Lech Wałęsa zdradził, na kogo zagłosuje w wyborach prezydenckich. Choć wyraźnie zaznacza, że nie jest zachwycony kandydatami.

Były lider Solidarności wybrał swojego faworyta na prezydenta. Jak twierdzi, zdecydował się na „mniejsze zło”.

 

Pewne jest, że to nie lider PSL został faworytem Wałęsy, bo „przegrał u niego wszystko”.

 

Podałem mu rękę, a on mnie w nosa za to?! On musi zmądrzeć politycznie, doświadczenia nabrać

 

– mówił niedawno Lech Wałęsa.

 

Były prezydent postawił więc na „mniejsze zło” w osobie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

 

Nie pozostaje mi nic innego jak zagłosować na Małgorzatę Kidawę-Błońską. Ma najwięcej doświadczeń, rodzinnych i innych i z tego punktu widzenia byłaby najlepsza

 

– podsumował w rozmowie z „Super Expressem”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Rewolucyjny sondaż prezydencki! Są zmiany na podium!

 

Co prawda Lech Wałęsa wybrał swojego kandydata na prezydenta, jednak chciałby zagłosować na kogoś innego, gdyby mógł.

 

– W tym stanie rzeczy Małgorzata Kidawa-Błońska to jedyny możliwy wybór. Bo moimi kandydatami na prezydenta, gdyby oczywiście startowali, byliby Andrzej Olechowski lub Waldemar Pawlak

 

– stwierdził były prezydent.

 

CZYTAJ TAKŻE: Radni chcą zamontować telebim na cmentarzu! Ksiądz odmawia: „To ekshibicjonizm”

 

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

We wtorek pojawiła się informacja, że prezydent Andrzej Duda nie poleci do Jerozolimy na Światowe Forum Holokaustu. W tym czasie w Izraelu odbędą się obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu KL Auschwitz-Birkenau. 

Ktoś inny za to chętnie by pojechał…Lech Wałęsa.

 

„Wyobraźmy sobie, że prezydent Andrzej Duda decyduje się nie jechać do Izraela, ale wysyła za to, jako swego oficjalnego przedstawiciela, byłego prezydenta Lecha Wałęsę. I to on, bohater «Solidarności» i laureat pokojowej Nagrody Nobla, prosi organizatorów Forum Solidarności o możliwość wystąpienia w imieniu Polski” – pisze Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu.

 

CZYTAJ TAKŻE: Owsiak znalazł sposób, żeby obejść zakaz handlu! „Rozwalił system”

 

Organizatorzy 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz nie zgodzili się, aby na obchodach uroczystości przemawiał prezydent Polski, choć m.in. prezydenci Niemiec, Rosji i Francji będą mieli swoją chwilę na kilka słów. Andrzej Duda zdecydował się więc nie jechać. Natomiast Lech Wałęsa ma w tej kwestii inne zdanie.

 

” Gdyby mnie zaproszono, to jak najszybciej poleciałbym do Jerozolimy, ponieważ trzeba szybko zażegnać kolejny kryzys, który stworzyła ta ekipa rządząca. Należy spotkać się w jak najszerszym gronie, również z prezydentem Putinem, i zastanowić wspólnie, na jakich fundamentach chcemy budować nową wizję Europy. W ten sposób zrobiłbym dobrą robotę dla Polski „– mówi w rozmowie z Onetem Lech Wałęsa.

 

” Jeśli polska strona nie zaprosiła na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego do Oświęcimia prezydenta Putina to należało się spodziewać, że Duda nie będzie miał prawa głosu w Izraelu. W takiej sytuacji on nie mógł tam polecieć. Co więcej, taki był właśnie plan Putina, ponieważ teraz, bez żadnych oporów, może przekonać innych w Jerozolimie do swojej narracji i jemu się to uda. Pamiętajmy, że Putin robi interesy dla Rosji, a niestety nasz rząd i nasz prezydent nie robią interesów dla Polaków” – dodał Lech Wałęsa, krytykując polskie władze.

 

 

 

Źródło: dorzeczy.pl / foto Facebook.com

Bartosz Węglarczyk – redaktor naczelny portalu Onet w swoim komentarzu odnośnie braku wizyty Andrzeja Dudy na izraelskich obchodach 75 rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu KL Auschwitz-Birkenau stwierdził, że Rząd mógłby wysłać tam Lecha Wałęsę.

 

We wtorek zapadła oficjalna decyzja, że Prezydent RP nie zjawi się na Światowym Forum Holocaustu w Jerozolimie. Spowodowane jest to faktem, że Andrzej Duda w przeciwieństwie do prezydentów Niemiec, Rosji i Francji nie mógłby zabrać głosu na tej uroczystości.

