Do sieci trafiło nagranie z interwencji kieleckiej Straży Miejskiej wobec właściciela restauracji Mo-Ja. Powodem całej awantury był źle zaparkowany samochód.

 

Kielecka Straż Miejska podjęła się interwencji, gdy zobaczyła źle zaparkowany samochód nieopodal restauracji Mo-Ja. Funkcjonariusze zdecydowali się na założenie blokady na koło. Gdy to zrobili na zewnątrz wyszedł właściciel lokalu. Według Straży Miejskiej mężczyzna po wyjściu na zewnątrz był agresywny i mocno pobudzony. W związku z tym został skuty i obezwładniony przez mundurowych.

 

Brutalna interwencja Straży Miejskiej w Kielcach 20.05.2020

Straż Miejska skuła Tomasza Pawluska, właściciela kieleckiej restauracji Mo-ja. Brutalna interwencja Straży Miejskiej ma związek z rzekomo nieprawidłowo zaparkowanym pojazdem. Wkrótce więcej informacji na ten temat.

Gepostet von Nasze Kielce am Mittwoch, 20. Mai 2020

 

„Mężczyzna, który na filmie jest obezwładniany przez strażników miejskich został przewieziony do III komisariatu na Śródmieściu. Tam usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego w osobie strażnika miejskiego. Jeszcze wczoraj po przesłuchaniu został zwolniony do domu.” – powiedział Karol Macek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

 

W związku z zachowaniem przedsiębiorcy funkcjonariusze zdecydowali się poddać go badaniu na trzeźwość, o czym również poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji. „Zbadaliśmy Pana na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem negatywnym. Pobraliśmy mu również krew do badań w celu ewentualnego sprawdzenia czy był pod wpływem środków odurzających. Powodem była konieczność sprawdzenia czy ten Pan jechał samochodem przed tym zdarzeniem. Musimy mieć pewność w jakim stanie psychofizycznym był a badanie krwi jest najbardziej miarodajne jeśli chodzi o odpowiedź na to pytanie.”

 

Mundurowi poza przebadaniem znanego restauratora przeszukali również jego mieszkanie pod kątem posiadania przez niego narkotyków.

 

Źródło: Nasze Kielce

Foto: Facebook/Nasze Kielce (zrzut ekranu)

To były sceny jak z filmów akcji opowiadających o brawurowych akcjach policji i przestępczych działaniach. Wszystko to rozegrało się w stolicy województwa świętokrzyskiego, a w trakcie podejmowanych działań funkcjonariusze oddali strzały. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Informacja o wydarzeniach jakie miały miejsce w Kielcach, została opublikowana po tym, jak radio RMF FM otrzymało o nim zawiadomienie na Gorącą Linię. Przy okazji całej akcji, niestety nie obyło się bez szwanku dla wszystkich uczestników zdarzenia. Poszkodowany został bowiem jeden z funkcjonariuszy policji.

 

Policyjna akcja miała na celu ujęcie złodziei samochodów. Jedno ze skradzionych aut było obserwowane przez policjantów w rejonie ulicy Zimnej, w niedalekiej odległości od zespołu szkół. W pewnym momencie do pojazdu zbliżyli się dwaj mężczyźni, którzy najprawdopodobniej dopuścili się wcześniej jego kradzieży. Policjanci rozpoczęli akcję chcąc zatrzymać podejrzanych, jednak ci nie poddali się łatwo.

 

Jeden z mężczyzn ruszył kradzionym samochodem na funkcjonariuszy podejmujących interwencję i zdołał potrącić jednego z nich. Policjanci wówczas zdecydowali się użyć swojej służbowej broni oddając strzały ostrzegawcze.

 

Po takich krokach podjętych przez funkcjonariuszy, podejrzani mężczyźni nie podejmowali dalszej ucieczki. Obydwaj zostali zatrzymani.

 

 

Źródło: rmf24.pl

 

Sytuacja miała miejsce na kieleckim Czarnowie. W jednym ze znajdujących się tam sklepów przyłapano 15-latka na kradzieży alkoholu. To doprowadziło do awantury oraz interwencji policji. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.

 

Filmik z tego zajścia zyskuje obecnie popularność w sieci. Ukazuje on bowiem, że młody sprawca całego zamieszania był „odważny” do kobiety, ale zabrakło mu już takiej postawy, kiedy do akcji wkroczyli funkcjonariusze.

 

Cała sytuacja rozegrała się, kiedy pracujące w sklepie osoby zorientowały się, że dwóch młodych ludzi dokonuje kradzieży alkoholu. Personel zamknął drzwi, aby uniemożliwić wyjście ze sklepu bez zapłacenia za towar i poczekać na przyjazd policji. Młodszy ze sprawców postanowił wówczas siłowo wyperswadować otwarcie drzwi.

 

Kiedy drzwi zamknęły się mężczyznom tuż przed nosem, a na miejsce wezwani zostali policjanci, jeden z podejrzewanych o kradzież postanowił siłowo skłonić personel do otwarcia sklepu. Nastolatek zaczął rzucać butelkami z alkoholem nie tylko w kierunku wyjścia, ale i w pracownicę stojącą przy kasie – zrelacjonował młodszy aspirant Artur Majchrzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

 

Jeden z mundurowych sprawnie obezwładnił awanturującego się chłopaka, przewracając go na podłogę i zakuwając w kajdanki. Po wylegitymowaniu obydwu sprawców okazało się, że 15-latkowi w próbie kradzieży towarzyszył 27-letni mężczyzna.

 

Obaj mężczyźni byli wcześniej notowani, od obu były czuć alkohol. Starszy miał go 1,2 promila w organizmie. Podejrzewani są nie tylko o kradzież po której zostali zatrzymani, ale także o to, że kilka godzin wcześniej okradli ten sam sklep. Łączne straty po obu wizytach zostały wstępnie oszacowane na ponad 500 złotych – wyjaśnił mł. asp. Artur Majchrzak.

 

27-latek i 15-latek mają odpowiedzieć również za znieważenie funkcjonariuszy policji podejmujących wówczas interwencję.

 

Poniżej obejrzeć można nagranie upublicznione przez świętokrzyską policję:

 

nagranie z monitoringu sklepu

Szybkie poskromienie agresora https://bit.ly/2Rv4mzz #KMPKielce #zatrzymanie #kradzież #alkohol #nieletni #pomagamyichronimy

Gepostet von Policja Świętokrzyska am Montag, 24. Juni 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Policja Świętokrzyska ; kielce.naszemiasto.pl