Konfederacja to ugrupowanie na polskiej scenie politycznej, które głosi prawicowe hasła, a zarazem stanowić ma sojusz różnych środowisk i polityków określanych jako „antysystemowi”. Start w wyborach zakończył się dla nich jednak niepowodzeniem, bowiem Konfederacji nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Pomimo tego jednak, jak i opuszczenia projektu przez posłów Marka Jakubia i Piotra Marca-Liroya, a także Kaję Godek, ugrupowanie rozpoczyna kampanię do wyborów parlamentarnych, które odbędą się już w październiku. Jeden z ich kandydatów szybko wywołał jednak kontrowersje zarówno tym jak zaprezentował siebie na wyborczym plakacie oraz to jakie przedstawił hasło wyborcze.

 

Osobą, o której mowa jest niejaki Dariusz Olech ze Szczecina, gdzie na liście Konfederacji otrzymał 13. miejsce. Pomimo jednak tak odległego stosunkowo miejsca, zrobiło się o nim w ostatnich dniach dosyć głośno w internecie. Nie można mu więc odmówić tego, że szybko zyskał popularność rozpoczynając swoją kampanię. Wątpliwości budzi jednak sposób w jaki to robi, mając na uwadze prawicowe i pro-katolickie hasła głoszone przez przedstawicieli Konfederacji.

 

Jak czytamy na facebookowym profilu kandydata pełni on funkcję wiceprezesa szczecińskiego okręgu partii Wolność, na której czele stoi Janusz Korwin-Mikke. Oprócz zajmowanego stanowiska, Dariusz Olech pochwalić się może jednak też długimi włosami oraz brodą, które postanowił on wykorzystać przy okazji prowadzenia kampanii.

Na potrzeby przygotowania plakatu sfotografował się bowiem w rozpuszczonych włosach i z kieliszkiem w ręku. Za jego twarzą umieszczono natomiast aureolę, która w połączeniu z jego aparycją i rozkładanymi w charakterystyczny sposób rękoma, a nawet umieszczaniem siebie na tle nieba na kolejnej grafice jasno sugeruje upodabnianie się do osoby Jezusa Chrystusa.

 

Plakaty tegoż działacza partii Wolność opatrzone są również hasłem wyborczym o treści: „Nic Wam nie obiecam, ale dam Wam wszystkim święty spokój!”

 

Wielu z tych wyborców, którzy deklarują wierność katolickim wartościom i z tych pobudek rozważają oddanie głosu na Konfederację, może być zdecydowanie zniesmaczonych pomysłem na kampanię, którą zaprezentował szczeciński kandydat. Podchodzenie w taki sposób do wizerunków religijnych w czasie, kiedy krytykuje się lewicowych działaczy za ich ośmieszanie mocno kontrastuje bowiem z tym co głosi wielu innych ludzi związanych z Konfederacją.

 

Jutro o godzinie 20.00 będę gościem programu na żywo w serwisie wszczecinie.pl, będzie można zadawać mi na nim pytania….

Gepostet von Dariusz Olech am Montag, 9. September 2019

 

Człowiek godny polecenia, mający wiedzę, osoba, która rozumie społeczeństwo i wie jak naprawić Polskę. Dariusz Olech- kandydat na posła RP w 2019r. Zachęcam do głosowania na niego.#Konfederacja#DariuszOlech

Gepostet von Tymoteusz Ochrymiuk am Samstag, 7. September 2019

 

 

Źródło: Facebook/dariusz.olech.szczecin ; Facebook/Tymoteusz Ochrymiuk

Konfederacja to powstały w tym roku kolejny ruch na prawej stronie polskiej sceny politycznej, który ma stanowić porozumienie różnych osób i środowisk, wspólnie idących jako reprezentacja „antysystemowców” do wyborów. Poseł Marek Jakubiak, który był ważną postacią w klubie Kukiz’15, a później stanowił jedną z twarzy Konfederacji przed wyborami do Europarlamentu, postanowił jednak podobnie jak Liroy czy Kaja Godek opuścić ten polityczny projekt. Nie kryje on obecnie swojego krytycznego nastawienia do polityków z tego ugrupowania i uważa, że dla kierujących nim liderów w rzeczywistości ważne są ich osobiste interesy, a nie idee, o których mówią określając się „antysystemowcami”.

 

Ostatnio podczas rozmowy z Krzysztofem Ziemcem w programie Kwadrans Polityczny, poseł Jakubiak zasugerował nawet, że Konfederacja była by w stanie stworzyć wspólny rząd z… Platformą Obywatelską.

 

Fragment nagrania z tą wypowiedzią pojawił się na Twitterze:

 

 

Źródło: TVP ; Twitter/@KwadransPolit

Fot.: YouTube/Konfederacja TV

Niecodzienna wpadka Janusza Korwin-Mikke na Facebooku. Polityk omyłkowo zamieścił grafikę Platformy Obywatelskiej. Partia Grzegorza Schetyny podeszła jednak do sprawy z dużym dystansem i postanowiła puścić oczko liderowi Konfederacji.

