Klip wyborczy Szymona Hołowni rozpalił Internet. Według wielu, kandydat na prezydenta zakpił z katastrofy smoleńskiej. Sam zainteresowany odniósł się już do medialnych zarzutów. 

Ogłoszenie startu w nadchodzących wyborach prezydenckich przez Szymona Hołownię było prawdziwą bombą informacyjną. Mało kto spodziewał się, że ten popularny prezenter, autor książek i dziennikarz wejdzie do świata polityki.

Hołownia był dziennikarzem między innymi „Gazety Wyborczej”, czy „Newsweeka”.  W latach 2007–2012 był dyrektorem programowym stacji „Religia.tv”. Napisał też wiele książek o tematyce religijnej m.in. „Kościół dla średnio zaawansowanych”, „Monopol na zbawienie” i wiele, wiele innych.

Jednak największą popularność przyniósł mu program „Mam Talent”, którego był współprowadzącym. W tym roku jednak pożegnał się z widzami ogłaszając jednocześnie, że wystartuje w wyborach prezydenckich.

Ostatnio falę oburzenia wywołał jeden z jego klipów wyborczych. Hołownia przedstawił tam swą wizję państwa. Krytykę  wywołał jeden mały fragment, w którym pojawia się …brzoza i papierowy samolocik. Według wielu jest to kpina z katastrofy smoleńskiej.

Oceńcie Państwo sami:

#WRESZCIE

Wreszcie! Dziś jeszcze bardziej niż wcześniej: będę ubiegał się o stanowisko prezydenta RP. Zakończmy ten chaos. Kampania rusza zaraz, a my pokażemy, że można ją zrobić inaczej. #WRESZCIE naprawdę. #Hołownia2020

Gepostet von Szymon Hołownia am Mittwoch, 5. Februar 2020

Do klipu odnieśli się znani ludzie ze świata polityki.

– napisał lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz

Jeszcze ostrzej zareagował szef komitetu wykonawczego PiS, poseł Krzysztof Sobolewski, eksponując kontrowersyjny fragment

Zareagował także jeden z liderów Konfederacji, Robert Winnicki

 

Do zarzutów odniósł się już Szymon Hołownia:

 

Kto ma rację w tym sporze? Zarzuty wobec Hołowni są adekwatne?

Twitter/Red/Fot. FB Hołownia