Wokół piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” autorstwa Kazika Staszewskiego wybucha afera. Skrytykował on w niej Jarosława Kaczyńskiego. Utwór zajął pierwsze miejsce na Liście Przebojów Trójki. Notowanie po krótkim czasie nie było już dostępne. Radiu zarzuca się cenzurę. Dyrektor Trójki i prezes Polskiego Radia twierdzili, że podczas głosowania został złamany regulamin, wprowadzono piosenkę spoza listy i dokonano manipulacji przy liczeniu głosów, a oskarżenie są fałszywe i niesprawiedliwe.

 

Zaistniałą sytuację skomentował także ubiegający się o reelekcje prezydent Andrzej Duda w wywiadzie przeprowadzonym dla Telewizji Polskiej w Pałacu Prezydenckim:

 

„Myślę, że dla wielu słuchaczy Trójki ta sytuacja jest żenująca. Myślę, że dla wielu słuchaczy Trójki ta sytuacja jest niezrozumiała. Są tam różne głosy. Jedni twierdzą to, drudzy tamto. Mówię: proszę wyjaśnić sprawę, a osoby odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje. Ściśle mówiąc, po prostu powinny zostać usunięte, żeby nie mogły prowadzić dalej spraw tego ważnego dla wielu Polaków programu radiowego i to jest sprawa bardzo prosta” – mówi prezydent.

 

„Ja też lubię czasem sobie zaśpiewać i mam do tego prawo, i można też poprzez piosenkę wyrażać swoje odczucia. Oczywiście nie wolno nikogo obrażać, ale odczucia można wyrażać. Można także i w tej piosence zamieszczać krytykę. Czy się z nią zgadzamy, czy nie, to zupełnie inna kwestia. Ale piosenka jest elementem artystycznej ekspresji i ja uważam: artysta śpiewa, ma prawo do tego, żeby tworzyć, do śpiewania. Jeżeli ludzie chcą go słuchać, proszę bardzo, powinni móc go słuchać. To dla mnie bardzo proste i jasne w demokratycznym kraju”– twierdzi poseł do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji.

 

„Jeżeli mówię, że coś jest żenujące, taka sytuacja jest żenująca, kiedy ta piosenka nagle znika z radia, po czym się okazuje, że dzięki całej tej aferze pan Kazik Staszewski ma jakieś rekordowe liczby słuchaczy, odsłon tej piosenki na różnych innych kanałach. W związku, z czym powiedziałem z pewnym przekąsem, że mu gratuluję, bo na pewno inni muzycy mu zazdroszczą, bo go ktoś wylansował i wypromował z tą piosenką. Piosenkarz zarobi grube pieniądze dzięki temu niezwykłemu lansowi, jaki mu w ten sposób zapewniono poprzez tę awanturę polityczną wokół tego i to też jest żenujące, ta awantura polityczna jest żenująca” – oznajmia Andrzej Duda.

 

ZOBACZ TAKŻE: 

Zaskakujące słowa Kazika o aferze związanej z jego piosenką!

 

Źródło: TVP, Interia.pl, wirtualnemedia.pl

Fot: Wikimedia Commons, YouTube/ Fakty RMF FM (zrzut ekranu)

Niedawno na naszym portalu pisaliśmy o stanowisku Zbigniewa Bońska w sprawie nietypowej sytuacji, do której doszło w piłkarskiej trzeciej lidze, a właściwe w grupie IV. O awans na wyższy szczebel klasy rozgrywkowej walczył Motor Lublin oraz krakowski Hutnik. Według wielu awans należał się ekipie z Nowej Huty, ponieważ wygrała ona bezpośrednie starcie między wspomnianymi klubami. Lubelski Związek Piłki Nożnej przyznał jednak awans Motorowi, który miał lepszy bilans bramkowy. Decyzja ta wywołała burzę w piłkarskiej Polsce.

 

Na wniosek Bońka, Komisja ds. Nagłych postanowiła przyznać awans obu zespołom.

 

„Myślę, że dzięki tej decyzji zwyciężył przede wszystkim sport i zdrowy rozsądek. Absolutnie nie chcę włączać się w dyskusję i interpretację przepisów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, który autonomicznie prowadził rozgrywki w IV grupie trzeciej ligi. Mam nadzieję, że przyjęte rozwiązanie zadowoli wszystkich zainteresowanych, a Motor i Hutnik pomyślnie przejdą proces licencyjny i swą obecnością oraz klasą sportową wzmocnią drugoligowe zmagania” – argumentował prezes PZPN.

