Wczoraj pisaliśmy o pośle SLD, który narzekał na niskie zarobki w sejmie. Powiedział m.in, że problemem jest wyżyć za 9 tysięcy złotych. Poseł Janusz Korwin Mikke postanowił skomentować jego wypowiedź.

Przypomnijmy, że wczoraj pisaliśmy o pośle i sekretarzu generalnym SLD – Marcinie Kulasku. Powiedział m.in, że w Warszawie trudno jest utrzymać się w Warszawie za 9 tysięcy złotych narzekając przy tym na zarobki w sejmie.

 

Później zaczął tłumaczyć się ze swoich słów, ponieważ nie zbyt spodobały się opinii publicznej. Wypowiedź posła SLD postanowił skomentować poseł partii KORWiN i Konfederacji – Janusz Korwin-Mikke.

 

Do polityki powinni iść bogaci, zamożni! Jeśli poseł jest biedny, to potem daje się przekupić lub po prostu kradnie. Ja uważam, że politycy w ogóle nie powinni otrzymywać pensji i diet!

-napisał Korwin-Mikke na swoim Twitterze.

 

Poseł SLD przeprosił za swoje słowa. Po burzy w Internecie udostępnił poniższy wpis:

 

Źródło: o2.pl, twitter.com

Foto: materiały prasowe/ archiwum

Przed ponad rokiem, w polskiej polityce miało miejsce spore zamieszanie w związku z ujawnieniem planowanych premii dla członków rządu Beaty Szydło. Po tamtej aferze, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zażądał obniżenia pensji posłów i senatorów. Na ten moment, pensja posła wynosi 8 000 zł brutto. Dodatkowo zasiadające w ławach sejmowych osoby pobierają też 2 000 zł diety. Teraz co ciekawe, głos w sprawie podniesienia zarobków posłów podnieśli członkowie nowej siły w parlamencie- Konfederacji.

 

Jak stwierdził poseł Artur Dziambor, jest on za podniesieniem pensji bez względu na to czy on sam pełni mandat w Sejmie czy nie. W jego opinii, obecny poziom zarobków posłów jest na tyle niski, że nie zachęca osób na wysokich stanowiskach do startu w wyborach i politycznego zaangażowania. O swoich poglądach na ten temat, poseł Dziambor mówił w rozmowie z „Super Expressem”. Taka opinia co warte podkreślenia, nie jest odosobniona w gronie posłów Konfederacji, jednak nie wszyscy są w tym klubie co do tej kwestii zgodni.

 

Podobną opinię do posła Dziambora wyraził też Jakub Kulesza z partii Wolność, który wcześniej był posłem Kukiz’15, a obecnie reprezentuje w parlamencie Konfederację. Jak wyjaśnia portal rp.pl, również zdaniem posła Kuleszy, obniżone na żądanie prezesa PiS dochody parlamentarzystów wpływają na to, że wielu kompetentnych ludzi nie chce spróbować swoich sił w wyborach.

 

Innego zdania jest jednak jeden z najbardziej rozpoznawalnych posłów Konfederacji, a zarazem prezes partii Wolność Janusz Korwin-Mikke. Ten polityk idzie nawet krok dalej i uważa, że pensje poselskie powinny zostać zlikwidowane. W jego opinii bowiem, do parlamentu powinny startować osoby na tyle bogate, by nie musiały pobierać jakichkolwiek pieniędzy.

 

Do polityki powinni iść bogaci, zamożni! A jak idą biedni to kradną. Jestem za likwidacją pensji poselskich – tłumaczy swoje stanowisko cytowany przez rp.pl poseł.

 

Sam prezes partii Wolność wynagrodzenie pobiera jako poseł trwającej kadencji Sejmu. Co również może być dla wielu interesujące, argumentując swoje podejście, Janusz Korwin-Mikke wspomina o sposobie myślenia wśród komunistów.

 

Komunista jest za likwidacją pieniądza, ale póki pracuje to pobiera przecież w praktyce wypłatę – wyjaśnia Korwin-Mikke.

 

 

 

Źródło: rp.pl

Fot.: YouTube/Konfederacja TV

Prawybory w Konfederacji zbliżają się wielkimi krokami. Kto je wygra? Zobaczcie co sądzą o nich bukmacherzy. 

Prawybory w Konfederacji już niedługo. Już niedługo dowiemy się, który kandydat będzie kandydował  na prezydenta. Głosować będą mogli nie tylko członkowie partii, ale również sympatycy.

 

Jedna z firm bukmacherskich postanowiła obstawić wynik. Okazuje się, że faworytem bukmacherów jest…Krzysztof Bosak. Na drugim miejscu znajduje się prezes partii KORWiN – Janusz Korwin-Mikke. Na trzecim miejscu znalazł się Artur Dziambor.

 

Wynik reszty kandydatów znajduje się TUTAJ

 

Jak myślicie kto zostanie kandydatem na prezydenta? Weźmiecie udział w prawyborach?

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło sondaż, którym politykom Polacy ufają najbardziej. Wyniki mogą zaskoczyć.

