Taka skandaliczna reklama została wypuszczona w Norwegii. Uderza ona w wiarę chrześcijańską!

Reklama ta ma na celu promowanie norweskiej poczty. Problem jednak w tym, że uderza ona w wiarę chrześcijańską. W reklamie pojawia się Jezus Chrystus, którego ojcem według Norwegów został…listonosz! Reklama trwa 1 minutę.

 

Tu już nawet trudno cokolwiek skomentować. Zobaczcie reklamę i oceńcie:

 

Czy Waszym zdaniem rzeczywiście przesadzili?

 

Źródło: nczas.com

Sporo dyskusji i kontrowersji wywołały informacje przekazane przez portal Aldrimer.no, który z reguły podejmuje tematy związane z obronnością. Podane na jego łamach niepokojące dla wielu Norwegów doniesienia miały zostać potwierdzone w źródłach związanych z wywiadem.

 

Według rewelacji Aldrimer.no, na terytoriach należących do Norwegii zaobserwowane miały zostać rosyjskie siły specjalne. Specnaz przeprowadzać miał ćwiczenia, a także operację rozpoznawczą zarówno na wyspach Archipelagu Spitsbergen, jak i też na terenie kontynentalnej części kraju.

 

Zdaniem portalu, specnaz miał zostać zaobserwowany przez Stany Zjednoczone. Samoloty szpiegowskie miały również umożliwić wykonanie fotografii, na których uchwycono rosyjskie siły specjalne.

 

 

Rosjanie mieli przedostać się na miejsce przy pomocy statków rybackich i udawać cywilów. Zlokalizowana miała zostać także łódź podwodna, która używana jest do transportowania oddziałów specjalnych. Rosja według tych ustaleń miała wykorzystać nowoczesne środki elektroniczne do zbadania obiektów infrastruktury należącej do Norwegów.

 

Jak wskazują zapisy umowy z 1920 roku, teren wysp Archipelagu Spitsbergen nie może być wykorzystywany przy okazji realizacji wojskowych celów. O całej sprawie ma być poinformowane dowództwo NATO, jednak rząd w Oslo ma zbytnio nie komentować jak na razie zaistniałej sytuacji.

 

Strona rosyjska natomiast, za pośrednictwem swojej ambasady w stolicy Norwegii zaprzeczyła tym rewelacjom i oświadczyła, że w jej opinii cała ta sytuacja jest prowokacją, mającą na celu postawienie Rosji w złym świetle.

 

Pomiędzy stroną rosyjską i norweska niejednokrotnie dochodziło już do spięć, w których tłem była w dużej mierze kwestia połowów ryb w rejonie Spitsbergenu. Rosjanie mają posiadać na tamtejszej wyspie kopalnie węgla kamiennego, a także prowadzić poszukiwania gazu oraz ropy.

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; aldrimer.no

Fot.: Wikimedia Commons

Wycieczki zwykle kojarzą nam się z czymś przyjemnym. Niestety nie tym razem. Dwie, młode dziewczyny wypoczywały w Maroko. Podczas wyprawy turystycznej spotkały terrorystów, którzy ścięli im głowy. 

Dwie młode kobiety Louisa Vesterager Jespersen i Maren Ueland ze Skandynawii (Norwegii i Danii) same wybrały się na wycieczkę turystyczną po Maroko. Podczas wyprawy po górach Atlas napotkały terrorystów z ISIS, którzy zabili je ścinając im głowy. Dziewczyny zostały zabite w grudniu zeszłego roku.

Do bestialskiego czynu na jednej z kobiet przyznał się 25-letni Abdessamad Ejjoud, 27-letni Younes Ouaziyad  przyznał się do zabicia drugiej, 33-letni Rachid Afatti również został skazany – nagrywał całą sytuację swoim telefonem komórkowym.

Jaki jest wyrok?

Antyterrorystyczny sąd w Maroku skazał trójkę na karę śmierci. Zwyrodnialcy stwierdzili, iż są bojownikami Państwa Islamskiego. ISIS nie wzięło jednak na siebie odpowiedzialności.