 

Tym razem były piłkarz łódzkiego Widzewa, czy Juventusu dołączył do akcji #Hot16challenge2 i nagrał swoją rapową zwrotkę. Jak mu poszło? Zobaczcie sami:

 

 

Źródło: polsatsport.pl, pzpn.pl

Fot: YouTube/ Łączy nas piłka (zrzut ekranu)

 

W ostatnich dnia sporo kontrowersji oraz poruszenia w mediach społecznościowych wywołało zamieszanie wokół sytuacji w Trójce Polskiego Radia oraz usunięciu piosenki znanego piosenkarza Kazika z kultowej listy tej rozgłośni. Wiele osób zarzuca polskim władzom cenzurowanie popularnego radia. W szeregach jego pracowników rozpoczął się także protest w związku z zaistniałą sytuacją, a ekipę Trójki opuścił m.in. Marek Niedźwiedzki, pracujący tam przez ponad 30 lat. Druga strona sporu odpowiada jednak, że doszło w tym przypadku do manipulacji i umiejscowienia utworu Kazika wbrew wynikom głosowania słuchaczy. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ludzie odchodzący z radia zapowiedzieli stworzenie własnej rozgłośni. W dyskusję postanowiła włączyć się sławna wokalistka Dorota Rabczewska, znana jako Doda.

 

W opinii piosenkarki, cenzury dokonuje się w polskich rozgłośniach, jednak polega ona na czym innym niż teraz przedstawiają ludzie krytykujący polski rząd. W treści opublikowanego przez Dodę wpisu na Facebooku padły mocne słowa. Nie obyło się też bez wulgarnego określenia sytuacji w komercyjnych radiach.

 

– A co do cenzury w mediach, to zwracam się do moich szanownych, znajomych muzyków choć, może nawet bardziej menadżerów:
od lat jesteśmy cenzurowani za pomocą tak zwanych „badań” w stacjach komercyjnych.
wszyscy wiemy jak to wygląda i jaka to jest j***a ściema.

– napisała na portalu społecznościowym Dorota Rabczewska.

 

Jak wnioskować można z oceny całego zamieszania, jaką podzieliła się wokalistka w opublikowanym poście, jej zdaniem źródło problemu tkwi gdzie indziej, niż w politycznych wpływach ludzi powiązanych ze „Zjednoczoną Prawicą”.

 

– Więc może w końcu szanowne rozgłośnie ustalą jawny cennik: ile za „piosenkę tygodnia”, „miesiąca” itp. zamiast zamiatać „gifty” pod stołem a Wy (menadżerowie) nie będziecie musieli zmagać się z hipokryzją, krzycząc teraz na lewo i prawo o cenzurze w Trójce

– stwierdziła Doda na Facebooku.

 

Przeczytaj również:

Giertych zwrócił się do prezes Polskiego Radia. Padły obraźliwe słowa!

 

 

Źródło: Facebook/@officialdoda ; doRzeczy.pl ; Polsat

Fot.: Facebook/@officialdoda

W czasie pandemii koronawirusa, internautów i telewidzów niejednokrotnie zasmucić, a nawet zszokować mogły obrazy jakie docierały z różnych państw zmagających się z rozprzestrzenianiem słynnego wirusa z Wuhan, kiedy zjawisko to doprowadzało do zatłoczenia w szpitalach i braków sprzętu medycznego. Przerażać mogło nagranie ciężarówek wywożących ciała ludzi z Bergamo, filmiki z ulic Nowego Yorku, gdzie ciężarówki były zamieniane na chłodnie, aby przechować zwłoki czy zdjęcia trumien, nekrologów, bądź cmentarzy, gdzie w szybkim tempie trzeba było chować sporą ilość zmarłych. W centrum jednego z dramatów wywołanych pandemią znalazł się też znany polski piosenkarz wraz ze swoją partnerką.

 

Stan Borys udał się do Stanów Zjednoczonych, aby odbyć tam rehabilitację po udarze mózgu. Niestety jednak, wszystko skomplikowało nadejście epidemii. Zaistniała sytuacja spowodowała, że nie tylko nie udało się zrealizować rehabilitacji, ale dodatkowo piosenkarz zaczął obawiać się o swoje zdrowie i życie z powodu ryzyka zakażenia. O swoich przykrych doświadczeniach para opowiedziała w rozmowie z „Super Expressem”.

