Radosław Sikorski w wywiadzie dla europejskiego portalu internetowego „EU Observer” skrytykował Polskę, jej rząd oraz Kościół.

 

Były minister spraw zagranicznych udzielił wywiadu zagranicznemu portalowi internetowemu „EU Observer”. Większość jego wypowiedzi odnosiło się krytycznie do Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności do prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego. Radosław Sikorski stwierdził, że 70-latek jest „dziwny”, bo „jest taki anachroniczny. Jakby z lat 70-tych (…) Nie ma konta w internecie ani prawa jazdy. Nigdy nie był zagranicą, oprócz czasu, gdy pełnił funkcję premiera i mieszka sam z kotem”.

 

Były szef MSZ dodał również: „On myśli, że tworzy druga Bawarię – silne tradycje w powiązaniu z nowoczesną gospodarką – tymczasem może mu z zamiast tego wyjść Hiszpania Franco”. Kaczyński został porównany także do Antoniego Salazara, portugalskiego dyktatora.

 

Porównania do tych dwóch postaci, które związane były z ruchami nacjonalistycznymi i rządziły w sposób autorytarny nie przeszkodziły później Radosławowi Sikorskiemu zestawić Kaczyńskiego z Gierkiem. „Jest rodzajem Giereka, który był komunistyczno-nacjonalistyczny, miękki, rozrzutny, chociaż Gierek był tak naprawdę modernizatorem, podczas gdy ten facet [Kaczyński] nie jest”.

 

Dziennikarz „EU Observer” postanowił zapytać się Radosława Sikorskiego, czemu PiS ma tak duże poparcie w społeczeństwie. Europoseł Platformy Obywatelskiej postanowił w tym przypadku zrzucić winę na Kościół Katolicki. „To wina tradycjonalistycznego i prowincjonalnego Kościoła Katolickiego w Polsce – tłumaczy polityk i dodaje, że Kaczyński jest ponadto „dobrze zorganizowany” i stworzył wokół siebie „bolszewicką sektę” w momencie, kiedy opozycja była osłabiona i podzielona.

 

Źródło: EU Observer, Do Rzeczy

Foto: You Tube/ DW News (zrzut ekranu)

Lech Wałęsa pokusił się o kolejny ostry wpis na swoim Twitterze. Były prezydent zaatakował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Wpisy Wałęsy na Twitterze obrosły już prawdziwą legendą. Słyną one bowiem z tego, że są ostre, mało wyszukane i często z błędami ortograficznymi. Na obronę byłego lidera „Solidarności” można dodać, że tweety są również bardzo ciekawe.

Nie inaczej było tym razem. Znana jest niechęć Wałęsy do Jarosława Kaczyńskiego oraz obecnego rządu, którą potwierdził w jednym ze swych najnowszych wpisów. Były prezydent odniósł się także do nadchodzących wyborów prezydenckich, które już 10 maja odbędą się w naszym kraju.

 

Jak widać Lechowi Wałęsie leży na sercu dobro Ojczyzny, stąd zapewne jego niekonwencjonalne metody działania. Istnieje jednak obawa, że przy kolejnym spotkaniu Kaczyńskiego z Wałęsą (spotkali się jakiś czas temu w sądzie, gdzie ostatecznie Wałęsa musiał przeprosić prezesa PiS), ten pierwszy znowu parsknie śmiechem na widok Noblisty.

dorzeczy.pl/Red/Fot. YT screen

 

Polityczna wojna polsko-polska nieustająco rodzi wiele konfliktów i napięć. Nieraz dochodzi jednak także do komicznych sytuacji, tak jak w tym przypadku, gdzie rywal uderzając w znienawidzonego przeciwnika obdarowuje go przypadkiem ogromnym komplementem.

Kandydatka na prezydenta z ramienia Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska udzielała wypowiedzi stacji TVN. Obecna wicemarszałek Sejmu odnosiła się w swej wypowiedzi do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jak można się domyśleć, Kidawa-Błońska nie zamierzała oszczędzać lidera partii rządzącej. Jednak w swej krytyce zapędziła się tak mocno, że w pewny momencie wystawiła wręcz laurkę prezesowi, gdyż jak inaczej nazwać stwierdzenie, że Kaczyński „myśli tylko o Polsce”.

Sami Państwo zobaczcie.

