Niejednokrotnie, na łamach naszego portalu informujemy państwa o smutnych doniesieniach dotyczących śmierci znanych osobistości ze świata sportu, polityki czy kultury. Niestety taka znana nam wszystkim kolej rzeczy obowiązująca na tym świecie, ciągle pozostaje przykrym doświadczeniem dla nas wszystkich, zmuszonych pożegnać tych, którzy niejednokrotnie wywoływali w naszym życiu różne emocje. Dziś po raz kolejny dotarły do mediów wieści o odejściu do wieczności kogoś związanego z polskim teatrem, a także telewizją.

 

W wieku 79 lat zmarł polski aktor, który występował zarówno na deskach teatralnych, a także w serialach, które ogląda wiele rodzin w naszym kraju. O śmierci Jerzego Łapińskiego, o którym mowa poinformowała za pośrednictwem Facebooka jego córka publikując wzruszający, jak zwykle w takich sytuacjach, post na swojej tablicy.

 

Jerzego Łapiński związany był m.in. z Teatrem Ziemi Łódzkiej, Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, Teatrem Narodowym w Warszawie, jak również Teatrem Polskiego Radia i Teatrem Telewizji Polskiej.

 

Karierę na wielkim ekranie rozpoczął on, debiutując w znanej filmowej adaptacji jednej ze szkolnych lektur- „Szatan z siódmej klasy”. W sumie zagrał jednak aż ponad pięćdziesiąt filmowych ról. Wystąpił m.in. w takich filmach jak: „Krajobraz po bitwie” ; „Samson” ; „Panienka z okienka” ; „Róża” oraz „Król Maciuś Pierwszy”.

 

Zobaczyć mogliśmy go też w tak znanych serialach jak przykładowo: „07 zgłoś się” ; „Plebania” ;  „Ojciec Mateusz” ; „Świat Według Kiepskich” ; „Prawo Agaty” ; „Kryminalni” ; „Złotopolscy”, a także „Na dobre i na złe”.

 

Żegnaj tato…„- tak brzmią słowa zamieszczone w opisie pod zdjęciem Jerzego Łapińskiego udostępnionego przez jego córkę. Pod postem tym pojawiło się sporo komentarzy z kondolencjami i wyrazami współczucia dla bliskich zmarłego artysty. Nie została jednak podana na ten moment informacja o dokładnej przyczynie śmierci aktora.

 

żegnaj Tato…….

Gepostet von Agnieszka Gaździńska Łapińska am Donnerstag, 14. Mai 2020

 

 

Źródło: o2.pl

Fot.: Wikimedia Commons ; Facebook/Agnieszka Gaździńska Łapińska

 

W ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach, pracownicy służby zdrowia w różnych krajach europejskich wystawieni zostali na ciężką próbę przez konieczność często wielogodzinnej pracy w ramach zmagania się ze skutkami rozprzestrzeniania koronawirusa. Taka sytuacja, w której wiele osób wymaga hospitalizacji rodzi niebezpieczeństwo braków miejsc w szpitalach dla ludzi oraz utrudnienia w leczeniu osób cierpiących na także inne schorzenia. Niestety w tym też czasie potwierdza się, że poważne problemy zdrowotne nie oszczędzają również młodych wysportowanych ludzi. Potwierdza to smutna historia z ostatnich dni dotycząca pewnego włoskiego piłkarza.

 

Cały dramat sportowca i jego rodziny rozegrał się w północnej części Włoch, czyli w regionie mocno doświadczonym w ostatnim czasie pod względem problemów z bezpieczeństwem zdrowotnym w społeczeństwie.

 

Andrea Rinaldi to piłkarz, którego macierzystym klubem była Atalanta Bergamo występująca w tym sezonie w Lidze Mistrzów, jednak w ostatnim czasie zawodnik przebywał na wypożyczeniu w A.C. Legnano (Serie D).

 

W piątkowy wieczór wydarzyło się coś co zaniepokoiło wielu fanów piłki nożnej na Półwyspie Iberyjskim. Doszło bowiem do pęknięcia tętniaka mózgu u młodego piłkarza, kiedy przebywał on w swoim domu na terenie Cermanate w Lombardii. Rinaldi został szybko przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie, chociaż stan tego chłopaka był określany jako bardzo ciężki.

