Justin Gaethje wygrał swoją trzecią z rzędu walkę poprzez nokaut w pierwszej rundzie. Zawodnik pokonał Donalda Cerrone podczas gali UFC on ESPN 16+ w Vancouver.

 

Pojedynek pomiędzy Gaethje i Cerrone był walką wieczoru podczas gali w Vancouver. Gaethje dobrze rozpoczął walkę od serii ciosów, które Cerrone przyjmował na gardę. Na początku widzieliśmy serię low kicków, jednak obaj zawodnicy szybko przeszli do uderzeń bokserskich.

 

Donald Cerrone próbował zbliżyć się do rywala, jednak ten trzymał go na dystans. Gaethje wyprowadził kilka celnych ciosów w szczękę Cerrona, który cały czas próbował atakować rywala.

 

W końcu Justinowi Gaethje udało się wykonać mocny prawy sierpowy, po którym Cerrone upadł na kolana. Zawodnik nie odpuścił już wygranej, wyprowadził serię ciosów, po których przeciwnik nie dał rady się już podnieść. Sędzia zdecydował przerwać walkę, a tym samym Justin Gaethje wygrał kolejną walkę z rzędu nokautem w pierwszej rundzie.

 

Poniżej nagrania z walki:

 

 

 

Źródło: mmarocks.pl

Sporty walki mają to do siebie, że poza wielkimi emocjami zapewniają jeszcze masę efektownych nokautów. Ciężko byłoby wybrać jeden, który określilibyśmy jako najlepszy. Zdecydowanie łatwiej wskazać najdziwniejszych… choć nie mniej efektowny! 

 

Ta walka odbyła się już parę dobrych lat temu, jednak trzeba przyznać, że na zawsze zapisała się w historii. Dwóch wojowników, każdy wierzący w swoją wygraną. Jaki był finał tego pojedynku? Zobaczcie sami!

 

 

Nie śmiemy wątpić, ale powtórzenie czegoś takiego będzie graniczyło z cudem…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Bardzo efektownym nokautem zakończyła się walka podczas karty wstępnej gali UFC 22 w Abu Dhabi. Potężnym ciosem Muslim Salikhov znokautował rywala Nordine’a Taleba.

 

Walka odbyła się w sobotę podczas gali UFC 22 w Abu Dhabi. Rosjanin Muslim Salikhov, który stoczył w UFC trzy walki, dwie z nich wygrał poprzez nokaut. Tym razem popisał się widowiskowym uderzeniem i szybko zakończył walkę.

 

Rosjanin zmierzył się z Nordine’em Talebem. Był faworytem pojedynku i nie zawiódł oczekiwań. Walkę zakończył bardzo szybko, bo już pod koniec pierwszej rundy. Potężny prawy sierpowy prosto w szczękę przeciwnika powalił go na ziemię.

 

Poniżej wideo na którym widzimy uderzenie:

 

 

Źródło: mma.rocks

To miał być tylko spokojny sparing, w którym młody, silny, zdrowy mężczyzna miał szybko rozprawić się ze starszym niepozornym panem. Jak to w życiu bywa – nie ma rzeczy oczywistych i tym razem po raz kolejny mamy tego dowód. 

 

Uśmiech na twarzy, a nawet element lekceważenia był poważnym błędem zawodnika w dłuższych włosach. Tak się sprawia „łomot” i pokazuje, że mimo upływu lat trzeba mieć respekt.

 

 

Swoją drogą, coś nam się wydaje, że w przeszłości zwycięzca tego sparingu mógł być prawdziwych postrachem na ringu, a nawet walczyć zawodowo. Technika, opanowanie, w końcu skuteczność – takie działania nie mogą być przypadkowe…

 

Źródło: YouTube.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com

Polak zwycięzcą walki wieczoru na gali GFC 15 Rosji. W walce wieczoru nie dał szans lokalnemu rywalowi. Zwyciężył przez nokaut już w pierwszej rundzie.

 

Szymon Bajor z łatwością pokonał Ramisa Teregulova na gali w rosyjskiej Penzie. Zawodnicy zmierzyli się w walce wieczoru, która trwała niecałą minutę.

 

Bajor przyjął od samego początku ofensywny styl i znacznie skrócił dystans do rywala. Po serii ciosów na szczękę i korpus, wykorzystał nietrafiony low kick przeciwnika i powalił Teregulova na matę, wcześniej przyciskając go do siatki. Następnie wykończył go w dosiadzie zasypując ciosami na twarz.

 

Cała walka trwała zaledwie 46 sekund i zakończyła się absolutnym zwycięstwem Polaka.

 

To drugie z rzędu zwycięstwo polskiego zawodnika. Ostatnio Bajor zmierzył się z Grzegorzem Cieplińskim na FEN 24 Warszawa, gdzie również nie pozostawił większych szans rywalowi. Podobnie jak w Rosji, tak i wtedy Bajor wygrał już w pierwszej rundzie.

 

Poniżej zapis wideo z walki:

Amanda Nunes znokautowała rywalkę już w pierwszej rundzie podczas ostatniej gali UFC. Brazylijka powaliła ją potężnym wysokim kopnięciem prosto w twarz.

 

Walka Amandy Nunes z Brazylii z Holly Holm zapowiadała się na wyrównaną. Odbyła się na UFC 239 w miniony weekend. Brazylijka przeważała od początku walki, głównie za sprawą kąśliwych niskich kopnięć. Holm odpowiadała cepami, jednak walka nie zanosiła się na rychły nokaut.

 

Po paru klinczach moment odsłonięcia rywali perfekcyjnie wykorzystała Brazylijka. Wykonała wysokie kopnięcie prawą nogą wprost w twarz rywalki powalając ją na ziemię. To ciężki i bardzo widowiskowy nokaut. Sędzie musiał nawet hamować popularną „lwicę” Nunes gdyż ta ruszyła na padającą rywalką. Walka zakończyła się niekwestionowanym zwycięstwem Amandy.

 

Poniżej wideo z kanału UFC Espańol:

Wczoraj w nocy czasu polskiego odbyła się 239 gala UFC w Las Vegas. Wystąpił na niej m. in. Polak Jan Błachowicz, który w bardzo widowiskowym stylu posłał na deski rywala Luke’a Rockholda.

 

Luke Rockhold to były mistrz wagi średniej, który przed walką zapowiadał pewny powrót do mistrzowskiego tytułu w UFC. Na konferencjach oraz w wypowiedziach Amerykanin lekceważył polskiego rywala myślami będąc już w kolejnej walce. „Cieszyński książę”, bo tak nazywają Błachowicza, sprowadził go jednak na ziemię potężnym lewym sierpowym. Teraz polski zawodnik wrócił na zwycięski tor i może stanąć do kolejnych walk w drodze po tytuł.

 

Sama walka była wyrównana. Błachowicz celnie obijał Rockholda niskimi kopnięciami, on zaś odpowiadał uderzeniami na korpus. Jeszcze w pierwszej rundzie Amerykanin przycisnął Polaka do ziemi i próbował wykonań na nim duszenie. Błachowicz opierał się i ostatecznie wyszedł z chwytu. Pod koniec pierwszej rundy Polak trafił Amerykanina solidnym ciosem.

 

Na początku drugiej rundy przeważał Rockhold, najpierw obił rywala dobrą kombinacją bokserską, później znów próbował chwytu z duszeniem pod siatką. Wtedy Jan Błachowicz wyrwał się rywalowi i wykorzystując moment odsłonięcia trafił Amerykanina i trafił go prosto w szczękę potężnym lewym sierpowym. Rockhold padł na deski a sędzia odciągnął polskiego wojownika. Walka zakończyła się nokautem w drugiej rundzie, po której rywal Błachowicza miał problem z ponownym wstaniem na nogi. Poniżej wideo:

Podczas odbywającej się ostatnio w Bydgoszczy gali Envio Fight Night 20, wiele emocji rozbudziła walka przedstawicielek płci pięknej. Anita Bekus zmierzyła się z Eweliną Woźniak. Walka okazała się być wyjątkowym pojedynkiem, a po ciężkim nokaucie jedna z zawodniczek musiała zostać zniesiona na noszach.

 

Starcie obu pań już przed galą rozgrzewało polskich fanów MMA. Motywowane było to m.in. faktem, że pochodząca z Łodzi Anita Bekus pokonała w marcu trzykrotną mistrzynię świata fitness Kamilę Porczyk, kończąc pojedynek w zaledwie 15 sekund. Walka z Eweliną Woźniak już jednak nie poszła po myśli Łodzianki.

 

Anita Bekus wylądowała na deskach przed końcem 1. rundy, kiedy pochodząca z Poznania Woźniak trafiła ją mocnym prawym ciosem. Po tym jak Bekus padła nieprzytomna, konieczna była pomoc medyków i wyniesienie zawodniczki z klatki na noszach.

 

Warto wspomnieć, że Anita Bekus jest prywatnie narzeczoną Marcina Wrzoska, byłego mistrza KSW. Przegrana z Eweliną Woźniak była pierwszą jej porażką w zawodowej karierze.

 

Kochani wczoraj niestety to nie był mój dzień. Dziękuje wszystkim za wsparcie i troskę. Wyglądało to groźnie, ale na szczęście nic mi nie jest. Czuje się bardzo dobrze, serce boli, ale taki jest sport…Cała runda toczyła się wyrównanie, ale to Ewelina trafiła idealnie w punkt… Wielkie gratulacje dla niej. Swoją drogą nokaut to ciekawe doznanie, ale nie mam zamiaru więcej tego powtarzać. Teraz mały odpoczynek i wracam ze zdwojona silą. Spokojnie, ja dopiero zbieram doświadczenie i nie zamierzam odpuścić! Do zobaczenia za kilka miesięcy w klatce – odniosła się do swojej bolesnej przegranej Anita Bekus na Facebooku.

 

Nagranie z nokautu możecie zobaczyć tutaj:

 

 

 

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl ; YouTube/ReactQ 2 ; efm