Niestety można powiedzieć, że walka z rozprzestrzenianiem się wirusa z Wuhan na terenie naszego kraju zaostrza się. W ostatnich dniach mieliśmy bowiem do czynienia ze stanem zagrożenia epidemicznego. Dziś jednak, szef polskiego rządu ogłosił stan epidemii.

 

Problem dotyczący pandemii jest znacznie mniejszy w Polsce niż w borykających się z największymi kłopotami w tej kwestii Włochach czy Hiszpanii, jak i też w Niemczech.

 

Jak poinformował premier Mateusz Morawiecki, w związku z wprowadzeniem na terenie Polski stanu epidemii, wprowadzone zostają nowe obostrzenia.

 

Żeby zapobiegać kolejnym rozprzestrzenianiom się, ograniczać to, wdrażać odpowiednie zasady, także w obszarze kwarantanny, wprowadzamy dzisiaj stan epidemii

– przekazał Prezes Rady Ministrów.

 

W związku z zaistniałą sytuacją, zajęcia w polskich szkołach zostają m.in. odwołane co najmniej do czasu Świąt Wielkanocnych, minister zdrowia oraz wojewodowie mają możliwość wyznaczania personelu do konkretnych działań, a kary za złamanie kwarantanny wzrastają z 5 do 30 tysięcy złotych.

 

Według słów Mateusza Morawieckiego, choć wprowadzanie stanu epidemii daje nowe prerogatywy, to przy tym również nakłada nowe obowiązki.

 

– Minister zdrowia na terenie Polski, a wojewodowie na terenie województw, mogą wyznaczyć rolę w zwalczaniu epidemii. Można delegować do pracy na tym obszarze, który jest niezbędny dla powstrzymania epidemii. Wprowadziliśmy ograniczenia dotyczące transportu i pracy w galeriach handlowych. Zostaną w nich otwarte kioski, sklepy spożywcze i takie, gdzie można kupić środki czystości

– dodał Łukasz Szumowski, minister zdrowia.

 

 

Źródło: tvp.info ; nczas.com

 

Polskie media publikują dziś aktualizowane informacje dotyczące rozprzestrzeniania się koronawirusa w naszym kraju. Liczba zakażonych wzrasta bowiem od wczoraj bardziej dynamicznie niż do tej pory. W związku z kilkunastoma przypadkami i sporym ryzykiem dalszego rozwoju przemieszczania się wirusa, władze polskie podjęły decyzję o zaostrzeniu przepisów wiążących się z przebiegiem kontroli na przejściach granicznych.

 

Podejmujemy dzisiaj kolejne decyzje, jesteśmy jednymi z pierwszych w Europie, którzy taką decyzję podejmują. Mianowicie wdrażamy kontrole sanitarne na granicy z Niemcami i Czechami, na głównych przejściach

– przekazał szef rządu Mateusz Morawiecki. Rozwiązania tego typu mają zostać zastosowane na pięciu przejściach granicznych: 4 na granicy z Niemcami oraz 1 na granicy z Czechami.

 

Komendant straży granicznej poinformował, że taki sposób przeprowadzania kontroli ma zostać wdrożony na przejściach granicznych w miejscowościach: Świecko, Kołbaskowo, Jędrzychowice, Olszyna, Gorzycki. Zapowiedziano jednak, że zakres takowych kontroli zostanie najpewniej rozszerzony w naszym kraju na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu godzin. Podkreślono jednak, że realizacja tychże kontroli przebiegać ma w taki sposób, aby nie wywoływać nadmiernych utrudnień w ruchu na przejściach granicznych.

 

Tomasz Praga pełniący obowiązki komendanta głównego Straży Granicznej poinformował, że pojazdy, w których znajdować będą się podróżni z podejrzeniem obecności koronawirusa po przeprowadzeniu kontroli przy okazji wjazdu do Polski, zostaną odseparowane i podjęte zostaną dodatkowe czynności w celu zapewnienia bezpieczeństwa zgodnie z procedurami.

 

Mówimy o ogromnym ruchu na granicy zewnętrznej, czyli z Rosją, Białorusią, Ukrainą- mamy (tam) w tej chwili ruch około 140 tys. podróżnych (licząc) razem z lotniskami

– wskazał komendant SG.

 

Według Tomasza Pragi chodzi tu o naprawdę ogromne liczby i ogromne przedsięwzięcie, z jakimi przychodzi się zmierzyć naszym służbom.

 

Mówimy o ogromnym ruchu na granicy zewnętrznej, czyli z Rosją, Białorusią, Ukrainą – (tam) mamy w tej chwili ruch około 140 tys. podróżnych (licząc) razem z lotniskami – wskazywał Praga. Połowa z tej liczby, około 70 tys., to powroty – wjazdy na terytorium Polski, ale mamy też połączenia promowe, których w ciągu dnia w ruchu Schengen mamy od 73 do 87, a na każdym promie w tej chwili przebywa od tysiąca do dwóch tysięcy pasażerów

– wyliczał komendant Tomasz Praga.

 

 

Źródło: rmf24.pl

Fot.: Flickr

Premier Mateusz Morawiecki zaliczył sporą wpadkę…choć nie z jego winy. Złożył życzenia urodzinowe nieżyjącemu!

Mateusz Morawiecki złożył życzenia z okazji 100. urodzin sędziemu Józefowi Wieczorkowi, który nie żyje od 23 lat.

 

„Z okazji wyjątkowego jubileuszu – Pana 100 Urodzin – proszę przyjąć moje pozdrowienia oraz wyrazy głębokiego szacunku. Oby kolejne lata były szczęśliwe i radosne. Należy Pan do pokolenia głęboko doświadczonego w dziejach Polski, które stawało przed różnymi wyzwaniami” – napisał Mateusz Morawiecki w liście do Józefa Wieczorka.

 

CZYTAJ TAKŻE: Rodzice Roksany Węgiel dostali ostrzeżenie! „To jest bardzo niebezpieczny biznes”

 

Syn Józefa Wieczorka przeczytał list i wiedząc, że ojciec nie żyje od 1996 r. napisał:

 

„To, że określenie Bartłomieja Sienkiewicza‚ ‚państwo polskie istnieje teoretycznie’ zamanifestowało swoją aktualność po prawie pięciu latach rządów PiS-u akurat w związku z 100. rocznicą urodzin mojego Ojca – wydaje mi się być chichotem historii”

 

CZYTAJ TAKŻE: Tomasz Grodzki pod lupą prokuratury! Szpital zniszczył akta jego pacjentów

 

Okazało się, że winny całemu zajściu był Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie.

 

W związku z faktem wysłania życzeń śp. Sędziemu Józefowi Wieczorkowi przez Premiera Mateusza Morawieckiego z przykrością informujemy, że sytuacja wynikła z błędu popełnionego w Mazowieckiem Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie – efektem czego było przekazanie niepoprawnej informacji do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”

 

 

– napisali autorzy z Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego.

 

Przeproszono rodzinę sędziego, a także samego premiera za popełniony błąd.

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com

Prezydent Andrzej Duda postanowił zareagować na oszczerstwa, wypływające z Kremla pod adresem Polski. Zwierzchnik Sił Zbrojnych ma powołać specjalny sztab kryzysowy, który przeciwstawi się obrażaniu naszego kraju przez Putina i jego otoczenie. 

W najbliższy czwartek w Izraelu odbędzie się Światowe Forum Holocaustu, które ma upamiętnić 75. rocznicę wyzwolenia hitlerowskiego obozu Auschwitz. Istnieje obawa, że prezydent Rosji, który będzie przemawiał podczas wydarzenia, po raz kolejny zaatakuje Polskę,  negatywnie oceniając jej rolę podczas II wojny światowej (powiedział wcześniej m.in., że Polska współpracowała z Hitlerem).

Jak podaje dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, w Kancelarii Prezydenta powstaje sztab złożony z ekspertów od komunikacji i historyków, którzy na bieżąco mają wychwytywać kłamstwa Putina. Z kolei Kancelaria Premiera przygotowała serię płatnych artykułów w amerykańskich i izraelskich gazetach, które mają pokazać polską wersję wydarzeń historycznych.

 

rmf Red/Fot FB Kancelaria Prezydenta

 

 

Premier Mateusz Morawiecki opublikował dziś na swojej facebookowej stronie informacje o zasileniu składu Polskiego Rządu o kolejną osobę, mającą doświadczenie w dziedzinie, jaką przypadło jej się zajmować. Informacja ta może zapowiadać dodatkowe wsparcie dla osób szczególnie pokrzywdzonych przez los. Jak stwierdził w swym wpisie sam premier, jest to „człowiek absolutnie wyjątkowy”.