 

– Tak naprawdę nikt nie może czuć się bezpieczny. Wcześniej miasto tętniło życiem. Dziś jest niemal puste. Słychać tylko karetki na sygnale. To przerażające

– opowiadała Anna Maleady, partnerka i menedżerka piosenkarza, który potwierdzać miał jej wstrząsające słowa.

 

Jak opowiadali w wywiadzie dla „Super Expressu”, obydwoje przestrzegają obostrzeń oraz zasad bezpieczeństwa zdrowotnego. Noszą maseczki, używają rękawiczek, a także izolują się od innych, zachowując odpowiedni dystans. Jednak zarówno ich, jak i też innych ludzi przebywających na terenie Nowego Yorku przerażać mają sceny, które ujrzeć można na tętniących do niedawna życiem ulicach tego słynnego miasta.

 

Ciała masowo były wywożone dużymi przyczepami… Teraz śmiertelność w NYC zmalała, ale nadal jest między 230 a 330 zgonów dziennie. Szpitale w ostatnich dniach trochę odetchnęły, ale lekarze obawiają się, że kiedy miasto zostanie znowu otwarte, ludzie ruszą do metra i autobusów, liczba zachorowań znowu wzrośnie

– stwierdziła partnerka piosenkarza.

 

Jej relacja z tego co dzieje się w Nowym Yorku, może być dla wielu naprawdę wstrząsająca.

 

Życie w strachu może doprowadzić do innych chorób. Niektórzy popełniają samobójstwo. Ludzie boją się o przyszłość, o brak pracy i brak funduszy na życie. Wszyscy żyjemy w napięciu

– czytamy na łamach „Super Expressu” po przeprowadzonej rozmowie z Anną Meleady.

 

Jak powiedział wtórujący podczas wywiadu swojej partnerce Stan Borys, wokoło straszy się tam, iż będzie jeszcze gorzej, jednak on jak twierdzi, stara się do siebie nie dopuszczać złych myśli. Ciężko jest jednak uniknąć smutnej atmosfery, kiedy obserwuje się to co się dzieje.

 

Ludzi na ulicach jest mało albo nie ma ich w ogóle. Większość robi zakupy i szybko wraca do domów. Na całe szczęście ludzie stosują się do tego, co jest ważne w pandemii i zachowują dystans. Oczywiście też buntują się jak wszędzie na całym świecie, ale przecież nie można nikogo oskarżać, bo to nie wojna, ale gorzej, bo to zaraza, która na nas czyha zewsząd! Uczymy się żyć w nowej okrutnej cywilizacji choroby

– powiedział piosenkarz w rozmowie z „Super Expressem”.

 

 

Źródło: SE.pl

Fot.: Public Domain Pictures

 

Na łamach naszego portalu kilka dni temu pisaliśmy o opuszczeniu murów więzienia przez Daniela Hernandeza, który posługuje się pseudonimem artystycznym „6ix9ine”. Muzyk usłyszał 9 zarzutów w tym: wielokrotne przestępstwa z użyciem broni palnej, handel heroiną, fentanylem, ecstasy, amfetaminą, marihuaną, wymuszanie haraczy oraz pomoc w usiłowaniu zabójstwa innego rapera, Chiefa Keefa. Początkowo mówiło się o 47 latach przesiedzianych za kratkami jako o minimalnym wyroku. Mimo wizerunku gangstera i bandyckich teledysków postanowił pójść jednak na współpracę z wymiarem sprawiedliwości, „sprzedając” resztę członków gangu. Można mówić o cudzie. Dzięki działaniom jego prawnika wyrok został skrócony do 2 lat pozbawienia wolności, w tym 13 miesięcy, które przesiedział areszcie przed ogłoszeniem wyroku, wliczają mu się do kary.

 

Raper niedawno wyszedł z więzienia pod pretekstem panującej epidemii. Prawnik Tekashiego napisał wniosek do sądu, w którym mówił o astmie muzyka, która przy panującej pandemii mogłyby być dla niego bardzo niebezpieczna. Obecnie odbywa areszt domowy. W dniu jego urodzin, po długiej przerwie do sieci trafił jego nowy utwór „GOOBA”, który okazał się absolutnym hitem.

