Ramadan, czyli dziewiąty miesiąc z kalendarza muzułmańskiego jest dla wyznawców Islamu miesiącem świętym. Według Koranu to właśnie podczas niego Archanioł Gabriel ukazał się Mahometowi, czyli prorokowi Islamu i założycielowi pierwszej wspólnoty muzułmańskiej.

 

Przypomnijmy, że wyznawcy tej religii przez miesiąc od świtu do zachodu Słońca nie mogą spożywać żadnych posiłków i pić żadnych napojów. Pamiętać trzeba jednak o ofiarach dżihadystów, które straciły życie podczas tego okresu.

 

M.in. takie zdania padały z ust terrorystów muzułmańskich:

 

„Bracia muzułmanie w Europie, którzy nie możecie dotrzeć do ziem Państwa Islamskiego, atakujcie ich w ich domach, rynkach, drogach i forach”.

 

„Nie nienawidźcie swojej pracy. Atakowanie tak zwanych niewinnych jest przez nas umiłowane i jest bardzo skuteczne, więc idźcie i niech przypadnie wam wielka nagroda za męczeństwo w ramadanie”.

 

Ramadan skończył się 23 maja. Przerwanie postu następuje w święto dziękczynienia. W Niemczech, a dokładniej w Weltzar, w mieście powiatowym w kraju związkowym Hesja setki muzułmanów modliło się na parkingu przed sklepem IKEA. Wspólnota islamska stamtąd mówi o liczbie 700 osób, jednak twierdzą, że zachowywane były środki zapobiegawcze związane z panującym koronawirsuem. Według nich wierni zachowywali bezpieczny dystans między sobą.

 

 

Źródło: tvp.info, wp.pl, Wikipedia

Fot: YouTube/ AFP News Agency (zrzut ekranu)

Niemcy są krajem, który powinien ponieść odpowiedzialność za wielki kryzys migracyjny w Europie, a przede wszystkim w Unii Europejskiej. To Kanclerz Angela Merkel zaprosiła do Unii imigrantów m.in. z Syrii. Do czego to doprowadziło sami wiemy.

 

 

Dziesiątki zamachów terrorystycznych, setki ataków na ludność europejską, tysiące przypadków molestowania i gwałtów na kobietach. To wszystko wynik nieodpowiedzialnych decyzji Niemiec z powodu wybujałego ego Pani Kanclerz Merkel.

Po zaproszeniu setek tysięcy imigrantów z innego kręgu kulturowego i religijnego, Europa została postawiona przed bardzo ciężkim zadaniem. Z jednej strony ogromne straty na wszelkiego rodzaju schronienia dla ludzi, zapewnienie im bytu, ale także potężne pieniądze wysyłane do Turcji, by ta przytrzymywała u siebie część uchodźców i imigrantów.

 

 

Od kilku lat słyszymy o ciągłych sytuacjach mających miejsce w krajach Europy Zachodniej, gdzie imigranci dokonują ataków, gwałtów, czy zamykają się w dzielnicach, często nie pozwalając nawet na wjazd do nich policji. Do tego doszło chociażby w Szwecji.

 

 

Dziś dowiadujemy się o ataku grupy 5 do 7 mężczyzn na czwórkę przechodniów. Atak był niezwykle niebezpieczny, a w ruch weszły noże. Był zapewne przeprowadzony przez zorganizowaną grupę napastników co sugeruje, że mogą oni pochodzić np właśnie z jednej z przestępczych dzielnic miasta Hanau, w którym doszło do „incydentu” jak podaje to prasa.

 

Policja nie podaje dotychczas podłoża ataku ani tożsamości napastników, jednak doniesienia internetowe od osób podających się za świadków mówią, iż były to osoby wywodzące się z innego kręgu kulturowego. Nieznany jest też stan osób ugodzonych nożem, nie wiemy więc czy którejś z nich zagraża niebezpieczeństwo śmierci. Czy rzeczywiście był to atak osób ze środowiska imigrantów, dowiemy się zapewne w najbliższym czasie.

