poinformowani.pl, Twitter.com

Foto: Prostozmostu.pl

Jeszcze nie umilkły echa zestrzelenia przez Iran amerykańskiego drona w rejonie Zatoki Perskiej, a już zaognia się sytuacja w kolejnym regionie świata. Agencje poinformowały właśnie, że gorąco jest także pomiędzy Rosją a Japonią. 

 

Jak informują japońskie media rosyjskie bombowce strategiczne naruszyły przestrzeń powietrzną ich kraju. W odpowiedzi Japonia wysłała myśliwce w celu przechwycenia maszyn Rosji.  Strona rosyjska nie potwierdza tych informacji.

 

Jak podają Japończycy do opisywanych zdarzeń miało dojść najpierw w pobliżu wyspy Daito, gdzie dwa rosyjskie samoloty przez prawie 3 minuty przebywały w przestrzeni powietrznej Japonii. Po dwóch godzinach od pierwszego naruszenia ponownie rosyjskie maszyny naruszyły japońską przestrzeń, tym razem w pobliżu wyspy Hochij. Japończycy natychmiast poderwali swoje myśliwce. Strona Rosyjska zaprzecza tym informacjom.

 

/red./

Foto: zrzut z Youtube.com

.