Niestety to kolejne tragiczne informacje, jakie dotarły do mediów w Polsce. Tym razem sprawa dotyczy sytuacji do jakiej doszło w południowej części Krakowa, a dokładniej w rejonie osiedla Prokocim. Doszło tam do krwawego ataku. Smutne wieści dotyczą również tego, że nie obyło się niestety też bez ofiary śmiertelnej tego krwawego zajścia. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Do zdarzenia doszło w dniu dzisiejszym. Wczesnym popołudniem, na teren przychodni znajdującej się przy ul. Teligi w Krakowie przybył zakrwawiony 40-letni mężczyzna. Jak się okazało, na jego plecach znajdowały się rany kłute, powstałe w wyniku zadanych mu wcześniej ciosów ostrym narzędziem.

 

Ofiara krwawego ataku zdołała dotrzeć do placówki, gdzie udzielona została temu człowiekowi pomoc. Niestety jednak, pomimo interwencji miejscowego personelu medycznego oraz reanimacji, nie udało się uratować życia 40-latka.

 

Policja prowadzi działania mające na celu doprowadzić do zatrzymania sprawcy lub sprawców tej napaści, do której doszło w rejonie Prokocimia. Wstępnie wykluczono jednak, aby sytuacja ta miała związek z lokalnymi porachunkami grup pseudokibiców, ponieważ zmarły mężczyzna miał nie być kojarzony z tym środowiskiem.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Ogień pojawił się na najwyższej kondygnacji wewnątrz jednego z popularnych budynków znajdującego się w niedalekiej odległości od Rynku Głównego i ścisłego centrum dawnej stolicy Polski. O sprawie poinformował portal portal Naszemiasto.pl.

 

W czwartkowy wieczór, miejscowa straż pożarna otrzymała zawiadomienie o pożarze na terenie Filharmonii Krakowskiej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zdarzenie to miało miejsce na dzień przed ważnym wydarzeniem, które ma związek z historią tego miejsca. Na dzień jutrzejszy zaplanowane zostały bowiem uroczyste 75. urodziny tejże Filharmonii.

 

W piątek odbyć ma się w Teatrze im. Juliusza Słowackiego koncert, w którym udział weźmie Orkiestra oraz Chór Filharmonii Krakowskiej pod kierownictwem pochodzącego ze Szwecji dyrygenta Oli Rudnera. Odegrana ma zostać przed publicznością IX Symfonia Ludwika van Beethovena. Wystąpić mają również tacy wokaliści jak: Urszula Kryger, Łukasz Konieczny, Katarzyna Hołysz, a także Karol Kozłowski.

 

W obecnym czasie budynek Filharmonii Krakowskiej przechodzi remont, a koncerty organizowane przez tę instytucję odbywają się w innym lokalizacjach. Dzisiejszy pożar został ugaszony i nikt na szczęście nie odniósł przy jego okazji obrażeń. Strażacy w trakcie działań rozebrali jednak część dachu.

 

– Mieliśmy interwencję na najwyższej kondygnacji Filharmonii Krakowskiej. Ogień pojawił na poddaszu, w okolicy termoizolacji dachu i komina

– wyjaśnił cytowany przez Naszemiasto.pl oficer prasowy komendanta miejskiego straży pożarnej Bartłomiej Rosiek.

 

Nie jest to pierwszy raz, gdy w budynku Filharmonii Krakowskiej dochodzi do wybuchu pożaru. Zdarzenie tego typu miało tam miejsce już w grudniu 1991 roku. Spłonęły wówczas jedne z najlepszych organów w naszym kraju, a także inne instrumenty. Uszkodzeniu uległ wtedy także strop budynku.

 

 

Źródło: krakow.naszemiasto.pl

Fot.: Pixabay

Niestety na terenie naszego kraju po raz kolejny doszło do tragicznego zdarzenia. W tym przypadku, wstrząsające sceny rozegrały się w południowej części Polski, a dokładniej na terenie małopolskiej miejscowości Karwodrza w gminie Tuchów. O sprawie poinformowała m.in. telewizyjna stacja Polsat News. Niestety nie było do tej nocy jedyna sytuacja, w której odnaleziono zwłoki.

 

Makabrycznego odkrycia, dokonano na jednej z tamtejszych posesji w niedzielny wieczór, po godzinie 22. W budynku mieszkalnym, znaleziono zakrwawione ciało kobiety, na którym zidentyfikowano również okaleczenia, co wskazywać może na fakt, że została ona brutalnie zamordowana. Jak się jednak okazało, nie były to jedyne ludzkie zwłoki znajdujące się na tym terenie.