 

 

Źródła:

Fot.: wikipedia

reuter.uk

Koronawirus dotyka wiele branż oraz ludzi. Z jego powodu cierpi również niemieckie zoo w Neumünster, które nie ma żadnego dochodu z wejściówek. Z tego też powodu może mieć ono problem z dostarczeniem jedzenia dla zwierząt. Jeśli tak się stanie to jedni mieszkańcy ogrodu zoologicznego będą karmieni innymi.

 

W niemieckim ogrodzie zoologicznym w Neumünster żyje około 700 zwierząt. Ich utrzymanie, a przede wszystkim wykarmienie jest kosztowne. Z powodu pandemii koronawirusa zoo nie jest odwiedzane, a w związku z tym jego dochody zdecydowanie zostały ograniczone. Konsekwencją tego może być problem z wykarmieniem wszystkich zwierząt.

 

Wobec tego dyrekcja zoo przygotowała plan awaryjny. Jest ona w stanie zaszlachtować część zwierząt po to, by nakarmić nimi inne. Zabicie części z nich obniżyłoby też koszty utrzymania. Przyznała to w rozmowie z agencją DPA szefowa ogrodu zoologicznego Verena Kaspari: „Jeśli doszłoby do najgorszej z możliwych sytuacji, że nie będziemy mieli już pieniędzy na zakup żywności albo ich dostawa byłaby zawieszona, będziemy musieli wprowadzić restrykcje i zabić zwierzęta, by nakarmić nimi pozostałe”.

 

Nie wiadomo na razie, które dokładnie gatunki zwierząt miałyby zostać poświęcone. Kaspari przyznała, że woli już uśpić mieszkańców zoo niż narazić ich na powolną śmierć głodową. Zaznaczyła także, że ów ogród zoologiczny jest własnością stowarzyszenia i z tego powodu nie może liczyć na rządowe dofinansowanie. Wobec tego Verena Kaspari poprosiła o wpłaty darowizn, by uratować zwierzęta.

 

Źródło: RMF 24

Foto: You Tube/ D&B Travels (zrzut ekranu)

W Niemczech potwierdzono ponad 120 tysięcy przypadków koronawirusa jednak pod pewnymi względami ten kraj może być przykładem, jak radzić sobie z tym całym problem. Niewątpliwie tamtejsza policja dla części służb mundurowych może być wzorem.

 

Do sieci trafił filmik, który ukazuje Niemców dość licznie odpoczywających w parku. Wszyscy jednak siedzą pojedynczo bądź w parach i zachowują odpowiednie odstępy między sobą. Frankfurcka policja, która przyjechała do tamtego parku bardzo serdecznie podziękowała obywatelom za zachowywanie odpowiedniego odstępu i nieprzebywanie w większych grupach. Dodatkowo życzyła wszystkim wesołych świąt Wielkanocnych oraz słonecznej pogody.

 

 

Źródło: Twitter/ Misha von Jadczak

Foto: Twitter/ Misha von Jadczak

Thomas Schaefer, minister finansów Hesji – kraju związkowym w Niemczech, którego stolicą jest Wiesbaden, a największym miastem Frankfurt nad Menem, popełnił samobójstwo. Takie informacje podały właśnie zagraniczne media.

 

 

Nasz zachodni sąsiad jest państwem federacyjnym. Stąd też każdy z landów (odpowiedników naszych województw) posiada dużą autonomię oraz własne władze, które same decydują o wielu sprawach niezależnie od szczebla centralnego.

 

 

Kraj związkowy jakim jest Hesja może poszczycić się posiadaniem na swoim terenie jednej z najważniejszych finansowych metropolii świata, a drugą najważniejszą w Europie. Niemcy zostały bardzo dotknięte koronawirusem. Choć zareagowały szybciej niż Włochy, Hiszpania czy Wielka Brytania, to wciąż za późno. Liczba zarażeń i zgonów wciąż rośnie z dnia na dzień i nie zanosi się na zmianę tej tendencji.

 

 

Jak wiemy przed regionami i państwami, wraz z pandemią pojawiły się dwa wielkie wyzwania – medyczne i finansowe. Ta druga kwestia stała się niemal najważniejszą w Hesji, gdzie siedziby posiadają Europejski Bank Centralny, Deutsche Bank, czy Commerzbank.

 

 

54 letni Thomas Schaefer prawdopodobnie nie wytrzymał psychicznie presji jaka została wywarta na nim przed zbliżającym się prawdopodobnie krachem finansowym. Postanowił odebrać sobie życie na torach kolejowych. Na to przynajmniej wskazują wszystkie dotychczasowe dowody.

 

 

Premier Hesji Volker Bouffier twierdził, że będący na stanowisku ministra finansów regionu od 10 lat Schaefer pracował dniami i nocami by wypracować plan pomocowy i naprawczy. Schaefer był często wskazywany jako przyszły następca Bouffiera.

 

 

Należał do CDU – partii Angeli Merkel. Zostawił żonę oraz dwójkę dzieci.

 

 

Źródło:

https://www.ndtv.com/world-news/coronavirus-outbreak-german-minister-thomas-schaefer-kills-self-being-worried-about-coronavirus-econ-2202639?pfrom=home-topscroll

youtube/@hrfernsehen

Kiedy cały świat od kilku dni zażarcie walczy z koronawirusem, mała grupka telewizyjnych gwiazd do wczoraj nie wiedziała w zasadzie o jego istnieniu, mimo iż w ich państwie zarażonych było już wtedy kilkanaście tysięcy osób, a o COVID-19 mówiły już wszystkie światowe telewizje.

 

Zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by w zachodnim świecie, ktoś będący osobą publiczną nie wiedział o tak poważnym problemie jak pandemia. Otóż wspomniane osoby, to uczestnicy niemieckiej edycji znanego na całym świecie programu – „Big Brother”.

 

Nowy sezon tego programu rozpoczął się u naszych sąsiadów ponad 2 tygodnie temu, kiedy to koronawirus powoli rozprzestrzeniał się na Starym Kontynencie jedynie we Włoszech. Podczas gdy wirus przenosił się już do kolejnych państw i dochodziło do masowych zarażeń, uczestnicy programu byli już odcięci od świata zewnętrznego, nie posiadając dostępu do internetu czy innych źródeł informacji.

 

Produkcja telewizyjnego show, dopiero wczoraj zadecydowała o wyjawieniu uczestnikom prawdy na temat pandemii, która obejmuje już niemal wszystkie państwa świata. Trzeba przyznać, że zrobiono to w pełni profesjonalnie, tak aby nie spowodować paniki. Do wspomnianego zadania oddelegowano lekarza, aby informacje były w 100% sprawdzone.

 

Reakcje uczestników były skrajne, jednak większość z nich bardzo emocjonalnie przeżyła wiadomości wideo od swoich przyjaciół i rodziny.

 

Zobaczcie sami:

(dostępne tłumaczenie na język angielski)

 

Źródła:

 

youtube/@Virtual DC

 

W dniu wczorajszym media na świecie obiegła informacja o dramatycznych scenach, do jakich doszło w niemieckiej miejscowości Volkmarsen. Kierowca wjechał rozpędzonym mercedesem w tłum ludzi, omijając wcześniej ustawione przez policję barierki. Jak się okazało mężczyzna działał celowo. Wiadomo dziś więcej o okolicznościach zamachu oraz samym sprawcy ataku.

 

Według treści wstrząsających relacji świadków obserwujących całe zajście, kierowca jechał tak, że z zimną krwią taranował będących tam ludzi, którzy zebrali się, aby wziąć udział w tradycyjnym orszaku karnawałowym. Dramaturgii całemu tragicznemu zdarzenia dodaje fakt, że napastnik miał kierować swym autem najprawdopodobniej celowo na dzieci. Wśród co najmniej 30 poszkodowanych, to właśnie też bardzo młode osoby mają być też częścią tego grona.

