Wspólne oglądanie meczy czy innych sportowych zmagań z reguły kojarzy nam się z pozytywnymi emocjami oraz miłym spędzeniem czasu w gronie znajomych lub krewnych. Niestety dla pewnej rodziny taka forma spędzenia czasu wolnego skończyła się w wyjątkowo tragiczny sposób. Ludzie ci padli ofiarą dokonanej z zimną krwią zbrodni. Był to kolejny atak z użyciem broni w Kalifornii po tym jak kilka dni temu w jednej ze szkół nastolatek zabił dwie inne młode osoby, a następnie popełnił samobójstwo.

 

Sprawa dotyczy pewnej rodziny mieszkającej na terenie miasta Fresno, znajdującego się w stanie Kalifornia w USA. Zorganizowana przez jej członków impreza, w której głównym elementem było wspólne oglądanie meczu footballu miała miejsce w ogródku. Familijnie spędzany czas przerwał jednak atak jednego lub grupy zbrodniarzy.

 

Kiedy rodzina oglądała w ogrodzie sportowy pojedynek, nagle wtargnął na ich teren uzbrojony napastnik/uzbrojeni napastnicy.

 

Otworzono ogień w kierunku członków rodziny, co doprowadziło do tak strasznej tragedii w miło zapowiadający się zapewne dla ofiar dzień. Strzelano do nich najprawdopodobniej z ukrycia. Miejscowa policja określiła to co wydarzyło się w Fresno jako masakrę i nie chciała początkowo podawać szczegółowych informacji dotyczącej tego ile jest ofiar śmiertelnych. Z czasem jednak przekazano, że zginęły 4 osoby. Troje ludzi poniosło śmierć na miejscu, a czwarta z ofiar zmarła w szpitalu. Dodatkowo rannych został miało sześcioro z zaatakowanych osób Jak informują przedstawiciele amerykańskich służb, ofiary to młodzi ludzie w wieku od 25 do 35. Wiadomo natomiast, że zaatakowani członkowie rodziny mieli być Azjatami.

 

Nie ma jednak oficjalnych i szczegółowych informacji dotyczących tego jakimi motywami kierował się sprawca lub sprawcy oraz czy funkcjonariusze tamtejszej policji dokonali już jakichś zatrzymań w tej sprawie.

 

W internecie i mediach pojawiły się zdjęcia, a także materiały filmowe z miejsca, w którym doszło do tragedii. Widać na nich policję oraz ratowników medycznych, prowadzących działania w miejscu, w którym rozegrał się krwawy dramat, jak również kwiaty składane w tamtym rejonie.

 

 

 

 

Źródło: fresnobee.com ; o2.pl ; Twitter

Do parku rozrywki Disneyland w Anaheim w stanie Kalifornia przyjeżdżają rodziny z dziećmi pragnące spędzić wesoło czas na rozrywce. Atrakcji nie brakuje w tym miejscu, jednak jedna z nich zaskoczyła wszystkich. W pewnym momencie, rozpoczęła się prawdziwa bitwa między członkami będącej tam rodziny…

 

Cała sytuacja została zarejestrowana na kamerze. Widoczna na nagraniu kobieta napluła swojemu bratu w twarz, czym kompletnie rozwścieczyła mężczyznę. Rozpoczął on prawdziwą ofensywę, a do bójki włączyli się również inni członkowie rodziny. Zdecydowanie najbardziej agresywny ze wszystkich był opluty mężczyzna, a rozdzielić próbowała go nawet kobieta na wózku inwalidzkim.

 

 

Całe zajście wygląda dość dramatycznie. W tle tej batalii spacerują rodziny z małymi dziećmi, które na pewno nie takich widoków spodziewały się w Disneylandzie. Do walki musiała wkroczyć straż parku, a następnie na miejsce została wezwana policja.

 

Funkcjonariusze sprawdzają, czy w sprawie można postawić zarzuty dotyczące zakłócenia spokoju publicznego, a nawet przemocy domowej. Głównym dowodem w sprawie jest wideo, ponieważ trudno przypuszczać, że członkowie rodziny – mimo nawet takiego zajścia – będą „wsypywać” się nawzajem.

 

Źródło: wprost.pl, YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com