Puszczone w złym tempie albo wykonany w sposób wywołujący politowanie hymn przed lub po wydarzeniu sportowym to coś z czym spotykaliśmy się już niejednokrotnie. Szczególnie jest to odczuwalne i wywołuje swoisty ból, gdy słyszy się „kaleczenie” hymnu własnego narodu. Co jednak, gdy organizatorzy meczu zapominają jaką pieśń powinni puścić i kogo za ewentualną pomyłkę przeprosić?

 

Przy okazji rozegranych w minionym tygodniu meczy eliminacji mistrzostw Europy 2020 w piłce nożnej, nie obyło się bez kontrowersji. Wielu kibiców nie mogło do końca uwierzyć w to, jakie błędy popełniono we Francji przy okazji organizacji spotkania „Trójkolorowych” z reprezentacją Albanii.

 

Przed meczem zamiast hymnu gości puszczono hymn… Andory. Realizatorzy telewizyjni zarejestrowali zdecydowaną reakcję obecnych na trybunach albańskich kibiców, którzy wznoszonymi okrzykami oraz gwizdami dawali do zrozumienia, że takowa pomyłka jest dla nich bulwersująca i domagają się swojego narodowego hymnu. Kamery uchwyciły też wymowne miny zawodników reprezentujących Albanię w tym meczu spotkaniu.

 

Na tym jednak pomyłki się nie zakończyły, ponieważ za zaistniałą sytuację spiker przeprosił… Armenię. W reakcji na całe zamieszanie, albańscy piłkarze zdecydowali się czekać wspólnie na moment, gdy w końcu odegrany zostanie hymn ich kraju. Ostatecznie mecz rozpoczął się z 10-minutowym opuźnieniem, co było skutkiem tak dużego organizacyjnego zamieszania.

 

Nie zawiedli jedna francuscy piłkarze, którzy pokonali tego wieczoru na boisku Albanię 4-1. Pozostał jednak niesmak po zaniedbaniu przed pierwszym gwizdkiem.

 

Nie mamy słów na to, co stało się we Francji. Podczas meczu mistrzów świata z Albanią, gospodarze zagrali hymn… Andory. Na tym nie koniec wpadek organizatorów, gdyż za pomyłkę spiker przeprosił… Armenię!Albańczycy zdecydowali się nie przystąpić do gry do czasu zagrania odpowiedniego hymnu – mecz opóźnił się tym samym o 10 minut.

Gepostet von Piłkarskie Bałkany am Samstag, 7. September 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/@pilkarskiebalkany ; YouTube/Football Highlights & Goals

 

Wielkim zaskoczeniem zakończył się mecz polskich koszykarzy z reprezentacją Chin, czyli gospodarzy trwających mistrzostw świata. Polacy pokonali po dogrywce gospodarzy 76:79 i zapewnili sobie wyjście z grupy. Chociaż Chińczycy prowadzili na siedem sekund przed końcem kwarty 72:71, to jednak nasi reprezentanci zachowali zimną krew i zdołali odnieść historyczne zwycięstwo. Emocje udzieliły się w pomeczowym studiu nawet byłemu koszykarzowi z Chin, a obecnie komentatorowi sportowemu.

 

Wang Shipeng był jednym z najlepszych zawodników w historii chińskiej ligi koszykarskiej. W dniu wczorajszym nie wytrzymał i popłakał się podczas komentowania zakończonego meczu z Polską.

 

 

Później Wang Shipeng postanowił skomentować mecz jeszcze dodatkowo na portalu społecznościowym, w którego również nie krył rozczarowania grą chińskich koszykarzy w Pekinie.

 

Chińska koszykówka naprawdę potrzebowała tego zwycięstwa. To pomogłoby jej w rozwoju. Nasi koszykarze walczą dla kraju. Wszyscy dali z siebie wszystko. Turniej się jeszcze dla nas nie skończył. Potrzebujemy wsparcia od fanów w kolejnym spotkaniu – napisał gwiazdor chińskiej koszykówki.

 

 

Źródło: Twitter/@Eurohoopsnet ; sport.tvp.pl ; sport.pl

Legia Warszawa dostał się do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy. Teraz stołecznej drużynie przyjdzie zmierzyć się ze szkockim zespołem Glasgow Rangers, a rywalizacja ta rozstrzygnie który klub znajdzie się w grupowych rozgrywkach LE. Wsparcie dla „Wojskowych” zadeklarował przy okazji Celtic Glasgow- odwieczny rywal „Rangersów”.

 

Jak poinformował redaktor naczelny WP SportoweFakty Michał Kołodziejczyk, Celtic chce udostępnić swoje boiska treningowe piłkarzom warszawskiej legii przed spotkaniem z ich lokalnym przeciwnikiem.

 

Mecz pomiędzy drużynami z Glasgow zawsze wiąże się z dużymi emocjami. Kibice obydwu drużyn delikatnie mówiąc nie obdarowują się sympatią. Środowiska fanów obydwu drużyn różnią się nawet w kwestii religii. Celtic utożsamiany jest ze społecznością katolików, a Rangers protestantów. Kluby te na boiskach od lat walczą o najważniejsze krajowe piłkarskie trofea.

 

Niektórzy dopatrują się w tym okazji do pewnego rodzaju „odkupienia win” przez Celtic Glasgow, który kilka lat temu dostał się do Ligii Mistrzów kosztem Legii. Wówczas chociaż wynik sportowy był korzystniejszy dla klubu z Warszawy, to przez niedopełnienie formalności i decyzje UEFA, to Celtic awansował dalej.

 

Wiele osób zwraca jednak uwagę, że tutaj główną motywacją do pomocy Legii jest wieloletnia rywalizacja z lokalnym rywalem- Glasgow Rangers.

 

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Węgierscy kibice po raz kolejny pokazali, że są ponad podziałami. Podczas ostatniego meczu Ligi Mistrzów wielokrotnie pozdrowili Polaków.

 

Od dawna powszechne jest zdanie „Polak Węgier dwa bratanki”. Przyjaźń między narodem polskim i węgierskim jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, do którego lubią nawiązywać chociażby kibice na meczach piłkarskich. Wzajemny szacunek podkreślają również media przy okazji wydarzeń patriotycznych w obu krajach. Węgrzy co roku przyjeżdżają do Polski na Marsz Niepodległości, a przy okazji innych wydarzeń Polacy chętnie śpiewają „Ria, ria, Hungaria”.

 

Podczas wtorkowego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Dinamo Zagrzeb, a Ferencvárosi Budapeszt, węgierscy kibice po raz kolejny pokazali, że są ponad podziałami. Na sektorze kibiców drużyny ze stolicy kraju pojawiła się polska flaga. Zawisła tuż obok flagi węgierskiej.

 

W trakcie trwania meczu kibice zaczęli przyśpiewywać „Polska”. Spotkało się to z bardzo pozytywnym odbiorem kibiców pod filmem opublikowanym w serwisie YouTube. „Węgrzy braćmi w czasach wojny i pokoju! trzymajmy się razem dwa potężne kibicowsko kraje!”, „Our brothers from Hungary !! Ria ria hungaria!!” – pisali internauci.

 

Poniżej wideo z meczu, na którym słychać pozdrowienia:

 

 

Źródło: YouTube.com

Algierscy fani piłki nożnej zalali ulice francuskich miast w piątek po tym, jak ich drużyna wygrała Puchar Narodów Afryki, pokonując Senegal 1-0. 

Ostateczna gra została rozegrana w Kairze w Egipcie, ale Francja posiada sporą mniejszość algierską, ponieważ Algieria jest dawną kolonią podobnie jak Senegal.

Obchody były w większości pokojowe, ale miały miejsce krótkie starcia z policją, głównie w Paryżu i Lyonie, gdzie oficerowie używali gazu łzawiącego, aby rozproszyć hałaśliwe tłumy.

Zatrzymano 198 osób. Jak donoszą lokalne media oskarżeni zostali o sianie niepokoju społecznego.

Źródło: YouTube

Foto: Screen YouTube

Nietypowa sytuacja na meczu Piasta Gliwice. Po tym jak kibice na bocznym sektorze wywrócili flagę, w formie dopingu instruowali ich najbardziej zagorzali fani klubu. W końcu udało się wyrównać płótno.

 

Kibice Piasta Gliwice przygotowali oprawę do meczu eliminacji Ligi Mistrzów w Bate Borysów. Białorusini to zgodowicze polskich kibiców, dlatego atmosfera na meczu miała być szczególna. Jeden z elementów oprawy, choć koniec końców wyszedł, zaprezentowano z lekkim opóźnieniem. Dlaczego? Kibice na bocznej trybunie przewrócili go najpierw bokiem, a potem do góry nogami.

 

To właśnie dlatego przez parę minut z trybun niósł się nietypowy doping. Wyjątkowo zagrzewano nie piłkarzy, lecz mniej angażujących się w życie stadionu fanów Piasta. „Zatrzymać flagę”, „poziomo”, „bokiem w górę” – tak brzmiały niektóre z haseł.

 

Ostatecznie kibice wyprostowali sektorówkę, za co zdobyli gromkie brawa. Mimo głośnego dopingu i niezłej gry, Gliwiczanie niestety przegrali w dość niefortunnych warunkach i odpadli z eliminacji LM już w pierwszej rundzie. Teraz powalczą w Lidze Europy.