W gronie najmniej zaufanych polityków znaleźli się liderzy partii politycznych. Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało najnowszy sondaż, w którym Polacy wskazali, jakim Politykom ufają i w jakim stopniu. Co ciekawe w dwóch skrajnych „obozach” znaleźli się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent Andrzej Duda jest najbardziej zaufanym politykiem, bo zyskał aż 68% pozytywnych głosów ankietowanych. Natomiast Jarosław Kaczyński należy do grona najmniej budzących zaufanie.

 

CZYTAJ TAKŻE: SZOK! Nie zdążyła do szpitala. Kobieta urodziła dziecko w samochodzie! (WIDEO 18+)

 

Najwięcej negatywnych głosów i tym samym status najmniej zaufanego polityka zyskał Grzegorz Schetyna (55% negatywnych głosów). Na kolejnym miejscu znalazł się Janusz Korwin-Mikke i Jarosław Kaczyński. Ponadto równie małym zaufaniem Polacy darzą lidera partii Wiosna, Roberta Biedronia, oraz  ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

 

Najwięcej pozytywnych głosów uzyskał Andrzej Duda i premier, Mateusz Morawiecki.

 

CZYTAJ TAKŻE: Kobieta zapatrzona w telefon weszła wprost pod jadący samochód! (WIDEO)

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

W dniu dzisiejszym w Sejmie odbyło się zaprzysiężenie posłów kolejnej kadencji. Jest to zarazem pierwszy dzień nowej siły w polskim parlamencie, jaką jest Konfederacja. Inauguracja ta ma miejsce dzień po tym, jak wielu sympatyków i wyborców tego ugrupowania zaobserwowało pewien zgrzyt w tym 11-osobowym klubie rozpoczynającym swoją sejmową działalność.

 

Tegoroczny Marsz Niepodległości okazał się być według danych policji najbezpieczniejszym marszem wśród tych organizowanych przez narodowców co roku 11 listopada. Niestety pomimo tego, wokół wyjątkowego w skali kontynentu, a nawet świata upamiętniania odzyskania niepodległości, pojawiły się kontrowersje i spory, a przyczyniły się do nich też osoby ściśle związane z kierowaniem Konfederacją.

 

Przed wyruszeniem w stronę błoń Stadionu Narodowego marszu, przy Rondzie im. Romana Dmowskiego, głos zabrało kilka osób związanych ze środowiskiem polskich narodowców, a wśród nich także poseł Krzysztof Bosak. Treść jego przemówienia nie spodobała się jednak jego klubowemu koledze- Januszowi Korwinowi-Mikke. Lider partii Wolność już wcześniej mocno krytykował świętowanie przez Polaków odzyskanie niepodległości w dniu 11 listopada. Pomimo tego, został jednak na Marsz Niepodległości zaproszony przez liderów partii „Ruch Narodowy” oraz organizatorów marszu.

 

W opublikowanym po przemarszu wpisie na portalu Facebook, poseł Korwin-Mikke zaatakował organizatorów tego wielkiego i corocznego wydarzenia, jak również swoich kolegów z ław sejmowych. Według lidera Wolności, nie na miejscu była przemowa posła Konfederacji na manifestacji, która miała być zgodnie z zapowiedzią apolityczna. Janusz Korwin-Mikke ogłosił również, że zgodnie z ustaleniami wewnątrz partii Wolność i wnioskiem jej działacza Karola Wilkosza, jej członkowie będą w przyszłym roku organizować swój marsz w innym dniu.

 

Wczoraj zakończył się Kongres partii KORWiN, który wybrał nowe władze, zmienił dwa punkty w Statucie – i, na…

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Montag, 11. November 2019

 

 

Źródło: Facebook/@janusz.korwin.mikke

Fot.: YouTube/wRealu24

Janusz Korwin-Mikke słynie z kontrowersyjnych i nieraz prowokujących wypowiedzi. Polityk nie powstrzymuje się przed mówieniem wprost tego, co myśli.

Janusz Korwin-Mikke nie powstrzyma się przed niczym. Na swoim koncie na Facebooku opublikował post, w którym porównał Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego i Tuska do Adolfa Hitlera.

 

Po raz kolejny mówię wyraźnie, że nie ma dla mnie różnicy pomiędzy Hitlerem, Kwaśniewskim, Kaczyńskim a Tuskiem” – napisał Janusz Korwin-Mikke na Facebooku.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Książę Karol to gej? Miało go zdradzić zdjęcie i… jego żona! (FOTO)

 

 

Polityk doprecyzował, że oni wszyscy to „czerwone świnie”. Nie bardzo się od siebie różnią i mają ten sam cel.

 

Te czerwone świnie różnią się metodami, ale cel pozostaje ten sam. Dlatego tacy ludzie jak Pan Kwaśniewski w wolnej Polsce pójdą siedzieć” – napisał.

 

CZYTAJ TAKŻE: Holendrzy fetują wyzwolenie Bredy. Nazwali stadion na cześć bohatera Polaka!

