Prezes partii Wiosna, który uzyskał również poparcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Lewicy Razem, a także Polskiej Partii Socjalistycznej tym razem odwiedził znajdujący się w województwie łódzkim Łowicz.

 

„Ziemia łowicka jest znana. Tutaj nie brakuje dobrych gospodarzy, brakuje wsparcia państwa. Susza doprowadziła do poważnych problemów. Susza nie jest oczywiście nowością, lecz efektem wieloletnich zaniedbań i straszliwej polityki skutkującej zmianami klimatycznymi”- mówi Biedroń.

 

„Dzisiaj potrzeba dobrej polityki dla rolnictwa, trzeba walczyć z suszą w sposób mądry, nie tylko przed wyborami, ale konsekwentnie. Konieczny jest dobry program retencji wody, którego celem będzie wspieranie rolników w zbieraniu wody i czyszczeniu studzien. Produkty są coraz droższe, polski przemysł spożywczy upada, coraz więcej rzeczy trzeba importować. Jest 15 tysięcy firm branży spożywczej, które dzisiaj czeka upadłość, problemy finansowe, masowe zwolnienia. Przedsiębiorcy tej branży „muszą być objęci wsparciem w ramach infrastruktury krytycznej, strategicznej dla państwa” – twierdzi kandydat na prezydenta.

 

Podczas wystąpienia byłego prezydenta Słupska, zwolennicy obiegającego się o reelekcje Andrzeja Dudę zaczęli skandować jego nazwisko.

 

Ale to nie ja, pomyliliście państwo kandydatów” – żartował Biedroń. Powiedział zgromadzonym, aby Ci powiedzieli publicznie o swoich problemach, jednak nikt nie podszedł do mikrofonu. – „Wołajmy Andrzeja Dudę, niech w końcu tu przyjedzie i coś załatwi”.

 

Wczoraj gościem w RMF FM był Adrian Zandberg, który odniósł się do sondaży, w których prezes Wiosny wypadał słabo:

 

„Kiedy pyta mnie pan o sondaże, mogę odpowiedzieć w prosty sposób: dwa miesiące temu słyszałem (…): ‘Słuchajcie, nie ma sensu, żeby Biedroń startował, zobaczcie: pani Kidawa-Błońska będzie prezydentką, już niemalże pokonuje Andrzeja Dudę’. Miesiąc temu tym prezydentem miał być Kosiniak-Kamysz – po jego hegemonii też śladu nie ma. Dwa tygodnie temu słyszałem, że tym hegemonem jest Hołownia. W tym tygodniu zdaje się, że padło na Trzaskowskiego – z czystej wyliczanki” – tak skomentował wyniki  Roberta Biedronia jeden z liderów Lewicy,

 

Źródło: dorzeczy.pl, rmf24.pl

Fot: Wikimedia Commons

W dniu 10 maja bieżącego roku wybierzemy głowę państwa przy wyborczych urnach. Zmagania polegające na przekonywaniu wyborców w ramach trwającej kampanii już jednak rozgrzewają społeczeństwo oraz media. Nie brakuje kontrowersji, ostrych spięć, jak i również spotkań kandydatów z obywatelami. Oczywiście kolejne spotkanie w polskich powiatach realizuje też urzędujący prezydent Andrzej Duda, ubiegający się o reelekcję. Podczas jednego z ostatnich takich wydarzeń, stało się coś wyjątkowego.

 

Po Polsce kursować zaczął tzw. DudaBus, którym odwiedzają różne części Polski ludzie ze sztabu Andrzeja Dudy wraz z samym prezydentem. Na początek kampanii odwiedził on Łowicz oraz Turek. Podczas wizyty w pierwszej z tych miejscowości, do Andrzeja Dudy podszedł pewien mężczyzna, który ze łzami w oczach podziękował mu za realizowane działania dla polskich rodzin i dzieci.

 

– Panie prezydencie, chcę panu tylko podziękować za program 500+. Jestem ojcem piątki dzieci, gdyby nie pański rząd, moja córka by nie studiowała. Jest na 3 roku studiów medycyny we Wrocławiu. Wcześniej żadnego rządu nie obchodziły moje dzieci. Dziękuję

– mówił wyraźnie wzruszony człowiek, a wszystko zarejestrowało oko kamery.

 

 

Źródło: Stefczyk.info ; Twitter/@marcin_kedryna

Fot.: Wikimedia Commons