Niedawno na naszym portalu pisaliśmy o stanowisku Zbigniewa Bońska w sprawie nietypowej sytuacji, do której doszło w piłkarskiej trzeciej lidze, a właściwe w grupie IV. O awans na wyższy szczebel klasy rozgrywkowej walczył Motor Lublin oraz krakowski Hutnik. Według wielu awans należał się ekipie z Nowej Huty, ponieważ wygrała ona bezpośrednie starcie między wspomnianymi klubami. Lubelski Związek Piłki Nożnej przyznał jednak awans Motorowi, który miał lepszy bilans bramkowy. Decyzja ta wywołała burzę w piłkarskiej Polsce.

 

Na wniosek Bońka, Komisja ds. Nagłych postanowiła przyznać awans obu zespołom.

 

„Myślę, że dzięki tej decyzji zwyciężył przede wszystkim sport i zdrowy rozsądek. Absolutnie nie chcę włączać się w dyskusję i interpretację przepisów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, który autonomicznie prowadził rozgrywki w IV grupie trzeciej ligi. Mam nadzieję, że przyjęte rozwiązanie zadowoli wszystkich zainteresowanych, a Motor i Hutnik pomyślnie przejdą proces licencyjny i swą obecnością oraz klasą sportową wzmocnią drugoligowe zmagania” – argumentował prezes PZPN.

 

Tym razem były piłkarz łódzkiego Widzewa, czy Juventusu dołączył do akcji #Hot16challenge2 i nagrał swoją rapową zwrotkę. Jak mu poszło? Zobaczcie sami:

 

 

Źródło: polsatsport.pl, pzpn.pl

Fot: YouTube/ Łączy nas piłka (zrzut ekranu)

 

Marcin Najman to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim MMA. Jest bohaterem wielu memów i obiektem wiecznych kpin ze strony środowiska. Spowodowane jest to dużą pewnością siebie i ilością porażek, które odnotował w przeszłości. W mieszanych sztukach walki przegrał m.in. z Mariuszem Pudzianowskim, Przemysławem Saletą, litewskim kulturystą Robertem Burneiką, czy z Pawłem „Trybsonem” Trybałą podczas Freak Fight Federation.

 

Niedawno zobaczyć go mogliśmy na gali Fame MMA. W swoim debiucie w tej federacji pokonał w pierwszej rundzie Piotra „Bonusa BGC” Witczaka, który wyzwał go na pojedynek. Odniósł jednak porażkę w ostatniej edycji, która odbyła się bez publiczności z kulturystą Piotrem „Bestią”Piechowiakiem. Mimo deklaracji, że „El Testosteron” chce kończyć  karierę i czeka go tylko jedna, pożegnalna walka, kolejka chętnych, aby skonfrontować się z częstochowskim showmanem,jest naprawdę obfita. Marcin Najman wskazał czterech potencjalnych przeciwników: Tomasz Adamek, Kasjusz „Don Kasjo” Życiński, Piotr Świerczewski oraz Andrzej Fonfara.

 

Z tym ostatnim relacje ostro zaostrzyły się po słynnym już telefonie w programie „Hejtpark” na „Kanale Sportowym”, którego gościem był  Marcin Najman. Od tego momentu „El Testosteron” stara przedstawiać się Andrzeja Fonfarę jako osobę homoseksualną zamieszczając m.in. takie wpisy:

 

„Fonfara jest Gejem. Ale to nie powód, by za to go dojeżdżać. Za to że jest pijakiem, można go piętnować, ale to że jest Gejem to jego sprawa”

 

„Posłuchajcie, pomimo pandemii żyjemy w najlepszych czasach w dziejach ludzkości. Natomiast do ideału jeszcze daleko. Tak jak nie popieram parad równości, bo de facto nimi nie są, gdyż są raczej nachalną próbą propagowania homoseksualnych praktyk. Heteroseksualni nie narzucają homoseksualnym jak mają żyć, to o tyle piętnowanie kogokolwiek za jego życie intymne jest po prostu haniebne. Ataki skierowane na profesora Zaradkiewicza czy Andrzeja Fonfarę, za ich odmienność seksualną, są haniebne”

 

„Muszę jednak zrobić wycieczkę i wrócić po latach do pięknej Częstochowy… See you soon A. F.”– odpowiada były mistrz świata IBO w wadze półciężkiej.Czy ten wpis można traktować jako groźbę i w niedalekiej przyszłości dojdzie do starcia między zawodnikami? Konflikt wydaje się dopiero poważnie nabierać rumieńców.

 

 

Marcin Najman postanowił również przedstawić swoje zdanie na temat koronawirusa:

 

 

„Zastanawiam się dlaczego codziennie podawane są nam wyłącznie liczby zakażonych i zmarłych na Korona Wirusa. Czy opiniotwórcze media mogłyby publikować również liczby zarażonych i zmarłych z powodu grypy czy też liczbę zmarłych na raka?
Nie twierdze, że wirusa nie ma. Jest. Tak samo jak jest wirus grypy. Od samego początku uważam jednak, że korona wirus to wytwór człowieka, a jednocześnie ktoś nie mówi nam wszystkiego.”

 

Źródło: interia.pl, Wikipedia, Facebook/ Marcin Najman

Fot: YouTube/ Kanał Sportowy

Publiczna przepychanka na słowa między Tomaszem Adamkiem, a Marcinem Najmanem trwa już od kilku tygodniu. Ten drugi chciałby się zmierzyć z „Góralem”, lecz bokser nie jest tym na razie zainteresowany. Stwierdził jednak, że znokautowałby Najmana w 5 sekund.

 

„Nie interesuje mnie walka z Najmanem, bo to nie jest sportowiec, lecz zwykły klaun, który szkodzi polskiemu sportowi. Wydaje mu się, że potrafi walczyć, ale jest tylko parodystą. Powinien już dawno odejść ze sportu. Za żadne pieniądze nie skuszę się na walkę z nim. Nie dam mu tej szansy. Wyjdę do ringu na parę pożegnalnych rund w boksie z rywalem, który potrafi walczyć”- tak powiedział Tomasz Adamek na temat Marcina Najmana w jednym ze swoich wywiadów. Przepychanka medialna pomiędzy obydwoma mężczyznami trwa już od dłuższego czasu.

 

Tomasz Adamek w rozmowie z Super Expressem stwierdził nawet, że pokonałby Marcina Najmana w 5 sekund. „Pięć sekund. I stawiam na siebie milion dolarów. Jestem w super formie, biegam, ćwiczę, zrobię kilkaset pompek”. Dodatkowo „Góral” odniósł się do słów Najmana o tym, że wyciera sobie gębę Bogiem. „Takich słów nie powinien w ogóle mówić. Bóg jest nierychliwy, ale sprawiedliwy i go rozliczy. Najman mieszka w Częstochowie, niech się pójdzie modlić do klasztoru. Pan Bóg go rozliczy” – stwierdził Adamek.

 

Na odpowiedź ze strony Najmana nie trzeba było długo czekać. Szybko na swoim Twitterze opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że przyjmuje wyzwanie na walkę z Tomaszem Adamkiem choć ten tak naprawdę go w ogóle nie wyzwał. „Dziś czytam, że to ty wyzywasz mnie na pojedynek i stawiasz milion na to, że nie wytrzymam z tobą w walce 5 sekund. Oniemiałem. Tomaszu Adamku przyjmuję wyzwanie. Obojętnie w jakiej chcesz formule: boks, MMA, K1, zapasy, na gołe pięści. Co tylko chcesz. Jest tylko jeden warunek. Te pieniądze muszą być zdeponowane w ciągu 7 dni roboczych u włodarzy Fame MMA. To bardzo wiarygodni ludzi i to oni z największą pieczołowitością przygotuję tę walkę”.

 

 

Bardzo prawdopodobne, że przepychanka pomiędzy obydwoma mężczyznami będzie wciąż trwać. Najman od dłuższego czasu dąży do zorganizowania sobie głośnej pożegnalnej walki. Widać, że jego głównym celem w tej kwestii jest Tomasz Adamek choć „El Testosteron” ma też innych kandydatów, z którymi chciałby się zmierzyć.

 

Źródło: MMA Rocks, Twitter

Foto: You Tube/ MMAPLtv (zrzut ekranu)

Marcin Najman za pomocą Twittera powiadomił z kim w najbliższym czasie chciałby się zmierzyć. Ma on czterech kandydatów do swojej pożegnalnej walki.

 

Marcin Najman w zawodowym sporcie stoczył 22 walki z czego 15 wygrał, a 7 przegrał. 41-latek już od dłuższego czasu jest już w zasadzie na sportowej emeryturze jednak wciąż próbuje zmagać się z przeciwnikami. W ostatnim czasie walczy dla federacji Fame MMA. W niej stoczył dwie walki. Jedną z Piotrem Witczakiem „Bonus BGC”, którą wygrał po 2 minutach i 26 sekundach, a drugą z kulturystą Piotrem Piechowiakiem, którą przegrał po minucie i 37 sekundach.

 

Mimo to Marcin Najman się nie poddaje i chce odbyć jeszcze jedną pożegnalną walkę. Jak napisał na swoim koncie na Twitterze ma upatrzonych czterech kandydatów na przeciwnika. Pierwszym z nich jest Tomasz Adamek, były bokser wagi ciężkiej, który na 59 pojedynków wygrał 53, z czego 31 przez nokaut. Kolejnym rywalem, z którym chciałby się zmierzyć „El Testosteron” jest Piotr Świerczewski, 70-krotny reprezentant Polski w piłce nożnej, który do tej pory stoczył jedną walkę w MMA zakończoną zwycięstwem. Trzecim ewentualnym rywalem miałby być Kasjusz „Don Kasjo” Życiński, który zebrał w pewnych kręgach sławę po występach w MTV. Ostatnim z ewentualnych rywali miałby być Andrzej Fonfara, który wciąż jest aktywnym bokserem, a na 36 zawodowych walk wygrał 30.

 

 

Źródło: Twitter/ Marcin Najman, MMA rocks

Foto: You Tube/ KSW (zrzut ekranu)

Marcin Najman nie odpuszcza i prowokuje kolejnych sportowców. Tym razem nagrał film, w którym odpowiada na „zaczepki” Marcina Wrzoska.

 

W ostatnim czasie zawrzało pomiędzy Marcinem Najmanem, a byłym mistrzem wagi piórkowe, Marcinem Wrzoskiem. Młody bokser zapowiedział, że mógłby zmierzyć się z byłym zawodnikiem, mimo, że ten startował w wadze ciężkiej.

 

„El Testosterone” nie pozostał dłużny. Na swoim facebookowym profilu opublikował film, w którym odpowiada Wrzoskowi. W niewybrednych słowach atakuje młodego boksera, zarzucając mu między innymi, że nie powinien wypowiadać się w mediach, bo „”Ciebie ciężko jest zrozumieć, masz jakiś szczękościsk”. Zarzuca mu kłamstwa na swój temat i wyzywa do walki na zasadach bokserskich. „Wszyscy kumple wiedzą jaki Ty jesteś odważny i Ty się obawiasz wyjść ze mną na walkę na zasadach bokserskich?”

 

W najbliższym czasie 40-letni Najman mimo zakończenia kariery ma zamiar stoczyć jeszcze 3 walki. Najpierw z Bonusem BGC podczas gali Fame MMA, później w ramach rewanżu zmierzy się z Trybsonem, a na samym końcu z wspomnianym Wrzoskiem.

 

Poniżej nagranie opublikowane przez byłego boksera:

 

Staram się nie reagować , ale po kilkunastu wywiadach Marcina Wrzoska na mój temat w końcu przyszedł czas się odnieść …

Gepostet von Marcin Najman am Dienstag, 6. August 2019

 

Źródło: mma.pl

Marcin Najman stanie do walki z Bonusem BGC na kolejnej gali FAME MMA. Hitowe starcie ma odbyć się w formule bokserskiej, przy czym prawdopodobnie na… gołe pięści.

 

Informacje podał na swoim Facebooku sam Najman. „Wszystko wskazuje na to, ze rywala wczoraj poznałem” – napisał dość nieskładnie bokser. Dalej zapowiada ewentualną walkę na gołe pięści: „Rekawice ? Też uważam , ze nie będą potrzebne . Na początku historii boksu walczono przecież na gole pieści …” – kontynuuje w dość enigmatycznym stylu.

 

Wszystko wskazuje na to, ze rywala wczoraj poznałem , jak również formułe najbliższej walki (to ma być czysta esencja…

Gepostet von Marcin Najman am Freitag, 12. Juli 2019

 

Przypomnijmy: Marcin Najman przegrał ostatnią walkę z uczestnikiem kontrowersyjnego programu Warsaw Shore, Pawłem „Trybsonem”. Starcie trwało jedynie 41 sekund, po czym Najman zrobił to co dzieje się w jego walkach od lat – odklepał. Obaj zawodnicy porozumieli się niedługo później na rewanż na zasadach bokserskich. Do tego jednak nie dojdzie, ale Najman nie da o sobie zapomnieć. Starcie z Bonusem BGC będzie hitem kolejnej gali FAME MMA.

 

Również sam Bonus przygotowuje się do starcia. Na swoich profilach w mediach społecznościowych relacjonuje intensywne jego zdaniem przygotowania. „Marcin Najman idę po Ciebie” – zapowiada znany pod pseudonimem „Łazarskiego Gladiatora” Bonus BGC.

 

🇵🇱Marcin Najman idę po Ciebie 👊🥊Marcin Najman🇬🇧Marcin Najman I'm coming for you 👊🥊FAME MMAWKsklep.plExtreme…

Gepostet von BONUS BGC am Sonntag, 14. Juli 2019

 

Do starcia dojdzie podczas nadchodzącej gali FAME MMA 5.

 

źródło: Facebook.com

Po ostatniej porażce w walce z popularnym Trybsonem, Marcin Najman nie próżnuje. Internet obiegło nagranie na którym trenuje przed rewanżem.

 

Podczas czerwcowej gali Free Fight Federation znany z Warsaw Shore Trybson zmierzył się z Marcinem Najmanem. Walka nie była długa, gdyż celebryta szybko odklepał Najmana. Pięściarz znany jest internautom z dość groteskowych walk z Mariuszem Pudzianowskim czy Pawłem Rakiem „Popkiem”.

 

Większość komentatorów wróżyła rychły koniec kariery Najmana. Po serii filmów na portalach społecznościowych bokser uzgodnił z Trybsonem rewanż. Odbędzie się on jednak jedynie na warunkach bokserskich, zatem w stójce bez tzw. parteru.

 

Na nagraniu możemy zobaczyć przygotowania Najmana do walki. Jak widać, bokser trenuje wykończenia na gumowej macie. Wideo rozbawiło internautów czy także tym razem gumowy rywal odklepie Najmana. „Walczy z ciastkiem?”, „W końcu jakiś przeciwnik z którym ma szanse!” – piszą ironicznie internauci.

 

Jakie są wasze opinie? Poniżej wideo i komentarze internautów:

 

Źródło: Twitter.com

To się nazywa przyjaźń. Pewien mężczyzna w Australii stanął w obronie swojego psa przeciwko… kangurowi. Trzeba przyznać, że postawa obu zawodników początkowo wydawała się naprawdę sportowa…

To było jednak tylko złudzenie, ponieważ ssak ewidentnie oglądał wszystkie walki Marcina Najmana i wszystko postanowił się poddać.

Źródło: YouTube

Foto: YouTube/zrzut ekranu