Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodego elektoratu. Z tego też powodu postanowiono stworzyć niecodzienny spot. W nim atakują swoich przeciwników. Pomijają jednak jedno ugrupowanie. 

Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodszego elektoratu, dlatego stworzono spot dla młodych wyborców. „Jedziemy Dalej” – tak nazywa się najnowszy spot partii rządzącej.

 

W najnowszym filmie młody chłopak zarzuca Platformie Obywatelskiej hipokryzję, o SLD mówi, że jest ekipą obrotową, o Kukizie sądzi, że jest „ciasteczkowym rewolucjonistą.” SLD wypomina również postkomunistyczną przyszłość. PiS pomija natomiast…Konfederację.

 

Oceńcie sami najnowszy spot partii rządzącej:

 

Przemawia do Was?

 

Źródło: YouTube.com

Foto: zrzut ekranu

 

Konfederacja to ugrupowanie na polskiej scenie politycznej, które głosi prawicowe hasła, a zarazem stanowić ma sojusz różnych środowisk i polityków określanych jako „antysystemowi”. Start w wyborach zakończył się dla nich jednak niepowodzeniem, bowiem Konfederacji nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Pomimo tego jednak, jak i opuszczenia projektu przez posłów Marka Jakubia i Piotra Marca-Liroya, a także Kaję Godek, ugrupowanie rozpoczyna kampanię do wyborów parlamentarnych, które odbędą się już w październiku. Jeden z ich kandydatów szybko wywołał jednak kontrowersje zarówno tym jak zaprezentował siebie na wyborczym plakacie oraz to jakie przedstawił hasło wyborcze.

 

Osobą, o której mowa jest niejaki Dariusz Olech ze Szczecina, gdzie na liście Konfederacji otrzymał 13. miejsce. Pomimo jednak tak odległego stosunkowo miejsca, zrobiło się o nim w ostatnich dniach dosyć głośno w internecie. Nie można mu więc odmówić tego, że szybko zyskał popularność rozpoczynając swoją kampanię. Wątpliwości budzi jednak sposób w jaki to robi, mając na uwadze prawicowe i pro-katolickie hasła głoszone przez przedstawicieli Konfederacji.

 

Jak czytamy na facebookowym profilu kandydata pełni on funkcję wiceprezesa szczecińskiego okręgu partii Wolność, na której czele stoi Janusz Korwin-Mikke. Oprócz zajmowanego stanowiska, Dariusz Olech pochwalić się może jednak też długimi włosami oraz brodą, które postanowił on wykorzystać przy okazji prowadzenia kampanii.

Na potrzeby przygotowania plakatu sfotografował się bowiem w rozpuszczonych włosach i z kieliszkiem w ręku. Za jego twarzą umieszczono natomiast aureolę, która w połączeniu z jego aparycją i rozkładanymi w charakterystyczny sposób rękoma, a nawet umieszczaniem siebie na tle nieba na kolejnej grafice jasno sugeruje upodabnianie się do osoby Jezusa Chrystusa.

 

Plakaty tegoż działacza partii Wolność opatrzone są również hasłem wyborczym o treści: „Nic Wam nie obiecam, ale dam Wam wszystkim święty spokój!”

 

Wielu z tych wyborców, którzy deklarują wierność katolickim wartościom i z tych pobudek rozważają oddanie głosu na Konfederację, może być zdecydowanie zniesmaczonych pomysłem na kampanię, którą zaprezentował szczeciński kandydat. Podchodzenie w taki sposób do wizerunków religijnych w czasie, kiedy krytykuje się lewicowych działaczy za ich ośmieszanie mocno kontrastuje bowiem z tym co głosi wielu innych ludzi związanych z Konfederacją.

 

Jutro o godzinie 20.00 będę gościem programu na żywo w serwisie wszczecinie.pl, będzie można zadawać mi na nim pytania….

