Choć ciągle słyszymy apele o pozostawanie w miejscach zamieszkania, bez poważnej konieczności przemieszczania się oraz unikania większych zgromadzeń i skupisk ludzi w ramach unikania okazji do rozprzestrzeniania koronawirusa, to jak widać nie każdy bierze sobie do serca tego typu wezwania. Wiele polskich miast stało się wyjątkowo opustoszałymi, nawet w czasie ładnej ostatnio pogody. Pseudokibice w jednym z województw postanowili jednak zorganizować w tym okresie bijatykę, określaną jako „ustawka”. O sprawie poinformował m.in. portal Gorzowianin.com.

 

Do zajścia doszło na terenie Gorzowa w sobotę, a zdarzenie zarejestrowano na nagraniu z kamery monitoringu. W rejonie skrzyżowania ulicy Parkowej oraz Warszawskiej swoją rywalizację na pięści zorganizowała grupa kilkudziesięciu kiboli.

 

– Okazało się, że w bójce wzięła udział grupa aż 30 pseudokibiców, co widać na zabezpieczonym przez policję monitoringu. – To była regularna bitwa. Grupa zakapturzonych i ubranych w kominiarki napastników, z ochraniaczami na zębach okładała się pięściami i kopała nawzajem. Jako arenę walki wybrali sobie ul. Warszawską i Parkową

– wyjaśnił rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Marcin Maludy.

 

Funkcjonariusze policji zdołali zatrzymać dziewięciu uczestników ustawki. Pozostali mieli uciekać pieszo oraz odjeżdżając samochodami.

 

– Zebrany materiał dowodowy wstępnie potwierdza, że mieliśmy do czynienia z ustawką grup pseudokibiców. Świadczą o tym zabezpieczone przez policjantów przedmioty. To kominiarki z emblematami klubów sportowych oraz ochraniacze na szczękę. Dalsze działania będą prowadzone równolegle pod kątem procesowym, uzupełniając już dotychczas zebrany materiał dowodowy oraz operacyjny. Gorzowscy policjanci będą dążyć do kolejnych ustaleń pozwalających na zatrzymania pozostałych pseudokibiców biorących udział w tej bójce. Pomóc w tym ma zabezpieczony monitoring, nagrania oraz informacje od świadków, które mogą być kluczowe i o którą zabiegają śledczy

– powiedział cytowany przez portal Gorzowianin.com, rzecznik prasowy miejscowej policji.

 

Do sądu skierowany został wniosek prokuratury o zastosowanie wobec zatrzymanych osób środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

 

Nagranie z zajścia w Gorzowie zostało udostępnione przez lubuską policję.

 

 

 

Źródło: Gorzowianin.com ; YouTube/gorzowianin.com

 

Niejednokrotnie osoby pracujące w służbach narażone są na niebezpieczne zachowania ze strony podejrzanych osób lub nawet tych, którym chcą udzielić pomocy. Tym razem dramatyczne sceny rozegrały się w zachodniej części Polski, a dokładniej na terenie województwa lubuskiego. Niestety dwóch funkcjonariuszy odniosło obrażenia podczas prowadzonych działań. Podjęto decyzję o rozpoczęciu policyjnej obławy. Nie jest też do końca pewne, do jakich działań są gotowi posunąć się podejrzani. O zdarzeniu tym poinformował portal rmf24.pl

 

Dramatyczne sceny przypominające te z filmów akcji rozegrały się w okolicach lubuskiej wsi Nowy Klępsk, zlokalizowanej w stosunkowo niedalekiej odległości od Sulechowa. To tam dwóch policjantów zostało zaatakowanych. Musieli oni niestety w wyniku odniesionych obrażeń trafić do szpitala.

 

Funkcjonariusze chcieli wylegitymować dwóch mężczyzn przebywających w aucie, które miało być zaparkowane przy jednej z tamtejszych leśnych dróg. Dwóch policjantów opuściło radiowóz i zbliżyli się do stojącego tam pojazdu w celu podjęcia czynności. Osoby w nim siedzące nie pozwoliły się jednak wylegitymować. Siedzący za kierownicą mężczyzna wrzucił wsteczny bieg, a następnie ruszył samochodem z impetem w kierunku funkcjonariusza, którego potrącił. Drugi z pełniących tam służbę policjantów ruszył za autem, chcąc go zatrzymać, jednak i dla niego kierowca nie miał litości, gdyż także jego potrącił, a następnie przejechał kierowanym pojazdem.

 

Poturbowani policjanci trafili do zielonogórskiego szpitala. Jeden z nich doznać miał złamania ręki. Drugi niestety odniósł poważniejsze obrażenia, jednak ma być według informacji przekazanych przez rmf24.pl przytomny.

 

Uruchomione zostały procedury policyjne realizowane w ramach obławy prowadzonej na sprawców. Przedstawiciele miejscowej komendy nie ujawnili jednak według medialnych doniesień jakim autem poruszają się podejrzani mężczyźni.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

 

 

Do tragicznego zdarzenia doszło dzisiaj we wczesnych godzinach porannych na terenie województwa lubuskiego, a dokładniej w miejscowości Skąpe, leżącej niedaleko od Świebodzina. O zdarzeniu poinformował m.in. portal tvp.info.

 

Tragedia rozegrała się przed godz. 6 rano. Życie straciło łącznie pięć osób, wśród których były dwie kobiety oraz trzech mężczyzn. Niestety ofiary to jak podają media młodzi ludzie.

 

Samochód, którym przemieszczała się wspomniana piątka osób jechał przez miejscowość Skąpe. Niestety w pewnym momencie pojazd wypadł z łuku i wpadł do tamtejszego rozlewiska jeziora Ciborskiego, po uprzednim przebiciu się przez postawione obok barierki.

 

Wystające z rzeki auto dostrzegł inny kierowca, który około godz. 5:50 zaalarmował straż pożarną. Zawiadomieni o zdarzeniu strażacy dotarli na miejsce i wydobyli samochód z wody. Niestety mimo prowadzenia akcji reanimacyjnej, nie udało się uratować życia ani kierowcy ani nikomu z pasażerów tego samochodu.

 

To dwie kobiety i trzech mężczyzn w młodym wieku. Wszystkie te osoby przez długi czas były reanimowane. Niestety nie udało się przywrócić im czynności życiowych. Okoliczności wypadku będzie wyjaśniała policja pod nadzorem prokuratora – powiedział cytowany przez portal tvp.info rzecznik lubuskiej Straży Pożarnej Dariusz Szymura.

 

Choć dokładne okoliczności i przyczyny wypadku mają być wyjaśnione przez policję, to jednak bardzo prawdopodobne jest, że do tragicznego zdarzenia przyczyniła się śliska nawierzchnia, przez którą kierowca nie zapanował nad pojazdem na łuku.

 

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Wikimedia Commons