 

Mimo jednak starań lekarzy i dementowania poprzednich doniesień o śmierci piłkarza, niestety nie udało się finalnie uratować jego życia. We włoskich mediach i na portalach społecznościowych publikowane są smutne dla wielu kibiców wiadomości o śmierci zawodnika, który w czerwcu skończył by dopiero 20 lat.

 

Pamiętajmy w modlitwach o tym młodym sportowcu i innych ludziach, których życia nie udało się w ostatnim czasie uratować pracownikom służby zdrowia, którzy w tych miesiącach mają wyjątkowo dużo pracy.

 

 

Źródło: Sport.sky.it ; Interia.pl

Fot.: Wikimedia Commons ; Twitter

Pod koniec kwietnia rozpoczęły się działania mające na celu doprowadzić do odnalezienia zaginionego 3,5-letniego Kacperka pochodzącego z Nowogrodźca. Chłopiec zniknął wówczas, kiedy bawił się w okolicach zbiornika wodnego, a jego ojciec będący w pobliżu nie dopilnował go ojciec, który jest skonfliktowany z prawem. W tamtej okolicy przebywać miał również znajomy mężczyzny. Dziś niestety dotarły smutne wieści ws. prowadzonej akcji poszukiwawczej.

 

Dziecko zaginęło w dniu 27 kwietnia i od tego czasu  trwały poszukiwania oraz próby ustalenia dokładniejszych okoliczności tego jak doszło do zniknięcia 3,5-latka. Podejrzenia budziła osoba ojca oraz teorie pojawiające się w internecie i mediach przy okazji rozmów z matką chłopca.

 

W akcję poszukiwawczą zaangażowane były spore siły policji. Do działań włączył się również znany detektyw Krzysztof Rutkowski wraz ze swoimi współpracownikami.

 

Jak poinformowały dziś media, finał tej sprawy nie jest niestety szczęśliwy. Około godz. 9 rano, odnalezione zostało bowiem ciało poszukiwanego przez ostatnie dni dziecka.

 

Chłopiec zgodnie z wieloma przewidywaniami, niestety znalazł się w płynącej przez tę okolicę rzece. To właśnie w jej korycie odnalezione miały zostać zwłoki.

 

Tragiczne doniesienia potwierdził również wspomniany detektyw Rutkowski w treści wpisu opublikowanego na Facebooku.

 

Zgodnie z naszymi założeniami i naszą hipotezą, że dziecko jest w wodzie, przewidując, że po około dwóch…

Gepostet von Krzysztof Rutkowski am Samstag, 9. Mai 2020

 

 

 

Źródło: RadioZET.pl ; Facebook/@KrzysztofRutkowskiDetektyw

W czasie, gdy cały świat zmaga się z pandemią koronawirusa, a niektóre państwa zostały doświadczone w dobitny sposób problemami służby zdrowia wynikającymi ze zbyt dużej liczby chorych wymagających hospitalizacji, pojawiają się też głosy iż śmiertelność nie jest szczególnie wysoka w przypadku COVID-19. I choć rzeczywiście na inne schorzenia umiera nadal więcej osób niż w związku z zakażeniem koronawirusem, to jednak słynny wirus z Wuhan nie oszczędza też znanych osobistości ze świata sportu, muzyki czy polityki.

 

Kolejne smutne wieści dotyczące śmierci popularnego człowieka, który wcześniej zaraził się koronawirusem, napłynęły z Wielkiej Brytanii. Zmarł bowiem muzyk, który stał za stworzeniem przeboju słuchanego i nuconego niegdyś przez spore grono osób.

 

Pochodzący z wysp brytyjskich David Greenfield był członkiem zespołu The Strangles. Chorując na COVID-19 odszedł on do wieczności w dniu 3 maja, doczekawszy 71. roku życia. Jego urodziny obchodzone były 29 marca.

 

Greenfield trafił jakiś czas temu do szpitala, zmagając się z problemami zdrowotnymi związanymi z sercem. Jak się okazało, w jego organizmie obecny był koronawirus.

