Wolność to stan, w którym każdy ma prawo do własnych wyborów. Stworzenie tatuażu na ciele to decyzja na całe życie, dlatego powinna być wyjątkowo przemyślana. Od 10-latka ciężko wymagać jeszcze racjonalności, jednak dobrą radą powinna służyć mu matka. Poniższe wideo pokazuje, że tak wcale być nie musi…

 

Na nagraniu widzimy młodego chłopca oraz uśmiechniętą kobietę w różowych włosach. Jest to rodzicielka 10-latka, po której widać, że decyzja o stworzeniu tatuażu u synka powoduje radość.

 

 

Ciężko stwierdzić, czy chłopak jest zadowolony z zaistniałej sytuacji, jednak z całą pewnością miałby jeszcze w życiu ogrom czasu, żeby zdecydować się na taki krok. Ktoś zgodę na jego tatuaż musiał wyrazić. Baa… Zapewne ta sama osoba była inicjatorem tego pomysłu…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Za dobre sceny trzeba w teatrze lub kinie wydać trochę pieniążków. Czasami zdarza się jednak w naszym pięknym państwie, że prawdziwe „show” można zobaczyć… np. w biedronce. Na zakupy wybrać się może każdy, nawet przysłowiowa „Karyna”.

 

W zasadzie to naprawdę ciężko doszukać się powodu zaistniałej sytuacji. Prawdopodobnie ochroniarz wraz z pracownicą sklepu zwrócili naszej „znakomitości” uwagę, że nie powinna trzymać w koszyku swojego podopiecznego. Ojj, to był wielki błąd, bo tak „wielkim” personom nie mówi się, co mają robić…

 

Pani „Karyna” wcale nie miała łatwego zadania, ponieważ poza agresją słowną i fizyczną musiała jeszcze relacjonować całą sytuację swojemu rozmówcy telefonicznemu. Osoba po drugiej stronie słuchawki musiała być zdecydowanie dumna.

 

 

Możemy sobie trochę ironizować z całej sytuacji, jednak trzeba przyznać, że jest to trochę przerażające…

 

Źródło: Twitter

Foto: Zdjęcie poglądowe/Twitter