 

Bartosz Węglarczyk w swoim komentarzu zasugerował, że dobrym rozwiązaniem tego problemu dyplomatycznego byłby Lech Wałęsa. Pisał on np. „Wyobraźmy sobie, że prezydent Andrzej Duda decyduje się nie jechać do Izraela, ale wysyła za to, jako swego oficjalnego przedstawiciela, byłego prezydenta Lecha Wałęsę. I to on, bohater „Solidarności” i laureat pokojowej Nagrody Nobla, prosi organizatorów Forum Solidarności o możliwość wystąpienia w imieniu Polski”.

 

Oczywiście autor komentarza dobrze zdaje sobie sprawę, że taka ewentualność jest niemożliwa ze względu na relacje pomiędzy obydwoma prezydentami i na wojnę polsko-polską. Jednak gdyby taka sytuacja mogła mieć miejsce to, czy naprawdę byłaby dobra dla Polski? Dość jasne wydaje się, że Bartosz Węglarczyk opiera swoją tezę na popularności Lecha Wałęsy w świecie oraz tym, że jest on laureatem pokojowej Nagrody Nobla. Idąc jednak tym tropem równie dobrze mogłaby tam próbować przemawiać Olga Tokarczuk, co prawdopodobnie mogłoby przynieść taki sam efekt, jak w przypadku Wałęsy. Redaktor Onetu zakładał, że gdyby organizatorzy Forum nie zgodzili się na przemówienie byłego Prezydenta RP w imieniu Polski to „prezydent Wałęsa mógłby się wówczas odwołać do sumienia światowych mediów, zawsze zainteresowanych jego opinią. Wyobraźmy sobie konferencję prasową Lecha Wałęsy pod instytutem Yad Vashem, podczas której były prezydent prostuje kłamstwa Władimira Putina…”. Zastanowić się warto, co wówczas laureat Nagrody Nobla mógłby powiedzieć. Zapewne wspomniałby o łamaniu praworządności w Polsce, sądownictwie, a także, jak wiele wszyscy dookoła mu zawdzięczają. Korzyści dla Polski w tym przypadku byłyby raczej niewielkie. Wałęsa od dawna jest osobą, nad którą wyjątkowo trudno zapanować i potrafi narobić wiele problemów, nawet w teoretycznie przyjaznym dla siebie środowisku, o czym przekonał się Grzegorz Schetyna. W związku z tym kierując się zasadą, że „milczenie jest złotem, a mowa srebrem” lepiej Lecha Wałęsę pozostawić na własnym podwórku, a do Izraela faktycznie nikogo nie wysyłać.

 

Źródła: Onet, DoRzeczy

Foto: wikimedia

Przyznać trzeba, że obecne relacje polityczne na linii Warszawa-Moskwa nie należą do najłatwiejszych (Putin wytknął ostatnio, że Polska współpracowała z Hitlerem). Z odsieczą naszemu rządowi postanowił przyjść były prezydent – Lech Wałęsa.

Po raz kolejny dało o sobie znać duże ego Noblisty, który jak wzór naśladowania podał …swoje działanie z przeszłości.

Wałęsa przypomniał, że walczył z systemem, a nie ludźmi, przez co możliwe było zwycięstwo Solidarności. Przypomniał także o swoim internowaniu oraz o tym, że w ważnej sprawie wycofania sowieckich wojsk z Rzeczpospolitej, nie słuchał premiera Olszewskiego.

Oto cały tekst, który udostępnił dziś na swoim Twitterze Wałęsa.

twitter.com/Red. Fot YouTube

Lech Wałęsa ostatnio przebywał w szpitalu. Miał dużo czasu na przemyślenia. Jego ostatnie wyznanie poruszyło wielu internautów. 

Lech Wałęsa przebywał ostatnio w szpitalu. Jak widać miał tam wiele czasu na przemyślenia. Polityk na swoim oficjalnym koncie na Facebooku opublikował nawet zdjęcie ze szpitala.

 

Ostatnio syn Lecha Wałęsy zapewnił, że z jego ojcem już wszystko w porządku. Głos w sprawie postanowił zabrać także sam zainteresowany.

 

Lekarze mnie nie uśpili, byłem przytomny. Operacja trwała około godziny. Nic nie widziałem, zasłonili wszystko, szlifowali coś, ściągali, a później jakąś folię chyba nakładali.

-powiedział były prezydent.

 

Już w tym życiu chyba nie będę widział na lewe oko. Mam swój wiek, więc tu się nie da zrobić wiele. Jakoś tam widzę, żeby trafić z domu do pracy. Wszystko musi się teraz ułożyć, to wszystko się jeszcze nie skorygowało. Ale mam już 76 lat… Pana Boga nie poprawimy za bardzo.

-dodał.

