Do sporów polityków podczas telewizyjnych dyskusji raczej niemal wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Od kilku lat bowiem, na co dzień obserwujemy ścieranie się polityków reprezentujących partię rządzącą oraz jej koalicjantów, którzy na różne tematy w różnym czasie z przedstawicielami opozycji, co raz znajdującej inne tematy, w których zarzucają władzy łamanie praworządności i brak szacunku dla demokratycznych wartości. Co jednak ciekawe, może się zdarzyć, że w trakcie takich rozmów w studiu telewizyjnym dochodzi do wymiany zdań pomiędzy przedstawicielami opozycji, a nawet ugrupowań będących swego czasu w koalicji.

 

Opisana sytuacja miała miejsce w programie „Minęła 8” na antenie TVP Info. Jednym z tematów było wówczas też przeznaczanie środków na onkologię i sytuacja w służbie zdrowia, czyli kwestie które po raz kolejny elektryzują społeczeństwo.

 

Wśród zaproszonych gości znalazł się również Poseł Szramka klubu „Koalicja Polska”. Polityk ten wywodzi się z ruchu Kukiz’15, jednak podobnie jak pozostała część tego ugrupowania dołączył on do klubu PSL tworząc wspólny koalicyjny klub.

 

Poseł Szramka stwierdził w pewnym momencie, że Platforma Obywatelska rządziła źle i poniosła za to konsekwencje. Posłanka PO-KO postanowiła szybko przypomnieć mu jednak, kto w tamtym czasie rządził wspólnie z jej partią.

 

W reakcji na słowa posłanki w studiu zapanował śmiech, od którego powstrzymać nie mógł się również prowadzący program „Minęła 8” Adrian Klarenbach.

 

 

 

Źródło: TVP Info ; Twitter/@pikus_pol

 

Reforma sądownictwa, którą wdraża PiS budzi sprzeciw opozycji, w tym Pawła Kukiza. Polityk dosadnie wyraził swoje niezadowolenie.

Internauci twierdzą, że Paweł Kukiz odzyskał rozum. Został zaproszony do programu „Kawa na Ławę” w TVN 24 razem z  Michałem Wójcikiem z Ministerstwa Sprawiedliwości i bez aluzji wyłożył kawę na ławę.

 

Ja chcę, by społeczeństwo rozliczało sędziów. Wy chcecie, żeby partia to robiła. Robicie swoje po swojemu, konstytucja wam na to pozwala. Dla was dobry obywatel to obywatel PiS-owski. Ci, co na was nie głosowani, nie są społeczeństwem

 

– wyraził swoje zdanie Paweł Kukiz.

 

CZYTAJ TAKŻE: HIT! Andrzej Duda pośmiewiskiem internautów! „Wstyd i kompromitacja” (WIDEO)

 

Kukiz ponadto podkreśla, że przedstawiał swoje propozycje alternatywnych rozwiązań, np. w związku z sądownictwem zaproponował wprowadzenie tzw. sędziów pokoju, jednak większość rządząca go nie wysłuchała.

 

– Ile razy byłem u was? Zlewka na wszystko

 

– podkreślił.

 

CZYTAJ TAKŻE: 14-latek zatrzymany. W awanturze domowej miał zabić nożem swoją…

 

Kukiz twierdzi, że PiS chce „wymienić sędziów na nowych, lepszych”.

 

– Upartyjniacie, chcecie tamtych po prostu zabić. Wiem, bo rozmawiałem z niejednym z was, już nie będę nazwisk wymieniał

 

– mówił Kukiz.

 

Źródło: TVN 24/ foto Facebook.com

Pracownia SW Research stworzyła nowy sondaż. Zapytano, który polityk opozycji najczęściej jest wskazywany jako lider. Wyniki są zaskakujące. 

Pracownia SW Research stworzyła sondaż. Zapytano opinię publiczną, którego polityka wybraliby jako lidera. Wyniki są zaskakujące.

 

Którego polityka uważa Pani/Pan dziś za lidera opozycji?

-tak brzmiało pytanie.

 

Aż 41, 20% ludzi nie umiała wskazać lidera. 12,1% osób wskazało  lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. 10,2% wybrało lidera PO Grzegorza Schetyny. 10,1% otrzymał lider partii Wiosna – Robert Biedroń. Włodzimierz Czarzasty i Adrian Zandberg otrzymali 5%.

 

Co ciekawe dosyć wysoki wynik miał także lider partii KORWiN – Janusz Korwin Mikke. Zdobył 4,5%. Najgorzej wypadł Paweł Kukiz, który otrzymał 4.3%.

 

7,6% ludzi stwierdziło, że ich liderem jest inny polityk niż ci, którzy zostali wymienieni.

 

Spodziewaliście się takich wyników?

 

Źródło: Rzeczpospolita

Foto: wikimedia.org

Mimo, że od wyborów parlamentarnych minął dopiero tydzień w najnowszym sondażu poparcie tracą dwie partie. To chyba niespodzianka dla sympatyków tych ugrupowań. 