 

Oto nagranie zabawnego fragmentu meczu:

 

źródło, foto: Youtube.com

W drugim meczu turnieju finałowego Ligi Narodów polscy siatkarze pokonali Iran! Tym samym zapewnili sobie grę półfinale.

 

Świetna passa siatkarzy trwa. Polacy, którzy od początku turnieju Ligi Narodów prezentowali świetną formę, po raz kolejny nie zawiedli. Podczas meczu w Chicago znów zagrali świetnie, mimo młodych i niedoświadczonych jeszcze w grze na najwyższym światowym poziomie zawodników. To drugie po Brazylii zwycięstwo Polaków w turnieju finałowym. Dzięki wygranej biało-czerwoni zapewnili sobie grę w półfinale.

 

Na początku meczu zawodnicy Iranu zlekceważyli Polaków. Znani z wybuchowych charakterów irańscy siatkarze rozpoczęli dobrze pierwszy set. Atmosfera pod siatką była gorąca, sędzia wielokrotnie zwracał uwagę zawodnikom na ich zachowanie. Mimo walki Polaków pierwszy set Iran wygrał 25:21.

 

Kolejne sety stanowiły popis gry polskich siatkarzy. Polacy zagrali dobrze w każdym elemencie, przewyższali Irańczyków, którzy zaczęli popełniać wiele błędów. Ostatecznie Polacy wygrali kolejne sety odpowiednio: 25:18, 25:20, 25:22, a całe spotkanie 3:1.

 

Nikt z ekspertów nie spodziewał się, że drużyna młodych Polaków zajdzie tak daleko. W półfinale zmierzą się oni z Rosją lub USA. Wszystko zależy od wyniku dzisiejszego spotkania rywali. Poniżej wideo z widowiskowych akcji biało-czerwonych.

 

 

Piątek, Lewandowski, Grosicki i Kądzior to strzelcy bramek dla Polski w wygranym 4-0 meczu z Izraelem. Triumf na Stadionie Narodowym przyszedł naszym piłkarzom nadspodziewanie łatwo. Co istotniejsze zwycięstwo to sprawiło, że po czterech meczach mamy komplet 12 punktów i jesteśmy samodzielnym i zdecydowanym liderem grupy.

Przed meczem wydawało się, że drużyna Izraela będzie najtrudniejszym spośród dotychczasowych przeciwników w eliminacjach do mistrzostw Europy. W pierwszej połowie nic nie zapowiadało pogromu drużyny z Izraela. W kilku sytuacjach mieliśmy szczęście, w kilku na posterunku byli nasi obrońcy i rozgrywający 50. mecz w biało czerwonych barwach, Łukasz Fabiański. Na przerwę schodziliśmy z jednobramkową zaliczką, którą zawdzięczamy niezawodnemu ostatnio w reprezentacji, Krzysztofowi Piątkowi, który pięknym strzałem w krótki róg w 35. minucie otworzył wynik.

Po przerwie mieliśmy już koncert gry naszej drużyny. Najpierw, po zagraniu ręką w polu karnym, rzut karny bezbłędnie wykorzystał kapitan naszej ekipy, Robert Lewandowski. Po nim bramki zdobywali jeszcze Kamil Grosicki i Damian Kądzior. Nasi rywale zostali doszczętnie zdemolowani i nie stać ich było nawet na honorowe trafienie.  W zgodnej ocenie ekspertów mecz z Izraelem był zdecydowanie najlepszym spotkaniem w bieżących eliminacjach.

 

 

/red./

Dziś wieczorem, Polska spróbuje swoich sił w walce z Macedonią Północną w stolicy rywali, Skopje. Dzień przed meczem doszło do przepychanki kilkunastu Polaków z macedońską policją. O co tak naprawdę poszło?

 

W jednej z restauracji w Skopje, jeden z zaniepokojonych klientów zadzwonił na policję z powodu przeprowadzanych przez Polaków awantur. Ale prawdziwa burda rozpoczęła się dopiero po przyjeździe mundurowych.

 

Kliknij w obrazek, aby wyświetlić film

 

Część z nich zdołała zbiec funkcjonariuszom, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia – ostatecznie wiadomo o czterech aresztowanych Polakach. Wcześniej również doszło do aktu wandalizmu w którym nie tylko zdewastowano restaurację, ale także promenę nad Jeziorem Ochrydzkim.

 

 

Źródło: sport.pl; Facebook – Klan Macedonia Television; Twitter – RadoslawNawrot
Fot.: Facebook – Klan Macedonia Television
EM