W zeszłą niedzielę w jednym z poznańskich szpitali zmarło małe 6-letnie dziecko. Lekarze podejrzewają, że mogło zarazić się w przedszkolu. Sprawa zajął się już sanepid.

6-letnie dziecko trafiło do Szpitala Klinicznego im. Jonschera w Poznaniu i w niedzielę 13 października zmarło. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci lekarze uznają zakażenie meningokokami. Można się nimi zarazić drogą kropelkową i z początku pojawiają się tylko objawy jak przy przeziębieniu, jednak choroba rozwija się szybko i może doprowadzić nawet do śmierci, szczególnie małego dziecka.

 

CZYTAJ TAKŻE: Michał Szpak pocisnął po uczestniczce programu. Nie wierzyła własnym uszom

 

Sanepid poinformował o całym zajściu przedszkole w Swarzędzu. To w tym mieście 6-letnie dziecko bawiło się i uczyło z rówieśnikami. Każde z dzieci powinno udać się na badania lekarskie, a szczególnie te, które miały kontakt ze zmarłym malcem.

 

Szczepienia przeciwko meningokokom nie są refundowane przez NFZ, jednak dopiero po przebadaniu krwi zmarłego, dowiemy się, co było rzeczywistą przyczyną śmierci.

 

Źródło: gloswielkopolski.pl / foto Facebook.com