Bronisław Komorowski sprawował urząd prezydenta RP w latach 2010-2015. Po katastrofie smoleńskiej wykonywał tymczasowo obowiązki prezydenckie. Później wygrał w partyjnych wyborach Platformy Obywatelskiej z obecnym posłem do Parlamentu Europejskiego, Radosławem Sikorskim. W prawyborach otrzymał aż 68,5% głosów. Były marszałek Sejmu w pierwszej turze wyborów prezydenckich otrzymał największe poparcie spośród wszystkich kandydatów i musiał zmierzyć się z Jarosławem Kaczyńskim, bratem prezydenta, który tragicznie zginął w katastrofie lotniczej. W II turze Komorowski uzyskał 53,01%.

 

Ubiegający się o reelekcje polityk nie miał tyle szczęścia w 2015 roku. Tam przegrał z krakowianinem zasilającym szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej turze wypadł gorzej niż Andrzej Duda. Mimo poparcia Platformy Obywatelskiej, Partii Demokratycznej- demokraci.pl, Partii Zielonych RP, Stronnictwa Demokratycznego, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Ligii Polskich Rodzin, polityk musiał pożegnać się ze stanowiskiem głowy państwa w naszym kraju.

 

Bronisław Komorowski gościł w programie „Gość Radia ZET”. Tam skomentował rezygnację Małgorzaty Kidawy- Błońskiej z bycia kandydatką na urząd prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej:

 

„Nie ukrywam, że do końca sekundowałem Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Ale bardzo wcześnie, chyba jako pierwszy powiedziałem o tym, że zapłaci cenę za swoją odważną decyzję powiedzenia prawdy na temat tego, że wybory nie mogą odbyć się 10 maja”– powiedział były minister obrony narodowej.

 

Postanowił także wypowiedzieć się o terminie wyborów. Były marszałek Sejmu stwierdził, że opozycja zyska, jeśli wybory będą jak najpóźniej:

 

„Wszyscy muszą kalkulować. Termin nie jest obojętny zarówno ze względu zdrowotnych, jak i ze względów wyborczych. Pan Andrzej Duda chce, żeby wybory były jak najszybciej, bo mu poparcie wycieka jak z dziurawego garnka. A np. Koalicja Obywatelska chce, żeby były jak najpóźniej, bo np. rzeczą strategicznie istotną jest to, ile będzie dni na zebranie podpisów pod kandydatem Rafałem Trzaskowskim. Jeżeli będzie jeden dzień, co może zrobić pani Witek, to będzie to skandal i łobuzeria polityczna, ale może skuteczna” – mówi Komorowski.

 

 

Źródło: wikipedia, dorzeczy.pl, radiozet.pl

Fot: Wikimedia Commons

Niedawno pisaliśmy o Jacku Sasinie, który trafił na kwarantannę. Powodem był kontakt z górnikiem zakażonym koronawirsuem. Poinformował nas sam o tym na Twitterze. Artur Saboń w rozmowie z money.pl stwierdził, że wicepremier poinformował go o negatywnym wyniku.  Zarzucano mu, że jego pobyt w kwarantannie to celowa zagrywka polityczna.To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Tym doniesieniom zaprzeczył w rozmowie w RMF FM u Roberta Mazurka, mówiąc, że pracuje zdalnie.

 

Dziś głosowano nad wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych. Odrzucono go stosunkiem 234 do 223. Nie głosowało trzech posłów- Anna Siarkowska z Prawa i Sprawiedliwości, Magdalena Feliks, a także Zbigniew Ziejewski z PSL- Kukiz15.  Za wotum nieufności głosowało 133 posłów Koalicji Obywatelskiej; 49 posłów Lewicy; 29 posłów PSL-Kukiz15; 11 posłów koła Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony.

 

Do sytuacji postanowił odnieść się premier Mateusz Morawiecki:

 

„Najpierw obwiesiliście światu, że są to śmiercionośne koperty, zabójcze koperty. Pamiętamy wszyscy, jakie to miało być niebezpieczne. Pamiętamy doskonale obstrukcję Senatu, chociaż oczywiście w trakcie pandemii już marszałek Senatu wyjechał na narty do Włoch, więc chyba tam się nauczył strajku włoskiego i z tego względu rozumiem, że ten strajk włoski stosował wtedy i stosuje dzisiaj”.- zarzuca opozycji. Powiedział także, że jego przeciwnikom politycznym bardzo zależało, aby wybory się nie odbyły.