 

„W 2018 roku sprowadziliśmy do Polski 434.4 mln ton odpadów” – zaczyna wpis Janusz Korwin-Mikke. Poniżej zamieścił infografikę o wwozie śmieci z zagranicy na teren kraju. Tym razem jednak temat obrazka nie jest najistotniejszy, choć sprawy odpadów naturalnie nie należy bagatelizować.

 

Sęk w tym, że grafika jest dokładnie tą samą którą jakiś czas temu publikowała w swoich mediach społecznościowych Platforma Obywatelska. U lider Konfederacji brakuje jedynie stopki, na której nominalnie widnieją loga PO. W sekcji komentarzy postanowiła wkroczyć partia Grzegorza Schetyny.

 

„Panie Januszu, cieszymy się, że nasza grafika dobrze służy” – odpowiada profil PO z klasycznym emotikonem uśmiechu. W kolejnym komentarzu podaje link do swoje posta z oryginalnym obrazkiem. Janusz Korwin-Mikke nie wypierał się błędu. Odpisał Platformie, że grafikę nadesłał mu w wiadomościach prywatnych jeden z sympatyków.

 

Mimo upływu kilku godzin post pozostał na tablicy Korwin-Mikkego, zatem można sądzić, że tak już zostanie. Internauci nie szczędzili reakcji „haha” zarówno publikacji polityka Konfederacji jak i odpowiedzi PO. Zdarzenie zdaje się nie wzbudziło szczególnie negatywnych emocji.

 

Poniżej zamieszczamy post Janusza Kowin-Mikke. Upomnienie Platformy można napotykać już w pierwszym komentarzu:

W 2018 roku sprowadziliśmy do Polski z zagranicy 434,4 tys. ton odpadów. To dotychczasowych rekord. Z danych Głównego…

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Mittwoch, 14. August 2019

Konfederacja to ugrupowanie, które stało się kolejną już nadzieją na zjednoczenie różnych środowisk dla niektórych zwolenników prawicy. Wielkie nadzieje wiązano już przed wyborami do europarlamentu, jednak Konfederacji nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Teraz, przed wyborami parlamentarnymi, ugrupowanie to zarejestrowane zostało jako partia, aby ułatwić działalność jego struktur. Jednakowoż jednak, Konfederację opuściło kilka jej twarzy.

 

Niedługo po wyborach do Europarlamentu z Konfederacją rozstali się byli posłowie klubu Kukiz’15: Marek Jakubiak oraz Piotr Liroy-Marzec, których środowiska miały w dalszej kolejności tworzyć własny projekt. Jednak drogi i tu się rozeszły.

 

Teraz Konfederację opuszcza kolejna osoba, a jest nią liderka fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek, która miała być głównym głosem pro-liferów wśród „konfederatów”.

 

W ostatnich dniach wśród ludzi śledzących to co dzieje się na prawicy w polskiej polityce, głośno zrobiło się na temat konfliktu jaki zaistniał między Kają Godek a innymi liderami Konfederacji. Działaczka ruchów pro-life zarzuciła im, że odsuwają w cień obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci przy okazji układania list, a także przygotowywania programu wyborczego.

 

Jej zdaniem sporo zamieszania wewnątrz Konfederacji wywołały też próby dołączenia do tego projektu generała Wileckiego i jego środowiska, co dla szefowej fundacji Życie i Rodzina ma być trudne do zaakceptowania.

 

Pod postem, w którym ujawniła ona iż taki spór zaistniał, były poseł LPR Krzysztof Bosak zarzucił jej kłamstwo. Prezes Ruchu Narodowego na Twitterze stwierdził natomiast, że pomimo dziwnego w jego opinii zachowania Kai Godek, nadal jest ona zaproszona na listy Konfederacji do Sejmu i startu z miejsca pierwszego w okręgu siedleckim.

 

Dziś, podczas udzielonego wywiadu internetowej telewizji wRealu24, Kaja Godek potwierdziła, że nie udało jej się porozumieć z kolegami z Konfederacji i ona już opuszcza ten projekt. Jak zdradziła, odbyło się spotkanie liderów tego ugrupowania, które nie przyniosło pozytywnego efektu.

 

Miałam spotkanie z kilkoma panami z Konfederacji i spotkanie skończyło się w taki sposób, że panowie wstali od stołu i wyszli. Zostało środowisko naszej fundacji postawione przed takim ultimatum, że albo się zgadzamy na określone warunki albo koniec współpracy – stwierdziła Kaja Godek.