 

David Paul Greenfield (29/03/49-03/05/20)We are deeply and profoundly saddened to announce the untimely passing of…

Gepostet von The Stranglers (Official) am Montag, 4. Mai 2020

 

Muzyk był zarówno wokalistą, jak i keybordzistą w składzie zespołu The Strangles. Na facebookowej stronie tej ekipy pojawiło się potwierdzenie smutnych wieści. Piosenkarz zmarł w nocy z niedzieli na poniedziałek.

 

– Dave był sympatyczną, przyjazną i ekscentryczną postacią, która zawsze miała czas na rozmowy

– poinformowano za pośrednictwem fan page’u grupy The Strangles. Opublikowano też kilka wypowiedzi kolegów współtworzących zespół ze zmarłym muzykiem.

 

Basista The Shtrangles- JJ Burnel określił Davida Greenfielda zarówno osoba będącą muzycznym geniuszem, jak i też wspaniale odnajdującą się w roli przyjaciela oraz kolegi z tworzonego wspólnie muzycznego zespołu.

 

David Greenfield nie jest pierwszym znanym w branży muzycznej człowiekiem, który zmarł po uprzednim zarażeniu się koronawirusem. W ostatnich miesiącach odeszli też m.in. argentyński muzyk Marcelo Peralta, laureat nagród Grammy John Prince ze Stanów Zjednoczonych oraz również pochodzący z USA saksofonista jazzowy Lee Konitz.

 

 

 

Źródło: wp.pl ; YouTube/benski tv

Fot.: Pixnio ; Facebook/@thestranglers

Do polskich mediów dotarły informacje o śmierci wieloletniej posłanki polskiego parlamentu, a zarazem minister edukacji. Pełniła też obowiązki posłanki do Parlamentu Europejskiego i była doktorem nauk matematycznych. Wieści o śmierci potwierdzili znani politycy i współpracownicy zmarłej.

 

Dożywszy 74. roku życia, odeszła do wieczności Krystyna Łybacka, dawna minister edukacji w rządzie Leszka Millera. Była ona przez wiele lat posłanką w polskim Sejmie. Swego czasu piastowała również stanowisko wiceprzewodniczącej zarządu krajowego partii Sojusz Lewicy Demokratycznej.

 

Jeszcze w latach 2014-2019 Krystyna Łybacka była posłanką w Parlamencie Europejskim. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jak przekazał Ryszard Zaczyński, pełniący obowiązki dyrektora biura Łybackiej, śmierć byłej posłanki nie jest związana z epidemią koronawirusa.

 

Informacjami na temat śmierci i wspomnieniami dotyczącymi Krystyny Łybackiej podzielili się różni politycy.

 

– Już nigdy nikomu nie doradzi co ma robić. Zawsze była wierna SLD i taką Ją zapamiętam

– przekazał za pośrednictwem Facebooka Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy.

 

Na Twitterze, swoją refleksją dotyczącą odejścia byłej Minister Edukacji, podzielił się również były premier Leszek Miller.

 

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Facebook/waldemar.witkowski.5 ; Twitter/@LeszekMiller

Fot.: Pixnio

Niestety dotarły smutne wieści ze świata muzycznego. Nie żyje lider, a zarazem wokalista i gitarzysta znanej polskiej grupy rockowej. Odszedł on wczoraj do wieczności w wieku 60 lat.

 

Muzyk, o którym mowa- Andrzej Adamiak urodził się 28 lutego 1960 roku. Poza udzielaniem się wokalnie na polskiej scenie muzycznej, był on też autorem tekstów, kompozytorem, gitarzystą basowym oraz producentem.

 

Popularny zespół Rezerwat, na czele którego stał, powstał w 1982 roku w Łodzi. Był on też jednym ze współzałożycieli tej grupy i brał udział przy tworzeniu większości materiału wydanego przez Rezerwat. Jednym z najpopularniejszych utworów tego łódzkiego zespołu to piosenka „Zaopiekuj się mną”, która wpadała w ucho Polkom i Polakom z różnej grupy wiekowej.

 

 

Smutne wieści o śmierci lidera grupy Rezerwat, przekazał za pośrednictwem internetu syn Andrzeja Adamiaka w dniu wczorajszym.

 

Dziś przed godziną 11. nagle i przedwcześnie zmarł Andrzej Adamiak. Lider zespołu Rezerwat, a przede wszystkim mój tata

– napisał Bartosz Adamiak w jednym z wpisów na Facebooku.