Gepostet von Dariusz Olech am Montag, 9. September 2019

 

Człowiek godny polecenia, mający wiedzę, osoba, która rozumie społeczeństwo i wie jak naprawić Polskę. Dariusz Olech- kandydat na posła RP w 2019r. Zachęcam do głosowania na niego.#Konfederacja#DariuszOlech

Gepostet von Tymoteusz Ochrymiuk am Samstag, 7. September 2019

 

 

Źródło: Facebook/dariusz.olech.szczecin ; Facebook/Tymoteusz Ochrymiuk

Konfederacja to powstały w tym roku kolejny ruch na prawej stronie polskiej sceny politycznej, który ma stanowić porozumienie różnych osób i środowisk, wspólnie idących jako reprezentacja „antysystemowców” do wyborów. Poseł Marek Jakubiak, który był ważną postacią w klubie Kukiz’15, a później stanowił jedną z twarzy Konfederacji przed wyborami do Europarlamentu, postanowił jednak podobnie jak Liroy czy Kaja Godek opuścić ten polityczny projekt. Nie kryje on obecnie swojego krytycznego nastawienia do polityków z tego ugrupowania i uważa, że dla kierujących nim liderów w rzeczywistości ważne są ich osobiste interesy, a nie idee, o których mówią określając się „antysystemowcami”.

 

Ostatnio podczas rozmowy z Krzysztofem Ziemcem w programie Kwadrans Polityczny, poseł Jakubiak zasugerował nawet, że Konfederacja była by w stanie stworzyć wspólny rząd z… Platformą Obywatelską.

 

Fragment nagrania z tą wypowiedzią pojawił się na Twitterze:

 

 

Źródło: TVP ; Twitter/@KwadransPolit

Fot.: YouTube/Konfederacja TV

Kaja Godek dołączyła do ugrupowania „Skurteczni.” Zastanawia się także dlaczego „rozwalono” Konfederację.

Przypomnijmy, że Kaja Godek to znana, działaczka pro-life i inicjatorka projektu „Zatrzymaj Aborcję”, który zebrał aż 830 tysięcy podpisów. W maju bieżącego roku startowała do Parlamentu Europejskiego z ugrupowania Konfederacja, reprezentowała Fundację Życie i Rodzina.

 

Jakiś czas temu odeszła z ugrupowania Konfederacja, co było dla wielu zaskoczeniem. Swoją decyzję tłumaczyła, tym, że Konfederacja w wyborach do polskiego parlamentu zaproponowała jej zdaniem słaby okręg (siedlecki). Zarzuciła także chęć odsunięcia działalności pro life na bok na czas wyborów.

 

Niedawno ogłosiła także, że wstępuje w szeregi Prawicy RP Marka Jurka. Szybko jednak się rozmyśliła i postanowiła startować z ugrupowania „Skuteczni” Piotra „Liroya” Marca. Ze swojej decyzji tłumaczyła się na swojej stronie na Facebooku:

Szanowni Państwo!Cieszę się z żywej reakcji, jaką wywołała informacja o starcie działaczy pro-life z list KW…

Gepostet von Kaja Urszula Godek am Donnerstag, 29. August 2019

 

Na jednej z grup sympatyków Konfederacji pewien użytkownik zarzucił Kai, że brata się z Liroyem, który rzekomo pojawiał się na Paradach Równości.

 

Podaj proszę źródło info o paradach? Zgadzam się, że prawica powinna się jednoczyć dlatego nie rozumiem dlaczego rozwalono konfederację, no, ale cóż, nie ma co płakać trzeba iść naprzód.

-napisała Kaja Godek (pisownia oryginalna).

 

Oryginalny komentarz można zobaczyć tutaj:

 

Co sądzicie o jej wyborze i przejściu z Konfederacji do Skutecznych?

 

Źródło: Facebook.com

Foto: Facebook.com

„Ja na coś takiego głosować nie mam chęci” – stwierdza rozczarowany Wojciech Cejrowski. To reakcja publicysty na odejście Kai Godek z Konfederacji.

 

Przypomnijmy: Kaja Godek opuściła w ubiegłym tygodniu niedawno zarejestrowaną jako partię Konfederację. Wyjście z ugrupowania narodowców i Janusza Korwin-Mikkego jest pokłosiem spięcia o okręg wyborczy.

 

Co więcej, na osi Ruch Narodowy – Godek zarysował się wyraźny spór. To nieporozumienie w kwestiach okręgów wyborczych i rzeczywistą wagę postulatów pro-life w programie partii. Zdaniem Kai Godek, reszta ugrupowania dąży do marginalizacji ochrony życia poczętego na rzecz poszerzania się o nowych wyborców.

 

Do zamieszania odniósł się także Wojciech Cejrowski. Konfederacja straciła jego poparcie, którym niegdyś wyraźnie się chwaliła. Publicysta uważa, że „wycinając” jedną z liderek ruchu pro-life, partia straciła charakter przyjazny życiu poczętemu. „…ja na coś takiego głosować nie mam chęci” – oznajmił zawiedziony podróżnik.

 

Zdaniem Cejrowskiego Godek jako jedyna realnie walczyła o prawo do życia dzieci nienarodzonych. Następnie pisze: „Wielu z Konfederatów natomiast głosi hasła pro-life do wyborców, a potem zamiata ten temat pod dywan w transakcjach politycznych.”

 

Reakcja Wojciecha Cejrowskiego to (kolejny) poważny cios dla Konfederacji. Po odejściu jednej z frakcji Konfederacji, partia utraciła także poparcie jednego z najpopularniejszych publicystów na prawicy.

 

***AKTUALIZACJA***: https://www.facebook.com/Wojciech.Cejrowski/photos/a.158034350908132/2552776478100562/Narodowcy…

Gepostet von The Wojciech Cejrowski am Sonntag, 11. August 2019

Kaja Godek w Internecie wywołała niemałą awanturę. Teraz Robert Winnicki postanowił jej odpowiedzieć. 

Konfederacja została zarejestrowana już jako partia polityczna i tak też będzie startować w najbliższych wyborach parlamentarnych.

 

Kaja Godek stwierdziła jednak, że inni liderzy Konfederacji chcą ją wycofać na dalszy plan. Nie podoba jej się miejsce na liście, jakie zostało jej zaproponowane.

 

Stwierdziła, że z Siedlec nie ma szans na mandat poselski. Zaznaczyła również, że podczas kampanii wyborczej Konfederacja kazała jej milczeć w temacie dotyczącym środowisk homoseksualnych i aborcji.

Sprawę skomentował Krzysztof Bosak w komentarzu na Facebooku pod postem Kai Godek. Zapytał jej dlaczego pisze nie prawdę. Odpowiedziała mu, że to jest prawdą. Niestety post ten został już usunięty.

Godzinę temu dodała kolejny wpis.

Przez przypadek skasowane zostało zdjęcie moich tweetow. Wrzucam je ponownie, gdyż mają Państwo prawo do informacji o…

Gepostet von Kaja Urszula Godek am Mittwoch, 7. August 2019

Robert Winnicki postanowił sprostować całe zamieszanie. Powiedział, że partia „zaoferowała Godek 1. w Siedlcach, a to, że tej oferty nie akceptuje – robi niesmaczną awanturę.”

 

Dodał, że „niezależnie od dziwnego zachowania Pani Kai, której nadal proponujemy start z pierwszego miejsca (…) Konfederacja będzie jednoznacznie walczyć z ideologią LGBT i opowiadać się prolife tak jak zawsze to robiliśmy.”

Wypowiedzi te można znaleźć na Twitterze Winnickiego.

Przypomnijmy, że Kaja Godek to działaczka prolife, prezes Fundacji Życie i Rodzina. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku startowała z list Konfederacji.

Źródło: Twitter.com

Foto: konfederacja.eu/ materiały prasowe

 

Konfederacja, zarejestrowana już oficjalnie jako partia polityczna wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych. Na listach może jednak zabraknąć Kai Godek, która uważa, że odsuwa się ją na dalszy plan. 