Mimo, że od wyborów parlamentarnych minął dopiero tydzień w najnowszym sondażu poparcie tracą dwie partie. To chyba niespodzianka dla sympatyków tych ugrupowań. Rzeczpospolita opublikowała wyniki najnowszego sondażu, z którego wynika, że gdyby wybory odbyły się 18-19 października to Prawo i Sprawiedliwość otrzymałoby 41,3% poparcia. To mniej niż podczas rzeczywistych wyborów.

 

Spadek jednak zanotowało nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale także Koalicja Obywatelska, która w sondażu traci aż 6 punktów procentowych, a Koalicja Polska 2 punkty procentowe.

 

Frekwencja również byłaby niższa, ponieważ wyniosłaby 53,8%.

 

Co sądzicie o takich wynikach wyborów?

 

Źródło: rp.pl

Foto: archiwum

Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodego elektoratu. Z tego też powodu postanowiono stworzyć niecodzienny spot. W nim atakują swoich przeciwników. Pomijają jednak jedno ugrupowanie. 

Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodszego elektoratu, dlatego stworzono spot dla młodych wyborców. „Jedziemy Dalej” – tak nazywa się najnowszy spot partii rządzącej.

 

W najnowszym filmie młody chłopak zarzuca Platformie Obywatelskiej hipokryzję, o SLD mówi, że jest ekipą obrotową, o Kukizie sądzi, że jest „ciasteczkowym rewolucjonistą.” SLD wypomina również postkomunistyczną przyszłość. PiS pomija natomiast…Konfederację.

 

Oceńcie sami najnowszy spot partii rządzącej:

 

Przemawia do Was?

 

Źródło: YouTube.com

Foto: zrzut ekranu

 

W ostatnich dniach, w ramach dyskusji na temat obecnej sytuacji na polskiej scenie politycznej, sporo czasu poświęca się nowej, a przy tym dosyć nietypowej koalicji ruchu Kukiz’15 z Polskim Stronnictwem Ludowym.

 

Paweł Kukiz przy okazji wyborów prezydenckich, w których zajął trzecie miejsce, jak i później podczas działalności poselskiej, często podkreślał, że zarówno on, jak i struktury jego ruchu stawiają sobie za jeden z głównych celów walkę z systemem opartym na partyjniactwem. Dlatego też sporo jego dawnych wyborców nie kryje obecnie zażenowania obserwując to jak zgodził się on na start w kolejnych wyborach z list PSL, który określał wcześniej „ZSL-em”, a nawet „zorganizowaną grupą przestępczą”.

 

W związku z taką, a nie inną decyzją lidera K’15, o odejściu z jego ruchu zdecydowała spora grupa posłów, a także regionalnych działaczy. W internecie natomiast zawrzało. Wielu komentujących w sieci osób ironicznie komentuje występ Pawła Kukiza na konwencji PSL-u w Płocku. Twierdzą m.in., że skończył on śpiewając dla partyjnej kliki.

 

Na portalach społecznościowych obejrzeć można co raz to nowe przeróbki i humorystyczne filmiki mające ośmieszać zmianę kierunku w jakim politycznie idzie Paweł Kukiz i działające z nim w dalszym ciągu osoby. Sporą popularność zyskują przykładowo prześmiewcze klipy publikowane na facebookowym profilu o nazwie Arek Pikuś.

 

– Specjalnie dla antysystemowców 😂😂😂😂😂🙈

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

Meksyk śmieje się z – ZSL i Kukiza 😂😂😂😂😂😂via @Piotr_Lis_ on TT

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Arek Pikuś ; Twitter/@Piot_Lis

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Opozycja lewicowo-liberalna uzgodniła wspólne listy na wybory parlamentarne. „Mamy dla Was dobrą wiadomość! Nasza determinacja przyniosła efekty i #PaktSenacki stanie się faktem!” – ogłosiła wczoraj późnym wieczorem z dumą koalicja lewicy na Twitterze.

 

Chodzi oczywiście o wspólne listy kandydatów do Senatu. Do Sejmu opozycja wystawia trzy bloki – Platformę z Nowoczesną i mniejszymi przystawkami, Lewicę złożoną z SLD, Razem i Wiosny oraz, chyba najbardziej egzotyczny twór – PSL i Kukiz’15 jako Koalicję Polską.

 

Wspólna lista w wyborach senackich oznaczać będzie jednego kandydata w każdym okręgu wyborczym popieranego przez całą opozycję. To zdaniem liderów wspomnianych partii ma umożliwić wygranie większości w senacie nad Prawem i Sprawiedliwością.

 

Słabość opozycji na ten moment nie pozostawia złudzeń – PiS pewnie zmierza po kolejną kadencję z samodzielną większością. Partia Jarosława Kaczyńskiego utrzymuje w sondażach wyniki powyżej 40%, zostawiając daleko w tyle drugie POKO.

 

Opozycja liczy na przełamanie niemocy w senacie dzięki wspólnym listom. Przypomnijmy: wybory do senatu odbywają się na zasadach jednomandatowych okręgów wyborczych. Oznacza to, że w każdym okręgu senatorem zostaje jeden kandydat, który zdobywa największą ilość głosów.

 

Ewentualne powodzenie planu odbicia senatu będzie oznaczać blokowanie i odrzucanie wszelkich projektów ustaw parlamentu. Na taki paraliż legislacyjny Polski liczy właśnie antyrządowa opozycja.

 

#PaktSenacki to także kolejne nieścisłości ideowo-programowe. Dystansujące się od lewicy PSL i Kukiz’15, będą teraz musieli popierać wspólnych kandydatów co Grzegorz Schetyna czy Robert Biedroń. To rodzi sprzeczność w narracji wszystkich trzech bloków opozycji. Wszak wspólne listy to de facto zatarcie, bądź populistyczne akcentowanie różnic poglądowych.

 

Nazwiska kandydatów opozycji do senatu nie są jeszcze znane.

 

 

źródło: Twitter.com

Wygląda na to, iż Kukiz mocno pożałuje zawarcia sojuszu z PSL. Jedną z osób, która ostro zlinczowała go za tę decyzję był Max Kolonko, który bezlitośnie wyrzucił polityka ze swojego ruchu #R.

 

Lider nowo powstałej partii raczył poinformować o tym na Twitterze w nagraniu zatytułowanym „Drugie orędzie o stanie rewolucji”. „(…) z uwagi na złamanie zasady lojalności p. Kukiz zostaje usunięty z naszych szeregów bez prawa powrotu w jakimkolwiek sensie, kształcie i formie.” – pisze dziennikarz.

 

 

W materiale mocno podkreślono, że jedną z najważniejszych zasad ugrupowania jest lojalność m.in. wobec naszego narodu.

 

Źródło:  nczas.com
Fot.: Twitter – @maxkolonko
EM

Konfederacja to ugrupowanie, które stało się kolejną już nadzieją na zjednoczenie różnych środowisk dla niektórych zwolenników prawicy. Wielkie nadzieje wiązano już przed wyborami do europarlamentu, jednak Konfederacji nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Teraz, przed wyborami parlamentarnymi, ugrupowanie to zarejestrowane zostało jako partia, aby ułatwić działalność jego struktur. Jednakowoż jednak, Konfederację opuściło kilka jej twarzy.

 

Niedługo po wyborach do Europarlamentu z Konfederacją rozstali się byli posłowie klubu Kukiz’15: Marek Jakubiak oraz Piotr Liroy-Marzec, których środowiska miały w dalszej kolejności tworzyć własny projekt. Jednak drogi i tu się rozeszły.

 

Teraz Konfederację opuszcza kolejna osoba, a jest nią liderka fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek, która miała być głównym głosem pro-liferów wśród „konfederatów”.

 

W ostatnich dniach wśród ludzi śledzących to co dzieje się na prawicy w polskiej polityce, głośno zrobiło się na temat konfliktu jaki zaistniał między Kają Godek a innymi liderami Konfederacji. Działaczka ruchów pro-life zarzuciła im, że odsuwają w cień obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci przy okazji układania list, a także przygotowywania programu wyborczego.

 

Jej zdaniem sporo zamieszania wewnątrz Konfederacji wywołały też próby dołączenia do tego projektu generała Wileckiego i jego środowiska, co dla szefowej fundacji Życie i Rodzina ma być trudne do zaakceptowania.

 

Pod postem, w którym ujawniła ona iż taki spór zaistniał, były poseł LPR Krzysztof Bosak zarzucił jej kłamstwo. Prezes Ruchu Narodowego na Twitterze stwierdził natomiast, że pomimo dziwnego w jego opinii zachowania Kai Godek, nadal jest ona zaproszona na listy Konfederacji do Sejmu i startu z miejsca pierwszego w okręgu siedleckim.

 

Dziś, podczas udzielonego wywiadu internetowej telewizji wRealu24, Kaja Godek potwierdziła, że nie udało jej się porozumieć z kolegami z Konfederacji i ona już opuszcza ten projekt. Jak zdradziła, odbyło się spotkanie liderów tego ugrupowania, które nie przyniosło pozytywnego efektu.

 

Miałam spotkanie z kilkoma panami z Konfederacji i spotkanie skończyło się w taki sposób, że panowie wstali od stołu i wyszli. Zostało środowisko naszej fundacji postawione przed takim ultimatum, że albo się zgadzamy na określone warunki albo koniec współpracy – stwierdziła Kaja Godek.

 

 

 

Źródło: nczas.com ; YouTube/wRealu24.pl

Fot.: YouTube/Prawica MEDIA