 

Borys Budka zaatakował wicepremiera, odnosząc się do wyborów z 10 maja, a także postawy Jacka Sasina:

 

„Żałuję, że nie mogę spojrzeć w oczy panu ministrowi, jego wprost zapytać, czy nie wstydzi się tego, co zrobił. Czy nie wstydzi się tego, w jaki sposób wyrzucił w błoto ponad 70 mln zł? Czy wiecie państwo, na co mogły być przeznaczone te pieniądze? To wynagrodzenie minimalne dla ponad 26 tys. osób, które straciły pracę. To wypłata postojowego dla ponad 33 tys. pracowników. To 138 tys. testów na koronawirusa dla pracowników służby zdrowia czy oświaty” – wymienia przewodniczący Koalicji Obywatelskiej. Powiedział także, że wybory korespondencyjne zaplanowane na 10 maja miały odbyć się kosztem zdrowia ludzi roznoszących pakiety i tych zasiadających w komisjach wyborczych.

 

„To 850 respiratorów, które mogły znaleźć się w polskich szpitalach. To ponad 1,6 mln maseczek, ale to po tej zawyżonej cenie od kolegi pana Szumowskiego, bo po normalnej cenie to by było 17 mln maseczek. Szanowni państwo, ale co wolał zrobić rząd PiS? Co wolał zrobić rząd PiS rękami ministra Sasina? Wolał te 70 mln przeznaczyć na pseudowybory” – podkreśla Budka.

 

Źródło: money.pl, dorzeczy.pl, polsatnews.pl,rmf24.pl

Fot: Wikimedia Commons

Rafał Trzaskowski jest nowym kandydatem Koalicji Obywatelskiej na urząd Prezydenta RP. Zastąpił on wicemarszałek Sejmu IX kadencji, Małgorzatę Kidawę- Błońską, która w sondażach wypadała bardzo słabo. Wyprzedzał ją, chociażby bezpartyjny Szymon Hołownia, czy prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak- Kamysz. Wtedy nikt raczej nie dawał szans kandydatce, aby mogła dostać się do drugiej tury. Nawet przyjazne środowiska dla Platformy Obywatelskiej doradzały im zmianę kandydata.

 

Propozycji było kilka. Najwięcej mówiło się o byłym premierze Polski- Donaldzie Tusku, Marszałku Senatu- Tomaszu Grodzkim, Prezydencie Poznania, który przegrał z Kidawą-Błońską w prawyborach prezydenckich organizowanych przez PO- Jacku Jaśkowiaku, Prezydencie Warszawy- Rafale Trzaskowskim i Radosławie Sikorskim, który aktualnie jest posłem w Parlamencie Europejskim. Ostateczny pojedynek miał odbyć się pomiędzy dwoma ostatnimi. Wygrał konkurent Patryka Jakiego z wyborów samorządowych z 2018 roku. Sondaże dają mu szansę na wejście do drugiej tury i bezpośredniego starcia z ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą.

 

Kandydat Koalicji Obywatelskiej był gościem w programie Onetu u Jarosława Kuźniara. Prowadzący spytał Trzaskowskiego o jego wady, ten zaczął jednak mówić o prezesie Prawa i Sprawiedliwości:

 

„Myślę, że Jarosław Kaczyński nauczył się po tej ostatniej farsie, którą próbował nam zgotować, kiedy parł do wyborów 10 maja. To przede wszystkim osłabiło państwo polskie i mam nadzieję, że w tej chwili te wybory, które będą organizowane, będą demokratyczne (…) Jeżeli chodzi o wady, to proszę pytać moich współpracowników”.

 

Dziennikarz odparł wtedy: „Właśnie zapytałem, jakie wady ma Trzaskowski, a słyszę: Jarosław Kaczyński. Zmartwiłem się przez chwilę”.

 

„To była odpowiedź na drugie pana pytanie. Jeżeli chodzi o wady, to na pewno bywam zbyt dokładny i zbyt punktualny” – powiedział wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Prowadzący po tej odpowiedzi zaczął się śmiać.

 

 

Źródło: Twitter/ Radosław Poszwiński, dorzeczy.pl

Fot: YouTube/ Onet Radio (zrzut ekranu)

 

Urodzony w Opolu Patryk Jaki w przeszłości był sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie objął m.in. nadzór nad służbą więzienną. Był także pomysłodawcom i przewodniczącym komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Obecnie jest posłem do Parlamentu Europejskiego IX Kadencji, do którego startował z okręgu małopolsko- świętokrzyskiego.

 

Brał udział także w wyborach samorządowych, które miały miejsce w 2018 roku. Ubiegał się wtedy o stanowisko prezydenta miasta st. Warszawy. Jego głównym kontrkandydatem był Rafał Trzaskowski, który swoją drogą w 2015 wystartował w wyborach parlamentarnych jako lider listy wyborczej PO w okręgu krakowskim. Uczestnik spotkania Grupy Bilderber i minister cyfryzacji w latach 2013-2014 wygrał w stolicy już w I turze uzyskując 56,67% głosów.

 

Rafał Trzaskowski obecnie jest kandydatem na prezydenta RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Zastąpił on Małgorzatę Kidawę- Błońską, która w sondażach wypadała bardzo słabo. Wyprzedzał ją Szymon Hołownia, a także prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak- Kamysz.

 

Zakładając, że wiceprzewodniczącemu Platformy Obywatelskiej uda się wejść do II tury, a w niej pokonać ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudę, w Warszawie zostaną przeprowadzone wybory. Europarlamentarzysta został spytany, czy po raz kolejny podejmie rękawice w batalii o Warszawę:

 

„Nie będę ponownie startować na stanowisko prezydenta Warszawy. Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki” – zdeklarował Patryk Jaki.

 

Autor ustawy o rejestrze sprawców przestępstw na tle seksualnym  został spytany, kto w takim razie według niego powinien startować w Warszawie:

 

„Uważam, że prawica ma bardzo dobrych kandydatów w kolejnych wyborach. Będę ich wspierał. To dobrzy kandydaci, choć trzeba też przyznać, że zastąpić Trzaskowskiego nie jest trudno. Nie potrzeba do tego wielkich kompetencji”.

 

Wyraził także swoje zdanie o kandydaturze na prezydenta Polski swojego rywala z 2018 roku:

 

„Trzeba z pokorą podchodzić do tej kandydatury, ale prezydenta RP wybiera cała Polska, nie tylko Warszawa. Jeśli tu nie jesteśmy zdecydowanym faworytem, to w pozostałych miejscach wygramy zdecydowanie. Kampania w Warszawie, w której brałem udział, była de facto ogólnopolską kampanią. W Warszawie przegrałem, a w Polsce zdecydowanie wygraliśmy. Teraz głosuje cały kraj. Nic nie jest pewne, z pokorą trzeba pracować. Prezydent Andrzej Duda dalej jest najlepszym kandydatem. Nawet jeśli w stolicy zdecydowanie przegrywamy, niczego to nie przesądza”- mówi Patryk Jaki.

 

Źródło: Wikipedia, wp.pl, wawalove.pl

Fot: YouTube (zrzut ekranu)

Na naszym portalu opisywaliśmy aferę związaną z kawałkiem Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”, który zdobył pierwsze miejsce w cotygodniowej Liście Przebojów Trójki. Zestawienie to jednak po krótkim czasie nie było już dostępne. Wiele osób uważa, że jest to związane z krytyką wobec Jarosława Kaczyńskiego zawartą w tym utworze. Padają oskarżenie o wprowadzanie cenzury na niewygodną dla rządu twórczość. Dyrektor Trójki, Tomasz Kowalczewski i prezes Polskiego Radia, Agnieszka Kamińska tłumaczą, że podczas głosowania został złamany regulamin, wprowadzono piosenkę spoza listy i dokonano manipulacji przy liczeniu głosów.

 

Do sprawy odniósł się także przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka, który był gościem radiowej Trójki. Postanowił przedstawić swój sprzeciw wobec takim działaniom jak to, które miało związek z Listą Przebojów:

 

„W tym miejscu chciałbym się solidaryzować ze wszystkimi dziennikarzami, którzy swój zawód wykonują rzetelnie, bez względu na to, jaka opcja jest przy władzy. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział, że absolutnie nie zgadzam się na to, co stało się w ostatnich dniach w Polskim Radiu. Nie zgadzam się na powrót cenzury, nie zgadzam się by nie dziennikarze, ale ludzie odpowiedzialni za kierowanie Polskim Radiem dopuszczali się takich rzeczy. Pamiętam pana Marka Niedźwieckiego, pamiętam panów Wojciecha Manna i Marcina Kydryńskiego. To są ludzie, którzy są symbolem Trójki. Dzięki rozmowom między innymi z panią redaktor, mogliśmy się wymieniać poglądami, ale dzisiaj jest czas na to, by powiedzieć absolutne „stop” metodom, które niszczą Polskie Radio, „stop” metodom, które są niegodne, które właśnie powodują, że być może to pani redaktor dostanie później polecenie ocenzurowania jakiejś wypowiedzi” – twierdzi przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

 

„Chcę zapewnić, że normalność wróci do mediów publicznych. To nie politycy, a dziennikarze powinni być odpowiedzialni za programy. Dlatego w geście solidarności z tymi, którzy odeszli z Polskiego Radia i tymi, którzy rzetelnie, tak jak pani redaktor, pracują w Polskim Radiu, dzisiaj nie będę mógł wziąć udziału w tej audycji. Trójka była dla mnie takim symbolem dorastania, pięknej muzyki, symbolem ludzi wielkich. Ludzi, którzy radiu poświęcili swoje życie. Chciałbym, żeby tak pozostało i wierzę w to, że ludzie, którzy niszczą dzisiaj Trójkę – nie mówię o dziennikarzach, tylko o kierownictwie, politykach tej władzy – odejdą i wówczas będziemy mogli normalnie rozmawiać” -mówi były minister sprawiedliwości.

 

Program trwał krótko, po swoim oświadczeniu Borys Budka przerwał wywiad.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Giertych zwrócił się do prezes Polskiego Radia. Padły obraźliwe słowa!

MOCNA reakcja Dody na zamieszanie w radiowej Trójce. Jak było naprawdę?

 

Źródło: wirtualnemedia.pl, gazeta.pl

Fot: YouTube (zrzut ekranu)

Rafał Trzaskowski od niedawna jest nowym kandydatem Koalicji Obywatelskiej. W ostatecznym wyścigu w KO wygrał z ministrem spraw zagranicznych, który ten urząd sprawował w latach 2007- 2014, obecnie posłem do Parlamentu Europejskiego IX Kadencji, Radosławem Sikorskim. Wiele osób uważa, że zmiana Małgorzaty Kidawy- Błońskiej na prezydenta Warszawy jest jedyną szansą, aby kandydat Platformy Obywatelskiej uzyskał lepsze poparcie. Przypomnijmy, że wicemarszałek Sejmu w sondażach była za Szymonem Hołownią i Władysławem Kosiniakiem- Kamyszem.

 

Mimo że nowy kandydat legalnie nie może jeszcze zbierać podpisów, wystąpił na konferencji prasowej, na której z jego ust padły takie zdania jak:

 

„Z oburzeniem obserwuję tych, którzy tę trudną sytuację próbują wykorzystać do doraźnych politycznych celów i próbowali organizować niedemokratyczne wybory. I chciałem jasno powiedzieć, że jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie ułaskawię ludzi, którzy łamali prawo w taki sposób”.

 

„Nowy świat, ten, który obserwujemy, który wymaga nowej polityki, w której ludzie martwią się o bezpieczeństwo, musi być oparty o najważniejsze wartości”– mówi polityk PO.

 

Skomentował także działania rządu związane z organizacją wyborów korespondencyjnych, które miały odbyć się 10 maja:

 

„Obserwowaliśmy ten festiwal polityczny próby przygotowania wyborów, które byłyby wyborami zagrażającymi bezpieczeństwu Polek i Polaków, ale przede wszystkim wyborami, które łamałyby konstytucję i podstawowe zasady”–  powiedział następca Małgorzaty Kidawy- Błońskiej.

 

„Byli w Polsce ludzie, którzy mieli przygotować niedemokratyczne wybory, osłabiając nieprawdopodobnie państwo polskie. I jeżeli niezależne sądy podejmą decyzje wobec odpowiedzialności tych ludzi, to ja jako prezydent Rzeczypospolitej na pewno się nie zawaham i ich nie ułaskawię”– oznajmia Rafał Trzaskowski.

 

„I każdy, kto próbuje to państwo osłabiać, osłabiać w taki sposób, że łamie konstytucję, podstawowe zasady demokracji, powinien zapłacić za to cenę. I to jest chyba jasne. Od tego na szczęście mamy niezależne sądy, ale dlatego potrzebny jest silny prezydent, który nie będzie się bał tego typu decyzji” – twierdzi prezydent miasta st. Warszawy, który wygrał w wyborach samorządowych w 2018 roku.

 

Źródło: RMF FM, PAP

Fot: YouTube (zrzut ekranu)

Jak wiemy, Koalicja Obywatelska ma nowego kandydata na Prezydenta Polski. Zastępcą Małgorzaty Kidawy- Błońskiej został obecny prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który wygrał w wyborach samorządowych w 2018 roku. O jego kandydaturze w wywiadzie dla RMF wypowiedziała się jego poprzedniczka, która urzędowała przed nim w stolicy. Co ciekawe, jeszcze niedawno apelowała do swoich kolegów z partii, aby się opamiętali. Twierdziła, że nie można oddać Warszawy w ręce komisarza PiS.

 

„Stąd moje obawy, że ja objęłam rządy w Warszawie po dwóch komisarzach. Za czasów Marcinkiewicza było aż ośmiu koordynatorów, a nie było zastępców. To był okres bardzo dużej zapaści w Warszawie. Bez strategii i bardzo słaba realizacja, bo Marcinkiewicz walczył o stanowisko prezydenta Warszawy i zajmował się kampanią” – wspomina w „Faktach po faktach” Mirosława Kochalskiego i Kazimierza Marcinkiewicza.

 

Na pytanie, czy Trzaskowski ma realne szanse wygrania wyborów, odpowiedziała:

 

„Trzeba walczyć zawsze. Ważny jest entuzjazm i zapał. Mam wrażenie, że Andrzej Duda już nie ma takiego zapału, jak 5 lat temu”.

 

„Mi się wydaje, że już od rana mają na obu kandydatów na wszelki wypadek po 10 tys. podpisów. Tak strzelam, bo nikt mi nie powiedział” – po tej wypowiedzi, od razu skorygował ją redaktor Marcin Zaborski, przypominając, że zbiórka podpisów w tym momencie nie jest legalna.

 

„Pani Szydło była użyta bardzo instrumentalnie- jednego dnia była obroniona w Sejmie, a drugiego musiała opuścić stanowisko” – przytacza sytuację, gdzie urząd premiera przestała sprawować obecna posłanka do Parlamentu Europejskiego Beata Szydło.

 

Powiedziałam to bardziej elegancko, ale rzeczywiście trochę instrumentalnie, bo może trzeba było inaczej to prowadzić. Ja nie jestem w kierownictwie. Myślę, że Małgosia miała szansę na wygranie. Na pewno pandemia utrudniła tę dobrą kampanię i konwencję. Ona była coraz lepsza w każdym wystąpieniu, wyrabiała się, bo też trzeba się nauczyć takiego języka kampanijnego. Ona zawsze była taka delikatna, kulturalna, nauczyła się w końcu. I w tym momencie musiała zrezygnować, bo szanse jej były małe”– mówi o tym, w jaki sposób Koalicja Obywatelska potraktowała Małgorzatę Kidawę Błońską oraz o jej potencjalnych szansach, gdyby kontynuowała swoją kandydaturę.

 

Na pytanie, czy Małgorzata Kidawa – Błońska odnalazłaby się w roli osoby zarządzającej Warszawą, Gronkiewcz- Waltz odpowiedziała:

 

„Myślę, że ona bardzo dobrze zna Warszawę, jak swój dom, ponieważ była wiele lat, wiele kadencji radną Warszawy Małgorzata na pewno byłaby takim prezydentem, że Warszawy nie musiałaby się uczyć”.

 

 

Źródło: rmf24.pl, tvn24.pl, Rzeczpospolita

Fot: Flickr

Po słabych wynikach sondażowych Małgorzaty Kidawy- Błońskiej Koalicja Obywatelska postanowiła wymienić swojego kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej. Jako o potencjalnych osobach, które mogłyby wkroczyć do gry, mówiło najwięcej się o byłym premierze Polski- Donaldzie Tusku, Marszałku Senatu- Tomaszu Grodzkim, Prezydencie Poznania, który przegrał z Kidawą-Błońską w prawyborach prezydenckich organizowanych przez PO- Jacku Jaśkowiaku, Prezydencie Warszawy- Rafale Trzaskowskim i Radosławie Sikorskim, który aktualnie jest posłem w Parlamencie Europejskim. Ostateczny pojedynek miał odbyć się pomiędzy dwoma ostatnimi. Borys Budka wraz z koleżankami i kolegami z koalicji podczas konferencji, która odbyła się w Sejmie, podzielili się z nami ostateczną decyzją dotycząca wyboru nowego kandydata. KO postawiła na byłego ministra administracji i cyfryzacji.

 

O głównych kandydatach na kandydata koalicji skupionej głównie wokół Platformy Obywatelskiej postanowił wypowiedzieć się prezes Prawa i Sprawiedliwości w I programie Polskiego Radia.

 

„To są kandydatury z naszego punktu widzenia mniej więcej równoważne, to znaczy ani jeden, ani drugi z tych panów (Sikorski i Trzaskowski- red) nie nadają się na stanowisko prezydenta Polski. Doszłoby tutaj do bardzo poważnych zakłóceń, do sparaliżowania państwa, ciężkiego sparaliżowania państwa – stwierdził Jarosław Kaczyński. – Czyli ostatniej rzeczy, której w tej chwili można sobie życzyć, jeśli się myśli o interesie zarówno zbiorowym, jak i interesach indywidualnych”.

 

„Nie daj Panie Boże, żeby ci ludzie mogli mieć jakiś poważny wpływ na cały kraj. Pan Trzaskowski ma taki wpływ na Warszawę, ale nie będę opisywał skutków, bo nie chcę być niegrzeczny” – powiedział prezes PiS.

 

Wypowiedział się także o możliwości uzyskania lepszego wyniku przez nowego kandydata KO niż ten, który otrzymywała wicemarszałek Sejmu IX kadencji. Według niego to zależne jest od tego „czy tacy kandydaci jak pan Hołownia mają poparcie wynikające tylko i wyłącznie z tego, że pani Kidawa-Błońska nie spełniała nadziei elektoratu Platformy Obywatelskiej, czy jest to uwarunkowane jakoś głębiej”. – Wydaje mi się, że nie jest wykluczone, iż jest to uwarunkowane głębiej i jeśli tak będzie, ci panowie nie mogą liczyć na wiele”– ocenił Kaczyński.

 

Źródło: polsatnews.pl

Fot: Wikimedia Commons

Jak wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Rzeczpospolitej poparcie dla kandydatki Koalicji Obywatelskiej, Marszałek Sejmu VII Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wynosi ledwie 4,5%.

 

W tej sprawie postanowił zabrać głos Radosław Sikorski, w latach 2007–2014 minister spraw zagranicznych, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego IX kadencji. Warto zaznaczyć, że przegrał on z Bronisławem Komorowskim w prawyborach na kandydata na Prezydenta RP z ramienia Platformy Obywatelskiej. Wtedy uzyskał 31,5%. Tak teraz mówi o kandydatce:

 

„Marszałek Kidawa-Błońska po części padłą ofiarą własnej szlachetności, bo od początku mówiła, że te wybory są niebezpieczne, nie powinny się odbyć. Wyszło na jej, miała rację. To, że inni kandydaci nie chcieli współpracować, że prowadzili swoje gry w tym czasie i że wyborcy jej za to nie wynagrodzili, to jest nieprzyjemna okoliczność. Pani marszałek Kidawa-Błońska, jestem przekonany, wystartowałaby w tych ponownych prawyborach PO. Jestem przekonany, że zdobędzie mnóstwo głosów”

 

Wiele osób twierdzi, że Koalicja Obywatelska powinna zmienić swojego kandydata, aby uzyskać lepszy wynik. Sikorski wypowiedział się o potencjalnym powrocie byłego Prezesa Rady Ministrów:

 

„Gdyby Donald Tusk tylko chciał, mógłby być naszym kandydatem w wyborach”– twierdzi europoseł.

„Uważam, że Andrzej Duda jest do pokonania, bo on się zajmuje jakimiś tańcami na Tik Toku czy rapowaniem, wtedy gdy tysiące ludzi jest zarażonych, setki już zmarło, dziesiątkom tysięcy firm grozi bankructwo, a milionom Polaków bezrobocie” – komentuje m.in. odpowiedź Andrzeja Dudy na #hot16challenge2

 

Borys Budka w rozmowie dla Gazeta.pl udzielił odpowiedzi na pytanie związane z kandydaturą Małgorzaty Kidawy- Błońskiej:

 

„Jestem po spotkaniu z liderami pozostałych ugrupowań tworzących Koalicję Obywatelską. Rozmawiam z zarządem Platformy Obywatelskiej. Z pewnością będziemy w bardzo krótkiej formule, jeżeli już zostaną zarządzone wybory, powtarzać również nasze czynności. To znaczy, skoro nowe wybory, to nowa rekomendacja, nowe potwierdzenie kandydatury. Więc te decyzje są przed nami. Ale dzisiaj za wcześnie, by mówić, w jakich dniach to będzie, bo nie znamy jeszcze kalendarza wyborczego”.– mówi przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

 

Czy możemy zatem spodziewać się nowego nazwiska w nadchodzących wyborach?

 

 

Źródło: rp.pl, wikipedia, medianarodowe.com, gazeta.pl

Fot: YouTube/ Jeden z Wielu (zrzut ekranu)