W 2011 roku, kapitan Tadeusz Wrona stał się bohaterem narodowym za sprawą swojego niesamowitego czynu – w którym lądując boeingiem 767 bez wysuniętego podwozia, uratował od śmierci ponad dwustu pasażerów samolotu. W ostatnich dniach, LOT postanowił zwolnić znakomitego pilota, co spotkało się z ogromnym oburzeniem w sieci. Na szczęście decyzja została cofnięta…

 

Władze linii lotniczej zdecydowały się na taki krok, ponieważ kapitan Wrona przekroczył 65. rok życia, czyli wedle prawa jest już za stary na pilotowanie. Mimo wszystko, decyzja o zwolnieniu bohatera narodowego została odebrana za skandaliczną przez opinię publiczną, dlatego rozpoczęła się intensywna nagonka na władzę LOT-u.

 

Pod naciskiem ogromnej krytyki, kapitan Wrona został przywrócony do pracy, o czym poinformowała spółka. Teraz, odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski pilot będzie zajmował się szkoleniem oraz promowaniem wizerunku LOT.

 

„Została zawarta z Panem Kapitanem Tadeuszem Wroną umowa dotycząca współpracy na nowych warunkach, która umożliwia mu między innymi szkolenie kandydatów na pilotów w ramach LOT ­Flight Academy, jak również promowanie marki LOT na różnego rodzaju sympozjach, konferencjach, wykładach oraz spotkaniach rekrutacyjnych” – napisała spółka.

 

Ta Wrona nie ma zamiaru tak szybko lądować na… bujanym fotelu w roli emeryta.

 

Źródło: fakt24.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Jak informują władze mężczyzna, który wspiął się na skrzydło samolotu, który przygotowywał się do startu na lotnisku w nigeryjskim mieście Lagos, został aresztowany.

Azman Air w swoim oświadczeniu poinformowało, że mężczyzna, którego nie zidentyfikowano, podszedł do samolotu na pasie startowym, nagle wspiął się na skrzydło i próbował dostać się do kabiny. Zauważył go pilot, który zdecydował o przerwaniu lotu.

Do incydentu doszło w piątek rano w krajowym skrzydle międzynarodowego lotniska Murtala Muhammed w Lagos.

Wideo zostało zrobione przez jednego z pasażerów, na którym widać mężczyznę wdrapującego się na skrzydło i przerażonych ludzi będących na pokładzie samolotu.

Incydent nie opóźnił lotu do Port Harcourt w Nigerii w Delcie Nigru, jednak pasażerowie i członkowie załogi wysiedli na kolejną, by zrealizować tzw. kontrolę bezpieczeństwa.

Źródło: cnn.com, independent.co.uk

Foto: Pixabay.com

 

Pewien Polak wdał się w dyskusje z pracownikami samolotu, nie chciał słuchać ich poleceń, krzyczał i nie przebierał w słowach. W końcu sprawił, że lot odwołano. 

Film z całego zdarzenia dostępny jest na YouTube. Na początku Polak krzyczy do pracownika samolotu:

„Słyszałeś o Chińczyku? Słyszałeś, co się z nim stało? Pozwał linie lotnicze United Airlines na 20 mln dolarów. To dokładnie stanie się z tobą, jeśli nie przestaniesz mi mówić, co mam robić. To jest wolny kraj, więc nigdzie się nie ruszam. Zobaczysz. Wszystko będzie na Facebooku.”

Później zaczyna go nagrywać, mimo tego, że steward wyraźnie nie chce być nagrywanym. Potem Polak zaczyna prawić mu morały: „Pracujesz w służbie cywilnej. Służysz mi, więc mam do tego prawo. Jaki ładny uśmiech.” – zaznaczył.

Cała zaistniała sytuacja nie spodobała się kapitanowi, który podjął decyzję o usunięciu pasażera siłą i odwołaniu lotu.

Nie spodobało to się pasażerom, którzy również zaczynali być coraz bardziej agresywni. Poprosili o wyproszenie tylko tego jednego mężczyzny. Podszedł do niego strażnik i wyprowadził go z samolotu.

Źródło: wp.pl

Foto: Pixabay.com

Polskie Linie Lotnicze LOT padły ofiarą dużego oszustwa! Przewoźnik przelał ponad 2,6 milionów złotych na konto złodziei. Z całej kwoty udało się odzyskać jedynie 757 tysięcy złotych.

 

Przelane na podstawie fałszywej faktury pieniądze najpierw trafiły do banku na Cyprze. Następnie natychmiast zostały przetransferowane przez oszustów do jednego z państw Azji.

 

Złodzieje podszywający się pod producenta samolotów, które latają w LOT, a za które przewoźnik miał zapłacić raty, wysłali w listopadzie 2018 roku przez Internet do jednej z pracownic firmy podrobioną fakturę.

 

LOT zrealizował przelew i łupem przestępców padło 700 tys. dolarów, czyli ponad 2,6 mln zł. Ze skradzionych pieniędzy udało się odzyskać jedynie 200 tys. dolarów, czyli 757 tys. zł.

 

Informację potwierdził rzecznik PLL LOT, Adrian Kubicki.

 

I jednocześnie zapewniał, że:  „Te procedury w sposób automatyczny mają być udoskonalane”.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS