W Polskiej reprezentacji atmosfera ostatnio jest bardzo napięta. Robert Lewandowski aż odmówił komentarza.

Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Zwykle kapitan drużyny, Robert Lewandowski, zatrzymuje się na rozmowę z mediami po meczach. Tym razem jednak po meczu Polska – Łotwa wolał nie udzielać wywiadów.

 

CZYTAJ TAKŻE: Tragiczna śmierć 6-letniej dziewczynki. Ojciec zawinił

 

W czwartek odbył się mecz eliminacyjny do Euro 2020 między Polską a Łotwą. Po meczu Lewandowski szybko przeszedł przez strefę mieszaną, żeby nie udzielać komentarza. Za to w wyważonych słowach Kamil Glik wyraził niezadowolenie zawodników z gry. Polska reprezentacja przegrała 3:0.

 

Wiadomo, że po meczu w szatni doszło do ostrej kłótni między zawodnikami. Niektórym, bardziej doświadczonym piłkarzom, nie podobał się sposób gry drużyny.

 

– Zagraliśmy dobre 20 minut. Później zaczęły się piętki, każdy chciał strzelić gola, grał pod siebie, a w piłce nie o to chodzi. Nie podobało mi się to i wyraziłem to w szatni. Po tylu latach gry w reprezentacji mogę mieć swoje zdanie i się nim dzielić. Zawsze staram się podchodzić do meczu z pokorą, a z Łotwą tego nam brakowało. Staram się nie denerwować, ale wiele rzeczy mnie zagrzało. Zwłaszcza, że w ostatnich miesiącach byliśmy krytykowani za słaby styl. Nie chcę mówić wszystkiego, żeby nie palnąć czegoś mocniejszego – mówił  Kamil Glik.

 

Dochodziło także do napięcia na linii Lewandowski – PZPN. Zbigniew Boniek krytykował kapitana, że w mediach wypowiadał się negatywnie o grze naszej reprezentacji w meczach ze Słowenią.

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Bayern Monachium rozbił wczoraj londyński Tottenham 7-2. Dwie bramki zdobył kapitan naszej reprezentacji, Robert Lewandowski. Jednak to nawet nie te gole, ale cudowne zagranie Lewandowskiego wzbudziło największe zachwyty wśród światowych mediów.

 

Polak tuż przed zdobyciem pierwszej ze swoich bramek popisał się fenomenalną sztuczką i wręcz ośmieszył Jana Vertonghena, doskonałego przecież defensora. Pod wrażeniem zagrania Polaka była także UEFA, któr uznała jego zagranie za „skill of the day”.

 

Piękne! Sami zobaczcie!

 

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/twitter.com

 

Anna i Robert Lewandowscy zamieścili w mediach społecznościowych poważny apel. Chcą odciąć się od reklam środków odchudzających nielegalnie wykorzystujących ich wizerunek.

 

„W niektórych mediach społecznościowych ukazują się fałszywe reklamy środków na odchudzanie lub usług finansowych, wykorzystujące bezprawnie nasz wizerunek.

 

Pokazują się też FAŁSZYWE wywiady, których rzekomo udzielamy.

 

Proszę byście byli czujni i nie wierzyli we wszystko, ponieważ jest to jawne OSZUSTWO.”

 

To fragment oświadczenia zamieszczonego na Instagramie Anny Lewandowskiej. Para w ten sposób odcina się od reklamy środków odchudzających wykorzystującej nielegalnie ich wizerunek. Ponadto promowany produkt firmują spreparowane wywiady ze sportowcami, których – jak twierdzą – nie udzielili.

 

Lewandowscy opatrzyli oświadczenie poważną fotografią, która ma podkreślić powagę sytuacji. Nie chcą by fałszywa reklama szkodziła ich wizerunkowi oraz by nikt nie nabrał się na nią za podpierając się ich autorytetem.

 

Niedawno Lewandowscy przekazali na aukcję charytatywną 100 000 złotych, która okazała również okazała się fałszywa. To pokazuje, że nawet dysponując pieniędzmi nie jest łatwo skutecznie pomagać.

 

Jak zapowiedziało małżeństwo sportowców, podjęte zostały już stosowne kroki prawne celem wyjaśnienia sprawy i namierzenia oszustów. Poniżej zdjęcie wraz z oświadczeniem:

 

View this post on Instagram

⚠️OSZUSTWO⚠️STOP✋✋✋ W niektórych mediach społecznościowych ukazują się fałszywe reklamy środków na odchudzanie lub usług finansowych, wykorzystujące bezprawnie nasz wizerunek. Pokazują się też FAŁSZYWE wywiady, których rzekomo udzielamy. Proszę byście byli czujni i nie wierzyli we wszystko, ponieważ jest to jawne OSZUSTWO. Te FAŁSZYWE informacje i reklamy, wykorzystują nie tylko nasz wizerunek, ale też innych osób i mediów. Nie ma i nie będzie naszej akceptacji dla takich bezprawnych zachowań. Podjęliśmy stosowne kroki prawne, ale proszę też Was, byście byli czujni i nie dali się wykorzystać nieuczciwym ludziom. #annalewandowska #robertlewandowski

A post shared by Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba) on

Robert Lewandowski niemal z połowy boiska trafia do kosza! Bayern Monachium zaprezentował film, na którym polski napastnik w pięknym stylu oddaje rzut. To treningowa gra w koszykówkę.

 

Bayern Monachium opublikował na swoim Twitterze film z treningowej gry w koszykówkę. Robert Lewandowski rzuca na nim z dużej dystansu i trafia prosto do kosza.

 

„Robert LEwanBRONski” – pisze żartobliwie profil Bayernu. Następnie oznacza Lebrona Jamesa, czołowego gracza amerykańskiej NBA.

 

Rzeczywiście rzut polskiego napastnika robi wrażenie. Wykonał dwutakt z nabiegu i trafił prosto w siatkę. Próbę docenili także koledzy z drużyny reagując pozytywnym zaskoczeniem.

 

Bayern Monachium odbywa właśnie zagraniczne tournee #AudiFCBTour. To element przygotowania przedsezonowego oraz kampania promocyjna drużyny. Podobne wyjazdy i towarzyskie turnieje organizują wszystkie czołowe klubu europejskie.

 

Poniżej nagranie z momentem rzutu:

 

źródło: Twitter.com

Robert Lewandowski po raz kolejny pokazał klasę. W meczy Bayernu Monachium z Realem Madryt strzelił bardzo ładnego gola. Mecz zakończył się wynikiem 3:1.

 

Świetną formę zaprezentował Robert Lewandowski w towarzyskim meczu Bayernu Monachium z Realem Madryt. Na boisko wszedł na początku drugiej połowy spotkania, gol padł w 76 minucie meczu, po podaniu od Niklasa Sule. Na koniec spotkania piłkarz otrzymał tytuł honorowego zawodnika meczu.

 

Spotkanie odbyło się w ramach trwającego od kilku dni towarzyskiego turnieju International Champions Cup. W następnym spotkaniu klub Lewandowskiego zmierzy się z AC Milan, którego barwy reprezentuje Krzysztof Piątek.

 

Jest to kolejny dobry występ Polaka przed startem sezonu. W poprzednim meczu Bayernu z Arsenalem polski piłkarz strzelił honorowego gola, co wtedy niestety nie uchroniło przed porażką i drużyna mistrza Niemiec przegrała z angielskim klubem 1:2.

 

Lewandowski ze swojej formy tuż przed otwarciem Bundesligi może być zadowolony. Jeżeli jego forma się znów może być o nim głośno. Poniżej wideo z golem Polaka:

 

Piątek, Lewandowski, Grosicki i Kądzior to strzelcy bramek dla Polski w wygranym 4-0 meczu z Izraelem. Triumf na Stadionie Narodowym przyszedł naszym piłkarzom nadspodziewanie łatwo. Co istotniejsze zwycięstwo to sprawiło, że po czterech meczach mamy komplet 12 punktów i jesteśmy samodzielnym i zdecydowanym liderem grupy.

Przed meczem wydawało się, że drużyna Izraela będzie najtrudniejszym spośród dotychczasowych przeciwników w eliminacjach do mistrzostw Europy. W pierwszej połowie nic nie zapowiadało pogromu drużyny z Izraela. W kilku sytuacjach mieliśmy szczęście, w kilku na posterunku byli nasi obrońcy i rozgrywający 50. mecz w biało czerwonych barwach, Łukasz Fabiański. Na przerwę schodziliśmy z jednobramkową zaliczką, którą zawdzięczamy niezawodnemu ostatnio w reprezentacji, Krzysztofowi Piątkowi, który pięknym strzałem w krótki róg w 35. minucie otworzył wynik.

Po przerwie mieliśmy już koncert gry naszej drużyny. Najpierw, po zagraniu ręką w polu karnym, rzut karny bezbłędnie wykorzystał kapitan naszej ekipy, Robert Lewandowski. Po nim bramki zdobywali jeszcze Kamil Grosicki i Damian Kądzior. Nasi rywale zostali doszczętnie zdemolowani i nie stać ich było nawet na honorowe trafienie.  W zgodnej ocenie ekspertów mecz z Izraelem był zdecydowanie najlepszym spotkaniem w bieżących eliminacjach.

 

 

/red./