 

 

 

Źródło: nczas.com ; YouTube/wRealu24.pl

Fot.: YouTube/Prawica MEDIA

Kaja Godek w Internecie wywołała niemałą awanturę. Teraz Robert Winnicki postanowił jej odpowiedzieć. 

Konfederacja została zarejestrowana już jako partia polityczna i tak też będzie startować w najbliższych wyborach parlamentarnych.

 

Kaja Godek stwierdziła jednak, że inni liderzy Konfederacji chcą ją wycofać na dalszy plan. Nie podoba jej się miejsce na liście, jakie zostało jej zaproponowane.

 

Stwierdziła, że z Siedlec nie ma szans na mandat poselski. Zaznaczyła również, że podczas kampanii wyborczej Konfederacja kazała jej milczeć w temacie dotyczącym środowisk homoseksualnych i aborcji.

Sprawę skomentował Krzysztof Bosak w komentarzu na Facebooku pod postem Kai Godek. Zapytał jej dlaczego pisze nie prawdę. Odpowiedziała mu, że to jest prawdą. Niestety post ten został już usunięty.

Godzinę temu dodała kolejny wpis.

Przez przypadek skasowane zostało zdjęcie moich tweetow. Wrzucam je ponownie, gdyż mają Państwo prawo do informacji o…

Gepostet von Kaja Urszula Godek am Mittwoch, 7. August 2019

Robert Winnicki postanowił sprostować całe zamieszanie. Powiedział, że partia „zaoferowała Godek 1. w Siedlcach, a to, że tej oferty nie akceptuje – robi niesmaczną awanturę.”

 

Dodał, że „niezależnie od dziwnego zachowania Pani Kai, której nadal proponujemy start z pierwszego miejsca (…) Konfederacja będzie jednoznacznie walczyć z ideologią LGBT i opowiadać się prolife tak jak zawsze to robiliśmy.”

Wypowiedzi te można znaleźć na Twitterze Winnickiego.

Przypomnijmy, że Kaja Godek to działaczka prolife, prezes Fundacji Życie i Rodzina. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2019 roku startowała z list Konfederacji.

Źródło: Twitter.com

Foto: konfederacja.eu/ materiały prasowe

 

Janusz Korwin Mikke dla portalu Prosto z Mostu opowiada o niepełnosprawnych, swojej fundacji, sojuszu z Rosją i relacji z krajami bałkańskimi oraz o przyszłości Konfederacji.  Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem!

Powiedział Pan kiedyś, że nie popiera Pan rozdawnictwa, jak jest w przypadku niepełnosprawnych?

Tak samo. Po pierwsze nie uznaję stwierdzenia „niepełnosprawny”, gdyż tak naprawdę „niepełnosprawny” może być każdy. Ja jeżeli nie potrafię jakieś rzeczy wykonać – to też jestem „niepełnosprawny.” Nie popieram rozdawnictwa dla kogokolwiek, gdyż uważam, że rozdawanie pieniędzy ludziom ich demoralizuje. Ja chcę, by inwalidzi się rozwijali. Próbowali podejmować jakąś pracę – w zależności od tego jakie mają możliwości. Nie jestem przeciwny inwalidom. Wręcz przeciwnie! Nawet założyłem Fundację Indywidualnego Kształcenia – właśnie dla inwalidów!

Pani DOMINIKA BUDZYŃSKA – MAKE UP & PHOTOGRAPHY także zbiera podpisy pod moją kandydaturą na Prezydenta RP. Dziękuję…

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Sonntag, 1. März 2015

Na czym polegała Pana fundacja?

Fundacja uczyła inwalidów grać w szachy oraz w brydża. Chciałem, by inwalidzi mogli się jakoś rozwijać.

A co z niepełnosprawnymi, którzy są na tyle niepełnosprawni, że nie potrafią samodzielnie funkcjonować?

Takimi osobami zajmowałyby się fundacje. Ludzie wpłacaliby prywatne środki na fundację, a fundacja odpowiednio pomagałaby takim osobom. Ale to nie w tym systemie. Prawie wszystko musiałoby zostać sprywatyzowane, a podatki obniżone. Jakby podatki zostały obniżone ludzie mieliby więcej pieniędzy, aby pomagać.

Co dokładnie według Pana należałoby sprywatyzować?

Sprywatyzować służbę zdrowia, edukację, tym samym pozbyć się ZUS-u, MEN, NFZ. Sprywatyzować również powinno się koleje, LOT, pocztę, czy spółki skarbu państwa. Natomiast nie sprywatyzowałbym wojska, policji.

Mówił Pan o obniżeniu podatków. Co sądzi Pan o podatku katastralnym?

Według mnie idea katastru jest słuszna. Kataster pojawił się w programie UPR i KNP, jako podatek od nieruchomości, ponieważ jakieś niezbyt wielkie podatki od nieruchomości powinny istnieć. Problem w tym, że PO-PiS ma na myśli podatek 1% (a mówi się i o 3%!!!!) od wartości rocznie. Tymczasem maksymalna wysokość to jeden, góra 2 promille – czyli 10 razy mniej!!!

