W poniedziałek, 1 lipca na placu budowy domu jednorodzinnego w Budzowie w Małopolsce doszło do tragicznego wydarzenia – łyżka koparki zmiażdżyła jednego z pracujących tam budowlańców. Mężczyzna zginął na miejscu. Jak się okazało, wszyscy robotnicy byli pijani.

 

Na terenie budowy trwały prace z użyciem ciężkiego sprzętu. W pewnym momencie łyżka jednej z koparek zgarnęła znajdującego się przed nią 68-letniego mężczyznę i wcisnęła pod koła drugiej maszyny.

 

Za śmierć budowlańca odpowiada 30-letni operator koparki. Jak informuje Gazeta Krakowska, zarówno sprawca wypadku, jak i pozostała czwórka pracowników byli pijani! Wszyscy zostali zatrzymani przez policję, a 30-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Teraz grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: se.pl
Fot.: Wikimedia Commons
EM

 

Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie powiatu suskiego w województwie małopolskim. W miejscowości Budzów, na trwającej budowie domu jednorodzinnego doszło do zdarzenia w wyniku, którego życie stracił jeden z przebywających tam mężczyzn.

 

Tragicznie zmarły pracował tam jako pracownik budowlany. W trakcie prowadzonych prac ziemnych przygniotła go łyżka koparki. To doprowadziło niestety do śmierci na miejscu, w wyniku odniesienia przez mężczyznę rozległych obrażeń.

 

68-latek został przygnieciony do koła drugiej maszyny znajdującej się na terenie budowy. Niedługo później wyszło na jaw, że 30-latek sterujący koparką był pijany.

 

To jednak nie wszystko. Jak się okazało, policja zatrzymała również pozostałe osoby pracujące na tej budowie, gdyż jak się okazało, wszyscy robotnicy spożywali alkohol.

 

Mieszkającemu w powiecie suskim operatorowi koparki grozi kara nawet 10 lat więzienia. 30-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 68-letniego pracownika budowlanego.

 

 

 

Źródło: krakowwpigulce.pl

Fot.: Flickr