 

Dziś przed godziną 11. nagle i przedwcześnie zmarł Andrzej Adamiak. Lider zespołu Rezerwat, a przede wszystkim mój tata.

Gepostet von Bartosz Adamiak am Mittwoch, 8. April 2020

 

 

Źródło: o2.pl ; Facebook/Bartosz Adamiak ; YouTube/templer82

Fot.: Wikimedia Commons

Dzisiaj wielu chrześcijan w naszym kraju może być zasmuconych w związku z doniesieniami o śmierci osoby, której rekolekcje i kazania przyciągały tłumy. Zmarłego w nocy duchownego chętnie słuchało m.in. wielu młodych ludzi za pośrednictwem internetu.

 

Ksiądz Piotr Pawlukiewicz zyskał popularność przez treść swoich homilii oraz głoszonych nauk rekolekcyjnych. Można je usłyszeć m.in. na platformie YouTube. Niestety duchowny zmarł ostatniej nocy, a wiadomość ta jest prawdziwym ciosem dla wielu osób, chcących jeszcze nie raz usłyszeć jego życiowe porady i wskazówki.

 

Należy pamiętać jego, że słowa takich ludzi oraz to co głoszą pozostaje ponadczasową lekcją dla nas oraz kolejnych pokoleń.

 

 

Ksiądz Piotr był kanonikiem gremialnym Kapituły Metropolitalnej Warszawskiej, prałatem, autorem książek oraz audiobooków, a także uzyskał tytuł doktora teologii pastoralnej.

 

O jego śmierci poinformował za pośrednictwem Twittera ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik Archidiecezji Warszawskiej.

 

– Dziś w nocy odszedł do Domu Pana ks. Piotr Pawlukiewicz, duszpasterz, słynny homileta i rekolekcjonista. Jego homilie przyciągały do kościołów tłumy. Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie

– napisał w opublikowanym wpisie ksiądz Śliwiński.

 

Ks. Piotr Pawlukiewicz zmarł w wieku 60 lat. Od długiego czasu zmagał się z chorobą Parkinsona.

 

W związku z epidemią koronawirusa, uroczystości pogrzebowe będą według słów księdza Przemysława Śliwińskiego, transmitowane na stronie Archidiecezji Warszawskiej, jak również za pośrednictwem Stacji7.pl.

 

Zmarł Ksiądz Piotr Pawlukiewicz.Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie…

Gepostet von Mężczyzna z nieba rodem am Samstag, 21. März 2020

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; YouTube/Miłujcie się!, Agape & RCS TV  ; Twitter/@PSliwinski ; Facebook/@zniebarodem

Fot.: Pixnio.com

To dla wielu smutna wiadomość. Polacy aktualnie są w żałobie. Zmarł bowiem znany, poważany i zasłużony polityk. 

Znany polityk odszedł z w nocy piątku na sobotę w Warszawie. Mowa tutaj o Januszu Cisku – zasłużonym polskim polityku, który niestety przegrał walkę z ciężką chorobą.

 

Dla wielu Polaków był zasłużonym człowiekiem. Był nie tylko politykiem, ale także samorządowcem, czy historykiem.

 

(…) nad ranem w Piasecznie zmarł prof. dr hab. Janusz Cisek, wybitny historyk i mój szef.
Szefie kochany byłeś niezwykłym człowiekiem, mądrym i cierpliwym dlatego współpraca z Tobą była wspaniałym przeżyciem. Twoje pomysły, inspiracje i wspólna ich realizacja przeradzały się w pasje nie tylko dla mnie. Fascynowałeś i czarowałeś wiedzą, a także sposobem jej przekazywania. Za szybko odszedłeś.
Brakuje mi słów ale w sercu i pamięci jesteś na zawsze.

-tak wspominają go na Facebooku jego byli współpracownicy.

 

Janusz Cisek był autorem takich publikacji jak: Sąsiedzi wobec wojny 1920″, „Józef Piłsudski” – album, „Józef Piłsudski w Krakowie”, „Kościuszko WE ARE HERE”.