Co Pan sądzi o Nord Stream?

Nord Stream jest zagrożeniem dla Polski, ale znacznie większym zagrożeniem dla niepodległości Białorusi. Kreml chce wykorzystać ropę i gaz do nacisku na Mińsk, by przyłączyć Biała Ruś do Federacji. Natomiast ojcami NORDSTREAMU są b-cia Kaczyńscy: atakując jednocześnie RFN i FR spowodowali, że te dwa kraje dwaj łączą się przeciwko nam.

Jakie jest Pana zdanie na temat sojuszu z Rosją przeciwko Ukrainie? Czy nie uważa Pan, że jest to ryzykowne?

Ogólnie to niepodległa, ale słaba, Ukraina jest w interesie Polski.  Jednak sojusz przeciwko Ukrainie jest ryzykowny z dwóch powodów: pierwszy: niektórzy Ukraińcy nadal posiadają roszczenia ws. południowo-wschodniej Polski, drugi: Ukraina jest sojusznikiem Niemiec. Ogólny sojusz z Rosją jest dla Polski korzystny, lecz nie dlatego, że my mamy coś dla Rosji zrobić, lecz dlatego, że kiedyś możemy potrzebować pomocy od Rosji. Polska nie powinna zrażać do siebie Rosji, ponieważ sąsiad sąsiada to nasz przyjaciel.

Jaka powinna być prowadzona polityka Polski wobec krajów bałkańskich?

Do Białogrodu daleko… Tradycyjnie trzeba utrzymywać dobre stosunki, ale to czwartorzędne problemy.

Niedługo wybory do sejmu. Będzie Pan startować samodzielnie (jako partia KORWiN), czy z Konfederacją?

Chcemy startować jako Konfederacja. Przez cały czas trwają rozmowy z różnymi środowiskami. Na razie nie mogę zdradzać szczegółów.

A jak widzi Pan wybory prezydenckie 2020? Będzie Pan kandydował na prezydenta Polski?

Jeszcze nie wiem. Nie chce na razie odbiegać tak daleko w przyszłość. Teraz skupiam się na wyborach do sejmu.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska

 

Janusz Korwin-Mikke gościł ostatnio w programie „Punkt Widzenia” na antenie Polsat News. Lider partii Wolność nie oszczędzał słów na temat partii rządzącej, a szczególnie programów socjalnych, w tym najnowszych świadczeń 500+ dla osób niepełnosprawnych.

 

Jak mówi polityk, państwo nie jest od tego, aby ofiarowywać pieniądze. Twierdzi, iż to kolejny sposób na przekupstwo obywateli, a szastanie pieniędzmi już wkrótce zaowocuje spadkiem inwestycji i liczbą urodzeń.

 

– Nawet komuna uczyła, że nie wolno dawać żebrakowi pieniędzy, bo to go demoralizuje. Co to jest, jak nie danie żebrakowi pieniędzy? Ci ludzie żebrali pod Sejmem – mówi gość programu. – Te dzieci, które dostaną 500 plus będą musiały spłacić te pieniądze z procentami za jakiś czas – dodaje.

 

Nie mogło zabraknąć także opinii na temat programu 500+ na każde dziecko. JKM wskazuje, że programy socjalne wzbudzają u obywateli niechęć do wykonywania pracy. Mało tego, nie tylko rozleniwiają, ale i pozbawiają ludzi honoru. – Mój znajomy zaorał dwa hektary pola truskawek, bo nie mógł znaleźć ludzi do zbierania tych truskawek – wspomina.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: YouTube – wRealu24.pl
EM

 

 

Wczoraj na facebookowym profilu Pawła Kukiza pojawił się wpis na temat relacji polityka z Januszem Korwinem-Mikkem. Po raz kolejny działacze zasypywani są pytaniami na temat ewentualnego sojuszu. Co tym razem ma do powiedzenia polityk?

 

 

„(…) oznajmiam, że nie takiej opcji, bym do wyborów jesiennych i jakichkolwiek innych szedł wraz z nim. Pomijając różnice – nazwijmy je „charakterologiczno-etyczne”, mowy nie ma, bym zawierał jakieś sojusze z człowiekiem, dla którego dane słowo nie znaczy nic a jesli już coś znaczy, to jedynie tyle, by móc je cynicznie łamać dla osiągnięcia politycznych celów” – napisano na Facebooku.

 

Jak widać, Kukiz idzie w zaparte i ręki do Korwina wyciągnąć nie zamierza. Poniżej udostępnione w poście nagranie:

Źródło: Facebook – Paweł Kukiz
Fot.: Wikimedia Commons; Wikipedia
EM