Sprawa gwałtu 13-miesięcznej Małgosi poruszyła opinię publiczną. Oskarżony Łukasz K. trafił do celi Aresztu Śledczego w Czarnem k. Szczecinka, które jest jednym z najcięższych więzień w Polsce. Znając podejście więźniów do gwałcicieli, życie mężczyzny w każdej sekundzie jest narażone na niebezpieczeństwo.

 

Służba więzienna prowadzi niezwykle zaangażowane środki bezpieczeństwa wobec oskarżonego.W hierarchii więziennej gwałciciele czy zabójcy dzieci nie mają żadnych praw, a w przypadku tak głośnej sprawy wieści szybko się rozchodzą…

 

– Takich aresztantów traktuje się w szczególny sposób: albo pojedyncza cela, albo towarzystwo współwięźnia osadzonego za podobne przestępstwa. – Chodzi o to, żeby nawzajem się pilnowali. Bo w pojedynczej celi, mimo monitoringu, jest realne niebezpieczeństwo, że więzień targnie się na swoje życie. Proszę sobie uzmysłowić, co on teraz czuje. To kłębek nerwów i strachu. Zdaje sobie sprawę, że chociaż bez formalnego wyroku, to jednak już został skazany. Przez opinie społeczną i przez współwięźniów. I z reguły na śmierć. Dlatego żyje w ciągłym napięciu, w poczuciu nieustannego zagrożenia – zdradził jeden z anonimowych strażników.

 

Łukasz K. został zatrzymany około tygodnia temu, kiedy wyszło na jaw, że brutalnie zgwałcił 13-miesięczną córeczkę sąsiadów. Mężczyzna uchodził za kochającego męża oraz czułego ojca dwóch dzieci.

 

Źródło: se.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com