 

6ix9ine bije wszelkie rekordy w Internecie. W ciągu jednej doby jego klip zrobił 43,5 mln wyświetleń. Ustanowił przy tym nowy rekord świata, który do tej pory należał do utworu „KILLSHOT” Eminema. Również na Instagramie raper osiąga najlepsze wyniki. Świadczy o tym fala nowych obserwujących, czy kolejny rekord świata.. Tym razem chodzi o ilość osób będących podczas na jego transmisji na żywo w jednym momencie. Ta przekroczyła 2 miliony i jak podaje autor kanału na YouTube „TraPL”, Hernandez poprzedni rekord pobił ponad pięciokrotnie. „Bohater” naszego artykułu na streamie tłumaczył  m.in. dlaczego został „kapusiem”. „Tęczowowłosy” nazywa się „największym artystom świata” oraz królem Nowego Jorku”. Na jednym z portali społecznościowych umieścił swoje zdjęcie z balkonu, na którym trzyma pliki pieniędzy.

 

View this post on Instagram

DESCRIBE ME IN ONE WORD 🤔

A post shared by IM BACK AND THEY MAD (@6ix9ine) on

 

6ix9ine zawsze budził kontrowersje i miał wielu wrogów. Liczba ta zwiększyła się, kiedy postanowił „sprzedać” resztę swoich kompanów, dlatego adres jego zamieszkania ma nie być znany ludziom, dla jego bezpieczeństwa. Tak się jednak nie stało. Sąsiadka Tekashiego widząca go na balkonie opublikowała w Internecie film, na którym widać artystę i jego miejsce pobytu. Zaraz po tym został on przeniesiony w inne miejsce, lecz nie na długo. Tym razem nowe miejsce zamieszkania rapera zdemaskowały jego samochody, które znajdowały się na jego podwórku. Czy to oznacza, że raper do końca życia będzie musiał się ukrywać, zmieniać adresy i żyć w ciągłym strachu o swoje życie?

 

Poniżej zamieszczamy artykuł o 6ix9inie, w którym bardziej zagłębialiśmy m.in. w przeszłość artysty:

Raper opuścił więzienie z powodu epidemii. Znów dał o sobie znać!

 

Źródło: YouTube/TraPL, Wikipedia, glamrap, hiphopngidystop.pl, eska.pl, Instagram

Fot: YouTube/ WORLDSTARHIPHOP (zrzut ekranu)

W czasie, gdy cały świat zmaga się z pandemią koronawirusa, a niektóre państwa zostały doświadczone w dobitny sposób problemami służby zdrowia wynikającymi ze zbyt dużej liczby chorych wymagających hospitalizacji, pojawiają się też głosy iż śmiertelność nie jest szczególnie wysoka w przypadku COVID-19. I choć rzeczywiście na inne schorzenia umiera nadal więcej osób niż w związku z zakażeniem koronawirusem, to jednak słynny wirus z Wuhan nie oszczędza też znanych osobistości ze świata sportu, muzyki czy polityki.

 

Kolejne smutne wieści dotyczące śmierci popularnego człowieka, który wcześniej zaraził się koronawirusem, napłynęły z Wielkiej Brytanii. Zmarł bowiem muzyk, który stał za stworzeniem przeboju słuchanego i nuconego niegdyś przez spore grono osób.

 

Pochodzący z wysp brytyjskich David Greenfield był członkiem zespołu The Strangles. Chorując na COVID-19 odszedł on do wieczności w dniu 3 maja, doczekawszy 71. roku życia. Jego urodziny obchodzone były 29 marca.

 

Greenfield trafił jakiś czas temu do szpitala, zmagając się z problemami zdrowotnymi związanymi z sercem. Jak się okazało, w jego organizmie obecny był koronawirus.

 

David Paul Greenfield (29/03/49-03/05/20)We are deeply and profoundly saddened to announce the untimely passing of…

Gepostet von The Stranglers (Official) am Montag, 4. Mai 2020

 

Muzyk był zarówno wokalistą, jak i keybordzistą w składzie zespołu The Strangles. Na facebookowej stronie tej ekipy pojawiło się potwierdzenie smutnych wieści. Piosenkarz zmarł w nocy z niedzieli na poniedziałek.

 

– Dave był sympatyczną, przyjazną i ekscentryczną postacią, która zawsze miała czas na rozmowy

– poinformowano za pośrednictwem fan page’u grupy The Strangles. Opublikowano też kilka wypowiedzi kolegów współtworzących zespół ze zmarłym muzykiem.

 

Basista The Shtrangles- JJ Burnel określił Davida Greenfielda zarówno osoba będącą muzycznym geniuszem, jak i też wspaniale odnajdującą się w roli przyjaciela oraz kolegi z tworzonego wspólnie muzycznego zespołu.