 

Źródło: viva.pl

Foto: archwium

Były prezydent ostatni czas spędził w szpitalu. Mimo wszystko nie zapomina o swojej stronie na Facebooku i znów zaskakuje. Zobacz jakie zdjęcie dodał.

Ostatnio były prezydent Lech Wałęsa spędził sporo czasu w szpitalu. Swoim pobytem w szpitalu wystraszył też opinię publiczną. Na szczęście później okazało się, że Wałęsa czeka na planowany zabieg chirurgiczny.

 

Jak widać były prezydent nie zapomina o prowadzeniu swojej oficjalnej strony na Facebooku i komentowaniu bieżących wydarzeń. Tym razem znowu zaskoczył. Dodał wzruszające zdjęcie czarnego kota.

 

Czy te oczy mogą kłamać?

-napisał pod zdjęciem.

 

Oryginalne zdjęcie można zobaczyć tutaj:

 

Czy te oczy mogą kłamać

Gepostet von Lech Wałęsa am Sonntag, 1. Dezember 2019

Spodziewaliście się takiego zdjęcia po byłym prezydencie?

 

Źródło: Super Express

Foto: archiwum

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Lech Wałęsa oprócz emerytury dorabia z wykładów. Jednak otrzymuje za nie dosyć duże wynagrodzenie. 

O byłym prezydencie od jakiegoś czasu jest bardzo głośno. Wszystko za sprawą jego wielu odważnych wypowiedzi. Jak wiadomo Lech Wałęsa od jakiegoś czasu jest już na emeryturze. Jednak jak się okazuje dorabia dzięki wykładom. Okazuje się, że za wykłady kasuje niemałą sumę. Super Express dowiedział się ile.

 

Sam przyznał, że za jedno takie wystąpienie otrzymuje od 10 do 100 tys. dolarów, czyli przeszło 400 tys. złotych.

-możemy przeczytać w Super Expessie.

 

Dodatkowo pobiera także emeryturę prezydencką. W Super Expressie można przeczytać również, że jego wypłata wynosi nawet 9 tysięcy złotych brutto.

 

Źródło: wp.pl

Foto: archiwum

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. My wiemy na kogo zagłosuje Lech Wałęsa. Jego wybór zaskakuje. 

Wybory prezydenckie już w 2020 roku. Wiemy na kogo zagłosuje były prezydent – Lech Wałęsa. W najnowszym wywiadzie wyznał, że według niego najlepszymi kandydatami na prezydenta byliby: Waldemar Pawlak i Andrzej Olechowski. Oni jednak nie startują.

 

Na kogo planuje zagłosować Wałęsa? Na pewno nie będzie to Władysław Kośniak-Kamysz, ponieważ jest na niego obrażony.

 

Wybieram zatem mniejsze zło, wybieram Kidawę-Błońską, ona byłaby najlepszym prezydentem z tych kandydatów, którzy są. 

-powiedział Wałęsa.

 

Ma najwięcej doświadczeń, rodzinnych i innych i z tego punktu widzenia byłaby najlepsza. 

-dodał.

 

Myślicie, że jego wybór jest dobry?

 

Źródło: nczas.com

Foto: archiwum

Lech Wałęsa ostatnio jest bardzo aktywny politycznie. Jeździ po świecie, pisze na Facebooku. Teraz szaleje! Nie zgadniecie co znowu wymyślił. 

Lech Wałęsa jest ostatnio bardzo aktywny politycznie. Jeździ po świecie, pokazuje się w koszulce „Konstytucja” w języku angielski, rosyjskim, czy francuskim. Prawie codziennie komentuje też bieżące wydarzenia polityczne na swoim Facebooku.

 

Ostatnio głośno jest na temat zniesienia wiz dla Polaków w USA. Lech Wałęsa znów postanowił skomentować tą sprawę. W rozmowie z dziennikarzem gazety Fakt powiedział, że zniesione wizy zawdzięczamy właśnie…jemu!

 

W tym kraju na walkę o wizy najwięcej czasu poświęciłem ja. To także mnie zależało na tym, żeby dowiedzieć się prawdy – dlaczego Amerykanie latami używają takich niepoważnych argumentów, by nie dać nam bezwizowego wjazdu. W końcu wymusiłem odpowiedź na pani Clinton.

-powiedział Wałęsa.

 

(Polonia)  Jedną ręką mówiła: „dajcie Polsce wjazd bezwizowy”, a z drugiej: „nie dawajcie, bo oni całymi rodzinami przyjadą, będą siedzieć, nie będzie można ich wyrzucić.

-dodał.

 

Też twierdzicie, że Wałęsa wywalczył wizy dla Polaków?

 

Źródło: fakt.pl, nczas.com

Foto: archiwum