Coś nam się wydaje, ze nowa płyta Tedego sporo namiesza w światku polskiego „szołbizu”. Niekoniecznie będzie przebojem muzycznym, wiele wskazuje jednak, że może wywołać kilka skandali towarzyskich. Tym bardziej, ze popularny raper w swoich piosenkach nie oszczędza gwiazd i gwiazdek oraz tzw. „Warszawki”.

 

Raper ostro atakuje niektórych celebrytów, patostreamerów (chwała mu!) oraz kolegów z branży. Nie będziemy wymieniać wszystkich których „zaczepia” w swoich utworach. Naszą uwagę przykuły głównie fragmenty poświęcone „królowi TVNu”. Kuba Wojewódzki, bo o nim mowa, został przez Tedego wyśmiany. Raper kpi z jego zachowań i sposobu bycia.

W utworze „Tylko Tyle” raper śpiewa tak:

„Wielu wspólnych kumpli opowieści, więc się nie zdziw
Co tam k*rwa Kubi, jednak Kuba dziś nie jeździ?
Licho nie śpi karma sama się na tobie zemści
Ponoć od p*dalstwa nie ma rzeczy bardziej męskich”

W innym fragmencie:

„A wzajemnej adoracji kółka będzie j*bać Zebra z Klasą
A nie mucha, nie Ania Mucha, wypier**laj Kuba
Kminisz jakie Lamborghini mówią taki k*tas”

Jak sądzicie będzie reakcja Kuby?

Zobaczcie nowy utwór Tedego. Jak Wam się podoba?

/red./

Za: Rap Genius Polska, YouTube, nczas.com

Foto: zrzuty z youtube.com

Aktor Maciej Musiał był gościem w programie Kuby Wojewódzkiego. Na wizji opowiedział o tym co go łączy z córką prezydenta Andrzeja Dudy, Kingą.

 

Kilka lat temu Maciej Musiał razem z Kingą Dudą zostali sfotografowani podczas zwiedzania pałacu prezydenckiego. Wówczas pojawiły się plotki o romansie…

 

Kuba Wojewódzki zapytał Musiała jak to właściwie z tą Kingą było:

 

„Nie mogę powiedzieć, muszę dbać o dyskrecję. Jak raz powiem, to potem już zawsze będę musiał odpowiadać” – oznajmił Musiał.

 

Jednak Wojewódzkiemu udało się wydusić z niego nieco więcej informacji:

 

:Nigdy nie byliśmy razem. Poznaliśmy się przez wspólnego znajomego” – przyznał aktor.

 

„Czy miał na imię Antoni…?” – wtrącił Wojewódzki najprawdopodobniej mając na myśli Antoniego Macierewicza.

 

Jak zażartował Maciej: „Nie, po prostu zaraz po tym, jak pan Andrzej został prezydentem, to w trakcie wieczoru wyborczego znalazłem Kingę na Facebooku. Wtedy jeszcze korzystało się z Facebooka. No i zaczepiłem ją. Nie odczepiła mnie, zaczęliśmy trochę pisać. Potem spotkaliśmy się na imprezie u znajomego zaraz po tym, jak jej tata został prezydentem. To było bardzo urocze, bo ona sobie kompletnie z tym nie radziła. Wszyscy jej znajomi robili jej zdjęcia, kręcili sobie z nią filmiki… Tłumaczyłem jej, że musi wyznaczać granice. Potem szliśmy bulwarami i ją uratowałem. Szło dwóch pijanych facetów i jeden ewidentnie leciał na Kingę. A ja wtedy stanąłem między nimi i ją obroniłem. No i oprowadziłem ją po Pałacu Prezydenckim…. Ale absolutnie nie byliśmy nigdy razem. Angelę Merkel też zaczepiałem… Ale to ona mnie obroniła, jak szliśmy po bulwarach”.

 

„Ona sama jest bulwarem…” – dopowiedział Wojewódzki.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS