14-letnia dziewczyna została zgwałcona. Skandaliczny wyrok sądu w Barcelonie. 

Jak informuje prokuratura do gwałtu na 14-latce doszło w Manresie w Katalonii. Dziewczyna została zgwałcona przez pięciu mężczyzn. Okazało się również, że dziewczynka była pod wpływem alkoholu i narkotyków. Podobno każdy z mężczyzn miał 15 minut na zgwałcenie jej.

 

Dziewczyna zeznała, że niewiele pamięta z tego zdarzenia, jednak przypomniało jej się, że jeden z napastników wymachiwał i straszył ją bronią.

 

Sąd stwierdził, że do gwałtu nie doszło.

Ofiara nie wiedziała, gdzie jest i co robi, w związku z czym nie była w stanie zgodzić się na stosunki seksualne lub wyrazić sprzeciwu. Z kolei oskarżeni byli w stanie popełnić akty seksualne bez użycia jakiejkolwiek przemocy lub zastraszania.

-takie było uzasadnienie.

 

Po ogłoszeniu wyroku nie spodobał się on mieszkańcom.

 

Nie jestem sędzią i nie wiem, na ile lat w więzieniu sobie zasłużyli. Wiem tylko, że to nie jest znęcanie się, tylko gwałt!

-napisała na swoim Twitterze burmistrz Barcelony, Ada Colau.

 

Źródło: popularne.pl

Foto: Pixabay.com

Bestialstwo! 19-latka została podpalona żywcem. Powód? Opowiadała o molestowaniu. Sprawcy usłyszeli wyroki.

Młoda 19-letnia kobieta nie chciała wycofać oskarżeń o molestowanie. Przez to właśnie została spalona żywcem. Mężczyźni zwabili ją na poddasze szkoły oblali naftą i podpalili. Chcieli upozorować samobójstwo jednak im się to nie udało. Mimo, że dziewczynie udało się przeżyć po kilku dniach spędzonych w szpitalu zmarła.

 

Na szczęście sąd w Bangladeszu wydał sprawiedliwy wyrok. Wyrok usłyszało aż 16 osób, a mężczyzna, który zlecił zabójstwo został skazany na karę śmierci. Jego obrońcy planują odwołać się od wyroku.

 

Jesteśmy zadowoleni z wyroku.

-prokurator Hafez Ahmed w związku z karą dla 16 osób.

 

To jednak nie wszystko. Brutalne zabicie nastolatki nie pozostało bez echa. Doszło demonstracji podczas, których mieszkańcy z całego kraju domagali, by sprawcy ponieśli karę.

 

Źródło: mocnefakty.com

Foto: Pixabay.com

 

Adam S. został skazany na 2,5 roku więzienia. Miał robić profesjonalną sesję fotograficzną, a zamiast tego próbował wykorzystać seksualnie 17-latkę.

Sąd skazał 56-letniego Adama S. za molestowanie seksualne 17-letniej dziewczyny. Zaprosił ją do siebie do domu, aby zrobić jej najlepsze zdjęcia. Tymczasem dziewczyna twierdzi, że miał ją wykorzystać seksualnie. Dlatego uciekła przed nim przez okno.

 

– Oskarżony wykorzystał niewątpliwie naiwność małoletniej i zaufanie, jakim go obdarzyła. Wykorzystał status zawodowy jako fotografa – powiedziała sędzia Maria Hartuna z Sądu Rejonowego w Gdańsku

 

CZYTAJ TAKŻE: Na tym polu Konfederacja poniosła porażkę. Zobacz na kogo zagłosowali więźniowie

 

Sąd uznał, że Adam S. podawał się za bogatego i roztoczył przed 17-latką piękną wizję zdjęć w jego domu nad morzem. Dziewczyna bardzo chciała zostać fotomodelką, więc przyjechała specjalnie do Gdańska. Tymczasem okazało się, że fotograf zajmuje mieszkanie socjalne.

 

Obydwoje przyznają, że następnie doszło do nerwowej wymiany zdań, jednak nie zgadzają się co do tego, co wydarzyło się później. Według dziewczyny mężczyzna miał ją molestować, więc uciekła przez okno. Natomiast mężczyzna uważa, że całą sytuację ukartowała nastolatka wraz z matką, aby go szantażować i uzyskać od niego pieniądze za rzekome molestowanie.

 

Pozostaje jednak pytanie, dlaczego roztoczył przed dziewczyną obraz swojego zamożnego życia i zaprosił ją do siebie?

 

Źródło: wp.pl / foto Pixabay.com

 

Skandal! Ginekolog chciał otrzymać zapłatę „w naturze”? Całe przerażające wydarzenie zostało nagrane w formie reportażu dla Uwaga TVN. 

Nastoletnia Karolina postanowiła wybrać się do pewnego ginekologa z Wrocławia. Tam doszło do przerażającego wydarzenia. Lekarz miał opinię osoby, której można zaufać i nikt nie spodziewał się tego jaki jest naprawdę.

 

Według nastolatki kilkukrotnie zwracał się do niej „żabciu” jednak później było już coraz to gorzej. Następnie zaproponował jej drinka, na który się zgodziła. Po chwili poczuła pewne ukłucie.

 

Rozpiął rozporek i powiedział, że najlepiej będzie jak zrobimy to w naturze. Mówiłam, że tak nie chcę, ale to nie były krzyki, ani głośne sprzeciwy. To bardziej było ciche błaganie. Pamiętam też, że on swoją rękę położył mi na piersi. Jedyna moja reakcja była taka, że tę rękę mu gwałtownie odrzuciłam. Widać było po nim podniecenie, głośno sapał. Jak już zapiął rozporek skomentował, że nie trzeba było tego przerywać, bo to nie musiała być porażka.

-wspomniała Karolina.

 

Całe zdarzenie miało miejsce 8 lat temu, jednak nastolatka z powodu braku dowodów nie zgłosiła sprawy na policję. Później dziennikarze śledczy spotkali się z lekarzem. Prokuratura przesłuchała Karolinę i zdecydowała, że zatrzyma prokuratora. Ginekolog wyszedł z aresztu i dalej przyjmuje pacjentki. Na razie nie wiadomo jak skończy się sprawa.

 

 

Źródło: Uwaga TVN, Wprost

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

 

 

27 lipca w Rumunii odbyły się wielkie manifestacje antyrządowe. Wszystko dlatego, że policja nie zareagowała na telefon od 15-latki.

15-letnia dziewczyna nie żyje. Jej szczątki odnaleziono dopiero po trzech dniach. W środę 24 lipca Alexandra Macesanu wracała z miasteczka Caracal do swej rodzinnej wsi Dobrosloveni na południu Rumunii. Nigdy tam jednak nie dotarła. Po drodze porwał ją 65-letni mężczyzna.

 

Dziewczyna tego samego dnia trzy razy zadzwoniła na nr 112 z wiadomością, że ją porwano. Opowiedziała dokładnie, gdzie jest przetrzymywana. Skończyła połączenie słowami: „Muszę kończyć, on nadchodzi…”. Policja uznała zgłoszenie za żart. Nawet nie zweryfikowała prawdziwości informacji. Dopiero po 19 godzinach funkcjonariusze zaczęli szukać dziewczyny.

 

CZYTAJ TAKŻE: SZOK! 12-latka urodziła dziecko! Ojcem jest…

 

Dopiero po 3 dniach policja odnalazła nadpalone szczątki Alexandry i jej biżuterię na terenie posesji porywacza. Odkryto także ciało zaginionej w kwietniu 18-latki. 65-latka aresztowano.

 

W sobotę 27 lipca odbyły się manifestacje antyrządowe. Ludzie napisali na transparentach „Rumunia jest zabijana!” i „Macie na rękach ich krew!”. Ponadto oskarżali rząd o utrudnianie walki z korupcją wśród polityków i urzędników państwowych.

 

W związku z manifestacjami premier Rumunii, Vasilica-Viorica Dancila, odwołała ze stanowiska szefa policji Ioana Budę oraz dwóch wysokich urzędników administracji regionalnej. Ponadto ogłosiła przeprowadzenie referendum o zaostrzeniu kar dla gwałcicieli, pedofilów oraz sprawców zabójstw.

 

/ks/

Źródło: wp.pl

Foto: zrzut z Youtube.com/zdjęcie poglądowe

Cudzoziemiec z Iraku został skazany w Niemczech na dożywocie. Zwyrodnialec zabił oraz dopuścił się gwałtu na 14-latce.

22-letni Ali B. imigrant z Iraku przyznał się tylko do zabicia (udusił ją) dziewczynki, jednak sąd uznał go także winnym gwałtu na niej. Stwierdził, że nastolatka zgodziła się na stosunek seksualny.

Jürgen Bonk – sędzia z Wiesbaden powiedział, że do okrutnych czynów imigrant dopuścił się świadomie i nie można wierzyć w jego słowa skruchy. „Tylko ty jesteś winny śmierci Zuzanny.”- podkreślił podczas odczytywania wyroku.

Jak wytłumaczył zabicie 14-latki? Pokłócili się, więc postanowił, że ją zabije. Zaznaczył, że dziewczynka groziła mu, że poda go na policję. Imigrant wpadł w szał. Okazało się, że Ali B, podczas morderstwa był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Do końca nie pamięta kiedy doszło do zabicia Zuzanny.

„Nie wiem jak mogło do tego dojść.” – tłumaczył na rozprawie. Zostawił ją martwą w lesie. Była poszukiwana przez policję i 2 tygodnie później została odnaleziona.

Imigrant z Iraku uciekł do swojej ojczyzny. Na szczęście morderstwo nie uszło mu na sucho. Został złapany, a następnie oddany Niemcom, którzy skazali go na dożywotnią karę pozbawienia wolności.

Morderca złożył wniosek o azyl w Niemczech. Podawał się za uchodźcę. Wniosek ten został jednak odrzucony.

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com