Czterokrotny król strzelców ligi polskiej, reprezentant Polski, popularny „Franek” – Tomasz Frankowski to bez wątpienia jeden z najlepszych piłkarzy w historii polskiej Ekstraklasy. Po zakończonej w 2013 roku karierze sportowej, postanowił wejść do polityki.

Frankowski wstąpił do Platformy Obywatelskiej, z rekomendacji której został kandydatem Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W wyniku głosowania z 26 maja 2019 uzyskał mandat posła do Parlamentu Europejskiego, zdobywając 125 845 głosów

Gdy ostatnio zagłosował za rezolucją PE w sprawie praworządności w Polsce, otrzymał na Twitterze obraźliwe komentarze pod swoim adresem. Oto część z nich:

Tomasz Frankowski zdrajca Polski

Powinni ci napluć w twarz zdrajco

Jesteś skończony Frankowski. Polacy nie wybaczą

Byłeś KIMŚ, zostałeś politycznym śmieciem

 

Frankowski odpowiedział hejterom:

Ja Wasz hejt wytrzymam. Ale miejcie choć tyle przyzwoitości i nie piszcie obraźliwych komentarzy pod zdjęciami dzieci. Skupcie swój jad pod tym tweetem. Rezolucja unijna nie jest przeciwko Polsce, a przeciwko działaniom rządu, który niszczy prawo. To nie jest szczucie na Polskę

– napisał na Twitterze były piłkarz

 

Twitter/Red/Fot. YouTube

 

Młodzi parlamentarzyści w różny sposób próbują zwrócić na siebie uwagę. Franek Sterczewski – polityk Koalicji Obywatelskiej – jak do tej pory zasłynął z tego, że na uroczystość odebrania zaświadczeń o wyborze na posła, przybył …w brudnych, sportowych butach. 

Jakby tego było mało, Sterczewski pochwalił się swoją „stylówką” na Twitterze.

Mimo wielu nieprzychylnych komentarzy odnośnie stanu swego obuwia, niezrażony niczym młody polityk postanowił wykorzystać szum wokół siebie i przeznaczyć ów buty na WOŚP.

Mimo dobrych chęci, działanie posła zostało skrytykowane przez wielu Internautów.

„Stare, przepocone buty na aukcję, trzeba mieć tupet!”. „Proszę wystawić obs*ane gacie”

— skomentowali zdjęcie Internauci.

twitter.com/tvp.info/Red/Fot. Facebook Sterczewski

 

W Internecie pojawił się nowy sondaż. Jak się okazuje jedna z partii rośnie w siłę! Wiecie już która?

W Internecie pojawił się najnowszy sondaż Social Changes. Pokazuje on, że największym poparciem nadal cieszy się partia rządząca, ponieważ uzyskała w nim 40% poparcia. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska, która otrzymałaby 23% poparcia.

 

Na trzecim miejscu znalazłaby się Lewica (SLD, Wiosna, Razem) otrzymaliby 18% poparcia. W siłę rośnie również Konfederacja, która po raz kolejny otrzymałaby dwucyfrowy wynik czyli – 10%.

 

Na PSL zagłosowałoby tylko 7% badanych.

 

Na jaką partie byście zagłosowali gdyby wybory odbyły się teraz? Co sądzicie o rosnącym poparciu Konfederacji?

 

Źródło: wpolityce.pl, nczas.com

Foto: archwium

W Internecie pojawił się nowy sondaż. Wynika z niego, że jedna z partii prawie dogoniła Koalicję Obywatelską. Które to ugrupowanie?

Portal wpolityce.pl opublikował najnowszy sondaż pracowni Social Changes. Wynika z niego, że na partię rządzącą zagłosowałoby aż 40% osób – jest to jednak spadek o 3,5 pkt proc.

 

Co ciekawe Lewica w tym sondażu prawie dogoniła Koalicję Obywatelską. Na Koalicję Obywatelską oddałoby głos 22%. Lewica (Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna, Razem) mogłaby liczyć na poparcie 19%.

 

Polskie Stronnictwo Ludowe poparło 10% ankietowanych, a Konfederacja otrzymałaby 8% poparcia czyli więcej niż podczas wyborów parlamentarnych. Konfederacja również z sondażu na sondaż rośnie w siłę.

 

Na jakie ugrupowanie zagłosowalibyście gdyby wybory odbyły się teraz?

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

W Internecie pojawił się kolejny sondaż. Jest bardzo podobny do wcześniejszego sondażu, który publikowaliśmy. Kto zyskał, a kto stracił?

W Internecie pojawił się najnowszy sondaż wykonany przez Instytut Badań Pollser na zlecenie „Super Expressu”.

 

Według sondażu partia rządząca dalej utrzymałaby samodzielną władzę z poparciem – 44, 63% Traci natomiast Koalicja Obywatelska, na którą zagłosowałoby 23,25% osób. Zyskuje Lewica, która z sondażu na sondaż otrzymuje coraz więcej poparcia. Według Pollser otrzymałaby 14,89%.

 

Tym razem Konfederacja przegania Koalicję Polską i otrzymuje 8,47%. Z kolei Koalicja Polska otrzymałaby 7,83% głosów.

 

Źródło: Super Express

Foto: archiwum

 

W Internecie pojawił się najnowszy sondaż. Wynika z niego, iż partia rządząca traci poparcie. Z kolei dwa ugrupowania zyskują. 