Można przewidzieć, o co chodziło Kidawie-Błońskiej, jednak nie zmienia to faktu, iż nad kandydatką na prezydenta sztab PR-owców będzie miał do maja jeszcze bardzo dużo pracy.

 

Twitter/Red/Fot. YouTube

 

 

 

Jak poinformowała Wirtualna Polska, Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. O co chodzi? Czy to efekt rutynowych badań czy tez jakaś poważniejsza przypadłość?

 

Rzecznik Szpitala przy ul. Szaserów, płk Jarosław Kowal gdzie ma przebywać lider partii rządzącej odmówił podania szczegółów. Jak powiedział:

 

Nic o tym nie wiem, Oczywiście, i tak nic bym nie mógł powiedzieć, ponieważ osób postronnych nie informujemy o stanie naszych pacjentów.

 

Jak wynika z nieoficjalnych informacji powodem wizyty w szpitalu może być stan kolana, z którego bólem Jarosław Kaczyński zmaga się od wielu miesięcy. Ze względu na obowiązki, w tym kampanię najpierw do Europarlamentu, a następnie parlamentu termin zabiegu był przesuwany. Wiele wskazuje na to, że teraz w końcu do niego dojdzie.

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

Jarosław Kaczyński to polityk, którego wszyscy znają. Mimo że z pozoru się nie wyróżnia, to odgrywa ważną rolę w swojej partii, Prawie i Sprawiedliwości.

Wydaje się, że Jarosław Kaczyński wzbudza skrajne emocje – albo się go lubi, albo się go nie znosi. Wszyscy są jednak ciekawi jego sekretów i tego, jaką rolę naprawdę odgrywa. Tygodnik wprost napisał o tajnej broni prezesa PiSu.

 

Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz to narzędzia, którymi posługuje się prezes PiS, żeby utrzymać jedność obozu władzy i prymat PiS po prawej stronie sceny politycznej – można przeczytać w tekście opublikowanym przez tygodnik „Wprost”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Sławny sportowiec wyznaje: „Grałem na podwójnym gazie”

 

Łamanie kręgosłupów koalicjantów, rozgrywka z prawicowymi radykałami, testowanie centrum. W pierwszym tygodniu nowego Sejmu mieliśmy próbkę tego, jak Jarosław Kaczyński będzie realizować swój główny cel – budowę wielkiej chadeckiej partii o szerokich skrzydłach. Takiej, która będzie wygrywała kolejne wybory i w której nie ma miejsca na nielojalność – czytamy dalej.

 

Wielu nie spodobała się krytyka PiSu przez przewodnik i zarzucili naśladowanie „Gazety Wyborczej”. Inni natomiast poszli o krok dalej i nazwali polityków PiSu „kukłami”. Padł tez komentarz: „nie można tego ukryć, że prezes musi dysponować czymś, dzięki czemu panuje nad partią”.

 

Źródło: wyborcza24.pl / foto Facebook.com

 

Dziś podczas wywiadu Jarosław Gowin wyjawił już kto będzie premierem przez następną kadencję. Nie ma wątpliwości! Mówi o Mateuszu Morawieckim. Myślicie, że jest to dobry wybór?

Jarosław Gowin lider partii Porozumienie dziś podczas wywiadu ujawnił kto będzie premierem przez najbliższą kadencję. Dodał, że będzie to trudniejsza kadencja, ale ma nadzieję, że partii rządzącej uda się dogadać z opozycją. Dodatkowo stwierdził, że trzeba zrobić wszystko, by prezydent Andrzej Duda został wybrany na kolejną kadencję. Zaznaczył, iż wie już jaka będzie rola Porozumienia w najbliższej kadencji. Zdaniem polityka partia rządząca powinna skupić się na uruchamianiu rezerw gospodarczych oraz podtrzymywaniu programów społecznych.

 

W ubiegłym tygodniu ustaliliśmy, jaki będzie udział Porozumienia w tworzeniu przyszłego gabinetu. O szczegółach będzie informował premier Mateusz Morawiecki.

-powiedział Gowin.

 

Gowin powiedział również, że Porozumienie nigdy nie kwestionowało tego, że to szefem rządu będzie Mateusz Morawiecki, skoro Jarosław Kaczyński nie chce nim zostać.

 

Myślicie, że Mateusz Morawiecki jest dobrym premierem?