 

Rząd wzmocniony został o osobę Pawła Wdówika. Jest to człowiek, który od długiego czasu zajmuje się aktywnym działaniem w celu ułatwienia życia niepełnosprawnym w naszym kraju oraz trosce o to, aby prawa tej grupy społecznej były traktowane na równi z innymi.

 

Jego wieloletnie doświadczenie może przełożyć się na jeszcze efektywniejsze działania w tej dziedzinie. Zgodnie z komunikatem przekazanym przez Prezesa Rady Ministrów, Paweł Wdówik będzie pełnił teraz rolę Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych.

 

Premier Mateusz Morawiecki nie ukrywa swojej nadziei, że nominacja ta przyniesie korzystne rozwiązania w kwestii sprawiedliwego traktowania i ochrony praw osób dotkniętych niepełnosprawnością.

 

Zobacz wpis Premiera Mateusza Morawieckiego

 

 

Źródło: Facebook/@MorawieckiPL

Fot.: Wikimedia Commons

Dla wielu zastanawiające mogło stać się to jak TVN podejdzie do przedstawienia tej sytuacji opinii publicznej. Szef polskiego rządu merytorycznie dowiódł, że zadający mu pytanie dziennikarz tej stacji nie ma racji rozpoczynając prowokacyjnie dyskusję. Wymiana zdań wywiązała się przy okazji przyjęcia na 2020 rok historycznego budżetu bez deficytu. Sprawę opisał portal niezalezna.pl

 

Po posiedzeniu rządu, w ramach którego przyjęty został budżet na przyszły rok, odbyła się konferencja prasowa z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Wśród pytających o sprawy bieżące dziennikarzy znalazł się również pracownik TVN-u, który postanowił poruszyć temat sądownictwa i rzekomego braku praworządności w Polsce.

 

Pytanie dziennikarza stacji TVN 24 dotyczyło sędziego Juszczyszyna. Jak się jednak okazało, szef prezes rady ministrów przygotował się na ewentualność tego typu pytań i w merytoryczny sposób zripostował sugestie telewizji kojarzonej z totalną opozycji.

 

Ja wiedziałem, że mogę liczyć na pana redaktora z TVN-u i przygotowałem sobie przetłumaczony na język polski kawałek ustawy francuskiej. Rozumiem, że Francja jest tą demokracją, taką bardzo rozwiniętą i dojrzałą, więc wszystkim sędziom do sztambucha i wszystkim, którzy kwestionują zmiany, które ostatnio wprowadziliśmy, chciałbym dosłownie te 3 zapisy z ustawy francuskiej przeczytać – powiedział premier Morawiecki.

 

Szef rządu zamiast wdawać się w nieprowadzącą do niczego polemikę czy często spotykaną w polityce pyskówkę nie popartą konkretnymi argumentami, zrobił dziennikarzowi TVN-u merytoryczny wykład, przytaczając przykład ustawy obowiązującej we Francji.

 

Udział członków wymiaru sprawiedliwości w debatach o charakterze politycznym jest zakazany. Sędziom zabrania się także demonstrowania wrogości wobec zasady działania lub formy rządu Republiki, jak również wszelkich wystąpień o charakterze politycznym niezgodnych z ograniczeniami związanymi z pełnioną przez nich funkcją”. I punkt trzeci: „Zakazuje się również wszelkich wspólnych działań, które mogą uniemożliwić lub utrudnić funkcjonowanie sądu” – przytoczył treść jednego z artykułów tejże ustawy premier.

 

Mateusz Morawiecki zwrócił również uwagę na fakt, że temat konieczności przeprowadzenia zmian i reformy w sądownictwie, został podjęty w Polsce z opóźnieniem. We Francji, której przykład podał, zajęto się tymi kwestiami już piętnaście lat po upadku rządu Vichy, więc jest to stosunkowo daleka przeszłość.

 

My oczywiście w spóźniony sposób przeprowadzamy nasze reformy, ale cieszę się, że ogromna większość społeczeństwa polskiego- cały czas jest to ok. 80 proc.- potwierdza, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest tak bardzo potrzebna – tłumaczył szef rządu.

 

W opinii premiera Morawieckiego, przeprowadzane przez obecny polski rząd zmiany w zakresie sądownictwa, mają finalnie przynieść efekt pozbycia się „chaosu, anarchii oraz bałaganu w wymiarze sprawiedliwości”.

 

Jakże to jest, że jedni sędziowie kwestionują status drugich sędziów, którzy zostali wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa i zostali zaakceptowani przez pana prezydenta w sposób absolutnie pełnoprawny? – pytał podczas tej konferencji Mateusz Morawiecki.

 

Szef polskiego rządu został zapytany też o wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy. Odmówił jednak komentarza w tej sprawie wyjaśniając, że słów głowy państwa nie wypada mu komentować, a dodatkowo nie chce on tego robić.

 

W pytaniu o opinie Prezydenta RP, chodziło o jego zdanie wygłoszone przy okazji wywiadu udzielonego stacji TVP Info. Poruszony został wtedy temat Małgorzaty Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego.

 

Pani prezes Gersdorf opowiada, w szczególności za granicą, o Polsce takie rzeczy, że powiem tak: wstyd mnie ogarnia, kiedy słyszę, że ktoś, kto mieni się I prezesem SN, może o polskim państwie poza granicami kraju opowiadać takie rzeczy. Nawet jeżeli to się dzieje tylko w środowisku sędziowskim – po prostu wstyd. Wstyd za to, kto w ogóle został na urząd tego I prezesa Sądu Najwyższego wybrany – powiedział wówczas prezydent Andrzej Duda.

 

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl ; TVP Info ; TVN 24

Fot.: Flickr

 

 

W Internecie pojawił się sondaż. Zapytano Polaków którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Wyniki są dosyć ciekawe. 

IBRIS przeprowadził nowy sondaż. Zapytał Polaków, którego polityka najchętniej zaprosiliby na Wigilię. Na pierwszym miejscu uplasował się aktualny prezydent Andrzej Duda, którego zaprosiłoby 25,9% Polaków.  Na drugim miejscu pojawił się obecny premier Mateusz Morawiecki, którego wybrało 19, 6% badanych. Trzecie miejsce zajął Donald Tusk otrzymując 8%.

 

Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Władysław Kosiniak-Kamysz mogliby liczyć na 5,7% badanych. Jarosław Kaczyński na 5%, Borys Budka na 4,7%, Robert Biedroń na 4,2%, z kolei Szymon Hołownia na 3,5%, a Elżbieta Witek na 3,3%.

 

Krzysztofa Bosaka na Wigilie zaprosiłoby 2,4% osób, a Janusza Korwin Mikkego 2,4%.

 

Źródło: propolski.pl

Foto:

Ta akcja uznana jest za największy tego typu sukces polskich służb od trzydziestu lat. O wydarzeniu tym i jego efektach opowiedział na konferencji prasowej szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki, w którego ocenie skuteczne działanie służb jest ratunkiem dla wielu mieszkańców Europy.

 

Działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Krajowej Administracji Skarbowej zostały wymierzone w przestępczość związaną z przemytem oraz rozprowadzaniem narkotyków na ogromną skalę. W wyniku przeprowadzonej akcji zabezpieczony zostały prawie dwie tony kokainy oraz również zakazane opium. Łączna czarnorynkowa wartość narkotyków wynieść mogła nawet 2,2 miliarda złotych. Przedstawiciele służb przy okazji rozbicia międzynarodowej grupy przestępczej, zdołali też zlikwidować fabrykę kokainy.

 

Narkotyki miały zostać przetransportowane do Polski z terenów Kolumbii. Taką informację przekazała Krajowa Administracja Skarbowa. Kokaina przemycana była w kontenerach, których zawartość stanowić miała kreda.

 

Fabryka oraz miejsce, gdzie magazynowane były zakazane substancje znajdowały się na terenie województwa wielkopolskiego. Gang narkotykowy udało się rozpracować w dużej mierze dzięki obserwacji prowadzonej przez wiele miesięcy. Jak podaje portal rmf24.pl, miała być ona realizowana przez gdańskich funkcjonariuszy CBŚP oraz KAS, a kokaina została przechwycona na terenie Gdyni. Działania te musiały być prowadzone jednak na terenie wielu województw.

 

To przede wszystkim ciężka praca analityczna administracji skarbowej – stwierdził Piotr Walczak, szef Krajowej Administracji Skarbowej.

 

W tej sprawie zatrzymanych zostało siedem osób. Aby wszystko zakończyło się sukcesem była potrzebna też współpraca polskich funkcjonariuszy z zagranicznymi służbami. Zdaniem Macieja Wąsika, to jednak strona polska była tą, która ułatwiła pracę niemieckim służbom w walce ze zwalczanym w tym przypadku gangiem. Ostatecznie ujęci członkowie grupy przestępczej to czterech Kolumbijczyków, dwóch Polaków, a także Irańczyka mieszkającego w Niemczech. O sprawie opowiedział podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

 

To bardzo skuteczna akcja, która na skalę europejską zapobiegła próbie przemytu. Zostało włączonych w nią bardzo wielu funkcjonariuszy.  Zostały znalezione zapakowane worki, już ostemplowane stemplem kartelu narkotykowego, przygotowane do wysyłki. (…) Państwo powinno być zawsze o krok przed przestępcami. To dla mnie ogromny powód do dumy, że mamy służby śledcze działające na najwyższym europejskim, jeśli nie światowym poziomie. To przestępcy mają się bać sprawnego, silnego państwa, a nie obywatele mają się bać przestępców – mówił na konferencji prezes rady ministrów.

 

W ocenie premiera Morawieckiego, działania polskich służb sprawiły, że wielu ludzi żyjących w Europie zostało ocalonych przed przykrymi skutkami jakie nieść ma ze sobą biznes narkotykowy.

 

Udaremniliśmy największy przemyt w historii ostatnich wielu lat, co do wartości, to pewnie największy przemyt w historii co najmniej ostatnich 30 lat. Uratowaliśmy od łez, tragedii, od złamanych życiorysów i od śmierci nie tylko wielu Polaków, ale również wielu Europejczyków, ponieważ przemyt dotyczył około 2 mld zł wartości, a w tonach to około 2 ton kokainy, narkotyków, które były w specjalny sposób, poprzez specjalne mechanizmy przemytnicze, przemycane z Kolumbii. Udaremnione zostało to poprzez bardzo skuteczne działania Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Śledczego Policji – powiedział premier.

 

Nagranie zarejestrowane przez policję podczas prowadzonych działań zostało opublikowane na kanale Ministerstwa Finansów na platformie YouTube.

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; trojmiasto.pl ; YouTube/MinisterstwoFinansów

Fot.: Wikimedia Commons ; YouTube

Jakub Błaszczykowski to piłkarski ulubieniec wielu polskich kibiców. Obecny zawodnik Wisły Kraków jest dla wielu dodatkowo wzorem ze względu na determinację oraz wolę walki jaką wykazywał się nie tylko na boisku, ale też w życiu zachowując pokorę przy osiąganiu kolejnych sukcesów. Teraz spełnia się jedno z jego marzeń.

 

Z popularnym piłkarzem spotkał się w dniu dzisiejszym premier Mateusz Morawiecki, a także minister Łukasz Schreiber. Wydarzenie miało miejsce w gminie Truskolasy w województwie śląskim. Jest to rodzinna miejscowość Jakuba Błaszczykowskiego, w której stawiał on swoje pierwsze młodzieńcze kroki na drodze do wielkiej sportowej kariery.

 

Spotkanie zostało zorganizowane w związku z udzieleniem wsparcia przez obecny rząd inicjatywy, o której realizację zabiega od lat reprezentant Polski. Ma być to profesjonalne boisko w jego rodzinnej gminie, na którym doskonalić swoje piłkarskie umiejętności będą mogły dzieci chcące iść w ślady sławnego Kuby. Koszt budowy takowego obiektu wynieść ma 1,8 – 2 milionów złotych. Samo dofinansowanie pochodzące z rezerwy Prezesa Rady Ministrów wyniesie natomiast 1 milion złotych.

 

Chcemy wprowadzić kreatywne rozwiązania, które będą polegały nie tylko na kopiowaniu najlepszych rozwiązań, ale też będą naszym nowatorskim podejściem do futbolu – wyjaśnił podczas konferencji szef polskiego rządu.

 

Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd planuje rozbudować infrastrukturę sportową na terenach różnych polskich gmin i powiatów, przy okazji troszczenia się o zrównoważony rozwój obszarów wiejskich. Premier podkreślił, że ma to sprawić iż dzieci będą cieszyły się grą w piłkę nożną, a Polacy cieszyli z naszych piłkarskich zwycięstw.

 

Nie zabrakło również podziękowań dla samego Jakuba Błaszczykowskiego. Premier Morawiecki wyraził szacunek dla piłkarza za jego patriotyczną postawę, wysiłek dla sukcesów Polski, a także naukę patriotyzmu w praktyce.

 

 

 

 

Źródło: premier.gov.pl ; Twitter