Jak widać wspólna przeszłość to za mało by pozostawać w przyzwoitych relacjach. Kolejnym na to dowodem jest relacja na linii Janusz Korwin-Mikke- Rafał Ziemkiewicz. Od pewnego czasu iskrzy na linii popularny publicysta- politycy Konfederacji. Tym razem padły jednak bardzo mocne słowa.

 

Janusz Korwin-Mikke znany jest z tego, że wypowiada się tyleż dosadnie, co często niezbyt przemyślanie. Tym razem wziął na celownik RAZa i w rozmowie z Tomaszem Sommerem  z „Najwyższego Czasu” stwierdził, że:

 

Pana Ziemkiewicza skreśliliśmy już parę tygodni temu i dziękujemy za takie poparcie, jakiego nam udzielał w kampanii wyborczej (…) Przepraszam bardzo, ale kłamał bezczelnie, wiedząc świetnie, że kłamie. Tłumaczył, że opozycja jest nic nie warta, że na pewno nie wejdzie do Sejmu, że to jest folklor polityczny. Łgał bezczelnie na zlecenie PiS-u i traktujemy go jako sprzedajnego pismaka, a nie jako niezależnego publicystę.

 

Jak się okazało na reakcję publicysty nie przyszło nam zbyt długo czekać. Trzeba jednak przyznać, że wbił mocno szpilę nestorowi polskich wolnościowców zachowując jednak nieco więcej umiarkowania. Jak stwierdził:

 

Sprzedajnego wybaczę, choć to teoretyzowanie, w praktyce i tak nikogo na mnie nie stać. Za pismaka kogo innego kopnąłbym w d… ale wobec JKM mam dług: w końcu to rozpaczliwe odkręcanie jego ględół, gdy byłem rzecznikiem UPR, tak wyostrzyło mą inteligencję – stwierdził na swoim twitterze.

 

Jak znamy obu Panów, na tym ich spór się raczej nie zakończy…

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

Po kłótni z partnerką ojciec zabrał 3-letniego synka i odjechał w nieznanym kierunku. Matka zgłosiła zaginięcie.

 

W niedzielę 33-letni ojciec pokłócił się z matką chłopca i w złości zabrał go z domu w Nowym Dworze Mazowieckim. Odjechał w niewiadomym kierunku. Od tamtej pory nie było z nimi kontaktu, więc matka chłopca zgłosiła sprawę na policję.

 

CZYTAJ TAKŻE: Rozdawali ubogim podrabiane mięso z Polski! Nie zgadniesz, co było w środku

 

Policja nie chciała, by powtórzyła się historia z niedawno odnalezionym 5-letnim Dawidkiem, więc tym skrupulatniej zaczęli poszukiwania. Odnaleźli chłopca wraz z ojcem w poniedziałek, po niespełna dobie. Zatrzymali się na stacji benzynowej w Zakroczymiu.

 

33-latek usłyszał już zarzuty znęcania się fizycznego i psychicznego nad rodziną, uprowadzenia rodzicielskiego oraz napaści na funkcjonariuszy. Grozi mu 5 lat więzienia.

 

Źródło: wp.pl

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com/zdjęcie poglądowe

Na YouTube pojawiło się nagranie, na którym prezydent Ukrainy – Włodymyr Zeleński dosyć mocno popchnął ministra obrony Ukrainy – Stepana Połtoraka.

Na filmie widać grupkę ludzi rozmawiających między sobą, w tym prezydenta Ukrainy i ministra obrony. W pewnym momencie dochodzi do wymiany zdań, podczas której Zeleński popchnął Połtoraka. Nagranie jest bardzo krótkie. Nie wiadomo na razie o co się pokłócili.

Jak informuje NTV.ru, że coś się wydarzyło pomiędzy Zeleńskim a ministrem obrony. Sądząc po nagraniu naocznych świadków,prezydent Ukrainy brutalnie i ostro odepchnął Stepana Poltoraka.

Ministerstwie Obrony Ukrainy donosi jednak, że informacje o konflikcie nie są potwierdzone. Dodają, że Połtorak „cofnął się”, a nie „został popchnięty.”

Jak oceniacie tą konfrontację?

Źródło: NTV

Foto: screen YouTube

Wielki skandal na pokładzie Boeinga linii Enter Air! Tuż po wystartowaniu samolotu dało się usłyszeć odgłosy dobiegające z kokpitu. W kabinie padały ostre rozkazy wprost z ust kapitana samolotu. Jak się okazało, lotnik zapomniał o wyłączeniu mikrofonu…

 

Na pokładzie zawrzało, kiedy to w momencie wznoszenia się na tak zwaną wysokość przelotową, kapitan usiłował wykorzystać w tym celu komputerowy system nawigacji pionowej VNAV. Drugi pilot zaś, posłuchawszy nakazu kontrolera, wyłączył automat pokrętłem i usiłował zwiększyć wysokość manualnie.

 

„Nie no, k…a, co ty mi tu robisz! VNAV był? 100!”, „Po c…j to żeś przekręcił? 100 ustaw”, „LNAV, VNAV ustaw. Zgadza się? No…”, „3000 Bug up speed i k…a 3000 też nie było”. – grzmiał rozwścieczony kapitan.

 

 

Dopiero po chwili kapitan puścił przycisk odpowiadający za komunikację z wieżą. Niestety było już za późno – do sieci wypłynęło nagranie głosowe z tego wydarzenia, a słowa mężczyzny wywołały ogromne oburzenie. Portal tech.wp.pl wysłał specjalną wiadomość do linii Enter Air w celu zapytania o komentarz w tej sprawie. Na ten moment nie uzyskano odpowiedzi.

 

Źródło: tech.wp.pl
Fot.:  YouTube – 737Aviation
EM