 

 

 

Źródło: dorzeczy.pl / foto Facebook.com

Konfederacja zdecydowała, że chce unieważnienia wyborów w niektórych okręgach. Złożyła już w tej sprawie wniosek do Sądu Najwyższego.

Poseł Robert Winnicki wyjaśnia wszystkim całą sytuację w wywiadzie w Radiu Zet. Dlaczego Konfederacja chce unieważnienia wyborów z 13 października? Złożyła w tej sprawie wniosek do Sądu Najwyższego, bo w części okręgów kandydatom Konfederacji zabrakło po kilkaset głosów, żeby dostać się do Sejmu.

 

CZYTAJ TAKŻE: Nastolatka przyszła na sesję fotograficzną. Zamiast tego fotograf miał ją wykorzystać

 

Posłowie z Konfederacji uważają, że gdyby nie działania propagandowe TVP1, tym politykom udałoby się dostać do Sejmu.

 

 

„Gdyby media, nie tylko publiczne, rzetelnie informowały w kampanii wyborczej o Konfederacji, to nasz wynik byłby wyższy. Mielibyśmy nie 6,81 proc., ale 8, 9 czy nawet 10 procent. Nie 11 posłów, tylko 40-50”– mówił Robert Winnicki.

 

Ponadto Konfederacja złożyła do prokuratury zawiadomienie dotyczące Telewizji Polskiej. Partia polityczna wytaczała jej procesy wyborcze w sprawie pomijania Konfederacji w mediach  i wygrała. TVP jednak nie wykonało wyroków, które zapadły.

 

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Wybory parlamentarne odbędą się już w najbliższą niedzielę, więc na finiszu kampanii politycy starają się jak najbardziej przekonać do siebie Polaków nie do końca zdecydowanych na który komitet oddać głos. W tym wyścigu udział biorą też ugrupowania wchodzące w skład Konfederacji. Nowy spot tej partii jest dosyć oryginalny.

 

Nagranie udostępnił na swoim profilu sam Janusz Korwin-Mikke. Główną bohaterką tego spotu jest jego małżonka- Dominika Korwin-Mikke.W przygotowanym materiale mówi ona o tym jak ważne jest zabezpieczanie się. Jej mąż w opisie do udostępnionego filmu napisał, że „kobieta powinna się zabezpieczać. Dominika Korwin-Mikke radzi”.

 

Kiedy byłam nastolatką nie zdawałam sobie sprawy z wielu zagrożeń, a teraz, jako dorosła kobieta i matka, wiem jak ważnym jest, aby się zabezpieczać – wyjaśnia na nagraniu żona Janusza Korwin-Mikkego.

 

W spocie pokazano jak Dominika Korwin-Mikke widząc braki w lodówce postanawia iść na zakupy, zamyka drzwi po opuszczeniu domu, a później specjalnym zabezpieczeniem zapina dla bezpieczeństwa rower obok sklepu. To właśnie ma być nawiązanie do „zabezpieczania się”.

 

Następnie główna bohaterka spotu mówi o zagrożeniu, które czyha na klientów sklepu, czyli jak to określa „cicha kradzież”.

 

Są to podatki ukryte w towarach. Jak można zabezpieczyć się przed taką kradzieżą? Tutaj klucze ani zapinka do roweru nic nie pomogą. Tutaj liczy się zdrowy rozsadek – stwierdza Dominika Korwin-Mikke.

 

Kobieta mówi też o tym jak potrzebna jest w Sejmie silna reprezentacja wolnościowców, którzy sprzeciwiają się zarówno jak mówi „socjalistom z PiS”, jak i też „komunistom z Razem”.

 

Poniżej prezentujemy Państwu opisany spot Konfederacji udostępniony na Facebooku przez Janusza Korwin-Mikke.

 

Kobieta powinna się zabezpieczać.

Kobieta powinna się zabezpieczać.Dominika Korwin-Mikke radzi.

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Dienstag, 8. Oktober 2019

 

 

 

Źródło: wprost.pl ; Facebook/@janusz.korwin.mikke

 

 

 

 

Wybory do sejmu już 13 października. Partie przedstawiają swoje programy oraz spoty wyborcze. Teraz swój spot przestawiła Konfederacja. Film już jest hitem sieci!

Wybory do sejmu już 13 października. Partie przedstawiają swoje programy oraz spoty wyborcze. Nie tak dawno hitem był spot Koalicji Obywatelskiej, w którym wystąpili aktorzy TVN.

Teraz swój spot przestawiła Konfederacja. Mimo, że na YouTube został wstawiony dzisiaj już ma tysiące wyświetleń i ta liczba wciąż rośnie. Można spokojnie napisać, iż stał się hitem sieci.

 

Spot to przeróbka wakacyjnego hitu „Ona by tak chciała” Ronniego Ferrari.

 

Posłuchajcie i oceńcie:

Źródło: YouTube

Foto: zrzut ekranu/ YouTube (na zdjęciu Gabriela Jurkiewicz).