 

Ze studni znajdującej się obok domu, wyciągnięte zostało ciało mężczyzny ubranego w momencie śmierci w majtki oraz t-shirt. Człowiek ten to 63-letni mąż odnalezionej wcześniej wewnątrz budynku martwej kobiety.

 

W tej sprawie funkcjonariusze policji prowadzą śledztwo pod nadzorem prokuratury, które ma dać odpowiedzi na pojawiające się pytania dotyczące okoliczności tragedii jaka rozegrała się w Karwodrzy. Według informacji przekazanych przez Polsat News, mogło dojść w przypadku tego małżeństwa do tzw. „poszerzonego samobójstwa”.

 

63-latek mógł dopuścić się najpierw morderstwa dokonanego na własnej małżonce, a później samemu odebrać sobie życie skacząc do studni.

 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że tej samej nocy, wydobyto również ciało denata ze studni w miejscowości Mały Płock (województwo podlaskie). W tym przypadku był to 33-letni mężczyzna, którego zwłoki wydobyto po wypompowaniu wody przez straż pożarną. Mężczyzna miał wcześniej zaginąć, w związku z czym trwały poszukiwania jego osoby. Najprawdopodobniej wpadł on do studni przypadkowo. Mówi się, że miał problemy ze wzrokiem, poza tym nie jest wykluczone, iż był on pod wpływem alkoholu.

 

Czytaj też:

Krwawy atak w Warszawie! Wśród ofiar jest dziecko

Makabra w Krakowie! Podpalono człowieka

 

 

Źródło: Polsat News ; RadioZET.pl ; wp.pl

Fot.: Pixabay

 

Do niecodziennych i makabrycznych scen doszło w południowej części stolicy Małopolski. Policjanci zostali zawiadomieni, że dopuszczono się okrutnego ataku na życie i zdrowie jednego z przebywających tam ludzi. Mężczyzna został oblany łatwopalną substancją a następnie… podpalony. Niestety po przybyciu funkcjonariuszy okazało się, że rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce.

 

Wszystko to rozegrało się na terenie dzielnicy Swoszowice. Jest to część miasta wysunięta na południe Krakowa, wchodząca niegdyś w skład dzielnicy Podgórze. Dramatyczne wydarzenia miały miejsce na terenie jednej z tamtejszych posiadłości w dniu 18 stycznia, w godzinach wieczornych

 

Oblanie benzyną i podpalenie ofiary miało być makabrycznym finałem kłótni do jakiej doszło pomiędzy dwoma mężczyznami w trakcie imprezy. Służby zostały zaalarmowane przez pozostałych uczestników domówki, którzy wybiegli z wnętrza budynku, przerażeni zachowaniem sprawcy tego nieludzkiego czynu. Podpalony 61-letni mężczyzna został zabrany do szpitala. Zdołał przeżyć, jednak odniósł poważne obrażenia powstałe w wyniku poparzenia.

 

Funkcjonariusze policji zatrzymali 42-letniego uczestnika imprezy, który podczas wymiany zdań ze starszym od siebie oponentem, sięgnął po kanister z benzyną, oblał, a następnie podpalił 61-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozić mu może kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Został on przesłuchany i złożył wyjaśnienia. Zgodnie z decyzją sądu najbliższe trzy miesiące 42-latek spędzi w areszcie.

 

 

Źródło: Fakt.pl

Fot.: Pixabay

Już za kilka dni nadejdą Święta Bożego Narodzenia, a później czas żegnania starego roku i podejmowania postanowień na nadchodzący 2020. Jest to również okres, kiedy w sposób szczególny z serdecznością obdarowujemy innych. Dlatego też pragniemy zachęcić wszystkich czytelników, abyśmy wspólnymi siłami zrobili wyjątkowy prezent dla pewnego sympatycznego chłopca oraz jego bliskich.

 

Kacper Ryło pochodzi z Zabierzowa nieopodal Krakowa i bardzo potrzebuje naszego wsparcia. Chłopczyk cierpi na SMA (rdzeniowy zanik mięśni typu I). Niestety choroba ta jest śmiertelna, jednak od pewnego czasu nie jest już nieuleczalna, w związku z czym pojawia się nadzieja i motywacja do wspólnej walki.

 

Przejdź do zbiórki dla Kacperka

 

Chłopiec nie może się poruszać, a kochający go bliscy zmuszeni są patrzeć na to jak z bólem traci on siły. Ratunkiem dla Kacperka może być jednak udział w bardzo kosztownej terapii genowej Zolgensma. Aby udało się rozpocząć tę kurację, potrzebne jest 8 milionów złotych. To jednak nie jest jedyny warunek osiągnięcia celu. Ważną kwestią jest tu bowiem również wiek dziecka. Przystąpienie Kacperka do leczenia będzie możliwe, tylko w okresie przed ukończeniem przez niego 2. roku życia.

 

Pomimo tych wszystkich trudności, nikt nie zamierza przewidywać zaprzepaszczenia tej szansy i tego by chłopiec przestał oddychać. Wspólnymi siłami, musimy dać radę!

 

 

W akcję wsparcia dla małego Kacperka zaangażowało się wielu ludzi z różnych części Polski, a także osoby mieszkające zagranicą. Z pomocą dla chłopca i jego rodziców przyszli m.in. kibice różnych klubów piłkarskich, którzy ścigają się w tym kto więcej zdoła zebrać w tym wspólnym szczytnym celu środków.

 

Jako redakcja portalu Prosto z Mostu chcemy zachęcić również wszystkich z Państwa, abyśmy wspólnymi siłami przyszli z pomocą dla Kacperka. Sprawmy, aby chłopiec mógł wraz ze swoją rodziną spędzić radośnie jeszcze niejedne Święta.

 

Wierzymy w Was kochani!

 

Poniżej znajduje się link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/ratujemy-kacpra?fbclid=IwAR1jheuPVUcCZTm4VPk1pa_odANc4VLdvtS6e4F3QIVjn9KfhuAmxoK8L3M

 

 

Dzisiaj moje urodziny, kończę roczek 🤩Rok pełen smutku ale i nadziei. Moje urodziny oznaczają dla mnie coraz mniej czasu…

Gepostet von Kacperek Ryło am Samstag, 21. Dezember 2019

 

 

Źródło: siepomaga.pl ; Facebook/Kacperek-Ryło

Do kolejnego ataku przy użyciu ostrego narzędzia doszło na terenie stolicy Małopolski. Sytuacja miała miejsce na osiedlu Kalinowym znajdującym się na terenie XVI dzielnicy Krakowa- Bieńczyce. Tym razem, nie chodziło jednak o kibicowskie sympatie. W mediach pojawiły się informacje na temat tego, kim jest napastnik oraz jakimi motywacjami się kierował raniąc innego człowieka nożem.

 

Zdarzenie miało miejsce wczoraj wieczorem. Przed godz. 19, doszło do sprzeczki przy jednym z przystanków na osiedlu Kalinowym. Spotkali się tam dwaj skonfliktowani mężczyźni. Jeden z nich najprawdopodobniej tam stał, a drugi wysiadł z autobusu linii 123.

 

Spotkanie obydwu mężczyzn szybko jednak zakończyło się w krwawy sposób. Ten, który chwilę wcześniej wysiadł z autobusu, wyciągnął nóż i z nieznanych na początku przyczyn ranił swojego oponenta w nogę. 27-letnia ofiara zajścia zaczęła uciekać. Mężczyzna ukrył się wewnątrz jednego z pobliskich sklepów.

 

W zaistniałej sytuacji zaalarmowano służby. Na miejsce wysłane zostało ratownictwo medyczne oraz policja, która rozpoczęła obławę na napastnika. Swoje działania na miejscu zdarzenia zgodnie z procedurami przeprowadzili też policyjni technicy.

 

Sprawcę udało się schwytać w nocy, a dokładniej przed północą. Ujęcie nożownika przez funkcjonariuszy zostało potwierdzone przez Małopolską Policję.

 

Przed północą udało nam się ująć sprawcę zdarzenia – powiedziała Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

 

Jak się okazało, sprawca to 25-letni były partner kobiety, która obecnie jest partnerką zranionego 27-latka. To właśnie ta kwestia stała się motywem nożowniczego ataku.

 

Ranny mężczyzna przebywa w szpitalu po wczorajszym zajściu. Jego stan jest jednak dobry i nie ma zagrożenia dla jego życia.

 

W schwytaniu 25-latka pomocne miały okazać się nagrania monitoringu MPK. Zatrzymany ma zostać w dniu dzisiejszym przesłuchany.

 

 

 

Źródło: 11malopolska.pl ; radiozet.pl ; lovekrakow.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Cała Polska żyje przez ostatnie godziny tragedią jaka rozegrała się na Śląsku, na terenie miejscowości Szczyrk. Doszło tam do wybuchu gazu, który doprowadził do śmierci ośmiu członków mieszkającej tam rodziny (w tym dzieci). Tymczasem na południu naszego kraju znów przeprowadzona musi być akcja straży pożarnej w związku z wielkim pożarem jaki wybuchł na Podhalu.

 

Ogień pojawił się w godzinach popołudniowych w dniu dzisiejszym na terenie kolejnej popularnej wśród turystów gminy Szaflary. Pożar ma być na tyle duży, że unoszące się kłęby dymu mają być widoczne nawet z Nowego Targu. W ramach akcji ratunkowej na miejsce pożaru skierowanych zostało ponad dwadzieścia zastępów straży pożarnej.

 

Pożar, który przed godziną 16 wybuchł w Szaflarach, niedaleko od popularnej ulicy Zakopianka, wybuchł na terenie tamtejszych magazynów. Należą one do firm takich jak Jagro i Pakfol.

 

Chociaż Zakopianka ma pozostawać przejezdna, to na niej według pojawiających się w internecie komunikatów, mają tworzyć się korki.

 

 

Jak na ten moment nie ma dokładnych i oficjalnych informacji na temat tego czy i w jakim stopniu ktoś ucierpiał w wyniku tak dużej pożaru. Nie są znane też jego przyczyny.

 

Pozar Szaflary

Gepostet von Lucy Molek am Donnerstag, 5. Dezember 2019

Gepostet von Jakub Łukaszczyk am Donnerstag, 5. Dezember 2019

 

 

 

 

Źródło: podhaleregion.pl ; wp.pl ; Twitter/@BorkowskMarek ; Facebook/grupa „Gdzie stoją? Podhale”

 

 

W niedalekiej przeszłości głośno było o zatrzymaniu Artura W.- burmistrza warszawskiej dzielnicy Włochy. W ramach swoich działań Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadziło w ostatnim czasie jednak znacznie więcej akcji, podczas których zatrzymywano ludzi związanych z biznesem, ale także działalnością samorządową. Dotyczyło to m.in. osób związanych z rynkiem deweloperskim, funkcjonujących wcześniej na terenie Krakowa. Dziś pojawiła się informacja o kolejnych zatrzymaniach. Tym razem chodzi jednak o burmistrza jednego z miast znajdujących się na południu Polski. O sprawie poinformował portal tvp.info.

 

Prokuratura Krajowa przekazała, że zatrzymania zostały dokonane na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Wśród zatrzymanych znalazł się burmistrz miejscowości Niepołomice- Roman P.

 

CBA ujęło także jego zastępce. Zatrzymania mają związek ze śledztwem dotyczącym przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Sprawa dotyczy przetargu na budowę Szkoły Podstawowej na terenie Niepołomic.

 

Zatrzymani samorządowcy usłyszeć mają zarzuty po doprowadzeniu do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Prokurator podejmie także decyzję dotyczącą zastosowania środków zapobiegawczych po wykonaniu czynności procesowych.

 

Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień, do jakiego doszło podczas przetargu na budowę Szkoły Podstawowej w Niepołomicach – potwierdziła Prokuratura Krajowa.

 

Roman P. pełnił funkcję burmistrza małopolskich Niepołomic od 2010 roku. W zeszłym roku w wyborach samorządowych wywalczył on reelekcję.

 

Zarzuty usłyszało już szesnaście osób. Wątki dotyczące siedmiu osób zostały wyłączone z toczącego się postępowania i objęte aktami oskarżenia – powiedział cytowany przez portal tvp.info rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Temistokles Brodowski, potwierdzając również iż nie są to pierwsze zatrzymania w ramach prowadzonego śledztwa.

 

 

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Public Domain Pictures

 

 

Niepokojące doniesienia dotarły do mediów dziś rano. Na południu Polski doszło do wybuchu w miejscu, w którym często przebywa sporo turystów. Niestety nie niektóre osoby poważnie ucierpiały w tym zdarzeniu.

 

Niebezpieczne sceny rozegrały się na Podhalu, a konkretniej w Białce Tatrzańskiej. Wybuch nastąpił na terenie jednego z tamtejszych hoteli. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.

 

Niestety co najmniej sześć osób zostało rannych w wyniku wybuchów. Jak podaje portal rmf24.pl, zdaniem strażaków obrażenia dwóch poszkodowanych są niestety poważne, a jedna z tych osób musiała zostać zabrana przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejscu pracuje też dziesięć zastępów straży pożarnej.

 

Z hotelu ewakuowanych zostało 24 ludzi. Wśród nich są właściciele, a także ludzie wynajmujący tam pokoje.

 

Nie są znane szczegółowe okoliczności i informacje na temat tego jak doszło do wybuchu. Prawdopodobnie mieliśmy w tym przypadku do czynienia z wybuchem gazu. W budynku tym zainstalowana ma być wewnętrzna instalacja gazowa, która połączona jest z zewnętrznym zbiornikiem.

 

[AKTUALIZACJA]: Niestety nie dwie, a trzy osoby doznały poważnych obrażeń przy okazji opisanego zdarzenia.

 

Aktualizacja: na miejscu wylądował śmigłowiec LPR Ratownik 6UWAGA!Wybuch gazu w hotelu w Białce Tatrzańskiej. Według…

Gepostet von 112malopolska.pl am Mittwoch, 6. November 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/@112malopolska ; rmf24.pl