W domu  57-letniego mieszkańca z okolic Wąbrzeźna w woj. kujawsko-pomorskim, policjanci odnaleźli potężny arsenał broni, amunicji i trotylu. Wszystko najprawdopodobniej pochodziło z czasów II wojny światowej. Jak poinformowała w sobotę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz, zbiorowisko zwaliło funkcjonariuszy z nóg.

 

 

– Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy otrzymali informacje, które należało błyskawicznie zweryfikować. Wynikało z nich, że jeden z mieszkańców powiatu wąbrzeskiego może posiadać znaczne ilości materiałów wybuchowych, broni i amunicji. Takie składowisko mogło stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Do działań włączyli się policjanci z Wąbrzeźna. W około południa policjanci weszli do pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę we wsi Wronie. To co zastali w pomieszczeniach i garażach, które użytkował w powiecie wąbrzeskim, ale także brodnickim, zaskoczyło ich samych – kontynuuje Chlebicz.

 

 

O odkryciu szybko dowiedział się prokurator, ściągnięto także saperów z jednostki wojskowej w Chełmnie. Wszelkie kroki podejmowane w miejscach, gdzie znaleziono broń zajęły kilka dni. Finalnie zabezpieczono 300 g prochu strzelniczego, lufy od karabinów i pistoletów, lufy z komorą zamkową, magazynki, karabiny maszynowe, pistolety maszynowe i rewolwery, amunicje strzelecką różnych kalibrów, pociski artyleryjskie, granaty ręczne, głowicę panzerfausta, granaty moździerzowe, bomby, minę przeciwlotniczą, zapalniki, trotyl.

 

 

W piątek, 23 sierpnia mężczyzna trafił do aresztu, aktualnie trwa śledztwo w tej sprawie. Kolekcjoner usłyszał zarzuty posiadania i zbierania materiałów wybuchowych oraz broni palnej i amunicji.

 

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: Policja Kujawsko-Pomorska
EM

Część wielkiej kolekcji należącej za życia do rodziny Potockich została odnaleziona w Limie stolicy Peru. Polskie dobra pochodziły z Łańcuta, z którego w 1944 roku emigrował Alfred Potocki przed nadciągającą Armią Czerwoną. Właścicielką kolekcji okazała się Włoszka, która dzieła sztuki otrzymała jako spłatę długu. 

 

Negocjacje na linii Peru – Polska trwały przez kilka tygodni. Po wydaniu zgody przez tamtejsze  ministerstwo kultury, część tej wspaniałej kolekcji liczącej 20 obiektów – została zakupiona za  ok. 180 tys. zł przez Fundację Trzy Trąby oraz Fundację im. Feliksa hr. Sobańskiego.

 

W kolekcji, która przybyła nad Wisłę są m.in. obrazy namalowane na drewnie z postaciami Jana III Sobieskiego oraz Marii Kazimiery. Dodatkowo, jeden z niewielu istniejących portretów Jana Potockiego autora powieści „Rękopis znaleziony w Saragossie”.

 

Wywóz takiego transportu w czasie wojny nie należał do najłatwiejszych zadań. Ordynat Potocki wykorzystał do tego specjalnie przygotowanego pociągu, który był ochraniany przez Niemców.

 

Źródło: rp.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/

Prawdopodobnie większość z nas pamięta okres, kiedy wolny czas – zamiast przed komputerem – spędzało się na podwórku, a w grze w karty królowała „wojna” albo… postacie słynnych pokemonów. To właśnie one znów stają się obiektem pożądania wśród fanów japońskiej gry i bajki. Niedawno miała miejsce transakcja, w której dokonano zakupu 103 kart Pokemon za ponad 100 tysięcy dolarów!

 

Jak informuje portal TMZ, zakup miał miejsce w drugi weekend sierpnia w domu aukcyjnym Goldin Auctions. Na aukcji zaprezentowano oryginalne karty Pokemon w stanie idealnym, które przyciągnęły jednego z kupców – przedmiot sprzedany został za dokładnie 107 010 dolarów.

 

W danej kolekcji możemy znaleźć pierwszą wersję karty Charizarda oraz holograficzne edycje Blastoise’a, Alakazama i Chansey. W grze karcianej Pokemon Trading Card istnieją także inne rzadkie okazy, za które można zgarnąć nawet od 10 do 90 tysięcy dolarów.

 

Może jesteście jednymi z tych szczęśliwców, którzy posiadają takie karty?

Źródło: antyradio.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM