Niestety doszło do kolejnej krwawej tragedii, do której zaistnienia przyczynił się czynnik ludzki. W zdarzeniu życie stracił 13-letni chłopiec, jednak ucierpieli też inni młodzi ludzie. Ranni zostali bowiem: 19-latek, dwóch 14-latków, a także dwoje dzieci w wieku 12 lat. Ich zdrowiu ma zdaniem lekarzy nie zagrażać jednak niebezpieczeństwo. Wiadomo też, że jedna z poszkodowanych osób opuściła już szpital. Zdarzenie to jednak odbije się zapewne traumą na całe życie w przypadku tych nastoletnich ludzi.

 

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedalekiej odległości od centrum handlowego znajdującego się w miejscowości Rosedale, leżącej na terenie amerykańskiego stanu Maryland. Informację o strzelaninie przed tym budynkiem potwierdzili przedstawiciele policji hrabstwa Baltimore.

 

Jak poinformowały media, tragedia miała miejsce w niedzielę po północy według czasu lokalnego, czyli po godz. 5 rano w niedzielę wg. czasu polskiego. Według ustaleń śledczych, kilka podejrzanych osób miało podejść do swoich ofiar, kiedy te opuszczały centrum handlowe.

 

Doszło do sprzeczki, a następnie w kierunku grupy oddano wiele strzałów

– wyjaśniła Melissa Hyatt, komendantka policji wyjaśniając okoliczności strzelaniny.

 

Stwierdziła też, że nie można akceptować takiego poziomu agresji, a nastolatek „stracił życie z jakiegoś bezsensownego i nieznanego powodu„.

 

Funkcjonariusze badają tę sprawę, aby dokładnie wyjaśnić okoliczności strzelaniny pod centrum handlowym, przy okazji której życie stracił 13-latek, a kilka innych młodych osób zostało rannych. Przesłuchiwani są również świadkowie mogący wiedzieć coś na temat tego jak wyglądały wstrząsające sceny w Rosedale.

 

Była to niestety kolejna tragiczna w skutkach strzelanina, w której udział brały stosunkowo młode osoby. Do zdarzeń tego typu dochodziło też niejednokrotnie na terenie placówek oświatowych w Stanach Zjednoczonych.

 

 

Źródło: tvp.info

Fot.: Needpix.com

 

 

Niestety doszło w naszym kraju do kolejnej tragedii, w wyniku której życie stracił niepełnoletni człowiek. W tym przypadku sytuacja miała miejsce w województwie łódzkim, a dokładniej na terenie gminy Ksawerów. Ofiarą okazał się być 15-letni chłopak.

 

Wszystko zaczęło się od zaginięcia nastolatka. Chłopak opuścił swoje miejsce zamieszkania w sobotnie popołudnie. Chociaż jak sam poinformował rodzinę, miał on wrócić do domu po kilku godzinach, to jednak nagle zniknął nie dając oznak życia.

 

Poszukiwania 15-latka rozpoczęła na własną rękę jego matka. Była ona z pewnością zdeterminowana i zestresowana w związku z zaginięciem syna i podjęła się poszukiwania go w późnych godzinach. Niestety dokonała w tę weekendową noc makabrycznego odkrycia.

 

Finalnie kobieta znalazła ciało swojego dziecka około godz. 1 w nocy. Jak przekazał „Express Ilustrowany”, zwłoki 15-letniego chłopaka znajdowały się na chodniku przy ulicy Tylnej w Ksawerowie.

 

Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi działania w ramach śledztwa, które ma dać odpowiedzi na pytania i wątpliwości dotyczące tego w jaki sposób i w jakich okolicznościach zakończył się żywot chłopaka.

 

Znaki zapytania w tej sprawie pojawiają się tym bardziej, że jak miał stwierdzić przybyły, w celu stwierdzenia zgonu, na miejsce znalezienia ciała lekarz, nie jest wykluczone, że do śmierci nastolatka przyczyniły się osoby trzecie.

 

Podjęto też decyzję o przetransportowaniu ciała chłopaka, po ich uprzednim zabezpieczeniu, do Zakładu Medycyny Sądowej, aby tam przeprowadzić sekcję zwłok, po której ma być stwierdzona bezpośrednia przyczyna zgonu tego młodego człowieka.

 

 

Źródło: Express Ilustrowany ; o2.pl ; radiozet.pl

Fot.: Pixabay ; Pexels

16-latek zagrał w znaną grę „Fortnite.” Wygrał krocie! 

Jak się okazuje e-sportowcy zarabiają całkiem nieźle. Przykładem może być 16-latek, który grając w grę „Fortnite” wygrał 3 miliony dolarów! Jeszcze niedawno takie zarobki w e-sporcie były niemożliwe, teraz zdarzają się coraz częściej.

Z tego też powodu e-sport staje się coraz bardziej popularny. Dlatego e-sportowcy mają coraz to większą konkurencję.

O wygranej nastolatka poinformował The Independent. Zamieścił również filmik:

Źródło: The Independent

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Zabójstwo 17-latka wstrząsnęło opinią publiczną w Stanach Zjednoczonych. Po zabójstwie rozpoczęło się wiele dyskusji na temat rasizmu. 

17-letni Elijah Al-Amin mieszkał w Arizonie w Stanach Zjednoczonych. Pewnego razu wyszedł z pracy przed północą, a później spotkał się z pewną dziewczyną. Zaparkował pod sklepem, w którym chciał zrobić zakupy. Kiedy wychodził z auta podszedł do niego mężczyzna, który poderżnął mu gardło.

Przechodzeń próbował ratować nastolatka, jednak ten zmarł. Okazało się, że mordercą młodego mężczyzny był  27-letni Michael Adams, który miał zakrwawione ubranie i trzymał nóż kieszonkowy.

Kiedy prokuratura przesłuchiwała 27-latka bez problemu przyznał się do winy. Dlaczego zabił nastolatka? 17-latek słuchał rapu w swoim samochodzie, a 27-latek został kiedyś zaatakowany przez kogoś, kto słuchał takiego gatunku muzyki.

Jak informuje CNN stwierdził, że ludzie słuchający rapu są zagrożeniem dla niego i dla społeczności.

Podobno dzięki temu zabójstwu uratował siebie i społeczność.

27-latek aktualnie przebywa w areszcie i dostał już zarzut morderstwa pierwszego stopnia, jednak jego obrońca twierdzi, że miał stwierdzoną chorobę psychiczną.

Po tragedii w Internecie pojawiło się wiele komentarzy na ten temat. Internauci twierdzą, że broniąc mordercy, odchodzi się od prawdziwego problemu jakim jest rasizm. Nastolatek miał bowiem zagraniczne korzenie.

Źródło: wprost.pl

Foto: Pixabay.com

 

Dzięki trzeźwej reakcji 17-latka, mała dziewczynka uniknęła tragicznej śmierci. Nagranie z tego zdarzenia obiegło cały świat, a mieszkający w Turcji młody Algierczyk został nazwany bohaterem, w związku z postawą jaką wykazał się, gdy dosłownie chwila dzieliła dziecko od tragicznego wypadku. O sprawie poinformowała stacja BBC News.

 

Nastolatek, o którym mowa to Feuzi Zabaat. W ostatniej chwili złapał on 2-letnią Dohę Muhammed, która wypadła z okna znajdującego się na wysokości 2.piętra mieszkania. Kiedy Algierczyk zauważył jak dziewczynka przesuwa się blisko krawędzi okna, zdecydował się zareagować i uratować jej życie.

 

Sytuacja ta rozegrała się w Stambule, a dokładniej na terenie dzielnicy Faith. Chłopak, jak sam przyznał, złapał dziewczynkę w ostatniej chwili, kiedy ta była już prawie na ziemi po wypadnięciu z okna mieszkania.

 

Ocalenie 2-latki zostało nagrane przez znajdującą się obok kamerę monitoringu. Nagranie stało się szybko popularne w mediach w różnych częściach świata, a także w internecie.

 

Nagranie, w związku z którym 17-latek został określony bohaterem, można obejrzeć poniżej:

 

 

 

Źródło: BBC News ; o2.pl ; YouTube/CGTN