 

Mówi się, że mężczyzna celowo dodawał gazu, zamiast hamować przy potrącaniu ludzi. Zdołał przejechać odległość około 30 metrów, zanim zatrzymał się kierowany przez niego pojazd, a on został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

Sprawcą ataku okazał się być 29-letni obywatel Niemiec, który zamieszkiwać ma w rejonach miejscowości Volkmarsen. Mężczyzna ten nazywa się Maurice P. i samemu również trafił do szpitala, gdyż został ranny dokonując ataku. To utrudniło możliwość przesłuchania go.

 

Choć najprawdopodobniej, człowiek ten nie był pod wpływem alkoholu, to badane jest czy był on pod wpływem środków psychoaktywnych. Jego zachowanie mogło na to wskazywać.

 

Sąsiad zamachowca mówił w rozmowie ze stacją RTL, że słyszał jak ten wykrzykiwał słowa o tym, że będzie o nim głośno w mediach,  a następnie wsiadł do samochodu.

 

 

Źródło: RTL ; rmf24.pl ; Twitter/@Xy5Z89 ; Twitter/@qasim_mangroria

Fot.: Twitter/@sbalcerac

To kolejne niepokojące doniesienia z naszego kontynentu. Chociaż cały świat żyje tematem rozprzestrzeniania się koronawirusa, a przy tym też sytuacją na północy Włoch, to jednak inne problemy z jakimi mierzyć muszą się przedstawiciele państw europejskich możliwe iż znów dają o sobie znać w wyjątkowo przykry sposób.

 

Do wstrząsających wydarzeń doszło w dniu dzisiejszym u naszych zachodnich sąsiadów. W niemieckim mieście Volkmarsen, kierujący samochodem marki mercedes wjechał w tłum ludzi zgromadzonych na ulicy w związku z organizowaniem i przejściem parady karnawałowej.

 

Na miejsce skierowane zostały służby. Jak podają miejscowe media, człowiek kierujący srebrnym mercedesem, który doprowadził do całego zdarzenia został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

 

Choć na ten moment nie ma zbyt wielu dokładnych informacji dotyczących okoliczności tego dramatycznego zajścia, to jak podaje niemiecki „Bild” rannych zostało co najmniej 15 ludzi. Nie ma potwierdzenia na ten moment, czy mieliśmy do czynienia z celowym działaniem lub nawet atakiem terrorystyczny, czy był to jedynie wypadek.

 

Na miejsce przybyły zarówno siły policyjne, jak i też straż pożarna oraz karetki pogotowia. Przedstawiciele służb przekazali też, że musi zostać wezwany śmigłowiec medyczny.

 

AKTUALIZACJA 16:17: Zdaniem świadków, wśród poszkodowanych są również dzieci. Kierujący pojazdem wjechał w grupę ludzi z takim impetem, że zatrzymał się dopiero po przejechaniu około 30 metrów. Na miejscu działania prowadzić ma duża stosunkowo liczba funkcjonariuszy policji.

 

Czytaj też:

Chcą wywołać wojnę domową u naszych sąsiadów? Akcja służb i zaskakujące doniesienia

 

Źródło: „Bild” ; news.sky.com ; rp.pl ; Twitter/@BRNewsFlash

We wczorajszym zamachu, który miał miejsce w niemieckim Hanau zginęło 11 osób. Jak się okazało wśród nich była Polka.

 

Jak już informowaliśmy na łamach naszego portalu wczoraj w niemieckim mieście Hanau doszło do zamachu, w którym zginęło 11 osób. Jego sprawcą był Tobias R., który zabił również swoją 72-letnią matkę i popełnił samobójstwo.

 

Atak miał podłoże ksenofobiczne, gdyż był wymierzony w osoby o pochodzeniu kurdyjskim.

 

Jak się okazało w zamachu życie straciła tez Polka, która była kelnerką w jednym z zaatakowanych barów.

 

Źródło: warszawawpigulce.pl

Foto: pixinio.com