W sobotę odbył się mecz Bayern – Leverkusen. Można powiedzieć, że jest to godny przeciwnik dla Lewandowskiego, tym samym nie ulubiony.

Dlaczego Lewandowski może nie lubić Bayer Leverkusen? Może dlatego, że odkąd gra w meczach Bundesligi w barwach Bayernu Monachium, to temu przeciwnikowi strzelił tylko jednego gola. Miało to miejsce w czasie meczu 18 sierpnia 2017 r. Wykorzystał rzut karny za faul na nim i strzelił z zimną krwią gola. Bramkarz nawet nie zdążył się ruszyć.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Nikt się tego nie spodziewał! Nowe oblicze Magdy Gessler w „Kuchennych Rewolucjach”

 

Lewandowski jest bardzo chwalony przez trenera Bayernu Monachium, który wierzył, że mogą wygrać sobotni mecz.

 

 Ma wszystko, czego potrzebuje napastnik. Fajnie jest mieć takiego piłkarza w drużynie – wychwala Roberta Lewandowskiego trener Bayernu Monachium Hansi Flick.

 

Jesteśmy w tabeli na trzecim miejscu, byłoby miło, gdyśmy do świąt zdołali znaleźć się na szpicy. To powinien być nasz wielki cel – mobilizuje zespół z Monachium prezes Karl-Heinz Rummenigge.

 

Niestety wynik nie okazał się satysfakcjonujący dla Bayernu. Przegrał 2:1.

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl / foto Facebook.com

Ujawniono kwoty, jakie w ramach premii otrzymać mają reprezentanci Polski za awans na piłkarskie Mistrzostwa Europy, które odbędą się w 2020 roku. Informacje na temat sum pieniężnych, jakie otrzymać mają zawodnicy jeszcze przed walką na turnieju, zostały upublicznione przez portal sport.pl. Zdaniem niektórych dziennikarzy i części kibiców, takie liczby mogą zaszokować.

 

Pomimo pewnych kontrowersji jakie rozgrzewały dyskusje kibiców an temat ewentualnych zmian na stanowisku selekcjonera, Polakom udało się awansować na Euro 2020, zajmując w grupie eliminacyjnej pierwsze miejsce. Polscy piłkarzy zostawili w tyle zarówno reprezentację Izraela, Słowenii i Austrii. Jak podaje sport.pl, za osiągnięcie tego celu, w ramach premii do podziału, reprezentanci naszego kraju mają do podziału kwotę 12 milionów złotych. Suma ta ma zostać podzielona między 36 piłkarzy, bowiem tylu brało udział w zgrupowaniach podczas ostatnich eliminacji. Według nowego systemu wzbogacić mają się przede wszystkim ci zawodnicy, którzy grali regularnie. Ma to w zamyśle doprowadzić do tego, by szczególnie nagrodzeni zostali reprezentanci, którzy mieli największy udział w osiągnięciu awansu.

 

Występy w meczach eliminacyjnych i obecność na zgrupowaniach, ma być nagradzana przydzielaniem punktów poszczególnym piłkarzom. Piłkarz za występ w wyjściowym składzie od pierwszej minuty otrzymuje trzy punkty. Dwa punkty według tego systemu otrzymuje zawodnik, który wszedł na murawę z ławki rezerwowych, a jedno „oczko” otrzymuje reprezentant zapisany w protokole meczowym, ale spędzający całe spotkanie jako rezerwowy. Nowością przy obecnej wersji podziału jest fakt, że nie są premiowani piłkarze, którzy jedynie byli obecni na zgrupowaniu, ale już nie mieli swego udziału w meczu. Taki przypadek był jednak tylko jeden i dotyczy on osoby Szymona Żurkowskiego.

 

W ramach premii, 12 milionów złotych zostaje w takim układzie podzielone na 35 piłkarzy. Co dla wielu może być interesujące, według informacji przekazanych przez portal sport.pl, kapitan i gwiazdor polskiej reprezentacji Robert Lewandowski nie otrzyma najwięcej z dzielonego „tortu”.

 

Maksymalną liczbę omawianych wcześniej punktów udało się zdobyć dwóm polskim zawodnikom i są nimi Piotr Zieliński oraz Grzegorz Krychowiak. Panowie liczyć mogą na premię w wysokości 751 000 złotych. Nieco mniej, bo 726 000 złotych według portalu sport.pl zyskać ma wspomniany Robert Lewandowski, a na 701 000 złotych premii liczyć może Kamil Grosicki. Obydwaj zawodnicy rozpoczęli bowiem mecz w Izraelu na ławce rezerwowych, jednak pierwszy z nich wszedł w trakcie meczu na boisko.

 

Jeden z polskich bramkarzy- Łukasz Skorupski, nie wystąpił nawet przez minutę w żadnym meczu podczas eliminacji. Jednak w związku z tym, że był obecny podczas tych piłkarskich zmagań jako rezerwowy, również on może liczyć na premię i suma ta również nie należy do drobnych. Skorupski liczyć może na premię w wysokości 250 000 złotych.

 

 

 

Źródło: sport.pl ; se.pl

Fot.: YouTube/Łączy nas piłka

Niesamowity, zabójczy, fenomenalny! Żadne słowa nie opiszą tego w jakiej formie ostatnio znajduje się kapitan polskiej reprezentacji. Udowadnia to niemal w każdym meczu. Wieczór z Ligą Mistrzów jeszcze trwa a nasz snajper strzelił już 4 gole dla Bayernu Monachium. W dodatku by to zrobić potrzebował jedynie niespełna kwadransa pomiędzy 52 a 66 minutą meczu.

 

Dzisiaj Robert Lewandowski jest katem Crveny Zvezdy Belgrad. Zamiast słów niech przemówią bramki:

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

Źródło: Youtube.com

Oto najbogatsi polscy sportowcy! Jeden ma hotel, drugi klinikę, a trzeci restaurację. Zobaczcie jak inwestują. 

Ostatnio gazeta Wprost opublikowała 40 najbogatszych Polaków przed 40-stką. Wśród nich znaleźli się również sportowcy. Większość z nich inwestuje. Wartość rynkową Wojciecha Szczęsnego wylicza się na 35 mln euro, czyli prawie 150 mln zł. Szczęsny jednak jak na razie nie zajmuje się żadnymi inwestycjami.

 

Agnieszka Radwańska to kolejna osoba, która znalazła się w rankingu. Jej wartość rynkową wylicza się na 99 mln zł. Tym razem Radwańska zainwestowała posiada własny biznes oraz nieruchomości, m.in. w Miami, Sopocie, Zakopanem i Warszawie. Posiada również hotel w Krakowie.

 

Kolejną osobą jest Ewa Chodakowska posiadająca 178 mln zł. Jest autorką wielu książek, na płytach DVD pokazuje jak ćwiczyć, posiada firmę Be Bio Active Cosmetiqs, która sprzedaje kosmetyki wyprodukowane tylko z naturalnych składników.

 

Marcin Gortat ma 35 lat i 400 mln zł na koncie. Pieniądze zainwestował w nieruchomości. Jest właścicielem czterech rezydencji w Stanach Zjednoczonych. Posiada restaurację, klinikę okulistyczną, oraz inne nieruchomości.

 

Robert i Anna Lewandowscy to rekord. Wartość rynkowa wynosi 450 mln zł. Robert wybudował osiedle na Ochocie, ma również udziały w wielu spółkach, posiada sklep sportowy. Ostatnio założył spółkę z Jerzym Krzanowskim – producentem mebli biurowych Grupa Nowy Styl z siedzibą w Krośnie, jednym z najbogatszych Polaków.

 

Źródło: wprost.pl

Foto:

Robert Lewandowski zaangażował się w nową inwestycję. Wyda na to kilka milionów złotych!

Na razie wiadomo tylko o projekcie, jednak już w 2020 r. ma nastąpić jego planowana realizacja. Mianowicie chodzi o powstanie 4-poziomowej restauracji w Warszawie! Robert Lewandowski wyda na tą inwestycję kilka milionów złotych.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Idzie „Jarosław”. Razem z nim nadchodzą zmiany w pogodzie

 

 

Poinformował o tym portal „Business Insider”. Kilkupiętrowa restauracja kapitana reprezentacji Polski zostanie otworzona w 2020 r. na terenie XIX-wiecznej warzelni w tzw. „Browarach Warszawskich”. Mają one znajdować się w dzielnicy Wola między ulicami Grzybowską, Wronią, Chłodną i Krochmalną.

 

Ale na wkładzie finansowym nie kończy się zaangażowanie Lewandowskiego. W lokalu będą znajdowały się elementy związane z samym piłkarzem. Restauracja w całości będzie miała aż 1,3 tys. m kw. powierzchni. Projekt zakłada bar sportowy na parterze restauracji, część jadalnianą z elementami sportowymi na dwóch kolejnych piętrach i ostatnie piętro przeznaczone na organizację specjalnych wydarzeń.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Czytajcie etykiety na mięsie! Do Polski zwożą ukraińskie mięso

 

 

Źródło: wp.pl / foto Instagram.com

W Polskiej reprezentacji atmosfera ostatnio jest bardzo napięta. Robert Lewandowski aż odmówił komentarza.

Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Zwykle kapitan drużyny, Robert Lewandowski, zatrzymuje się na rozmowę z mediami po meczach. Tym razem jednak po meczu Polska – Łotwa wolał nie udzielać wywiadów.

 

CZYTAJ TAKŻE: Tragiczna śmierć 6-letniej dziewczynki. Ojciec zawinił

 

W czwartek odbył się mecz eliminacyjny do Euro 2020 między Polską a Łotwą. Po meczu Lewandowski szybko przeszedł przez strefę mieszaną, żeby nie udzielać komentarza. Za to w wyważonych słowach Kamil Glik wyraził niezadowolenie zawodników z gry. Polska reprezentacja przegrała 3:0.

 

Wiadomo, że po meczu w szatni doszło do ostrej kłótni między zawodnikami. Niektórym, bardziej doświadczonym piłkarzom, nie podobał się sposób gry drużyny.

 

– Zagraliśmy dobre 20 minut. Później zaczęły się piętki, każdy chciał strzelić gola, grał pod siebie, a w piłce nie o to chodzi. Nie podobało mi się to i wyraziłem to w szatni. Po tylu latach gry w reprezentacji mogę mieć swoje zdanie i się nim dzielić. Zawsze staram się podchodzić do meczu z pokorą, a z Łotwą tego nam brakowało. Staram się nie denerwować, ale wiele rzeczy mnie zagrzało. Zwłaszcza, że w ostatnich miesiącach byliśmy krytykowani za słaby styl. Nie chcę mówić wszystkiego, żeby nie palnąć czegoś mocniejszego – mówił  Kamil Glik.

 

Dochodziło także do napięcia na linii Lewandowski – PZPN. Zbigniew Boniek krytykował kapitana, że w mediach wypowiadał się negatywnie o grze naszej reprezentacji w meczach ze Słowenią.

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Bayern Monachium rozbił wczoraj londyński Tottenham 7-2. Dwie bramki zdobył kapitan naszej reprezentacji, Robert Lewandowski. Jednak to nawet nie te gole, ale cudowne zagranie Lewandowskiego wzbudziło największe zachwyty wśród światowych mediów.

 

Polak tuż przed zdobyciem pierwszej ze swoich bramek popisał się fenomenalną sztuczką i wręcz ośmieszył Jana Vertonghena, doskonałego przecież defensora. Pod wrażeniem zagrania Polaka była także UEFA, któr uznała jego zagranie za „skill of the day”.

 

Piękne! Sami zobaczcie!

 

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/twitter.com

 

Anna i Robert Lewandowscy zamieścili w mediach społecznościowych poważny apel. Chcą odciąć się od reklam środków odchudzających nielegalnie wykorzystujących ich wizerunek.

 

„W niektórych mediach społecznościowych ukazują się fałszywe reklamy środków na odchudzanie lub usług finansowych, wykorzystujące bezprawnie nasz wizerunek.

 

Pokazują się też FAŁSZYWE wywiady, których rzekomo udzielamy.

 

Proszę byście byli czujni i nie wierzyli we wszystko, ponieważ jest to jawne OSZUSTWO.”

 

To fragment oświadczenia zamieszczonego na Instagramie Anny Lewandowskiej. Para w ten sposób odcina się od reklamy środków odchudzających wykorzystującej nielegalnie ich wizerunek. Ponadto promowany produkt firmują spreparowane wywiady ze sportowcami, których – jak twierdzą – nie udzielili.

 

Lewandowscy opatrzyli oświadczenie poważną fotografią, która ma podkreślić powagę sytuacji. Nie chcą by fałszywa reklama szkodziła ich wizerunkowi oraz by nikt nie nabrał się na nią za podpierając się ich autorytetem.

 

Niedawno Lewandowscy przekazali na aukcję charytatywną 100 000 złotych, która okazała również okazała się fałszywa. To pokazuje, że nawet dysponując pieniędzmi nie jest łatwo skutecznie pomagać.

 

Jak zapowiedziało małżeństwo sportowców, podjęte zostały już stosowne kroki prawne celem wyjaśnienia sprawy i namierzenia oszustów. Poniżej zdjęcie wraz z oświadczeniem:

 

View this post on Instagram

⚠️OSZUSTWO⚠️STOP✋✋✋ W niektórych mediach społecznościowych ukazują się fałszywe reklamy środków na odchudzanie lub usług finansowych, wykorzystujące bezprawnie nasz wizerunek. Pokazują się też FAŁSZYWE wywiady, których rzekomo udzielamy. Proszę byście byli czujni i nie wierzyli we wszystko, ponieważ jest to jawne OSZUSTWO. Te FAŁSZYWE informacje i reklamy, wykorzystują nie tylko nasz wizerunek, ale też innych osób i mediów. Nie ma i nie będzie naszej akceptacji dla takich bezprawnych zachowań. Podjęliśmy stosowne kroki prawne, ale proszę też Was, byście byli czujni i nie dali się wykorzystać nieuczciwym ludziom. #annalewandowska #robertlewandowski

A post shared by Anna Lewandowska ® (@annalewandowskahpba) on

Robert Lewandowski niemal z połowy boiska trafia do kosza! Bayern Monachium zaprezentował film, na którym polski napastnik w pięknym stylu oddaje rzut. To treningowa gra w koszykówkę.

 

Bayern Monachium opublikował na swoim Twitterze film z treningowej gry w koszykówkę. Robert Lewandowski rzuca na nim z dużej dystansu i trafia prosto do kosza.

 

„Robert LEwanBRONski” – pisze żartobliwie profil Bayernu. Następnie oznacza Lebrona Jamesa, czołowego gracza amerykańskiej NBA.

 

Rzeczywiście rzut polskiego napastnika robi wrażenie. Wykonał dwutakt z nabiegu i trafił prosto w siatkę. Próbę docenili także koledzy z drużyny reagując pozytywnym zaskoczeniem.

 

Bayern Monachium odbywa właśnie zagraniczne tournee #AudiFCBTour. To element przygotowania przedsezonowego oraz kampania promocyjna drużyny. Podobne wyjazdy i towarzyskie turnieje organizują wszystkie czołowe klubu europejskie.

 

Poniżej nagranie z momentem rzutu:

 

źródło: Twitter.com