Skandal! Pewna piosenkarka twierdzi, iż steward kazał jej rozebrać się w samolocie na oczach pasażerów. Zaznaczyła również, że została do tego zmuszona.

 

Mowa tutaj o piosenkarce Aubrey O’Day, która stwierdziła ostatnio, że w linii lotniczej American Airlines doszło do niemałego skandalu.

 

Podobno podczas lotu steward zmusił ją, by zdjęła koszulę, obróciła ją na drugą stronę i przy okazji rozebrała się na oczach wszystkich pasażerów. W przeciwnym razie – ma prawo wyrzucić ją z pokładu.

 

Całą sytuację gwiazda opisała na swoim oficjalnym Twitterze.

 

Byłam wstrząśnięta. Dosłownie musiałam rozebrać się do stanika przed wszystkimi wokół mnie, aby nie zostać wyrzucona. Dziewczyna obok mnie podniosła koc, bo źle się czuła.

-możemy przeczytać.

 

Linia lotnicza nie wydała na razie oświadczenia w tej sprawie. Nie wiemy również jak wyglądała koszula. Według nieoficjalnych źródeł była wulgarna i zbyt przeźroczysta.

 

Spotkaliście się z podobnymi zdarzeniami w samolotach?

 

Źródło: o2.pl

Foto: zrzut z Youtube.com

Z dużym zaniedbaniem pracowników linii lotniczych Ryanair spotkała się podróżnicza z Wielkiej Brytanii. 55-letnia Susan Rumbsy udała się na wakacje do Hiszpanii. Dopiero na miejscu zorientowała się, że przez dwie kontrole paszportowe przeszła z paszportem córki.

 

55-letnia Brytyjka udała się na wakacje do Hiszpanii, jednak z powodu niekompetencji pracowników nie były zbyt udane. Wyruszyła liniami lotniczymi Ryanair z Bristolu do Sevilli. Mimo, że na obu lotniskach przeszła kontrolę paszportową, nikt z pracowników nie zorientował się, że coś jest nie tak.

 

Na miejscu kobieta zauważyła, że wzięła nie swój paszport, a 22-letniej córki. Nie chciała ryzykować w podróży powrotnej, więc skontaktowała się z liniami Ryanair. Przyznała, że to jej wina, jednak zszokowało ją, że przebyła pół Europy z danymi innej osoby.

 

Pracownicy Ryanair poradzili jej, aby wyrobiła dokument zastępczy, jednak musiałabym przejechać 160 km z Sevilli do Malagi, aby to zrobić. Mąż Brytyjki zaproponował, że wyśle jej paszport pocztą, jednak ostatecznie musiał przylecieć do Hiszpanii i przekazać jej dokument osobiście.

 

Przeprowadzono wewnętrzne śledztwo. Okazało się, że na lotnisku w Bristolu kontrolę paszportową przeprowadza zewnętrzna firma Swissport. Przeproszono pasażerkę i poinformowano, że pracownikom przypominano o procedurach na lotnisku.

 

Poniżej zdjęcie kobiety wraz z córką:

 

 

Źródło: o2.pl

Sama zainteresowana uznała to za rasizm!

37-letnia pasażerka Tisha Rowe wraz ze swoim 8-letnim synem chciała polecieć z Jamajki do Miami samolotem American Airlines. Niestety nie zrealizowała swoich planów. Załoga bowiem już przy samym wejściu zauważyła 37-latkę i uznała jej strój za nieodpowiedni.

By wrócić na pokład kobieta musiała nałożyć na siebie koc. Poszło o szorty, które zdaniem personelu były za krótkie. Kobieta nie chciała jednak niczym się okrywać, przez co stewardessa kazała jej opuścić pokład. Dodała, że nie musi przykrywać się kocem, ale może to być kurtka.

37-latka zgodziła się w końcu nakryć kocem i wróciła na pokład. Całą sytuację uznała za przejaw rasizmu. Kobieta opisała całe zajście na portalach społecznościowych. Zarzuca m.in. dyskryminację. Post obił się szerokim echem. Sprawą zainteresowało się samo BBC.

„Widziałam białe kobiety o znacznie krótszych szortach, które mimo to mogły bez problemu wsiąść do samolotu i nikt nie miał do nich pretensji.” – napisała na swoim Twitterze.

Opublikowała zdjęcie:

Po wpisie linie lotnicze zareagowały od razu. Przeproszono Rowe.

„Byliśmy zaniepokojeni tym, co przydarzyło się pani Rowe i skontaktowaliśmy się z nią oraz naszym zespołem w porcie lotniczym Kingston, aby zebrać więcej informacji o tym, co zaszło.” – powiedziała rzeczniczka linii lotniczych.

Źródło: o2.pl

Foto: wikimedia.org