 

Kaja Godek, prezes fundacji Życie i Rodzina, jest jedną z osób, która od początku mocno angażowała się w tworzenie Konfederacji. Ostatnio jednak po wielu zmianach w partii, zaczęło dochodzić do zgrzytów. Godek jest zdania, że Konfederacja odsuwa ochronę życia na dalszy plan.

 

Jak czytamy na portalu nczas.pl wyraziła swoje zdanie na profilu na Twitterze, który w tej chwili jest już zablokowany. Pisała o dalekich miejscach na listach wyborczych do parlamentu. Jest również niezadowolona z faktu, iż w statucie partii nie ma informacji o obronie życia, a w jej programie poruszono temat dopiero przy 5 poprawce, gdy się o to upomniała.

 

– Trochę podobna strategia do PiS – reklamować się jako prolife, a konkrety to się jeszcze zobaczy, może kiedyś, może nigdy – podsumowała.

 

Godek jest oburzona faktem, iż niektórzy w kampanii każą jej całkowicie milczeć. Czy to oznacza rychłe odejście założycielki fundacji Życie i Rodzina z partii? Tego nie wiemy, jednak z pewnością przed wyborami w tej sprawie wiele się może zmienić.

 

Źródło: Nczas.pl

Janusz Korwin Mikke dla portalu Prosto z Mostu opowiada o niepełnosprawnych, swojej fundacji, sojuszu z Rosją i relacji z krajami bałkańskimi oraz o przyszłości Konfederacji.  Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem!

Powiedział Pan kiedyś, że nie popiera Pan rozdawnictwa, jak jest w przypadku niepełnosprawnych?

Tak samo. Po pierwsze nie uznaję stwierdzenia „niepełnosprawny”, gdyż tak naprawdę „niepełnosprawny” może być każdy. Ja jeżeli nie potrafię jakieś rzeczy wykonać – to też jestem „niepełnosprawny.” Nie popieram rozdawnictwa dla kogokolwiek, gdyż uważam, że rozdawanie pieniędzy ludziom ich demoralizuje. Ja chcę, by inwalidzi się rozwijali. Próbowali podejmować jakąś pracę – w zależności od tego jakie mają możliwości. Nie jestem przeciwny inwalidom. Wręcz przeciwnie! Nawet założyłem Fundację Indywidualnego Kształcenia – właśnie dla inwalidów!

Pani DOMINIKA BUDZYŃSKA – MAKE UP & PHOTOGRAPHY także zbiera podpisy pod moją kandydaturą na Prezydenta RP. Dziękuję…

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Sonntag, 1. März 2015

Na czym polegała Pana fundacja?

Fundacja uczyła inwalidów grać w szachy oraz w brydża. Chciałem, by inwalidzi mogli się jakoś rozwijać.

A co z niepełnosprawnymi, którzy są na tyle niepełnosprawni, że nie potrafią samodzielnie funkcjonować?

Takimi osobami zajmowałyby się fundacje. Ludzie wpłacaliby prywatne środki na fundację, a fundacja odpowiednio pomagałaby takim osobom. Ale to nie w tym systemie. Prawie wszystko musiałoby zostać sprywatyzowane, a podatki obniżone. Jakby podatki zostały obniżone ludzie mieliby więcej pieniędzy, aby pomagać.

Co dokładnie według Pana należałoby sprywatyzować?

Sprywatyzować służbę zdrowia, edukację, tym samym pozbyć się ZUS-u, MEN, NFZ. Sprywatyzować również powinno się koleje, LOT, pocztę, czy spółki skarbu państwa. Natomiast nie sprywatyzowałbym wojska, policji.

Mówił Pan o obniżeniu podatków. Co sądzi Pan o podatku katastralnym?

Według mnie idea katastru jest słuszna. Kataster pojawił się w programie UPR i KNP, jako podatek od nieruchomości, ponieważ jakieś niezbyt wielkie podatki od nieruchomości powinny istnieć. Problem w tym, że PO-PiS ma na myśli podatek 1% (a mówi się i o 3%!!!!) od wartości rocznie. Tymczasem maksymalna wysokość to jeden, góra 2 promille – czyli 10 razy mniej!!!

Co Pan sądzi o Nord Stream?

Nord Stream jest zagrożeniem dla Polski, ale znacznie większym zagrożeniem dla niepodległości Białorusi. Kreml chce wykorzystać ropę i gaz do nacisku na Mińsk, by przyłączyć Biała Ruś do Federacji. Natomiast ojcami NORDSTREAMU są b-cia Kaczyńscy: atakując jednocześnie RFN i FR spowodowali, że te dwa kraje dwaj łączą się przeciwko nam.

Jakie jest Pana zdanie na temat sojuszu z Rosją przeciwko Ukrainie? Czy nie uważa Pan, że jest to ryzykowne?

Ogólnie to niepodległa, ale słaba, Ukraina jest w interesie Polski.  Jednak sojusz przeciwko Ukrainie jest ryzykowny z dwóch powodów: pierwszy: niektórzy Ukraińcy nadal posiadają roszczenia ws. południowo-wschodniej Polski, drugi: Ukraina jest sojusznikiem Niemiec. Ogólny sojusz z Rosją jest dla Polski korzystny, lecz nie dlatego, że my mamy coś dla Rosji zrobić, lecz dlatego, że kiedyś możemy potrzebować pomocy od Rosji. Polska nie powinna zrażać do siebie Rosji, ponieważ sąsiad sąsiada to nasz przyjaciel.

Jaka powinna być prowadzona polityka Polski wobec krajów bałkańskich?

Do Białogrodu daleko… Tradycyjnie trzeba utrzymywać dobre stosunki, ale to czwartorzędne problemy.

Niedługo wybory do sejmu. Będzie Pan startować samodzielnie (jako partia KORWiN), czy z Konfederacją?

Chcemy startować jako Konfederacja. Przez cały czas trwają rozmowy z różnymi środowiskami. Na razie nie mogę zdradzać szczegółów.

A jak widzi Pan wybory prezydenckie 2020? Będzie Pan kandydował na prezydenta Polski?

Jeszcze nie wiem. Nie chce na razie odbiegać tak daleko w przyszłość. Teraz skupiam się na wyborach do sejmu.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska

 

Wybory parlamentarne już niedługo. Wciąż jednak nie znamy do końca koalicji, czy partii, które planują start. 

Wiele mówiło się o koalicji Kuzkiza z partią rządzącą, czy PSL…jednak na razie nic nie jest do końca wiadome. Start z Konfederacją nie był brany pod uwagę, gdyż Konfederacja wielokrotnie zgłaszała propozycję wspólnego startu Pawłowi Kukizowi, jednak ten nie wyrażał takich chęci.

Jak informuje portal Najwyższy Czas jeden z liderów Konfederacji nieoficjalnie powiedział dziennikarzom, iż stanowiska Kukiz’15 i Konfederacji bardzo się zbliżyły, ale nadal nie ma porozumienia ws. startu w wyborach. Dodał, że wszystko jest na dobrej drodze, by taka współpraca się powiodła.

Doniesienia o wspólnym starcie skomentował również Tomasz Sommer, który startował w wyborach parlamentarnych z list partii KORWIN w 2015 roku, jest także redaktorem naczelnym portalu i gazety „Najwyższy Czas.”

„Jest szansa na wielki sojusz antysystemu Konfederacja-Kukiz. Czyżby PiS miał się w końcu doczekać obejścia z prawej strony? Z drugiej strony jak wiemy Paweł Kukiz taki jest jak rano wstanie…” – napisał.

Pod jego wypowiedzią pojawiło się mnóstwo komentarzy. Zdania użytkowników są podzielone.

Popieracie taki sojusz?

Źródło: nczas.com

Foto: Flickr.com