„Najbardziej sprawiedliwe byłoby dać tym bestiom karę śmierci, na którą zasługują.” – powiedziała matka Louisy Vesterager Jespersen – zabitej dziewczyny z Danii.

The Guardian donosi, że śledczy nazwali zabójców „krwiożerczymi potworami.”

„Oczekujemy wyroków, które odpowiadają okrucieństwu przestępstwa.” – zaznaczył prawnik jednej z poszkodowanych rodzin.

Źródło: o2.pl

Foto: Pixabay.com

 

 

Polski Lotos wraz z norweskim koncernem AkerBP odkryli duże złoże ropy naftowej na norweskim szelfie. Pierwsze szacunki określają wartość złoża w przedziale 533 mln a 1,33 mld dolarów amerykańskich.

 

To przy obecnych kursach równowartość ponad 5 miliardów złotych przy najlepszym scenariuszu. Eksperci przewidują, że złoże może być jeszcze większe. W tym celu trwają dalsze prace, które pozwolą określić dokładną głębokość i rozmiar występowania ropy w szelfie.

 

„AkerBP niebawem zakończy prace wiertnicze Liatårnet w ramach licencji 442 na obszarze NOAKA. Prace badawcze udowodniły istnienie zasobów ropy szacowanych na 80-200 mln boe” – tłumaczy komunikat koncertu portal „Energetyka24”. To znakomite wieści zarówno dla norweskich przedsiębiorstw jak i polskiego Lotosu, który wkrótce ma połączyć się z Orlenem i umocnić się na rynku koncernów paliwowych w Europie, a nawet na świecie.

 

Udział Grupy Lotos we wspomnianej koncesji wynosi blisko 10%, dokładnie 9.74. Większościowym udziałowcem są oczywiście Norwegowie. To oznacza potencjalne zyski dla Polski, bowiem zarówno Lotos jak i Orlen to spółki skarbu państwa. Polskie firmy aktywnie uczestniczą w wydobyciach na Morzu Norweskim.

 

Oprócz ropy działają także w segmencie gazu ziemnego. W nadchodzących miesiącach rozpocznie się także budowa gazociągu Baltic Pipe, który połączy Norwegię, Danię i Polskę oraz zapewni większą niezależność kraju od dostaw z Rosji.

 

Po odkryciu ropy czas na przygotowania do wydobycia surowca. Na razie nie określono kiedy mogą zacząć się nad nim prace, jednakże będzie miało ono charakter komercyjny.

 

Źródło: energetyka24

foto: pxhere

W tym tygodniu 27-letni Norweg skazany został za wykorzystywanie seksualne kilkuset chłopców. 

Do złych wydarzeń doszło w Norwegii. Jest to najprawdopodobniej największy przypadek wykorzystywania seksualnego w tym kraju.

27-letni Norweg stworzył w Internecie fikcyjny profil pod nazwą Sandra. Dziewczynkę udawał przez kilka lat. Oszukiwał i groził tylko po to, by zdobyć filmy o charakterze seksualnym. Udało mu się uzyskać filmy od 460 chłopców w wieku 16 lat.

Za wysłanie widea obiecywał słodycze, lub iPhona i żądał kolejnych. Jeśli ktoś nie chciał wypełnić jego prośby groził, że filmiki upubliczni. Czasem nawet dochodziło do spotkań mężczyzny z chłopcami.

Jak informują norweskie media 27-latek skazany został w piątek na 16 lat więzienia. Zarzuty dotyczyły aż 270 ofiar. Mężczyzna jednak nie przyznał się do wszystkich zbrodni.

Musi zapłacić także prawie 19 milionów norweskich koron dla ofiar.

Jak się okazuje zatrzymany został już w 2016 roku, ale szybko go zwolniono.

Aresztowano go ponownie kilka miesięcy później, jednak dopiero teraz zapadł wyrok ostateczny.

Jak donosi PolsatNews wyrok należy do najsurowszych orzeczonych w związku z wykorzystywaniem seksualnym w kraju skandynawskim, zgodnie z twierdzeniem prokuratury.

Źródło: polsatnews.pl

Foto: Pixabay.com