Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodego elektoratu. Z tego też powodu postanowiono stworzyć niecodzienny spot. W nim atakują swoich przeciwników. Pomijają jednak jedno ugrupowanie. 

Jak widać Prawo i Sprawiedliwość chce dotrzeć również do młodszego elektoratu, dlatego stworzono spot dla młodych wyborców. „Jedziemy Dalej” – tak nazywa się najnowszy spot partii rządzącej.

 

W najnowszym filmie młody chłopak zarzuca Platformie Obywatelskiej hipokryzję, o SLD mówi, że jest ekipą obrotową, o Kukizie sądzi, że jest „ciasteczkowym rewolucjonistą.” SLD wypomina również postkomunistyczną przyszłość. PiS pomija natomiast…Konfederację.

 

Oceńcie sami najnowszy spot partii rządzącej:

 

Przemawia do Was?

 

Źródło: YouTube.com

Foto: zrzut ekranu

 

W ostatnich dniach, w ramach dyskusji na temat obecnej sytuacji na polskiej scenie politycznej, sporo czasu poświęca się nowej, a przy tym dosyć nietypowej koalicji ruchu Kukiz’15 z Polskim Stronnictwem Ludowym.

 

Paweł Kukiz przy okazji wyborów prezydenckich, w których zajął trzecie miejsce, jak i później podczas działalności poselskiej, często podkreślał, że zarówno on, jak i struktury jego ruchu stawiają sobie za jeden z głównych celów walkę z systemem opartym na partyjniactwem. Dlatego też sporo jego dawnych wyborców nie kryje obecnie zażenowania obserwując to jak zgodził się on na start w kolejnych wyborach z list PSL, który określał wcześniej „ZSL-em”, a nawet „zorganizowaną grupą przestępczą”.

 

W związku z taką, a nie inną decyzją lidera K’15, o odejściu z jego ruchu zdecydowała spora grupa posłów, a także regionalnych działaczy. W internecie natomiast zawrzało. Wielu komentujących w sieci osób ironicznie komentuje występ Pawła Kukiza na konwencji PSL-u w Płocku. Twierdzą m.in., że skończył on śpiewając dla partyjnej kliki.

 

Na portalach społecznościowych obejrzeć można co raz to nowe przeróbki i humorystyczne filmiki mające ośmieszać zmianę kierunku w jakim politycznie idzie Paweł Kukiz i działające z nim w dalszym ciągu osoby. Sporą popularność zyskują przykładowo prześmiewcze klipy publikowane na facebookowym profilu o nazwie Arek Pikuś.

 

– Specjalnie dla antysystemowców 😂😂😂😂😂🙈

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

Meksyk śmieje się z – ZSL i Kukiza 😂😂😂😂😂😂via @Piotr_Lis_ on TT

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Arek Pikuś ; Twitter/@Piot_Lis

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Opozycja lewicowo-liberalna uzgodniła wspólne listy na wybory parlamentarne. „Mamy dla Was dobrą wiadomość! Nasza determinacja przyniosła efekty i #PaktSenacki stanie się faktem!” – ogłosiła wczoraj późnym wieczorem z dumą koalicja lewicy na Twitterze.

 

Chodzi oczywiście o wspólne listy kandydatów do Senatu. Do Sejmu opozycja wystawia trzy bloki – Platformę z Nowoczesną i mniejszymi przystawkami, Lewicę złożoną z SLD, Razem i Wiosny oraz, chyba najbardziej egzotyczny twór – PSL i Kukiz’15 jako Koalicję Polską.

 

Wspólna lista w wyborach senackich oznaczać będzie jednego kandydata w każdym okręgu wyborczym popieranego przez całą opozycję. To zdaniem liderów wspomnianych partii ma umożliwić wygranie większości w senacie nad Prawem i Sprawiedliwością.

 

Słabość opozycji na ten moment nie pozostawia złudzeń – PiS pewnie zmierza po kolejną kadencję z samodzielną większością. Partia Jarosława Kaczyńskiego utrzymuje w sondażach wyniki powyżej 40%, zostawiając daleko w tyle drugie POKO.

 

Opozycja liczy na przełamanie niemocy w senacie dzięki wspólnym listom. Przypomnijmy: wybory do senatu odbywają się na zasadach jednomandatowych okręgów wyborczych. Oznacza to, że w każdym okręgu senatorem zostaje jeden kandydat, który zdobywa największą ilość głosów.

 

Ewentualne powodzenie planu odbicia senatu będzie oznaczać blokowanie i odrzucanie wszelkich projektów ustaw parlamentu. Na taki paraliż legislacyjny Polski liczy właśnie antyrządowa opozycja.

 

#PaktSenacki to także kolejne nieścisłości ideowo-programowe. Dystansujące się od lewicy PSL i Kukiz’15, będą teraz musieli popierać wspólnych kandydatów co Grzegorz Schetyna czy Robert Biedroń. To rodzi sprzeczność w narracji wszystkich trzech bloków opozycji. Wszak wspólne listy to de facto zatarcie, bądź populistyczne akcentowanie różnic poglądowych.

 

Nazwiska kandydatów opozycji do senatu nie są jeszcze znane.

 

 

źródło: Twitter.com

Wygląda na to, iż Kukiz mocno pożałuje zawarcia sojuszu z PSL. Jedną z osób, która ostro zlinczowała go za tę decyzję był Max Kolonko, który bezlitośnie wyrzucił polityka ze swojego ruchu #R.

 

Lider nowo powstałej partii raczył poinformować o tym na Twitterze w nagraniu zatytułowanym „Drugie orędzie o stanie rewolucji”. „(…) z uwagi na złamanie zasady lojalności p. Kukiz zostaje usunięty z naszych szeregów bez prawa powrotu w jakimkolwiek sensie, kształcie i formie.” – pisze dziennikarz.

 

 

W materiale mocno podkreślono, że jedną z najważniejszych zasad ugrupowania jest lojalność m.in. wobec naszego narodu.

 

Źródło:  nczas.com
Fot.: Twitter – @maxkolonko
EM

Konfederacja to ugrupowanie, które stało się kolejną już nadzieją na zjednoczenie różnych środowisk dla niektórych zwolenników prawicy. Wielkie nadzieje wiązano już przed wyborami do europarlamentu, jednak Konfederacji nie udało się przekroczyć progu wyborczego. Teraz, przed wyborami parlamentarnymi, ugrupowanie to zarejestrowane zostało jako partia, aby ułatwić działalność jego struktur. Jednakowoż jednak, Konfederację opuściło kilka jej twarzy.

 

Niedługo po wyborach do Europarlamentu z Konfederacją rozstali się byli posłowie klubu Kukiz’15: Marek Jakubiak oraz Piotr Liroy-Marzec, których środowiska miały w dalszej kolejności tworzyć własny projekt. Jednak drogi i tu się rozeszły.

 

Teraz Konfederację opuszcza kolejna osoba, a jest nią liderka fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek, która miała być głównym głosem pro-liferów wśród „konfederatów”.

 

W ostatnich dniach wśród ludzi śledzących to co dzieje się na prawicy w polskiej polityce, głośno zrobiło się na temat konfliktu jaki zaistniał między Kają Godek a innymi liderami Konfederacji. Działaczka ruchów pro-life zarzuciła im, że odsuwają w cień obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci przy okazji układania list, a także przygotowywania programu wyborczego.

 

Jej zdaniem sporo zamieszania wewnątrz Konfederacji wywołały też próby dołączenia do tego projektu generała Wileckiego i jego środowiska, co dla szefowej fundacji Życie i Rodzina ma być trudne do zaakceptowania.

 

Pod postem, w którym ujawniła ona iż taki spór zaistniał, były poseł LPR Krzysztof Bosak zarzucił jej kłamstwo. Prezes Ruchu Narodowego na Twitterze stwierdził natomiast, że pomimo dziwnego w jego opinii zachowania Kai Godek, nadal jest ona zaproszona na listy Konfederacji do Sejmu i startu z miejsca pierwszego w okręgu siedleckim.

 

Dziś, podczas udzielonego wywiadu internetowej telewizji wRealu24, Kaja Godek potwierdziła, że nie udało jej się porozumieć z kolegami z Konfederacji i ona już opuszcza ten projekt. Jak zdradziła, odbyło się spotkanie liderów tego ugrupowania, które nie przyniosło pozytywnego efektu.

 

Miałam spotkanie z kilkoma panami z Konfederacji i spotkanie skończyło się w taki sposób, że panowie wstali od stołu i wyszli. Zostało środowisko naszej fundacji postawione przed takim ultimatum, że albo się zgadzamy na określone warunki albo koniec współpracy – stwierdziła Kaja Godek.

 

 

 

Źródło: nczas.com ; YouTube/wRealu24.pl

Fot.: YouTube/Prawica MEDIA

W dniu wczorajszym zostało oficjalnie potwierdzone i ogłoszone na konferencji prasowej to co od tygodni było jednym z rozgrzewających opinię publiczną tematów politycznych w kontekście nadchodzących wyborów parlamentarnych. Ludzie, którzy pozostali w ugrupowaniu Pawła Kukiza będą teraz bowiem startować z list PSL-u.

 

Takie rozwiązanie jest dla wielu osób dowodem na ostateczną porażkę politycznego projektu znanego muzyka. Sporo dawnych sympatyków Kukiza uważa też, iż cała ta sytuacja pokazuje jego hipokryzję i brak stabilności w głoszonych poglądach.

 

Dla dawnych wyborców Kukiz’15 niedorzecznym jest pójście Pawła Kukiza w wyborach z ugrupowaniem, które określał swego czasu mafią i przykładem realizowania partiokracji, z którą (podobno) sam zainteresowany chce od początku kończącej się kadencji Sejmu walczyć.

 

Taki sojusz poskutkował w ostatnim czasie odpływem kolejnych posłów z klubu Kukiz’15. Część z nich zasiliła szeregi Zjednoczonej Prawicy w tym Krzysztof Sitarski, Tomasz Rzymkowski, jak i też Norbert Kaczmarczyk. Okazuje się jednak, że nie tylko odejście sporej stosunkowo liczby posłów w krótkim czasie jest swoistym negatywnym rekordem w wykonaniu Pawła Kukiza i jego otoczenia. Bolesne dla niego powinno być również odejście od niego sympatyków, którzy przez ostatnie lata wytrwale śledzili poczynania polityków działających pod szyldem Kukiz’15.

 

Na twitterowym profilu Polityka w sieci przedstawiona w jednym z wpisów została statystyka dotycząca odpływu fanów na facebookowej stronie Kukiz’15. Na skutek ogłoszenia koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym, fan page stracił jednorazowo aż tysiąc fanów, a kolejne osoby rezygnują z obserwowania tej właśnie strony.

 

Co ciekawe, jak podaje „Polityka w sieci”, od roku 2014 roku, żadna organizacja polityczna miała nie stracić tak ogromnej liczby fanów w tak krótkim czasie. Jest to więc kolejny niechlubny rekord ruchu Pawła Kukiza.

 

 

 

Źródło: Twitter/@Polityka_wSieci

Fot.: Flickr

 

Choć sami zainteresowani jeszcze tego oficjalnie nie ogłosili, wiadomo już, że współpraca PSL z Kukiz’15 na wybory parlamentarne stanie się faktem. Jak zapowiada Marek Sawicki, liderzy obu ugrupowań mają wystąpić wspólnie jeszcze dziś i rozwiać wszelkie wątpliwości.

 

Podejrzewam, że w ciągu najbliższych kilku godzin liderzy PSL i Kukiz‘15 wydadzą oficjalnie oświadczenie ws. współpracy na jesienne wybory – mówi Polskiej Agencji Prasowej Marek Sawicki z PSL.

 

Wspólny start oznaczać będzie, że na listach PSL znajdzie się nawet kilkudziesięciu polityków formacji muzyka. Choć nie ujawniono jeszcze konkretnych nazwisk, decyzja wywoła z pewnością kolejne rozłamy w klubie Kukiz’15.

 

Start będzie również oznaczać, że Kukiz’15 wstąpił do grona opozycji totalnej. Za tym od miesięcy lobbował Stanisław Tyszka, lider demoliberalnego skrzydła formacji.

 

Rozmowy PSL z Kukiz’15 są już bardzo zaawansowane. Jak przyznaje mediom Marek Sawicki, formacja muzyka dopina już tylko kosmetyczne szczegóły. Wczoraj odbyło się spotkanie zarządów obu ugrupowań, a dziś rano – jak twierdzi Sawicki – posiedzenie zarządu Kukiz’15.

 

Można zatem oczekiwać w godzinach popołudniowych wspólnego występu Pawła Kukiza i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Obaj panowie mają ogłosić wspólny start w wyborach.

 

To zdaniem wielu pogrąży Kukiza, który wcześniej nazywał PSL grupą przestępczą. Sami wyborcy formacji muzyka są oburzeni, nie podoba się to także posłom klubu Kukiz’15. W ubiegłym tygodniu opuścił go Norbert Kaczmarczyk i Andrzej Maciejewski. Po decyzji o wspólnej koalicji wyborczej zapewne dojdzie do kolejnych odejść.

Ruch Kukiz’15 powstał na polskiej scenie politycznej jako coś nowego w polskiej rzeczywistości. Miał on stanowić w Sejmie platformę porozumienia różnych frakcji, reprezentujących popierające je grupy obywateli. Osiągnięcie tego celu jednak nie udało się, a w wyniku nieporozumień z kierownictwem klubu od Pawła Kukiza odchodzą kolejni posłowie.

 

Wcześniej ruch Pawła Kukiza opuścili tacy znani posłowie jak np.:  Anna Siarkowska, Małgorzata Zwiercan, marszałek senior Kornel Morawiecki, obecny wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, Marek Jakubiak, Ireneusz Zyska, działacz Solidarności Jarosław Porwich czy też pełniący obecnie obowiązki prezesa stowarzyszenia Endecja Sylwester Chruszcz.

 

Dziś o odejściu z klubu Kukiz’15 poinformował oficjalnie, pochodzący ze Śląska poseł Krzysztof Sitarski.

 

Dzisiaj, w godzinach porannych złożyłem w gabinecie Marszałka oświadczenie o wystąpieniu z Klubu Sejmowego Kukiz’15. Rozmawiałem o tym także z Pawłem Kukizem. Nie była to łatwa decyzja, ale zapewniam, że była przemyślana.
Według mnie pozycja Ruchu Obywatelskiego Kukiz’15 nie spełnia obecnie założeń idei, dla których zrezygnowałem z dotychczasowego życia zawodowego i poświęciłem się w całości pracy na rzecz obywateli. Inwestując czas, energię, a także prywatne środki finansowe, ze względu na brak subwencji państwowej.

Miałem nadzieję, że doświadczenia związane z wyborami zarówno samorządowymi jak i do Parlamentu Europejskiego, zmienią styl zarządzania klubem oraz przypomną nam o idei dla której szliśmy pod marką Kukiz’15. Zabrakło determinacji, a także woli negocjacji. Bo to jest istotą prowadzenia rozsądnej polityki i skuteczności działania. Od pierwszego dnia Paweł Kukiz nie dostrzegał wartości dodanej w osobach, które miały swoje zdanie. Do dziś żałuję, że zagłosowałem przeciwko Januszowi Sanockiemu, który od samego początku był z Pawłem i który miał odwagę mówić o słabych stronach naszych działań. Oddolność i idee ruchu obywatelskiego zostały pogrzebane przez brak dialogu z osobowościami budującymi ruch Kukiz’15. Spowodowało to szereg odejść, niepotrzebnych konfliktów, co nie sprzyja pracy na rzecz obywateli i Państwa polskiego. Zmniejsza to wiarygodność w oczach potencjalnych koalicjantów.

Mimo tych wszystkich przeciwności posłowie Ruch Kukiz’15 wykonali i wykonują kawał dobrej roboty proponując sensowne, merytoryczne rozwiązania realizowane w praktyce.
Od dzisiaj jestem posłem niezrzeszonym co pozwoli mi bardziej efektywnie realizować rozpoczęte już przeze mnie projekty. Obecnie pracuję m.in. nad zlikwidowaniem opłat za wjazd do stref czystego transportu, obniżeniem obciążeń podatkowych dla pojazdów nisko i zeroemisyjnych, zajmuję się zwiększaniem możliwości wykorzystania energetyki odnawialnej przez obywateli (poprawka Sitarskiego – Ustawa o energetyce odnawialnej), walczę z wysokimi cenami energii elektrycznej dla przemysłu energochłonnego (huty, kopalnie, koksownie, duże zakłady przemysłowe), który może być zagrożony szczególnie na Śląsku. Jest szansa w tej kadencji na wywalczenie obniżenia podatków ciążących na górnictwie węgla kamiennego. Stworzyłem program Polska Wodorowa, który promuje praktyczne wykorzystanie wodoru w transporcie i energetyce. To paliwo przyszłości, wytwarzane w polskim przemyśle rafineryjnym, chemicznym oraz wydobywczym będzie stanowiło jeden z przyszłych elementów niezależności i bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Otrzymałem wiele słów wsparcia i w moim podejściu do pracy posła nic się nie zmienia. Jestem człowiekiem dialogu i poszukiwania rozwiązań na rzecz lepszego życia w Polsce.
Mam nadzieję, że mogę dalej liczyć na Wasze wsparcie.

Zakończę cytując dzisiejsze słowa Pawła Kukiza, które padły podczas naszej rozmowy, „osądzi nas Bóg i historia”. Szczerze Ci życzę Pawle samych sukcesów i refleksji, która pomaga iść właściwą drogą. – Czytamy w zamieszczonym na Facebooku poście posła Sitarskiego.

 

 

Źródło: Facebook/Krzysztof Sitarski

Wczoraj na facebookowym profilu Pawła Kukiza pojawił się wpis na temat relacji polityka z Januszem Korwinem-Mikkem. Po raz kolejny działacze zasypywani są pytaniami na temat ewentualnego sojuszu. Co tym razem ma do powiedzenia polityk?

 

 

„(…) oznajmiam, że nie takiej opcji, bym do wyborów jesiennych i jakichkolwiek innych szedł wraz z nim. Pomijając różnice – nazwijmy je „charakterologiczno-etyczne”, mowy nie ma, bym zawierał jakieś sojusze z człowiekiem, dla którego dane słowo nie znaczy nic a jesli już coś znaczy, to jedynie tyle, by móc je cynicznie łamać dla osiągnięcia politycznych celów” – napisano na Facebooku.

 

Jak widać, Kukiz idzie w zaparte i ręki do Korwina wyciągnąć nie zamierza. Poniżej udostępnione w poście nagranie:

Źródło: Facebook – Paweł Kukiz
Fot.: Wikimedia Commons; Wikipedia
EM