Portal wpolityce.pl opublikował najnowszy sondaż Social Changes, z którego wynika, że partia rządząca traci poparcie. W tym sondażu otrzymała 40% poparcia. 25% poparcia odnotowała Koalicja Obywatelska. Na trzecim miejscu znalazła się Lewica z poparciem 17%.

 

Co ciekawe w tym sondażu Konfederacja z poparciem 9% przegoniła Koalicję Polską (Kukiz’15 i PSL), która zdobyła o 8% poparcia.

 

Ostatnie sondaże wyraźnie pokazały, że Lewica i Konfederacja rosną w siłę.

 

A Wy za jakim ugrupowaniem jesteście?

 

Źródło: medianarodowe.com

Foto: archiwum

Pojawił się najnowszy sondaż prezydencki. Kto został liderem? Na ile może liczyć Konfederacja? Wyniki zaskakują.

Wirtualna Polska udostępniła najnowszy sondaż prezydencki IBRIS. Wynika z niego, że liderem w wyborach prezydenckich jest Andrzej Duda, który otrzymał 43, 8% poparcia. Niestety Koalicja Obywatelska jest daleko w tyle, ponieważ kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej popiera tylko 21,8%.

 

Co ciekawe na trzecim miejscu znalazł się Adrian Zandberg z poparciem 9,5%. Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymał poparcie wynoszące 8,3%.

 

Na uwagę zasługuje także wynik lidera Ruchu Narodowego i Konfederacji – Krzysztofa Bosaka. W sondażu IBRIS otrzymał 4% poparcia. 3,7% otrzymał Szymon Hołownia.

 

Bardzo dużo osób jest także niezdecydowanych. Sondaż został przeprowadzony 22 listopada na 1100 ankietowanych.

 

Źródło: wp.pl, interia.pl

Foto: wikimedia.org

Gala Probellum w Londynie i pojedynek pomiędzy francuzem Davyem Gallonem a Rossem Pearsonem. To co zrobił ten pierwszy na długo zostanie zapamiętane przez kibiców MMA. Sami zobaczcie  wykonany przez Gallona  tzw. „rolling thunder kick”.

 

Oto nagranie z walki:

 

/red./

Foto: zrzut z Twittera

Do ciekawej sytuacji doszło podczas dyskusji pomiędzy dwiema europosłankami. W jej trakcie Elżbieta Łukacijewska atakowała państwo polskie i podejście wielu ludzi w naszym społeczeństwie do tzw. „edukacji seksualnej”. W obronie Polski stanęła wówczas eurodeputowana… z Niemiec- Christine Anderson.

 

Rozmowa miała miejsce w programie „Studio Europa” realizowanym przez portal Interia.pl oraz Deutsche Welle. W prowadzonych tam dyskusjach porusza się tematy związane z polityką w Unii Europejskiej oraz relacjami na linii Polska-UE.

 

W omawianym odcinku, wymianę zdań pomiędzy dwiema europosłankami, w dużej mierze zdominował temat tzw. „edukacji seksualnej”, w związku z rezolucją dotyczącą zdaniem niektórych urzędników UE zagrożenia tego propagowanego przez lewicę przedmiotu nauczania w Polsce.

 

Zamieszanie to jest pośrednim wynikiem toczącej się w Polsce dyskusji nad projektem obywatelskim „Stop Pedofilii”, pod którym podpisy wśród obywateli skutecznie zdołali zebrać wolontariusze Fundacji Pro-Prawo do Życia. W zamyśle, proponowane zmiany w ustawie mają ograniczać możliwość promowania pedofilii wśród dzieci i młodzieży.

 

Zdaniem Elżbiety Łukacijewskiej, to co dzieje się w Polsce jest dla niej „wstydem”. Przekonywała ona podczas dyskusji, że wprowadzenie zajęć z tzw. „edukacji seksualnej” ma pomóc w naszym kraju w walce z… chorobami wenerycznymi.

 

Przecież w Polsce wracają choroby weneryczne, o których świat już prawie zapomniał. To wstyd – stwierdziła eurodeputowana „Koalicji Obywatelskiej” tłumacząc, że w jej opinii jedynie napominanie polskiego rządu przez unijnych urzędników jest nadzieją dla naszego kraju.

 

W obronie Polaków stanęła jednak niemiecka europosłanka Christine Anderson z ugrupowania AfD. Zapowiedziała ona, że nie zagłosuje za rezolucją PE i wyraziła nieprzychylne zdanie na temat realizowania tych kontrowersyjnych zajęć w szkołach, podając przy tym niepokojący przykład prowadzenia lekcji w ramach tzw. „edukacji seksualnej” w Niemczech.

 

Edukacja seksualna zaczyna się już w przedszkolu, a w szkole np. 8-latkowie muszą się zastanawiać, gdzie pasuje penis. Mogę tylko dać przykład z Niemiec, a to, co tam się dzieje, jest przerażające. I mogę wyłącznie pogratulować polskiemu narodowi, że wybrał taki rząd, który chce to uregulować – oceniła Christine Anderson.

 

 

Źródło: Interia.pl ; Deutsche Welle ; polskaniepodległa.pl

Fot.: Wikimedia Commons