 

David Greenfield nie jest pierwszym znanym w branży muzycznej człowiekiem, który zmarł po uprzednim zarażeniu się koronawirusem. W ostatnich miesiącach odeszli też m.in. argentyński muzyk Marcelo Peralta, laureat nagród Grammy John Prince ze Stanów Zjednoczonych oraz również pochodzący z USA saksofonista jazzowy Lee Konitz.

 

 

 

Źródło: wp.pl ; YouTube/benski tv

Fot.: Pixnio ; Facebook/@thestranglers

Trwająca pandemia oraz nałożone wymogi i obostrzenia, które mają pomóc zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa odbijają się na wielu sprawach oraz wywołują kontrowersje wśród sporej części różnych społeczności. Dyskusyjne dla wielu były m.in. obostrzenia dotyczące liczby ludzi w kościołach podczas nabożeństw, w których nawet podczas Świąt Wielkanocnych uczestniczyć mogło zaledwie pięć osób, choć więcej ludzi niż w świątyniach podróżowało często komunikacją miejską. Do sprawy odniosła się też wyjątkowo popularna polska nastolatka i zwyciężczyni 16. konkursu Eurowizji Junior- młoda piosenkarka Roksana Węgiel.

 

Podczas społecznej izolacji, popularna „Roxie”, podobnie jak inni muzycy w naszym kraju, udzielała się aktywnie, a zarazem artystycznie w internecie, umożliwiając za pośrednictwem mediów społecznościowych uczestnictwo jej fanów w życiu rozrywkowym poprzez słuchanie jej wirtualnych występów. Podczas jednego z wywiadów udzielonych w tym czasie, gdy rozmawiała z portalem Interia.pl przekonywała, że w jej opinii da się dopatrzeć pozytywów w obecnej sytuacji, gdyż można cieszyć się czasem spędzanym w gronie najbliższych.

 

– Nadrabiam szkołę i spędzam czas z rodziną. Wykorzystujemy ten czas na maksa, bo nie wiadomo, ile jeszcze takich chwil będzie

– wyznała wówczas nastolatka.

 

Uzdolniona wokalistka przyznała też, że wśród aktywności, które podejmowała w okresie, gdy większość czasu trzeba było spędzać w domu, znalazło się też miejsce do uczestnictwa w niedzielnych Mszach Świętych. Jak słusznie zwróciła uwagę, ograniczenie obowiązujące w minionym już okresie największych restrykcji, dotyczyło ograniczenia liczby wiernych na Mszach Świętych do pięciu osób, a nie zupełnego zaprzestania odprawiania nabożeństw.

 

– Ograniczyli tylko liczbę osób do pięciu. Mieszkam w małym mieście i zawsze byłam jako piąta. Jak było za dużo osób, to ludzie wychodzili, bo stosują się do nowych zasad

– oznajmiła Roksana Węgiel w trakcie wywiadu.

 

„Roxie” powiedziała też, że nie jest dla niej odczuwalna jakaś wielka różnica w przeżywaniu Eucharystii przed czasem pandemii a w jej trakcie, kiedy w kościołach gromadziło się łącznie tak niewiele osób. Argumentowała to faktem, iż do kościoła chodzi ona dla Boga.

 

Należy docenić, że przy odnoszeniu wielkich sukcesów w branży muzycznej przy tak młodym wieku, nastolatka nie zapomina o wartościach w jakich została wychowana i nie zamierza się ich jak widać wstydzić.

 

Przeczytaj również:

Takie zdjęcie dodała Roksana Węgiel! Wywoła dyskusję o religii?

Roksana Węgiel otwarcie o kościele i religii

 

 

Źródło: Interia.pl ; Planeta.pl

Fot.: Wikimedia Commons

W 2014 roku na fali akcji #IceBucketChallenge, której celem było zbieranie pieniędzy na leczenie chorych na ALS, czyli stwardnienie zanikowe boczne, z nową inicjatywą wyszedł urodzony w Warszawie raper Solar, freestylowiec i współzałożyciel wytwórni SB Maffija. Wyzwanie polegało na nagraniu zwrotki składającej się z 16 linijek, wrzuceniem jej do sieci i nominowaniu do akcji kolejnych raperów, którzy jak się później okazało, bardzo chętnie przystępowali do niej, a hasztag #Hot16Challenge był jednym z częściej używanych w internecie w 2014 roku.

 

Raper podczas panującej epidemii postanowił zrobić drugą edycję, tym razem oprócz pokazu swoich umiejętności przed mikrofonem idzie również szczytny cel. Raperzy, jak i słuchacze wpłacają pieniądze na charytatywną zbiórkę, której celem jest walka z koronawirsuem. Warto wspomnieć, chociażby o Filipie Szcześniaku występującym pod pseudonimem Taco Hemingway, który sam wpłacił 100 000 zł.