 

Źródło: natemat.pl

Foto: Flickr.com

Lech Wałęsa tym razem postanowił trochę powróżyć. W końcu wywróżył szokującą przyszłość dla Jarosława Kaczyńskiego. Są dwie opcje! 

Były prezydent Polski – Lech Wałęsa udzielił ostatnio wywiadu dla portalu Onet. Rozmyślał w nim m.in nad przyszłością Jarosława Kaczyńskiego. Wałęsa zaznaczył, że trochę się na tym zna i według niego są dwie opcje. Jarosława Kaczyńskiego czeka albo szpital psychiatryczny, albo więzienie.

 

A więc początek miał właściwy, ale teraz popadł w bardzo niedobre próby rozwiązywania spraw i skończy na pewno źle. Albo w więzieniu, albo w szpitalu psychiatrycznym.

-powiedział.

Natomiast ja nigdy nie wpadłem na pomysł, aby usuwać sądy, a on wyciągnął wnioski: jak przeszkadza, to usunąć.

-dodał.

Chyba nie do końca wiadomo o co mu chodzi.

 

Jeszcze nie tak dawno Lech Wałęsa straszył Polaków wojną domową. W jego ocenie jeśli Polacy chcą uratować Polskę muszą wziąć się do roboty.

 

Jeśli chcecie Polskę uratować, to bierzmy się do roboty. Jak najszybciej musimy ich rozliczyć i odstawić. A jeśli nie – pierwszy powiedziałem dawno temu, że to się skończy wojną domową. I jestem przekonany, że tak będzie.

-zaznaczył jeszcze w tym miesiącu.

 

Zgadzacie się ze słowami Lecha Wałęsy?

 

Źródło: wsensie.pl

Foto: wikimedia.org

Z pozoru mało kto, zwłaszcza w podeszłym wieku mógł na to zwrócić uwagę. Fakty są jednak takie, że emeryci w ramach trzynastej emerytury otrzymali mniej pieniędzy, niż obiecywali politycy. ZUS obniżył zapowiadaną kwotę o 2.5 mln złotych.

 

Jarosław Kaczyński obiecał kwotę tysiąc sto złotową dla każdego z emerytów. Oczywiście, trzeba było ją rozpatrywać w kwocie netto, co oczywiście ją obniża. W tym momencie wychodziło około 934 zł, jednak to jeszcze nie był koniec.

 

W ramach trzynastej emerytury nie została uwzględniona kwota zmniejszająca podatek dochodowy, którą ZUS rozkłada na 12 miesięcy. W ten sposób, zamiast 888,25 zł – na konto emerytów trafiło 888 zł.

 

Skomplikowane? Pewnie tak, jednak fakty są takie, że trzynasta emerytura Kaczyńskiego tylko w mediach wyglądała jako ładna sumka wynosząca 1100 złotych…

 

Źródło: Fakt24.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Policjanci ze Świdnicy zlikwidowali właśnie całą plantację marihuany w lesie. 33-letniemu mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. 

Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy niedawno odkryli całkiem sporą ilość marihuany. Rosła w pobliskim lesie. Okazuje się, że z roślin można było uzyskać ponad 10 tysięcy porcji handlowych marihuany.

Zabezpieczono ponad sto krzewów marihuany – o różnej wielkości. Kto stoi za hodowlą konopi indyjskich? Policja zatrzymała 33-letniego mieszkańca Świdnicy. O jego losie zadecyduje sąd. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.

W Polsce kara za posiadanie, czy handel marihuaną jest spora. 33-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

Przypomnijmy, że niedawno poseł Piotr „Liroy” Marzec rozmawiał z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim o regulacjach prawnych dotyczących marihuany. Poseł Liroy chce, by określona ilość posiadania konopi była tylko występkiem karanym mandatem maksymalnie 50 zł.

„To jest najważniejsza rzecz, która w tej chwili chcemy, żeby przeszła w Sejmie,do jesieni, do końca kadencji (…). Ustawą, o której nawet rozmawialiśmy – z 20 lipca zeszłego roku – trochę w pułapkę ofsajdową wpuściliśmy rząd i w tej chwili nie mają innego wyjścia, muszą procedować małe ilości marihuany.” – powiedział Liroy.

Źródło: polsatnews.pl

Foto: Pixabay.com