Gładkie 3-0 w setach (25:19, 25:21, 25:18) i pewny awans polskich siatkarzy do półfinału Mistrzostw Europy w siatkówce.  Nasi zachodni sąsiedzi przez długie fragmenty meczu byli bezradni, nie mogąc zatrzymać rewelacyjnie dysponowanych Polaków.

 

Drużyna Niemiec to wicemistrz Europy z 2017 roku. Jak się okazało Polacy w dzisiejszej dyspozycji byli ekipą poza zasięgiem rywali. Szczególne spustoszeni w szeregach rywali robił jak zwykle Wilfredo Leon, który okazał się prawdziwym katem Niemców.

 

W każdym z setów nasi rywali mieli dobre momenty, jednak finalnie nie byli w stanie sprostać naszym zawodnikom. Trzecią partię, a tym samym mecz zakończył Kubiak, obijając blok rywali.

 

Po triumfie z Niemcami nasza reprezentacja czeka w półfinale na zwycięzcę z pary Słowenia-Rosja.

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Jeśli mowa o naszej młodzieżowej reprezentacji, Mistrzostwa Europy U-21 nie mogły rozpocząć się lepiej. Podczas niedzielnego meczu Polacy rozłożyli na łopatki zawodników z Belgii, zyskując przy tym wynik 3:2. Celne strzały oddali Żurkowski, Bielik i Szymański.

 

Początkowo szczęście nie dopisywało Polakom, bowiem Belgowie raz po raz wykazywali przewagę nad naszymi zawodnikami. Kiedy przeciwnikom udało się strzelić pierwszą bramkę (wtedy 1:0), część kibiców straciła wiarę. Później jednak drużyna Czesława Michniewicza pokazała na co ją stać i już w 26. minucie Szymon Żurkowski strzelił bramkę, wyrównując przy tym wynik.

 

Oczywiście jedna bramka to było za mało i w drugiej połowie gola strzelił Krystian Bielik. Na dokładkę dorzucono także strzał Sebastiana Szymańskiego. Belgowie nie chcieli pozostać dłużni i udało im się zakończyć mecz z wynikiem 3:2 (ostatni strzał po rzucie rożnym).

 

Kolejne spotkanie nasza drużyna rozegra w środę 19 czerwca o godz. 21:00 w Bolonii z gospodarzami turnieju.

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl; 90minut.pl
Fot.: Twitter – @LaczyNasPilka
EM

 

Nie tak sobie wyobrażali mecz z Polską kibice i dziennikarze z Izraela. Podbudowani okazałym zwycięstwem z Łotwą (3-0) kilka dni wcześniej, w Warszawie chcieli zdobyć co najmniej jeden punkt. Tym samym srogie lanie jakie sprawili im nasi piłkarze (4-0) wywołało ostre reakcje w tamtejszej prasie, która na swych piłkarzach nie pozostawiła suchej nitki.

 

Zaledwie 72 godziny po efektownym zwycięstwie nad Łotyszami Polacy wylali kubeł zimnej wody na nasze głowy. Po niezłej pierwszej połowie, w drugiej zostaliśmy rozbici, a nasza drużyna się rozpadła- można przeczytać na łamach sport5.co.il.

Jak dodaje dziennikarz sport1.maariv.co.il:

Nasza drużyna przyjechała do Warszawy pełna wiary w uzyskanie choćby jednego punktu. Jednak pozytywna atmosfera, spowodowana wygraną z Łotwą, została rozbita. Polacy wygrali aż 4:0. Drużyna Andreasa Herzoga została sparaliżowana przez potężną Polskę. Najpierw gola strzelił potężny Krzysztof Piątek, w drugiej połowie bramki dołożyli inni.

 

Izraelska prasa jest pod olbrzymim wrażeniem klasy polskich gwiazd. Szczególnie chwali się na jej łamach snajpera AC Milan, Krzysztofa Piątka, którego gol na 1-0 zdecydowanie dodał skrzydeł biało-czerwonym. Miejmy nadzieję, ze także także po meczu rewanżowym w Izraelu będą panowały podobne nastroje.

 

/red./

Źródło: wpolityce.pl

Foto: Youtube.com