 

Na kanale TVP Historia prowadził też swój program pt. ” Konflikty, bitwy, wojny.” W 2002-2003 roku był wiceprezydentem Stalowej Woli, a od 2006 roku do 2011 roku pełnił funkcję dyrektora  Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W 2009 roku został oznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 

W 2011 roku kandydował do senatu, a w 2012 roku został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

 

Niedawno jednak Janusz Cisek wycofał się z polityki. Powodem były jego problemy zdrowotne. Musiał szybko podjąć chemioterapię. Niestety przegrał walkę z chorobą. Zmarł w wieku 65 lat.

 

Na razie nie wiadomo jeszcze kiedy dokładnie odbędzie się pogrzeb polityka. Internauci robią wszystko  by złożyć hołd zmarłemu. Na Facebooku możemy znaleźć wiele komentarzy i wspomnień.

 

Oto jedno z nich:

 

Dziś, 28 lutego 2020 nad ranem w Piasecznie zmarł prof. dr hab. Janusz Cisek, wybitny historyk i mój szef. Szefie…

Gepostet von Ewa Kozłowska am Freitag, 28. Februar 2020

 

Źródło: pikio.pl

Foto: Wikimedia Commons

To kolejna jednocześnie smutna i tragiczna wiadomość w ostatnim czasie. Opuścił nas młody polityk z Prawa i Sprawiedliwości. 

W młodym wieku, mając zaledwie 29-lat, zmarł Dawid Krupej. Znany był między innymi jako radny Miasta Gdańska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, członek Komisji ds. Skarg, Wniosków i Petycji oraz Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska i asystent poselski wiceministra Jarosława Sellina. Ponadto zasłynął także jako absolwent śpiewu solowego na Akademii Muzycznej w Gdańsku.

 

CZYTAJ TAKŻE: Mama 4-latki założyła kamerę w pokoju córki. Gdy zobaczyła co ojciec robi z dzieckiem zareagowała od razu!

 

Śmierć bliskiego jest zawsze wielką tragedią dla rodziny, szczególnie w nieoczekiwanych okolicznościach i młodym wieku. Radny Miasta Gdańska, Dawid Krupej, z pewnością zostawił po sobie ślad i jako osoba publiczna zostanie zapamiętany przez wielu. Na razie nieznane są przyczyny jego śmierci.

 

O śmierci Dawida Krupeja poinformowała w piątek 21 lutego jego starsza siostra, Stefania Krupej. Wyraziła głęboki żal i smutek z powodu śmierci brata i aby odpowiednio uhonorować pamięć jej brata, przekazała wiadomość o jego pogrzebie.

 

„Ten post kieruję do serdecznych przyjaciół i znajomych mojego kochanego braciszka. Mimo iż staram się zachować cząstkę prywatności, uważam że to najszybszy sposób, by was poformować, że Dawid Krupej, mój braciszek, odszedł dzisiaj od nas. W poniedziałek zamieszczę więcej informacji dotyczących pogrzebu”

 

– napisała informację w mediach społecznościowych siostra Dawida Krupeja, Stefania Krupej.

 

CZYTAJ TAKŻE: Lech Wałęsa został ojcem! Niespodzianka w rodzinie byłego prezydenta

 

Wyrazy współczucia kierują do rodziny zarówno politycy PiSu, jak i radni opozycji i władze miasta.

 

– Jeszcze dwa tygodnie temu rozmawialiśmy… W takie informacje nie chce się wierzyć. Niezwykle pracowity, dynamiczny i pomocny. Był artystą… Myślał o innych. Był zasłużonym honorowym dawcą krwi. Niewyobrażalna strata… Świeć, Panie nad Jego duszą

 

– napisał na Twitterze poseł PiS Jan Kanthak.

 

– Straszna wiadomość. Będziemy pamiętać o Dawidzie w naszych modlitwach. Ogromna strata dla Gdańska

 

– stwierdził poseł Marcin Horała.

 

– Oddany sprawom gdańszczan radny, nasz kolega, przyzwoity, dobry człowiek. Bliskim Dawida składam wyrazy głębokiego współczucia. Spoczywaj w pokoju

 

– wspomniał Kacper Płażyński, poseł PiS.

 

Miejsce po zmarłym w radzie miasta ma zająć Henryk Hałas.

 

 

 

Źródło: m.radiogdansk.pl / źródło foto wikimedia commons