Marcin Najman to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim MMA. Jest bohaterem wielu memów i obiektem wiecznych kpin ze strony środowiska. Spowodowane jest to dużą pewnością siebie i ilością porażek, które odnotował w przeszłości. W mieszanych sztukach walki przegrał m.in. z Mariuszem Pudzianowskim, Przemysławem Saletą, litewskim kulturystą Robertem Burneiką, czy z Pawłem „Trybsonem” Trybałą podczas Freak Fight Federation.

 

Niedawno zobaczyć go mogliśmy na gali Fame MMA. W swoim debiucie w tej federacji pokonał w pierwszej rundzie Piotra „Bonusa BGC” Witczaka, który wyzwał go na pojedynek. Odniósł jednak porażkę w ostatniej edycji, która odbyła się bez publiczności z kulturystą Piotrem „Bestią”Piechowiakiem. Mimo deklaracji, że „El Testosteron” chce kończyć  karierę i czeka go tylko jedna, pożegnalna walka, kolejka chętnych, aby skonfrontować się z częstochowskim showmanem,jest naprawdę obfita. Marcin Najman wskazał czterech potencjalnych przeciwników: Tomasz Adamek, Kasjusz „Don Kasjo” Życiński, Piotr Świerczewski oraz Andrzej Fonfara.

 

Z tym ostatnim relacje ostro zaostrzyły się po słynnym już telefonie w programie „Hejtpark” na „Kanale Sportowym”, którego gościem był  Marcin Najman. Od tego momentu „El Testosteron” stara przedstawiać się Andrzeja Fonfarę jako osobę homoseksualną zamieszczając m.in. takie wpisy:

 

„Fonfara jest Gejem. Ale to nie powód, by za to go dojeżdżać. Za to że jest pijakiem, można go piętnować, ale to że jest Gejem to jego sprawa”

 

„Posłuchajcie, pomimo pandemii żyjemy w najlepszych czasach w dziejach ludzkości. Natomiast do ideału jeszcze daleko. Tak jak nie popieram parad równości, bo de facto nimi nie są, gdyż są raczej nachalną próbą propagowania homoseksualnych praktyk. Heteroseksualni nie narzucają homoseksualnym jak mają żyć, to o tyle piętnowanie kogokolwiek za jego życie intymne jest po prostu haniebne. Ataki skierowane na profesora Zaradkiewicza czy Andrzeja Fonfarę, za ich odmienność seksualną, są haniebne”

 

„Muszę jednak zrobić wycieczkę i wrócić po latach do pięknej Częstochowy… See you soon A. F.”– odpowiada były mistrz świata IBO w wadze półciężkiej.Czy ten wpis można traktować jako groźbę i w niedalekiej przyszłości dojdzie do starcia między zawodnikami? Konflikt wydaje się dopiero poważnie nabierać rumieńców.

 

 

Marcin Najman postanowił również przedstawić swoje zdanie na temat koronawirusa:

 

 

„Zastanawiam się dlaczego codziennie podawane są nam wyłącznie liczby zakażonych i zmarłych na Korona Wirusa. Czy opiniotwórcze media mogłyby publikować również liczby zarażonych i zmarłych z powodu grypy czy też liczbę zmarłych na raka?
Nie twierdze, że wirusa nie ma. Jest. Tak samo jak jest wirus grypy. Od samego początku uważam jednak, że korona wirus to wytwór człowieka, a jednocześnie ktoś nie mówi nam wszystkiego.”

 

Źródło: interia.pl, Wikipedia, Facebook/ Marcin Najman

Fot: YouTube/ Kanał Sportowy

Już 26 października odbędzie się kolejna, 5 już gala FAME MMA. Zmierzą się na niej słynni Bonus BGC z Marcinem Najmanem. Ten drugi właśnie opublikował film na którym pokazuje jak trenuje przed pojedynkiem. 

 

Pojedynek, który ma odbyć się podczas gali FAME MMA 5, pomiędzy Marcinem Najmanem, a Bonusem BGC jest w internecie szeroko komentowany od dnia ogłoszenia. Obie postacie są bardzo kontrowersyjne i słyną z tego, że dużo mówią, ale nie wiąże się to ze sportowymi osiągnięciami.

 

Pod koniec września zawodnicy mają spotkać się na pierwszej wspólnej konferencji prasowej, jednak emocje już teraz są duże. Marcin Najman opublikował film na którym w nietypowy sposób trenuje w stójce prawy sierpowy. Ma na sobie tylko jedną rękawicę, na prawym ręku, którą uderza gruszkę. Drugiej Najman w ogóle nie używa, a oprócz tego rusza się bardzo wolno:

 

 

Nagranie nie pozostało bez komentarza internautów. „Ledwo się rusza. Dla własnego dobra by już zrezygnował bo i tak od każdego łomot zbiera.”, „Widze tu zasade: „prawa zabija a lewej to się sam boję”. Nawet rękawicy nie ma by nie prowokować tragedii. Szanuję.”. „U mnie pod sklepem lepiej boksują.” – to tylko część z komentarzy. Jak myślicie, kto wygra ten pojedynek?

 

Źródło: mma.pl

W sobotę w Zielonej Górze odbyła się gala Free Fight Federation, gdzie doszło do starcia Marcina Najmana z Pawłem „Trybsonem” Trybałą. Sobotni pojedynek okazał się być ostatnim dla Najmana, bowiem były już bokser ogłosił koniec swojej kariery.

 

Zwycięzcę walki wyłoniono dość szybko, bowiem pojedynek trwał ledwo ponad 40 sekund. Najpierw Trybson sprowadził rywala do parteru, a chwilę później zafundował serię ciosów. Sędzia, w trosce o Najmana przerwał walkę. „El Testosteron” nie zdążył nawet „odklepać”, do czego przyzwyczaił swoich widzów.

 

– Prawda jest taka, że miałem go skończyć w stójce. Wiedziałem, że jak będzie ziemia, to będzie problem. Próbowałem go podłączyć w górze. Pierwszy lewy sierp wyłapał. Cofnął się i już nie podchodził. Spodziewałem się, że zrobi obalenie, ale zrobił to lepiej, niż przypuszczałem, a ja nie zdążyłem zadać ciosu – komentuje Najman w wywiadzie z mma.pl.

 

Podczas rozmowy do szatni zawodnika wszedł trener „Trybsona”, Mirosław Okniński. Szkoleniowiec zdradził, iż do akcji, dzięki jego podopieczny wygrał, razem przygotowywali się 3 miesiące.

 

 

– Definitywnie koniec. Muszę się zająć żoną i córką. 40 lat to nie jest wiek na zawodowe uprawianie sportów walki i mogę to robić tylko rekreacyjnie. Dzisiaj sam organizm pokazał, że czas reakcji jest nie taki – potwierdził „El Testosteron” w wywiadzie.

 

Marcin Najman słynął z ostrych komentarzy m.in. na temat swoich przeciwników i rozegranych walk. Można by śmiało rzec, że mocniejszy jest w gadce, aniżeli jako zawodnik sztuk walki.

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: YouTube – MMA Rocks
EM