 

W akcji wziął również udział, chociażby Norbi, twórca piosenki „Kobiety są gorące”, ogólnopolskiego przeboju. On z kolei nominował m.in. Tomasza Karolaka oraz… Kubę Wojewódzkiego, którego raczej nie posądzalibyśmy o nagranie hiphopowej zwrotki. Niespodziewane nominacje zdecydowanie mogą poszerzyć horyzonty, a co za tym idzie, na szczytny cel wpłynie więcej środków.

 

Warto wspomnieć o inicjatywie Mateusza Karasia znanego jako Białas, który tę akcję połączył z pomocą dla warszawskiego rapera Bonusa RPK i jego rodziny. Założyciel wytwórni „Ciemna Strefa” aktualnie odbywa wyrok. Oprócz 5,5- letniego pozbawienia wolności, raper został skazany na karę w wysokości blisko pół miliona złotych. Jak twierdzi, został pomówiony na podstawie fałszywych zeznań małych świadków koronnych. Za raperem stawiła się bardzo duża część społeczności hiphopowej. Akcję #MuremZaBonusem wspierają także m.in. zawodnicy MMA tacy jak Marcin Różalski, Adam Kownacki, czy chociażby poseł na Sejm VIII kadencji Piotr „Liroy” Marzec. Białas zaproponował utworzenie płyty pod wydawnictwem wytwórni Bonusa, na której udzieliłaby się zapewne czołówka polskiej sceny rapowej. Cały zysk z płyty trafi do rapera i jego rodziny, m.in. do dwóch małych synów.

 

Po raz kolejny środowisko hiphopowe pokazuje inne oblicze, niż to, które było kreowane w mediach komercyjnych. Jak widzimy, w tej edycji zaangażowani są również celebryci, których zwrotki mogą nie zachwycać technicznie. Jednak w tych trudnych czasach powinniśmy pozbyć się podziałów i razem działać w słusznym celu. Duże nadzieje wiązane są z ciechanowskim raperem Quebonafide. Uważa się, że ten jest w stanie nominować zagranicznych raperów i całą akcję rozpromować poza Polskę.

 

 

Poniżej umieszczamy link do charytatywnej zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/hot16challenge

 

 

Źródło:

Fot. YouTube/ SBM Label

Chwile grozy przeżyły osoby, które w środę rano przechadzały się po jednej z okolic na terenie miasta Chatham w Wielkiej Brytanii. To tam, około godz. 8:30, mężczyzna znajdujący się na balkonie jednego z wieżowców zaczął celować i strzelać do przechodniów.

 

Według zawiadomienia jakie otrzymali policjanci, mężczyzna na balkonie miał przy sobie krótki pistolet oraz karabin. Kiedy zaczął strzelać, wybuchła panika i przerażeni ludzie zaczęli uciekać z rejonu tamtego wieżowca. Sprawca miał strzelać na oślep, a funkcjonariusze policji dotarli na miejsce około pół godziny po otrzymaniu informacji o podejrzanym zachowaniu tego człowieka.

 

Jak się okazało, napastnik transmitował swoje działania w internecie. Strzelając słuchał muzyki znanego nieżyjącego już rapera 2paca.

 

Człowiek, który zaatakował przypadkowych ludzi z balkonu, został zatrzymany przez policję. Jak ustalono jest to 33-letni Michael Alunomoh, który zajmuje się… branżą muzyczną. Określany jest jako aspirujący muzyk, a nawet celebryta. Dodatkowo jest on również właścicielem wytwórni muzycznej. W mediach społecznościowych ma on tysiące obserwujących go followersów.

 

33-latek odpowiedzieć ma za rozbój z użyciem broni, posiadanie nielegalnej broni, a także jej imitacji. Działania Michaela Alunomoha nie są oficjalnie znane. Na szczęście w wyniku zajścia nikt nie został ranny.

 

Wcześniej sprawca chwalił się niejednokrotnie na swoich internetowych profilach posiadanym majątkiem. W niedawno publikowanych przez niego postach, miały pojawiać się jednak niepokojące treści. Na kilka dni przed dokonaniem rozboju z balkonu, przestał być aktywny na portalach społecznościowych.

 

W internecie nadal odnaleźć można nagrania, na których zarejestrowano tę sytuację.

 

 

 

 

Źródło: o2.pl ; Twitter