Niestety po raz kolejny przekazujemy Państwu smutne informacje, jakie w dniu dzisiejszym obiegły polskie media. Tym razem do tragedii doszło w województwie kujawsko-pomorskim. Niestety życie straciła dwójka małych dzieci, a ich matka została przetransportowana do szpitala. O zdarzeniu poinformował portal rmf24.pl.

 

Makabrycznego odkrycia dokonano wewnątrz jednego z mieszkań w Bydgoszczy. Znaleziono tam dwójkę małych dzieci, którym niestety pomimo prowadzonej przez długi czas reanimacji po przyjeździe pogotowia, nie udało się uratować życia. Były to bliźnięta mające zaledwie dwa miesiące.

 

W mieszkaniu przebywała również kobieta- matka zmarłych dzieci. Została ona w stanie ciężkim zabrana do szpitala. Nie było tam jednak ojca dzieci, który w czasie kiedy rozgrywał się dramat, miał przebywać w pracy.

 

Choć nie są oficjalnie znane przyczyny śmierci dwumiesięcznych bliźniąt oraz tego co stało się ich matce, to jak podaje rmf24.pl, ani na ciele kobiety, ani na zwłokach dzieci nie zaobserwowano obrażeń zewnętrznych.

 

 

Źródło: rmf24.pl

 

 

W domu  57-letniego mieszkańca z okolic Wąbrzeźna w woj. kujawsko-pomorskim, policjanci odnaleźli potężny arsenał broni, amunicji i trotylu. Wszystko najprawdopodobniej pochodziło z czasów II wojny światowej. Jak poinformowała w sobotę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz, zbiorowisko zwaliło funkcjonariuszy z nóg.

 

 

– Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy otrzymali informacje, które należało błyskawicznie zweryfikować. Wynikało z nich, że jeden z mieszkańców powiatu wąbrzeskiego może posiadać znaczne ilości materiałów wybuchowych, broni i amunicji. Takie składowisko mogło stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Do działań włączyli się policjanci z Wąbrzeźna. W około południa policjanci weszli do pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę we wsi Wronie. To co zastali w pomieszczeniach i garażach, które użytkował w powiecie wąbrzeskim, ale także brodnickim, zaskoczyło ich samych – kontynuuje Chlebicz.

 

 

O odkryciu szybko dowiedział się prokurator, ściągnięto także saperów z jednostki wojskowej w Chełmnie. Wszelkie kroki podejmowane w miejscach, gdzie znaleziono broń zajęły kilka dni. Finalnie zabezpieczono 300 g prochu strzelniczego, lufy od karabinów i pistoletów, lufy z komorą zamkową, magazynki, karabiny maszynowe, pistolety maszynowe i rewolwery, amunicje strzelecką różnych kalibrów, pociski artyleryjskie, granaty ręczne, głowicę panzerfausta, granaty moździerzowe, bomby, minę przeciwlotniczą, zapalniki, trotyl.

 

 

W piątek, 23 sierpnia mężczyzna trafił do aresztu, aktualnie trwa śledztwo w tej sprawie. Kolekcjoner usłyszał zarzuty posiadania i zbierania materiałów wybuchowych oraz broni palnej i amunicji.

 

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: Policja Kujawsko-Pomorska
EM