Ciekawa i zarazem przerażająca sytuacja przydarzyła się 47-latkowi. Został zamknięty w sklepie i…musiał coś jeść.

Wielu zapewne nieraz wyobrażało sobie, choćby jako dzieci, jak to jest spędzić noc w markecie z wszystkimi produktami, zabawkami i jedzeniem. To właśnie przytrafiło się 47-letniemu Liamowi Norrisowi z Oakland w stanie Tennessee w Stanach Zjednoczonych. Pracownicy zamknęli go na noc w sklepie na 8 godzin. Pojawiły się domysły, że może mężczyzna to zaplanował. Czy to przypadek?

 

CZYTAJ TAKŻE: Mama 4-latki założyła kamerę w pokoju córki. Gdy zobaczyła co ojciec robi z dzieckiem zareagowała od razu!

 

Zdarzenie miało miejsce w Oakland w stanie Tennessee. Liam Norris był na zakupach w supermarkecie sieci Kroger. Wszystko zaczęło się, gdy tuż przed zamknięciem poszedł skorzystać z toalety. Kiedy wyszedł, obsługa zdążyła już opuścić i zamknąć sklep. Liam twierdzi, że wtedy zaczął się koszmar. Zamknięty panikował i ze stresu zaczął…jeść! Miał skłonność do jedzenia w sytuacjach stresowych i puścił wodze swojego apetytu. Zjadł słodycze, typu wafelki i czekolady, 3 kg sera, 7 kg surowego mięsa i wypił kilkadziesiąt puszek napojów. Innymi słowy mężczyzna zajadał swój stres.

 

CZYTAJ TAKŻE: 17-latek wziął ślub z 51-latką! Pokazali zdjęcia po 18 latach małżeństwa (FOTO)

 

W sumie przez 8 godzin, od momentu zamknięcia sklepu do wypuszczenia Liama z budynku, skonsumował produkty o wartości 8 tysięcy dolarów (ok. 30 tysięcy złotych)! Policja dochodzi, czy noc w supermarkecie nie została przez Liama zaplanowana.

 

-Mam tendencję do jedzenia, kiedy jestem zdenerwowany. Kiedy zauważyłem, że utknąłem w sklepie, dopadło mnie szaleństwo, nie mogłem zrobić nic innego, oprócz napychania się jedzeniem. (…) Zacząłem jeść, żeby nie myśleć o tym, ze jestem uwięziony

 

– wyznał Liam Norrison.

 

Źródło: worldnewsdailyreport.pl / foto Pixabay.com

Do nietypowej sytuacji doszło w miejscowości Sokółka w województwie podlaskim. Do jednego z tamtejszych sklepów dostał się nietypowy „klient”.

 

Pewien łoś postanowił przybyć w godzinach wieczornych do marketu sieci Stokrotka przy ul. Łąkowej w Sokółce i nie robiąc sobie nic z obecności monitoringu spacerować wewnątrz sklepu. Co ciekawe zwierzę podeszło do działu z alkoholem, który następnie zdemolowało.

 

Na opublikowanym w sieci nagraniu widać łosia patrzącego w stronę nagrywającej go osoby, a wokoło niego porozrzucany towar.

 

Łoś wbiegł do sklepu w Sokółce

Prawdopodobnie chciał wyrównać rachunki z "żubrem". Do sklepu przy ul. Łąkowej w Sokółce w poniedziałek wieczorem wszedł łoś. Zwierzę przeszło przez automatyczne drzwi i zniszczyło stoisko z alkoholem.

Gepostet von BIA24.pl am Dienstag, 30. Juli 2019

 

 

Źródło: Facebook/@BIA24PL