Niecodzienne zdarzenie miało miejsce na sali sądowej w hrabstwie Wilson w stanie Tennnessee. Niejaki Spencer Alan Boston został oskarżony o posiadanie marihuany. To co zrobił, przejdzie do historii światowego sądownictwa.

Podczas rozprawy mężczyzna wyjął jointa i bezczelnie zapalił go na oczach sędziów oraz innych świadków.

Teraz nie ma już wątpliwości, co do winy oskarżanego. Trzeba jednak przyznać, że mężczyzna swą bezczelnością przebił niejednego „cwaniaka”.

Nieoficjalnie mówi się, że był to protest przeciwko zakazowi posiadania marihuany. Niezależnie, czy przyniesie on zamierzony skutek, przynajmniej zwrócił uwagę na istotę problemu.

eskarock.pl/Red/Fot. YouTube

 

Co roku brud i śmieci na plażach to problem. Próbował go rozwiązać 33-letni Niemiec. Nie uwierzycie, co wymyślił!

33-letni Marian z Niemiec założył kilka lat temu hostel na Jamajce. Denerwowała go jednak ogromna ilość plastiku porozrzucanego na plaży. Postanowił rozwiązać ten problem.

Jak wiadomo mało kto kwapi się do sprzątania, stwierdził, że spróbuje ludzi do tego zachęcić. Obiecał, że każda osoba, która przyniesie mu śmieci otrzyma…darmowego jointa.

” Trochę poczytałem i okazało się, że są miejsca, w których za worek śmieci właściciele nadmorskich kawiarni oferują np. zniżki na kawę. Wtedy moja dziewczyna zażartowała, że na Jamajce powinniśmy rozdawać jointy i tak właśnie zrobiłem.” – powiedział.

Nie musiał długo czekać bo z pierwszymi śmieciami przyszli do niego już po 30 minutach. Wszystkie śmieci, które udało mu się uzbierać odwiózł na składowisko odpadów.

O 33-latku zrobiło się głośno w mediach społecznościowych. Później o pomyśle zaczęła rozpisywać się także prasa.

Co ciekawe na Jamajce posiadać można tylko 56 jointów – 56 gram marihuany. Dodatkowa porcja marihuany grozi więzieniem.

Słyszeliście już o takim pomyśle? Myślicie, że sprawdziłby się na polskich plażach?

Źródło: noizz.pl

Foto: picryl